Zrobiłam sobie rozkład i wyszły mi same Jedynki - As Kielichów, As Mieczy i As Pentakli. Niby powinnam być szczęśliwa, same początki, nowe energie, a ja czuję się gorzej niż przed rozkładem. Siedzę z tym od kilku dni i nie wiem, co o tym myśleć. Czy ktoś miał coś podobnego? Czy to znaczy, ze źle interpretuję te karty, czy może coś jest nie tak ze mną? 😉
Trzy Jedynki naraz to nie jest mały sygnał. Ale zanim zacznę cokolwiek interpretować - jakie pytanie zadałaś przed rozkładem? To bardzo zmienia sens całości. As Mieczy w zestawie z Asem Kielichów może oznaczać coś zupełnie innego, jeśli pytałaś o relację niż jeśli pytałaś o pracę albo w ogóle bez konkretnego pytania.
Ale czy Jedynki nie są zawsze pozytywne? Gdziekolwiek czytam o kartach, to wszędzie piszą, że As to nowy początek, iskra, szansa. Czy to możliwe, że trzy nowe początki naraz to jest za dużo i dlatego czujesz się gorzej?
Trzy Jedynki to numerologicznie bardzo mocny przekaz. Jedynka to wibracja początku, ale też wibracja ego i samodzielności. Trzy razy ta sama wibracja może wzmacniać poczucie osamotnienia bo jedynka z natury idzie sama. Warto sprawdzić, jaka jest twoja liczba życia - jeśli też jesteś jedynką, to ten rozkład może mówić o czymś głębszym.
No to masz całkiem czytelny obraz. As Kielichów w przeszłości sugeruje, że coś emocjonalnie się zaczynało albo otwierało. As Mieczy teraz - i to może być właśnie źródło tego gorszego samopoczucia, bo Miecze w ogóle nie są wygodne, nawet Asy. To karta jasności i cięcia, ale cięcie boli nawet jeśli jest konieczne. As Pentakli przed tobą to stabilizacja, ale ona jeszcze nie nadeszła.
A od jak dawna czujesz się gorzej? Pytam, bo zastanawiam się, czy to nie jest tak, że zrobiłaś rozkład właśnie dlatego, że już było gorzej, a teraz to wiążesz z kartami. Karty mogły po prostu pokazać to, co już było
Ja miałam kiedyś podobną sytuację, wyszedł mi sam As Kielichów i też płakałam zamiast się cieszyć. Pani, która mnie uczyła, powiedziała mi wtedy, że otwarcie się na nowe emocje często najpierw otwiera to, co było zamknięte i bolało. Może te Jedynki mówią, że coś się odkorkowuje, a nie że wszystko od razu będzie lepiej.
Chcę dodać jeden wątek. Trzy Asy z trzech różnych żywiołów - woda, powietrze, ziemia - i brakuje ognia. Brakuje Asa Różdżek. Może właśnie to mowi o tej samotności albo gorszym samopoczuciu - jest potencjał w emocjach, umyśle i materii, ale brak iskry, brak energii do działania. To by dużo tłumaczyło.
ale czy to możliwe żeby analizować brakujące karty w trzykartkowym układzie? wydaje mi sie że to troche naciagane, bo z 78 kart w rozkładzie trzech możesz dostac doslownie wszystko i niema sensu pytac czego nie ma. Sigilia_D nie mowie że się mylisz, ale mnie to trochę dziwi jako metoda
Nie wiedziałam, że aż tyle można z tego wyciągnąć. Z tym brakiem ognia - to jakoś pasuje, bo rzeczywiście nie mam teraz energii do niczego. Wstaję i wszystko mnie przytłacza. Czy to znaczy, że powinnam coś z tym zrobić aktywnie, czy karty same w sobie mi to pokazują i wystarczy być świadomą?
Karty pokazują, ale nie działają za ciebie - to chyba najważniejsza rzecz. As Mieczy w terazniejszosci to bardzo dosłowna karta: coś wymaga od ciebie jasności myślenia i decyzji, nawet jeśli jest to niewygodne. To nie jest czas na siedzenie i czekanie aż przejdzie. Pytanie do ciebie: czy jest jakaś decyzja, którą odkladasz? Coś, o czym wiesz, że trzeba to przemyśleć, ale wolisz nie?
Dobra, to co teraz? Rozumiem ze karty pokazuja, ale jak mam działać jeśli nie mam energii do niczego? Energetyczka wspomnialas o decyzji - ale decyzja o czym? O tym żeby wstać z łóżka? Dosłownie to jest teraz mój poziom
As Mieczy nie pyta cię o motywację. On pyta o jasność. Czy wiesz, co cię właściwie przytłacza - co konkretnie? Bo to moze być wlasnie to, czego ta karta szuka. 😉
Ale jak można wiedzieć i nie wiedzieć jednocześnie? Naprawdę pytam, bo mi to nie bardzo gra.
Jedni mówią, że karty wyciągają to, co jest w podświadomości, inni że naprawdę prognozują. Myślę, że w tym przypadku oba ujęcia dają ten sam wniosek - coś jest do przepracowania i to coś leży w samej Moonchild, nie na zewnątrz.
no właśnie - bo teraz nie jesteśmy w żadnym znaku ognistym. Więc z tą aktywacją splotu bym uważała. Ale sama idea pracy z Manipurą ma sens, tylko nie dlatego że "teraz czas". Raczej dlatego, że objaw - brak energii do działania - wskazuje na tę czakrę niezależnie od pory roku.
Zatrzymajmy się chwilę na tym co napisała Moonchild - "wszystko naraz i nic konkretnego". To jest bardzo ważna informacja. Taki stan często pojawia się kiedy jest dużo otwartych procesów jednocześnie i żaden nie ma ujścia. Trzy Asy to właśnie to - trzy rzeczy zaczęte, żadna niezakończona. Pytanie do niej: czy w życiu masz teraz kilka spraw zawieszonych w połowie? 😉
Tak. Praca, relacja, zmiana miejsca zamieszkania ktora rozważam od dawna. Żadna z tych rzeczy nie jest ani zakończona ani zaczęta porządnie. Chyba tak.
oj, O, to brzmi dokładnie jak te trzy Asy. Każdy z innej dziedziny życia. Praca to Pentakle, relacja to Kielichy, a zmiana miejsca - Miecze może? Bo decyzja, myślenie, wybór.
szczerze, czytam to wątku od dłuższego czasu i mam jedno pytanie - czy te trzy zawieszone sprawy są ze sobą powiązane? Znaczy, czy decyzja w jednej pociągnęłaby za sobą pozostałe?
Chyba tak. jak zdecyduję o miejscu zamieszkania to zmienia sie praca i zmienia się relacja. To wszystko jest ze sobą splątane. Może dlatego wszystko stoi.
I może wlasnie to mówi As Mieczy w teraźniejszości. Nie żeby podjąć trzy decyzje naraz, tylko żeby zobaczyc tę jedną, od której wszystko zależy. Bo jak rozumiem, zmiana miejsca jest tą pierwotną, od której reszta się toczy?
Tak, zmiana miejsca jest chyba ta pierwsza. Jak o tym teraz mysle to właściwie wszystkie inne rzeczy są zawieszone właśnie dlatego, że to jedno pytanie zostało bez odpowiedzi. I chyba od roku unikam go jak ognia.
No i mamy serce sprawy. As Mieczy w teraźniejszości przy pytaniu unikniętym od roku - to nie jest przypadek. Ta karta nie daje spokoju dopóki decyzja nie zapadnie. Dlatego właśnie czujesz się gorzej mimo że chcesz lepiej - bo karty pokażą ci to co jest, a nie to co chcesz zobaczyć.
Ale chwilę - to znaczy że ten rozkład właściwie powiedział jej żeby się wyprowadzić? Bo to brzmi jakby karty dawały konkretne polecenia i trochę mnie to niepokoi.
To jest dobre pytanie i szczerze nie wiem. Relacja jest na odległość, więc jakby i jedno i drugie się przeplata. Nie wiem co jest przyczyną a co skutkiem.
Właśnie miałam napisać podobne pytanie. Bo jak czytam ten rozkład - As Kielichów w przeszłości,to może oznaczać że relacja była impulsem do myślenia o zmianie? Że najpierw pojawiło się uczucie, a potem pytanie o miejsce?
