Szczerze, sama nie wiem. Zaczęłam od pytania o Dwójki bo miałam konkretny rozkład i konkretną kartę. Ale im dłużej czytam tę rozmowę, tym bardziej czuję że mój właściwy problem jest właśnie ten lęk przed własnymi myślami. Karta jest jakby tylko wierzchołkiem tego. Więc może Laurencja99 ma rację, że to są dwa osobne tematy?
Nie muszą być osobne. Karta która wychodzi w rozkładzie może stać się punktem skupienia w pracy z tym co pokazuje. Ale tylko jeśli wiesz co robisz, bo inaczej ryzykujesz że nakręcasz zamiast rozładowujesz. Mam pytanie do ciebie, bo to ważne: czy ten lęk przed własnymi myślami jest stały, czy pojawia się w konkretnych sytuacjach?
To co opisujesz to brzmi jak klasyczna Dwójka Mieczy w działaniu. Ta karta często pojawia sie właśnie wtedy kiedy ktoś wie, tylko nie chce wiedzieć. Mam pytanie, czy w tym rozkładzie który zrobilas wcześniej była jakaś karta która cię zaskoczyła albo wywołała silną reakcję emocjonalną?
Gwiazda przy ciężkim otoczeniu to jest naprawdę interesujaca kombinacja. Jak wyglądał ten rozkład, na jakiej pozycji była Gwiazda? Bo to mocno zmienia odczyt.
Gwiazda w ciężkim otoczeniu to często sygnał że jest wyjście, tylko że nie stamtąd gdzie szukasz. Nie z tej drogi którą masz przed oczami, ale z innego kierunku który jeszcze nie jest oczywisty. Przynajmniej tak to czytam kiedy ona mi wychodzi przy kartach napięcia.
Mogę opisać rozkład, tylko że to był ten prosty, trzech kart. Gwiazda była na trzeciej pozycji, czyli ta która mowi o możliwym kierunku albo wyniku. Pierwsza to była właśnie Dwójka Mieczy, środkowa karta była Dziesięć Buław. I teraz sama widzę że to brzmi ciężko, bo Buławy z Dziesięć to obciążenie, a jednak na końcu Gwiazda.
Dziesięć Buław na środku i Gwiazda na końcu. To jest rozkład który mówi że jest wypalenie albo przeciążenie, ale droga przez nie prowadzi do ulgi. Tylko pytanie jest na co ten środek wskazuje, co jest tym przeciążeniem. Czy ty wiesz co to może być?
To jest bardzo ważna obserwacja. Jeśli myśli są ciężarem a nie sama sytuacja, to wracamy do tego co Guslarz94 mówił o funkcji ochronnej lęku. Może warto teraz rzeczywiście ułożyć ten rozkład który opisałem bo czwarta pozycja, "co mi to daje", jest właśnie dla takich sytuacji. Chciałbym wiedzieć co byś tam wyciągnęła.
Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i nie odzywałam się, ale chcę zapytać o coś co mnie nurtuje. Czy te myśli których się boisz to są myśli o osobie z relacji, czy o sobie samej? Bo to, co opisujesz z tymi Dwójkami, trochę przypomina mi coś co sama przeżywałam. I u mnie to był strach przed tym co o sobie myślę, nie przed tym co o kimś myślę.
To co napisałaś na końcu, o decyzji której się wstydzisz, to jest chyba clou całej rozmowy. Bo to nie jest już pytanie o Dwójki ani o rozkład. To jest pytanie o to, dlaczego pewne własne pragnienia nam się wydają niezasłużone albo złe. Ja to znam. U mnie to wychodziło w snach i długo nie rozumiałam skąd ta niechęć do własnych myśli. Chcę zapytać, bo to ważne: czy ten wstyd pojawia się dlatego, że ta decyzja narusza coś zewnętrznego, oczekiwania innych, czy dlatego że ty sama ją oceniasz?
to co napisałaś jest bardzo precyzyjne i myślę że właśnie w tym miejscu rozkład zaczyna mieć sens jako całość. Dwójka Mieczy to zasłonięte oczy, Dziesięć Buław to ciężar który niesiesz, a Gwiazda na końcu to nie obietnica że będzie dobrze, ale sygnał że jest w tobie coś co wie dokąd iść, nawet jeśli ty świadomie tego nie chcesz jeszcze zobaczyć. Teraz mam pytanie które może być trudne: czy ta decyzja, której się wstydzisz, jest już podjęta, tylko jej nie akceptujesz, czy naprawdę jeszcze nie wiesz?
