Bardzo dziękuję za tę rozmowę, naprawdę. Ale chcę zapytać coś bardzo konkretnego żeby nie wyjść z tego wątku z pustymi rękami. Jeśli w rozkładzie mam Puchy jako dominantę i szukam sprawczości, to co mam zrobić z takim wynikiem? Pominąć go i tasować od nowa czy jakoś z tym pracować? 🙂
Moment, bo chcę wrócić do czegoś co powiedziała Rena wcześniej o Puchach jako kierunku pytania a nie odpowiedzi. Czy to znaczy że Puchy w pozycji rady działają inaczej niż Puchy w pozycji przeszkody? Bo jeśli tak, to cały mój sposób czytania dominant wymaga przeglądu.
I to jest chyba najważniejsza rzecz do zapamiętania z całej tej dyskusji. Żywioł jako dominanta to temat rozkładu, a nie jego wyrok. Przy runach Laguz jako dominanta też mi długo wyglądała jak ostrzeżenie, a okazywało się że to jest po prostu soczewka przez którą patrzy cała wróżba
To mnie bardzo porządkuje. ja miałam pytanie o działanie i dostałam same Puchy,i teraz rozumiem czemu czułam że to nie odpowiada na moje pytanie. Nie odpowiadało, bo mówiło o zupełnie innej warstwie. Dadzbog, myślę że twój problem z "jak to się potoczy" jest podobny do mojego.
Sluchajcie, ale mam pytanie trochę z boku. Czy jest jakiś rozkład który szczególnie dobrze działa właśnie przy pytaniach o sprawczosc? Bo Celtic Cross daje dużo, ale często gubi się w tym co będzie a co zależy ode mnie. Może jest coś prostszego?
Trójka którą opisała Jagienka jest blisko układów decyzyjnych które opisuje Rachel Pollack w kontekście kart jako narzędia samopoznania, bez ezoterycznego uzasadnienia. Konkretna pozycja "co ode mnie zależy" wymusza na czytającym szukanie w karcie aspektu sprawczego, nawet jeśli wypadnie tam Puch. I to jest moim zdaniem kluczowe, bo Puch w pozycji sprawczości nie mówi "nic od ciebie nie zależy", mówi "twoja dźwignia tutaj jest emocjonalna".
Boże, ale ta rozmowa jest niesamowita, naprawdę dziękuję wam wszystkim. Mam małe pytanko, przepraszam ze przerywam: jeśli ktoś w ogóle nie czuje żywiołów i na przykałd nie rozróżnia instynktownie Puchów od Buław, to od czego zacząć? Czy to jest coś co się trenuje czy bardziej wyczuwa z czasem?
I może właśnie taka praca z żywiołami, zamiast szukania odpowiedzi na konkretne pytanie, dałaby mi więcej w tym momencie. Myślę że szłam na skróty, chciałam żeby karty powiedziały co robić, a może najpierw trzeba nauczyć sie z nimi rozmawiać. Nie wiem czy to dobry wniosek ale taki mi wychodzi z tej rozmowy.
