Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na duchowe poświęcenie - karty a ścieżka mistrzowska

Strona 1 / 2

Wpisy: 288
Rozpoczynający temat
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

Mam do was pytanie, bo siedzę nad tym od dłuższego czasu i nie wiem jak to ugryźć. Chodzi o rozkład, który robię sobie i mojej nauczycielce - no, nie jej konkretnie, ale w kontekście naszej relacji i nauki. My mamy zupełnie inne podejście do ścieżki. Ona idzie bardzo ascetycznie, zero skrótów, zero intuicji bez podstaw teoretycznych, wszystko według systemu. Ja czuję, że muszę działać bardziej z wnętrza, bo inaczej karty dla mnie nic nie znaczą. Wyciągnęłam w rozkładzie na to pytanie między innymi Hierofanta i Kapłankę naraz - i nie wiem co z tym zrobić. Ktoś miał podobny układ przy pytaniu o relację mistrz-uczeń?


Odpowiedz
54 odpowiedzi
Wpisy: 131
(@glifomistrz54)
Połączone: 2 lata temu

Hierofant i Kapłanka naraz to chyba dwa bieguny tej samej energii, nie? Hierofant to ten system, tradycja, reguły. Kapłanka to wiedza wewnętrzna, ta cicha. Jakby karty ci mówiły, że jedno i drugie jest na swoim miejscu, tylko ty stoisz pośrodku i nie wiesz, na ktore popatrzeć. Ale zanim cokolwiek powiem więcej - jakie były pozostałe pozycje? Bo bez kontekstu rozkładu to trochę wróżenie z fusów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Glifomistrz54 Masz rację, powinam była wrzucić cały rozkład od razu. Robiłam keltski krzyż. Na pozycji "co przekracza" był Hierofant, na "co jest pod spodem" Kapłanka. Na pozycji "co jest przed tobą" wyszedł Sąd. I teraz sama nie wiem czy to sygnał żeby iść dalej tą drogą mimo trudności, czy może wręcz przeciwnie - że ten Sąd mówi o jakimś przebudzeniu, które wymaga zmiany nauczyciela albo metody.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@nokturnia96)
Połączone: 7 miesięcy temu

Hej, a co miałaś na samym centrum rozkładu? To dla mnie zawsze kluczowa pozycja przy pytaniach o relacje. Pytam bo Sąd na pozycji "co jest przed tobą" brzmi dla mnie raczej pozytywnie - jakby ta ścieżka, mimo że trudna, prowadziła do czegoś ważnego. Ale mogę się mylić, jeszcze się uczę.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

Kapłanka pod spodem to bardzo silny sygnał, że twoja własna intuicja jest fundamentem całej tej sytuacji, nawet jeśli jest niewidoczna na powierzchni. Hierofant przekraczający to ten zewnętrzny system, który ci coś blokuje albo z którym jesteś w napięciu. Przy Sądzie przed tobą powiedziałabym, że karty wskazują na konieczność pełnego przebudzenia - możliwe, że ta relacja mistrz-uczeń musi się zasadniczo zmienić, żebyś mogła przejść dalej


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1511

@Sigilia_D Chwileczkę, bo ta interpretacja Hierofanta jako "blokady" to dość duże uproszczenie. Hierofant na pozycji "co przekracza" niekoniecznie mówi o konflikcie. To może być coś, co stoi ponad sytuacją - jakiś porządek, który trzeba uwzględnić, a nie obalić. Przy ścieżce mistrzowskiej to szczególnie ważne rozróżnienie. Jaką talię miałaś w ręku?


Odpowiedz
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Wiciol Rider-Waite, standardowo. I właśnie to mnie kręci - bo u mnie Hierofant nigdy nie kojarzy się z czymś negatywnym, raczej z autorytetem, który ma sens. Ale w tej relacji z nauczycielką czuję, że jej metoda jest słuszna, tylko ja jakoś przy niej umieraram. To jak siedzieć na dobrej glebie i nie rosnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@pytonissa86)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz - że metoda jest dobra ale przy niej nie rośniesz - to brzmi jak coś, przez co przechodziłam. Miałam nauczyciela, który wiedział swoje, ale jego rytm kompletnie nie był moim rytmem. Karty mi to też kiedyś pokazały, tylko inaczej. Mam pytanie: a co wyszło na pozycji "nadzieje i obawy"? Bo to często najbardziej szczere miejsce w keltskim krzyżu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Pytonissa86 Na nadziejach i obawach wyszedł mi Pustelnik. I to jest właśnie ta pozycja, która mnie najbardziej zatrzymała. Bo nie wiem czy to obawa przed samotnością na tej ścieżce, czy nadzieja, że znajdę własną drogę w ciszy. Albo jedno i drugie naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 1116
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Pustelnik na nadziejach i obawach przy pytaniu o relację mistrz-uczeń to chyba jasny sygnał, że gdzieś w środku wiesz, że musisz iść sama. Przynajmniej przez jakiś czas. Ja bym to odczytała tak, że ta nauczycielka zrobiła swoje i teraz pora na twoją własną ścieżkę. Czasem mistrz jest potrzebny tylko do pewnego etapu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1511

@Kolczasta To nie jest takie proste. Pustelnik na tej pozycji wcale nie musi oznaczać separacji. Może wskazywać na potrzebę wewnętrznego wyciszenia w ramach tej relacji - że trzeba znaleźć własną ciszę, nie uciekać od mistrza. W tradycji inicjacyjnej etap Pustelnika to nie opuszczenie nauczyciela, tylko schodzenie głębiej pod powierzchnię nauki.


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@glifomistrz54)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie do was obu - bo spieracie się o Pustelnika, ale żadne z was nie zapytało o to, co było na pozycji "wynik końcowy". Bez tego cały rozkład wisi w powietrzu. Co tam wyszło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Glifomistrz54 Masz całkowitą rację, przepraszam że nie wrzuciłam od razu całości. Na wyniku końcowym wyszedła mi Cesarzowa. I to mnie zaskoczyło chyba najbardziej z całego rozkładu, bo nie za bardzo widzę ją w kontekście duchowej ścieżki. Raczej kojarzy mi się z materią, płodnością, ziemią.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@nokturnia96)
Połączone: 7 miesięcy temu

Cesarzowa jako wynik przy pytaniu o ścieżkę mistrzowską... to ciekawe. Może to nie chodzi o samą metodę nauki, tylko o to żeby ta wiedza zaczęła w tobie żyć i rodzić owoce? Nie wiem czy to trafne, ale pierwsze skojarzenie jakie mi przyszło to że ta ścieżka ma zakwitnąć, a nie byc tylko teoria.


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Cesarzowa na wyniku końcowym przy takim układzie jak opisujesz - Kapłanka w fundamencie, Sąd przed tobą - dla mnie to mówi o tym, że przebudzenie, do którego zmierzasz, ma być twórcze i wcielone. Nie czysto intelektualne. I może właśnie dlatego twoja nauczycielka, choć mądra, jest dla ciebie za sucha - bo twoja ścieżka wymaga czegoś więcej niż systemu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 115

@Adeptka Dokladnie to samo czulam czytając ten rozkład. Cesarzowa jako finał przy Hierofancie i Kapłance to jakby karty mówiły: weź to co jest z tradycji i to co jest z wnętrza, i zrób z tego coś żywego. Może ten konflikt z nauczycielką jest częścią procesu, a nie problemem do rozwiązania?


Odpowiedz
Wpisy: 1511
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z kierunkiem, ale chciałbym zapytać - bo nikt jeszcze tego nie poruszył - jakie karty były na pozycjach czwartej i piątej, czyli "co jest za tobą" i "co jest możliwe"? Przy rozkładzie dotyczącym ścieżki te dwie pozycje często pokazują skąd ta różnica podejść wogóle się wzięła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Wiciol Za mną był Kochanek - i tak, wiem jak to brzmi przy pytaniu o mistrzowski rozwój. Ale u mnie Kochanek zawsze wychodzi przy wyborach wartości, nie romantyce. Na piątej pozycji miałam Gwiazdę. Czyli jakby - w przeszłości stał wybór, a przed tym wyborem jest nadzieja i orientacja.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@chalcedonka56)
Połączone: 2 lata temu

Kochanek za tobą to moim zdaniem klucz do całego pytania. Kiedys podjełaś jakiś ważny wybur - może wtedy gdy zaczełaś tą drogę albo gdy wybrałas tę nauczycielkę - i teraz Gwiazda mówi że masz z czego się orientować. Nie jesteś zgubiona, masz swój kompas. Może dlatego ten konflikt z jej metodą cię nie niszczy, tylko irytuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pytonissa86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 83

@Chalcedonka56 Podoba mi się to "irytuje, a nie niszczy" - to ważne rozróżnienie. Jak to rzeczywiście wygląda od środka? Bo czytam ten rozkład i on nie wygląda jak sytuacja kryzysowa. Wygląda jak napięcie twórcze. Ale może się mylę - ty to czujesz nie my.


Odpowiedz
Wpisy: 288
Rozpoczynający temat
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

To napięcie twórcze - tak to chyba najlepiej można nazwać. Nie czuję że ta relacja mnie niszczy, raczej że mnie... tarze. Jak kamień w tumblerce. Ale mam wrażenie, że jej metoda zakłada, że ja powinnam się dostosować do jej rytmu, a nie szukać swojego. I właśnie tu zaczyna się mój problem z całym tym rozkładem - bo karty zdają się mówić coś zupełnie innego niż ona.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

A jak ona sama mówi o swojej metodzie? Czy to jest coś sformalizowanego, jakaś konkretna tradycja, czy raczej jej własne podejście wypracowane latami? Bo to zmienia znaczenie Hierofanta na pozycji "co przekracza" - czy on reprezentuje konkretny system, czy osobę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Sigilia_D To bardzo dobre pytanie i sama sobie je zadawałam. Ona wywodzi się z konkretnej tradycji, ma to poukładane w pewien system. Ja nie mam takiego zaplecza - szłam bardziej intuicyjnie, zbierając z różnych źródeł. I może właśnie to Hierofant sygnalizuje - że ona stoi za czymś skodyfikowanym, a ja poza tym.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1511

@Zawilec Nie zgodzę się z tym, jak to sobie ułożyłaś. Robisz z Hierofanta trochę wygodną narrację - "ona stoi za tradycją, ja jestem wolnym duchem poza systemem". Brzmi ładnie, ale moim zdaniem odwracasz kartę tak, żeby wyszła na twoją korzyść. Hierofant na pozycji "co przekracza" równie dobrze może mówić, że to TY powinnaś się czegoś nauczyć od tej struktury, a nie że masz prawo ją zignorować. Intuicja bez żadnego zaplecza bywa po prostu chaosem, który sobie tłumaczymy jako wolność.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@nokturnia96)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale właśnie - czy przy rozkładzie na takie pytanie powinno się wcześniej ustalać co dana karta ma symbolizować? Zawsze myślałam, że to karty same mówią co chcą, niekoniecznie to co my chcemy żeby mówiły. 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glifomistrz54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Nokturnia96 No i tu jest chyba sedno różnicy między podejściami. Jedni ustawiają intencję przed rozkładem, drudzy pozwalają kartom mówić swobodnie. Mam wrażenie, że ten wątek dotyczy właśnie czegoś podobnego - różne podejścia do tej samej materii.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@pytonissa86)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co powiedziałaś o "taraniu jak kamień w tumblerce" - to ważny obraz. Ale mam pytanie: czy to tarcie pochodzi od jej metody jako takiej, czy od tempa które ona narzuca? Bo to dwie różne rzeczy i karty mogą je pokazywać różnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Pytonissa86 Dobre rozróżnienie. Myślę, że bardziej tempo i forma niż sama treść. Ona jest bardzo... ceremonialna. Każdy krok musi być we właściwej kolejności. Ja naturalnie skaczę, cofam się, znowu skaczę. I ona to traktuje jak błąd, nie jak inny styl.


Odpowiedz
Wpisy: 1116
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie dlatego Kochanek za tobą ma sens - bo ten wybor stylu został już dokonany dawno temu, to część ciebie. Nie da się z tego wyjść bez utraty czegoś ważnego. Cesarzowa na końcu potwierdza że ta twórczość, ta nielinearnośc, jest twoją siłą, nie slaboscia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1511

@Kolczasta Ale Cesarzowa na wyniku nie musi walidować dotychczasowego stylu - może też wskazywać na dojrzałość, która z czegoś wynika. może właśnie z nauczenia się jakiegoś porządku, który teraz wydaje się obcy? Nie zakładałbym od razu że karty mówią "zostań jaka jesteś".


Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 590

@Wiciol To ciekawe, bo w numerologii Cesarzowa to trójka - ekspansja, ale też synteza. Może karty nie mówią ani "idź sama" ani "zostań w systemie", tylko "połącz te dwa porządki w coś trzeciego"? To by tłumaczyło ten zaskakujący wynik przy tak napięciowym układzie.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@chalcedonka56)
Połączone: 2 lata temu

Ale żeby połączyc dwa porządki to musisz je oba znać, nie? Pytanie jest czy ona jest gotova dać ci tyle czasu żebyś poznała jej system, zanim zaczniesz robić z nim co chcesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Chalcedonka56 I tu leży pies pogrzebany. Ona raczej oczekuje pełnego podporzadkowania się metodzie najpierw, a dopiero potem "wolności". A ja nie wiem czy to jest dla mnie droga - bo mam wrażenie, że ta faza "najpierw całkowite poddanie" moze trwać latami.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

Latami to normalne przy ścieżce inicjacyjnej. Naprawdę. Pustelnik na nadziejach i obaawch może właśnie o tym mówić - że boisz się że to potrwa za długo, że zostaniesz z jej metodą zamiast ze swoją. To uzasadniona obawa.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

Hej śledziłam od jakiegoś czasu i mam jedno pytanie, bo coś mnie tu zastanawia. Powiedziałaś że jej metoda jest ceremonialna i porządkowa. Ale czy ona w ogóle wie jak ty pracujesz? Czy ten konflikt jest otwarty, czy raczej wewnętrzny i karty są pierwszym miejscem gdzie go artykułujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Nemezis94 Szczera odpowiedź: głównie wewnętrzny. byłam z tym do kart właśnie dlatego, ze nie wiedziałam jak to ubrać w słowa do niej. I teraz patrząc na ten rozkład myślę, że może powinnam po prostu... powiedzieć jej wprost. Choć nie wiem jak ona zareaguje.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@nokturnia96)
Połączone: 7 miesięcy temu

A czy karty cokolwiek mówiły o komunikacji między wami? Zastanawiam się czy w keltskim krzyżu nie ma jakiejś pozycji która by na to wskazywała. Bo rozkład brzmi jakby pokazywał wewnętrzny pejzaż, ale nie dynamikę relacji wprost.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1511

@Nokturnia96 Keltski krzyż nie jest rozkładem relacyjnym z natury, choć można go tak czytać. Jeśli pytanie dotyczyło relacji dwóch osób, lepiej sprawdziłby się rozkład na dwie ścieżki albo lustro. Ale skoro mamy to co mamy - i tak jest z czego czytać. Tyle że odpowiedź na to "co między nami" może być ukryta właśnie w Gwieździe.


Odpowiedz
(@glifomistrz54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Wiciol A jak Gwiazda na piątej pozycji - "co jest możliwe" - mogłaby mówić o komunikacji? Szczerze pytam, bo tej pozycji zawsze mi trudno cokolwiek konkretnego przypisać.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1511

@Glifomistrz54 Gwiazda to nadzieja i nawigacja - w kontekście komunikacji mogłoby to oznaczać, że rozmowa jest możliwa i że jest z czego się zorientować, żeby ją zacząć. Ale to tylko jeden trop. Ważniejsze że Zawilec wspomniała, że Gwiazda wyszła po Kochanku za plecami - to sekwencja która mówi: dokonałaś wyboru wartości, a teraz masz wskazówkę jak do przodu. Może ta wskazówka to właśnie bezposrednia rozmowa.


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@glifomistrz54)
Połączone: 2 lata temu

Hej wracając do tego co Wiciol rzucił na końcu - ze Gwiazda wyszła po Kochanku z odwróceniem albo coś w tym stylu. Zawilec,możesz przypomnieć jak dokładnie wyglądał układ tych kart? Bo ja gubię się już trochę w tym co gdzie było.


Odpowiedz
Wpisy: 288
Rozpoczynający temat
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

Okej,pokrótce: Kochanek na pozycji tego co minęło, Hierofant jako przeszkoda, Pustelnik na nadziejach i obawach, Gwiazda jako to co możliwe, Cesarzowa jako wynik. Plus Wieża gdzieś w środku, chyba na pozycji tego co nad pytaniem. Gwiazda nie była odwrócona, ale leżała w cieniu tej Wieży właśnie.


Odpowiedz
Wpisy: 1511
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

To zmienia odczytanie mocno. Gwiazda w cieniu Wieży to nie jest "spokojnie, wszystko się ułoży" - to jest nadzieja,która wyłania się po rozpadzie czegoś. Pytanie jest: co musi się rozpaść? Relacja z mistrzynią, metoda, czy jakieś przekonanie o sobie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 590

@Wiciol Albo wszystkie trzy naraz. Wieża rzadko jest selektywna. I jeśli Cesarzowa jako wynik jest numerologicznie trójką, to ten "rozpad i synteza" ma ręce i nogi - najpierw musi coś spaść, żeby powstało miejsce na nowe połączenie.


Odpowiedz
Wpisy: 1116
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Ale poczekajcie - mamy Wieżę jako to co "nad pytaniem", czyli jakiś nadrzędny kontekst, tak? To chyba nie znaczy że Wieża musi się wydarzyć tylko że jest tłem całej sytuacji? Nie chcę żeby Zawilec się niepotrzebnie nastraszała.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nokturnia96)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Kolczasta Ale czy Wieża jako tło nie jest jeszcze bardziej mowiaca niż Wieża jako wynik? Jeśli to jest stały kontekst tej relacji, to chyba znaczy że napięcie jest wbudowane w samą jej strukturę, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 288
Rozpoczynający temat
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze to jak to teraz czytam, to właśnie tak to czuję. Że ta relacja od początku miała w sobie coś nietrwałego. Nie złego, ale... nie do utrzymania w obecnej formie. Może dlatego karty nie pokazały prostej ścieżki naprzód.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@pytonissa86)
Połączone: 2 lata temu

To mnie zastanawia - czy zadałaś kartom pytanie o relację, czy o własną ścieżkę? Bo to brzmi jakbyś pytała o jedno, a karty odpowiedziały na drugie. Albo obie te rzeczy są tak splątane, że nie da się ich rozdzielić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Pytonissa86 Pytanie brzmiało mniej więcej: "czego potrzebuję na ścieżce duchowego poświęcenia przy tak różnych podejściach". Więc trochę jedno i drugie. Myślałam że to jedno pytanie, ale może to były dwa. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

To jest klasyczny błąd przy keltskim krzyżu - pytanie za szerokie sprawia że karty odpowiadają na wszystko po trochu i żadna pozycja nie gra czysto. Przy takich dwuczęściowych pytaniach lepiej robić dwa osobne rozkłady, naprawdę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1511

@Sigilia_D Nie do końca bym się zgodził że to błąd. Keltski krzyż jest właśnie dla takich pytań - wielowarstwowych. Gorzej gdyby pytanie było zbyt szczegółowe. Tu karty dały spójną narrację, więc rozkład zadziałał. Tylko interpretacja wymaga więcej ostrożności.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: