Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty Dwójek - partnerstwo czy wybór między dwiema ścieżkami?

Strona 1 / 2

Wpisy: 301
Rozpoczynający temat
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Ostatnio rozkładam karty i za każdym razem w rozkładach pojawia mi się jakaś Dwójka. Dwójka Kielichów, Dwójka Mieczy, raz nawet Dwójka Buław. Zaczęłam się zastanawiać, czy to przypadek, czy karty coś mi pokazują. Tylko nie wiem jak to czytać, bo słyszałam różne wersje. Jedna osoba mi mówiła, że Dwójki to partnerstwo i relacje, inna że to zawsze wybór między dwiema drogami. I teraz mam mętlik w głowie. Jak wy to interpretujecie? Czy każda Dwójka znaczy to samo, czy to zależy od koloru?


Odpowiedz
63 odpowiedzi
Wpisy: 377
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

To dobre pytanie i nie ma jednej prostej odpowiedzi, bo obie interpretacje są poprawne, tylko działają na różnych poziomach. Dwójka jako liczba to przede wszystkim dualność, czyli dwa bieguny, które albo współpracują, albo są w napięciu. Ale żeby wiedzieć co konkretnie, trzeba patrzec na kolor. Dwójka Kielichów to zupełnie inne energie niż Dwójka Mieczy. Napisz mi więcej, w jakim rozkładzie te karty wypadają i na jakie pozycje, bo bez tego to wróżenie z fusów. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@patrycelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

A ja właśnie miałam ostatnio Dwójkę Mieczy i kompletnie nie wiedziałam co z nią zrobić. Kobieta z zasłoniętymi oczami, dwa miecze skrzyżowane. Wyczytałam gdzieś, że to impas, patowa sytuacja. Ale pytałam się koleżanki co o tym myśli i ona mi powiedziała że to karta strachu przed podjęciem decyzji. To trochę inne, prawda? Apolonio, a Tobie którą Dwójkę wywołuje najwięcej wątpliwości?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Patrycelka właśnie Dwójka Mieczy mnie też najbardziej zastanawia. Bo mam takie uczucie,że ona się odnosi do czegoś konkretnego w moim życiu. Coś mi blokuje głowę, nie mogę myśleć o pewnej sprawie bez lęku. Szczerze mówiąc, to jest jedna z tych sytuacji gdzie boję się własnych myśli, bo jak tylko zacznam o tym myśleć, to robi mi się niedobrze. I zastanawiam się, czy mogłabym jakoś z tym pracować, na przykład przez rytuał, żeby ten lęk przepracować.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@guslarz94)
Połączone: 3 lata temu

Apolonio, to ciekawy kierunek z tym rytuałem, sam próbowałem podobnych rzeczy. Ale zanim wejdziesz w rytuał z takim materiałem jak lęk, mam jedno pytanie, czy wiesz czego dokładnie się boisz, tzn. czy potrafisz to nazwać? Bo jeśli lęk jest rozmyty i nieuchwytny, to praca z nim przez rytuał może być trudna, żeby nie powiedzieć ryzykowna. Przynajmniej tak mi wyszło z doświadczenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@laurencja99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 96

@Guslarz94 zgadzam się, że nazwanie lęku jest ważne przed jakimkolwiek rytuałem. Dodam tylko, że Dwójka Mieczy pojawia się właśnie wtedy, kiedy coś jest wypierane. Ta kobieta z zasłoniętymi oczami nie jest bezsilna, ona świadomie nie patrzy. To może być sygnał, żeby zapytać siebie, co wiesz, ale nie chcesz wiedzieć. I to jest dobry punkt wyjścia do pracy, niekoniecznie od razu rytuał.


Odpowiedz
Wpisy: 1127
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę się tu odniesc do wątku z Dwójkami jako takimi,bo myślę że rozmowa za szybko poszła w stronę jednej karty. Każda Dwójka niesie motyw spotkania dwóch sił, ale interpretacja na prawdę się zmienia zależnie od żywiołu. Dwójka Buław to decyzja między dwiema możliwościami, obie są otwarte, stoisz na rozdrożu, ale masz kontrolę. Dwójka Kielichów to spotkanie, relacja, coś co rodzi się między dwojgiem. Dwójka Denarów to balansowanie, żonglerka. A Dwójka Mieczy, o której tu mówicie, to właśnie zamrożenie, odmowa spojrzenia. Więc czy pytanie w tytule ma sens, że Dwójki to albo partnerstwo, albo wybór? Ja bym powiedział, że to zależy od żywiołu, a nie od liczby.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenek63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 186

@Froen przepraszam, ale skąd pochodzi ten podział na żywioły w kartach? Ja znam żywioły z numerologii i tam jest inaczej podzielone. To jest coś osobnego dla tarota? 😉


Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 377

@Zenek63 tak, to inny system. W tarocie każdy kolor kart minorowych jest przypisany do żywiołu. Kielichy to woda, uczucia, relacje. Miecze to powietrze, myśl konflikt, komunikacja. Bulawy to ogień, wola, działanie. Denary to ziemia, materia, ciało, pieniądze. To nie jest to samo co w numerologii, choć niektórzy próbują te systemy laczyc. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@syriana67)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ciekawe, bo w astrologii Dwójka jest kojarzona z Księżycem, przynajmniej w niektórych ujęciach. A Księżyc to właśnie emocje, to co ukryte, pływy. Więc ta zasłonięta kobieta z Dwójki Mieczy mogłaby być Księżycem, który nie chce świecić, coś tłumi. Zastanawiam się czy ktoś z was łączy interpretację kart z astrologią? Czy to ma sens czy raczej miesza tylko system?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glozka00)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Syriana67 ja łączę i naprawdę pomaga. Dwójka Kielichów jest tradycyjnie powiązana z Wenus w Raku, co pięknie tłumaczy to partnerstwo emocjonalne, miękkie, intymne. Ale uwaga, Dwójka Mieczy to już Księżyc w Wadze, a to zupełnie inna energia, tu masz racjonalizację uczuć, taki chłodny spokój który jest tak naprawdę ucieczką. To świetnie pasuje do tego co Apolonia opisuje.


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1127

@Glozka00 zatrzymałbym się tutaj, bo przypisania astrologiczne do kart minorowych zależą od systemu. w Thoth Tarot są inne niż w Rider-Waite. Zanim zaczniemy mieszać, warto wiedzieć z jakiej talii pracuje Apolonia. To nie błąd, ale może prowadzić do rozbieżnych interpretacji jeśli ktoś pracuje na innej talii.


Odpowiedz
Wpisy: 301
Rozpoczynający temat
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam talię Rider-Waite, klasyczną. I właśnie wracając do tego rytuału, bo Guslarz pytał czy wiem czego się boję. Wiem i nie wiem jednocześnie. To jest taki lęk, że jak zacznę myśleć o pewnej osobie i o tym co między nami się dzieje, to zaraz wpadnę w spiralę. Więc jakby odcinam się z góry. I Dwójka Mieczy to oddaje idealnie, ta postać sobie siedzi i trzyma miecze, żeby nic nie wpuścić


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@laurencja99)
Połączone: 2 lata temu

oj, apolonio, to co opisujesz to jest bardzo czytelny sygnał od kart. Tylko chcę dopytać, kiedy myślisz o rytuale pracy z lękiem, co masz na myśli? Oczyszczenie, wzmocnienie, może jakieś pytanie do kart, czy coś bardziej aktywnego? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Laurencja99 nie wiem dokładnie, stąd pytam. Myślałam może o jakimś rozkładzie skupionym na tym lęku, żeby go zobaczyć z zewnątrz. Albo o tym żeby zapalić świecę i intencją poprosić karty żeby mi pomogły to przepracować. Ale nie jestem pewna czy to w ogóle ma sens albo czy nie jest za mocne jak na mój poziom.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@guslarz94)
Połączone: 3 lata temu

Rozkład skupiony na lęku to moim zdaniem bardzo rozsądny start. Sam robiłem coś takiego, układałem trzy karty: co jest źródłem lęku, co go podtrzymuje, co mogłoby go rozwiązać. I to dało mi dużo materiału do przemyślenia, bez żadnego rytuału jako takiego. Może zacznij od tego, zanim wejdziesz w pracę ze świecą i intencją?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@patrycelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 123

@Guslarz94 a te trzy karty to klasyczny rozkład na przeszłość-teraźniejszość-przyszłość, tylko przeformułowany? Czy to zupełnie inne pytania do każdej pozycji? Bo to mi się podoba jako pomysł.


Odpowiedz
(@guslarz94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 132

@Patrycelka nie, to nie jest przeszłość-teraźniejszość-przyszłość, chociaż format podobny. Pytania do każdej pozycji formulujesz inaczej, zależnie od tematu. Tu chodziło mi o to żeby karty odpowiedziały na konkretne aspekty problemu, a nie na oś czasu. Możesz dowolnie dostosować pozycje do swojej sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

Mam w notatkach jeden rozkład ktory jest dobry właśnie do pracy z emocjami, pięć pozycji. Pierwsza to co czuję, druga co wypycham, trzecia skąd to pochodzi, czwarta co mi to daje, piąta co zrobić dalej. Próbowałem go przy trudniejszych sytuacjach i naprawdę wychodziło coś ciekawego. Apolonio, jeśli chcesz mogę go wpisać dokładniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Stachu07 tak, bardzo proszę, chętnie bym zobaczyła jak to dokładnie wygldąa. Szczególnie ta pozycja "co mi to daje" jest dla mnie zaskakująca, bo nie pomyślałabym żeby o to pytać.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@jasnowidka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czytam od początku i bardzo dziękuję za tę rozmowę, naprawdę otwiera oczy. Chciałam tylko zapytać, czy jeśli ktoś pracuje z lękiem przez karty, to sama karta która wyjdzie na pozycję "źródło lęku" może przestraszyć? Np. co jeśli wyjdzie Wieża albo jakaś bardzo ciężka karta? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@laurencja99)
Połączone: 2 lata temu

Jasnowidko, to bardzo dobre pytanie i trochę mnie zaskoczyłaś, bo sama sobie zadawałam je na początku. Krótka odpowiedź: tak, trudna karta na trudnej pozycji moze wywołać niepokój. Ale to jeszcze nie powód żeby się jej bać. Jeśli Wieża wychodzi jako "źródło lęku", to karty nie mówią że cię coś zniszczy, tylko że w środku siedzisz ze strachem przed nagłą zmianą. To jest informacja, nie wyrok.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnowidka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 71

@Laurencja99 dziękuję bardzo za to wyjaśnienie, naprawdę! Ale mam jeszcze jedno pytanie, bo nie do końca rozumiem. Mówisz, że to informacja, ale jak wtedy nie odczytać tego jako złego znaku? Bo dla kogoś kto dopiero zaczyna to chyba trudno rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

no nie wiem, tu jest właśnie sedno pracy z tarotem, którego wiele osób nie rozumie na starcie. Karty nie są wyroczniami co do zdarzeń zewnętrznych, są lustrem stanu wewnętrznego. Wieża na pozycji "źródło lęku" nie mówi że będzie kataklizm, mówi że w tobie siedzi przekonanie o możliwości kataklizmu. I to jest konkretna wskazówka do pracy, nie straszak


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@patrycelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 123

@Donat a jak to wygląda z Dwójką Mieczy, bo to jest karta Apolonii w tym rozkładzie? Skoro ona jest o blokowaniu myśli, to na pozycji "źródło lęku" wyszłoby właściwie tautologicznie, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 301
Rozpoczynający temat
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie o to mi też chodzi, jak sobie ułożę ten rozkład który opisał Stachu i na pierwszej pozycji wyjdzie mi ta sama karta co już mam w głównym rozkładzie, to co to oznacza? Czy karty po prostu potwierdzają to samo, czy to jest jakiś sygnał że coś ważniejszego się dzieje?


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

dobra,czas żebym opisał ten rozkład dokładniej skoro pytałaś. Piszę pozycje: pierwsza to "co czuję w związku z tą sytuacją", druga to "co odpycham albo ignoruję", trzecia to "skąd to pochodzi, jaki jest korzeń", czwarta to "co mi daje trzymanie tego lęku, jaka jest korzyść z utrzymywania go", piąta to "co mogłoby pomóc mi zrobić następny krok". Tyle. Czy to ma sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Stachu07 ma sens i dziękuję. Ale ta czwarta pozycja mnie naprawdę zatrzymuje. "Co mi daje trzymanie lęku"? Nigdy tak nie myślałam o swoim lęku że moze mi coś dawać. Że może jest do czegoś potrzebny. To jest trochę dziwne pytanie dla kart, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@guslarz94)
Połączone: 3 lata temu

To nie jest dziwne to jest chyba najważniejsze pytanie w całym rozkładzie. Lęk bardzo często pełni funkcję ochronną. Nie zbliżaj się, bo może boleć. Nie myśl o tej osobie, bo nie jesteś gotowa na odpowiedź. Karty na tej pozycji często pokazują coś zaskakującego, właśnie dlatego że to pytanie jest nieoczekiwane.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@syriana67)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czytam Stachu07 i mam pytanie do rozkładu. Ta czwarta pozycja, "co mi to daje", to jest podejście bardziej psychologiczne niż typowo wróżbiarskie. Skąd ten rozkład pochodzi? Bo jeśli to jest autorski, to chętnie usłyszę czy testowałeś go wielokrotnie czy to jednorazowy eksperyment.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Syriana67 szczery odpowiedź: trochę go sam złożyłem, trochę podpatrzyłem z różnych źródeł. Ta czwarta pozycja pochodzi z podejścia które ktos na innym forum opisał jako "wtórna korzyść z problemu". Pojęcie psychologiczne, ale w kartach działa. Testowałem może z pięć, sześć razy przy różnych tematach. Nie jest to coś bardzo sprawdzonego ale mi wychodziły sensowne odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 1127
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę wrócić do pytania Apolonii o powtarzające się karty. To się zdarza i niekoniecznie jest to tautologia. Jeśli ta sama karta wychodzi w różnych rozkładach, różnych pozycjach, to można to odczytać jako nacisk. Karty jakby mówiły, nie możesz tego pominąć. To jest ważniejsze niż myślisz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Froen a to może też dotyczyć sytuacji gdzie karta wychodzi odwrócona w jednym rozkładzie a prosto w drugim? Bo zastanawiam sie czy pracuję z odwróconymi kartami czy nie. Do tej pory ich nie używałam.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest decyzja, którą podejmujesz przed rozkładem, nie w trakcie. Jeśli do tej pory nie pracowałaś z odwróconymi, nie wprowadzaj ich teraz przy temacie który już i tak jest emocjonalnie obciążony. Dodasz sobie zmiennych do interpretacji, a to nie jest dobry moment na eksperymenty.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@zenek63)
Połączone: 2 miesiące temu

A co znaczy "odwrócona karta"? Dosłownie jest odwrócona do góry nogami gdy ją wyciągasz? I to zmienia znaczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@patrycelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 123

@Zenek63 tak, dosłownie. gdy karta wychodzi odwrócona, część interpretatorów traktuje ją jako osłabioną energię tej karty, część jako jej cień albo zablokowany aspekt. Ale uwaga, nie wszyscy z tym pracują i nimea jednej zasady. Sama się nad tym zastanawiałam


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@glozka00)
Połączone: 7 miesięcy temu

Przy Dwójce Mieczy odwrócona to zresztą ciekawa sprawa, bo prosta karta to blokada świadoma, a odwrócona według niektórych systemów oznacza że blokada zaczyna pękać. Więc jeśli Apolonia wyciągnie ją odwróconą, to byłby sygnał że coś się rusza. Chociaż może to być też przełamanie przez ból a nie przez wybór.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@laurencja99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 96

@Glozka00 zatrzymałabym się z tą interpretacją. Mówisz o odwróconych, ale Apolonia właśnie napisała że dotychczas z nimi nie pracuje. Nie zapraszajmy na siłę do systemu który nie jest jej własny, szczególnie przy temacie który ją niepokoi. Myślę że to ważne.


Odpowiedz
(@glozka00)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Laurencja99 racja, przepraszam za wyprzedzanie. Mówiłam w kontekście ogólnym, ale masz rację że to nie był dobry moment żeby to wrzucać.


Odpowiedz
Wpisy: 301
Rozpoczynający temat
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie, nie, to mnie nie myli, wręcz ciekawie było posłuchać. Ale Donat ma rację, chyba zostawię odwrócone na potem. Chcę najpierw zrozumieć to co już wiem. Wracając do rozkładu Stachu, mogę go ułożyć samodzielnie bez żadnego rytualu? Czy powinnam coś zrobić wcześniej, żeby się skupić?


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@guslarz94)
Połączone: 3 lata temu

Możesz, rozkład sam w sobie jest wystarczający. Ale jeśli pytasz o skupienie to ja przed każdym rozkładem na trudny temat robię jedną prostą rzecz: kilka głębokich oddechów i formułuję pytanie na głos. Nie musisz zapalać świecy ani robic zadnego rytuału, chyba że czujesz że to ci pomaga wejść w odpowiedni stan.


Odpowiedz
Wpisy: 301
Rozpoczynający temat
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Dziękuję Guslarz94, to brzmi wykonalnie. Mam jeszcze jedno pytanie do całej tej rozmowy, bo się trochę w tym gubię. Zaczęłam od Dwójek i pytania o wybór, a teraz jesteśmy przy rytuale skupienia przed rozkładem. Chcę się upewnić że dobrze rozumiem: jeśli ułożę ten rozkład Stachu, to on służy przede wszystkim do tego żeby zboaczyć co siedzi za lekiem, tak? A nie do tego żeby cokolwiek z tym zrobic?


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

Tak,dokładnie. Rozkład jest diagnostyczny, nie wykonawczy. Nie zaklina rzeczywistości tylko pokazuje mapę tego co już jest. Co dalej z tą mapą zrobisz, to jest osobna decyzja. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 1127
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale tu właśnie wchodzi wątek który Apolonia poruszyla wcześniej, o rytuale pracy z lękiem. Bo jeśli rozkład pokazuje mapę, to co jest kolejnym krokiem? Zostać z tą mapą i patrzeć na nią? Czy karty mogą też inicjowac jakiś ruch, nie tylko opisywać stan?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@guslarz94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 132

@Froen to jest właśnie to pytanie które mnie samego ciągnie w pracy z kartami. Czy one tylko opisują,czy mogą też być punktem wyjścia do czegoś. Ja osobiście traktuję rozkład jako wejście w temat, a nie zamknięcie go. Ale co konkretnie po nim robię, to już zależy od tego co wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@laurencja99)
Połączone: 2 lata temu

Chcę doprecyzować tę kwestię, bo myślę że mieszamy dwie różne rzeczy. Rozkład analityczny to jedno. Rytuał pracy z lękiem, o którym Apolonia pisała na początku, to coś innego i niekoniecznie wymaga kart w ogóle. Czy chcesz połączyć te dwa działania, czy szukasz czegoś oddzielnego?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: