Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty Arcana Małe - rzeczywistość codzienna czy przemiany osobiste?

Strona 1 / 3

Wpisy: 270
Rozpoczynający temat
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Robię rozkłady od jakiegoś czasu i coraz bardziej zastanawia mnie jedna rzecz: czy Arkana Małe mówią nam głównie o tym co się dzieje teraz, w codziennym życiu, czy może niosą też sygnały głębszych przemian wewnętrznych? Czytałam różne podejścia i jedni mówią, że to wyłącznie "ziemski" poziom, drudzy że karty kielichów na przykład to czyste emocje i przemiana psychiczna. Mam konkretny przykład z ostatniego rozkładu: wyciągnęłam Trójkę Kielichów na pozycji "co mnie czeka" i instrukcja do talii mówiła żebym czuła radość, świętowanie, wspólnotę. Tymczasem ja zupełnie nie mogę się w tym odnaleźć, siedzę z tym od kilku dni i czuję jakąś dziwną melancholię, jakby nostalgia za czymś co minęło albo nie nadeszło. Czekać aż radość przyjdzie sama, czy ta melancholia to właśnie wskazówka?


Odpowiedz
105 odpowiedzi
Wpisy: 344
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

To pytanie o Małe Arkana jest naprawdę istotne i rozumiem, że instrukcja do talii podsunęła ci gotową interpretację, ale właśnie na tym polega pułapka wielu beginnerskich podejść do kart. Trójka Kielichów w różnych tradycjach to nie tylko radość i świętowanie, to też kończenie pewnego cyklu emocjonalnego, a ta nostalgia którą opisujesz może być bardzo trafnym odczytaniem, tylko z nieco innej strony tej karty. Ale mam pytanie, bo to ważne: w jakim rozkładzie leżała ta karta? Bo pozycja zmienia wszystko


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Felicjan91 Używałam prostego rozkładu pięciokartkowego: przeszłość, teraźniejszość, przyszłość, rada, wynik. Trójka Kielichów była na pozycji "wynik", a obok w "radzie" miałam Pięć Mieczy. I właśnie to połączenie mnie niepokoi, bo Pięć Mieczy to przecież konflikt, coś wygrane kosztem innych albo strata. jeśli to jest rada, a wynikiem ma być radość... nie rozumiem jak to ma działać razem.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Zaraz, zaraz. Pięć Mieczy jako rada brzmi naprawdę intrygująco... znaczy, ciekawie. Bo jedno z odczytań Pięciu Mieczy to właśnie "odpuść walkę, którą toczyć nie warto". I wtedy Trójka Kielichów jako wynik nabiera sensu: jak przestaniesz się szarpać z czymś trudnym, otwierasz się na lżejszy etap. Ale to już nie jest prosta "radość", to raczej ulga po przemianie. Czy to nie pasuje do tej melancholii, którą czujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 295
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie przez takie sytuacje prowadzę notatki z każdego rozkładu. Mam wrażenie, że Arkana Małe bardzo często są przez ludzi traktowane jako coś mniej ważnego niż Wielkie, więc się im przykłada mniejszą uwagę przy interpretacji. A to błąd. Kielichy to cały czas emocje i procesy wewnętrzne, nie tylko powierzchowne zdarzenia. To czy to "codzienność" czy "przemiana" zależy moim zdaniem od pozycji karty i od tego co w danej chwili przeżywamy. Czy robiłaś ten rozkład z konkretnym pytaniem, czy ogólnie o sytuację życiową?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Selena91 Pytanie było dość ogólne, coś w stylu "co przyniesie najbliższy czas". Może właśnie to jest problem, że bez konkretnego pytania karty dają odpowiedź wielowymiarową i potem człowiek siedzi i nie wie do której warstwy się odnieść. Albo ta melancholia to właśnie odpowiedź na właściwy poziomie, tylko instrukcja mi to zamazała.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale w sumie po co mamy instrukcje do talii, jeśli i tak mamy je ignorować i interpretować po swojemu? Trochę to bez sensu. Kupuję talie, płacę za dobry zestaw, dostaje opis kart i co, mam sie nim nie kierować? 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 344

@Guslarz Instrukcja to punkt startowy, nie wyrok. Różne systemy tarota mają różne podejścia do tych samych kart i żadna instrukcja nie jest w stanie przewidzieć każdego kontekstu, każdej pozycji w rozkładzie ani tego co akurat dzieje sie w życiu osoby pytającej. Gdyby instrukcja wystarczała, to każdy rozkład robiłby algorytm


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się z Felicjanem,ale chciałabym dodać coś konkretnego do tego co opisałaś z tą melancholią. W Trójce Kielichów, szczególnie w starszych systemach, jest element wspominania i tęsknoty, nie tylko celebracji. Radość opisana w instrukcji to jeden biegun tej katry. Twoja melancholia może być jej odwrotną stroną, mówi ci że coś się kończy, a nie zaczyna. I to jest wartościowa informacja, której instrukcja ci nie da wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Miałem podobnie z Czwórką Kielichów kiedyś. Wszystko wskazywało na stagnację, kartka mówiła "rozważ nowe możliwości", a ja siedziałem i dosłownie nie widziałem żadnej możliwości. Dopiero po kilku tygodniach rozumiałem, że karta po prostu pokazywała dokładnie mój stan, a nie co "powinno być". Może podobnie u ciebie, ta karta opisuje gdzie jesteś emocjonalnie, a nie gdzie masz być.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam ze wejdę z podstawowym pytaniem, ale jak to w ogóle działa z tymi Arkana Małe kontra Wielkie? Czytałem że Wielkie to wielkie tematy życiowe, a Małe to drobniejsze sprawy, ale tutaj rozmawiacie jakby Małe też mogły mówić o głębokich przemianach. Gdzie jest granica?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 289

@Sylwester75 To jeden z tych podziałów, który łatwo się zapamiętuje jako regułka, ale w praktyce nie jest taki ostry. Wielkie Arkana pokazują archetypy, duże energie, przełomowe momenty. Małe Arkana pokazują jak te energie przejawiają się w konkretnych sytuacjach. Ale emocje z Kielichów są jak najbardziej głębokimi procesami, nie "drobnymi sprawami". Czy ma to sens?


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dodałbym do tego, że Małe Arkana korespondują z czakrami. Kielichy to czakra serca i sakralna więc to co czujesz jako melancholię może być sygnałem zablokowanej czakry serca. Warto przy rozkładach z Kielichami zwrócić uwagę na to co się dzieje w tej okolicy ciała. Ja zawsze jak ciągnie mnie Kieliche, to wieczorem kładę na klatkę piersiową różowy kwarc.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Swarog89 Hmm, nie jestem pewna czy to jest takie bezpośrednie połączenie, ale rozumiem skąd to pochodzi. Mnie bardziej w tej chwili interesuje sama interpretacja kart niż praca z ciałem. Może na boku ale teraz chcę rozkładać to na czynniki pierwsze.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do głównego pytania: Arkana Małe jako codzienność kontra przemiana. Pracuję z tarotem od dawna i widzę to tak: karta sama w sobie jest neutralna. Znaczenie nadaje jej pozycja, sąsiadujące karty i pytanie. Trójka Kielichów na pozycji "wynik" to efekt końcowy procesu, który opisują pozostałe karty. Jeśli cały rozkład wskazuje na coś trudnego, ta trójka nie mówi "będziesz radosna", tylko "jest szansa na rozładowanie napięcia". Czy możesz napisać co było na pozostałych pozycjach? Bez tego trudno to domknąć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Wieszczbita.x Jasne. Przeszłość: Ośmiorka Mieczy, teraźniejszość: Dwa Pięćdziesiąt... znaczy Dwójka Pentakli, rada: Pięć Mieczy o którym już mówiłam, wynik: Trójka Kielichów. Piąta karta to była Dziewiątka Mieczy jako "co ukryte". Teraz jak to piszę to widzę, że tam jest dużo Mieczy.


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

No to jest cały rozkład w Mieczach prawie. Ósemka Mieczy w przeszłości to uwięzienie w głowie, przekonania które blokowały. Dwójka Pentakli teraz to balansowanie, żonglowanie sprawami. Dziewiątka Mieczy ukryta to lęk, niepokój, może bezsenność. I na to wszystko Pięć Mieczy jako rada i Trójka Kielichów jako wynik. Teraz ta melancholia ma sens, to nie jest błąd odczytu, to jest właśnie poprawne czytanie. Ta radość w Trójce Kielichów jest możliwa, ale po przejściu przez te Miecze.


Odpowiedz
Wpisy: 720
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

Ojej, to brzmi jak bardzo spójny rozkład. Ja miałam kiedyś podobny układ Mieczy i też byłam zdezorientowana bo "finał" wyglądał pozytywnie, a reszta była ciężka. Dopiero z perspektywy czasu widziałam że te karty naprawdę opisały kilka miesięcy. Czekałaś z tym pytaniem czy zrobiłaś rozkład impulsywnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Monisia76 Raczej impulsywnie, miałam gorszy dzień i po prostu sięgnęłam po karty. Może to też coś mówi. Może właśnie dlatego wyciągnęłam takie a nie inne karty.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Mam notatki z podobnych sytuacji i zauważyłam jedną rzecz: rozkłady robione w gorszym momencie emocjonalnym często dają bardziej precyzyjne wyniki niż te robione "na spokojnie". Jakby ta intensywność otwierała coś. Ale wracając do pytania z tematu, czy Małe Arkana pokazują codzienność czy przemianę myślę że to fałszywa alternatywa. Przemiana dzieje się właśnie przez codzienność, a karty to po prostu opisują na odpowiednim dla nich poziomie.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się, a poza tym w różnych taliach Małe Arkana mają różnie rozłożone akcenty. W Rider-Waite codzienność i przemiana się przeplatają, ale na przykład w taliach Thota jest bardziej ezoteryczny poziom i tam Małe Arkana są o wiele bardziej filozoficzne. Jakiej talii używasz? Bo to też może wyjaśniać dlaczego instrukcja mówi o radości, a ty czujesz co innego.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

A talie Thota to juz zupełnie inny poziom skomplikowania jeśli chodzi o Małe Arkana. Tam każda karta jest dosłownie przypisana do konkretnego stopnia zodiakalnego i dekanatu, więc interpretacja jest dużo bardziej geometryczna. Ale Wieszczka, wracając do twojego rozkładu - mam pytanie. Kiedy robiłaś ten rozklad, czy Dziewiątka Mieczy była rewersem czy prosta kartą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Wahadelka Prostą. Właśnie dlatego mnie tak uderzyła na pozycji ukrytej, bo to nie było odwrócone - czyli jakby "pełna" Dziewiątka Mieczy. Czyli ten ukryty lęk był naprawdę aktywny, nie złagodzony.


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

No i to dużo tłumaczy z tą melancholią zamiast radości. Masz w ukrytym miejscu rozkładu aktywny niepokój, a do tego Ósemkę Mieczy w przeszłości. To jest wzorzec - ktoś kto się wyplątuje z czegoś, ale lęk jeszcze siedzi głęboko. Trojka Kielichów jako wynik to nie jest "będzie dobrze", to jest "możliwe jest coś dobrego, ale musisz to puścić". :/


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że znowu z pytaniem podstawowym,ale właśnie nie rozumiem jednej rzeczy. Mówicie "ukryte miejsce rozkładu" - to jest standardowa pozycja w jakimś konkretnym układzie? Bo nie wiedziałem, że rozkłady mają pozycje dla rzeczy ukrytych. 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 289

@Sylwester75 Tak,w Keltyckim Krzyżu jest pozycja określana różnie w zależności od systemu - "siły nieświadome", "to co ukryte", "podstawa sytuacji". Rozne instrukcje daja różne nazwy tej samej pozycji, stąd zamieszanie. Ale zasadniczo chodzi o to co działa w tle, czego pytający może nie być świadom. Stąd ta Dziewiątka Mieczy jest tak wymowna.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@radoslawa64)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od chwili i mam pytanie do Wieszczki: jak ty w ogóle decydujesz, ktory rozklad wybrać do danego pytania? Keltycki Krzyż, trzy karty, coś innego? Mam wrażenie, że zanim zacznę interpretować karty, to już potykam się o sam wybór układu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Radoslawa64 Szczerze? Bardzo często intuicyjnie. Jak mam konkretne pytanie z odpowiedzią tak/nie, to trzy karty wystarczą. Jak chcę zobaczyć szerszy obraz sytuacji, to Keltycki Krzyż. Tamten rozkład zrobiłam właśnie Keltyckim, bo czułam, że coś się dzieje, ale nie umiałam tego nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 720
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

To co mówi Wieszczka o intuicyjnym wyborze rozkładu mi bardzo odpowiada. Ale chciałam wrócić do jednej rzeczy, bo to mnie zastanawia. Mówiłaś wcześniej, że robiłaś ten rozkład impulsywnie, w gorszym momencie. I mam takie pytanie: czy czułaś już tę melancholię zanim wyciągnęłaś karty, czy ona pojawiła się dopiero po odczycie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Monisia76 Dobre pytanie, bo teraz jak myślę, to chyba była wcześniej. Coś mnie gryźć. Może wlasnie dlatego sięgnęłam po talie. Karty nie wywolaly tego uczucia, raczej je potwierdziły i to mnie chyba uderzyło.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

To jest dla mnie jeden z ciekawszych momentów w pracy z tarotem - kiedy karta nie mówi ci czegoś nowego, tylko nazywa coś, co już nosiłaś w sobie. I wtedy to potwierdzenie bywa silniejsze niż odkrycie. Masz w notatkach, czy przy tamtym rozkładzie coś pisałaś o swoim nastroju przed?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Damellaa Mam tylko szkic rozkładu z kartami, bez opisu stanu. Uczę się właśnie tego, żeby notować tez kontekst emocjonalny. To zresztą przez tę rozmowę mi przyszło do głowy - widać że moje notatki są niekompletne. :/


Odpowiedz
Wpisy: 295
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to jest różnica, którą widać dopiero po czasie. Jak mam notatki bez kontekstu, to potem nie wiem, czy karta trafiła, czy nie, bo nie pamiętam jak się czułam. A interpretacja tej samej karty zupełnie inaczej wygląda, gdy wiesz że robiłaś rozkład w środku kryzysu, a inaczej, gdy robiłaś na spokojnie. Wieszczka, a jak długo mija ci zwykle od rozkładu do jego weryfikacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Selena91 Różnie. Czasem wracam po tygodniu,czasem po kilku miesiącach, jak coś się wydarzy i nagle rozumiem, o co chodziło. Tamten rozkład chyba jeszcze czeka na zamknięcie, bo nie wiem czy to co czuję teraz to jest już "wynik" czy jeszcze środek procesu.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz,to jest w tarocie jeden z najtrudniejszych momentów - kiedy nie wiadomo czy jesteś już po przemianie czy w jej środku. I Trójka Kielichów nie daje tu prostej odpowiedzi, bo ta karta może mówić zarówno o zbliżającym się świętowaniu, jak i o tym, że potrzebujesz kogoś bliskiego obok żeby przez coś przejść. Czy masz kogoś takiego w tym kontekście?


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@irenka05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Śledzę tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam pytanie, może naiwne. Czy w runach jest coś podobnego do tej Trójki Kielichów? Bo runy to moja działka i zastanawiam się czy jest jakiś odpowiednik karty, która mówi radość, a człowiek czuje smutek.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 289

@Irenka05 W runach Wunjo przychodzi mi jako pierwsze skojarzenie - runa radości, spełnienia, ale w rewersie albo przy złym ułożeniu często oznacza opóźnioną radość albo coś, co wymaga cierpliwości zanim się pojawi. Więc tak, jest ta zbieżność.


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Jacenty01 Ale uwaga, bo zestawianie tarota z runami jest zawsze trochę ryzykowne metodologicznie. Systemy mają inną logikę i inne warstwy. Paralele są ciekawe, ale nie chciałbym żeby Wieszczka albo ktokolwiek inny zaczął "potwierdzać" interpretację kartową runami, bo to może prowadzić do błędów. Każdy system lepiej interpretować w jego własnym języku.


Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 325

@Albinek Zgadzam się co do zasady, ale myślę, ze Irenka pytała bardziej o filozofię niż o metodologię. I to pytanie jest w porządku - czy różne systemy dotykają tych samych ludzkich doświadczeń. A dotykają. Kwestia jak do tego dochodzą to osobna sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

no no dobra, ale czy ktoś może powiedzieć wprost: jeśli karta mówi radość, a ja czuję melancholię, to co mam teraz zrobić? Czekać? Nie czekać? Bo ta rozmowa kręci się trochę w kółko i nadal nie ma konkretnej odpowiedzi na to pytanie z tytułu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 344

@Guslarz Tarot nie daje instrukcji obsługi życia, więc "co mam zrobić" to pytanie do siebie, nie do kart. Ale jeżeli chcesz konkret: melancholia przy Trójce Kielichów jako wyniku może znaczyć, że wynik jeszcze nie nastąpił, albo że coś blokuje jego przyjęcie. Czy to jest "czekaj" - nie wiem. Może raczej "przyjrzyj się co stoi między tobą a tą radością".


Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Guslarz A może właśnie o to chodzi, że tarot nie odpowiada na pytanie "co robić", tylko pokazuje krajobraz. I to co mi daje ta rozmowa, to nie instrukcja, tylko kilka różnych map do tego samego terenu.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@kupala)
Połączone: 2 lata temu

To co Wieszczka napisała na końcu - o mapach do tego samego terenu - to jest właśnie sedno. Ale mam jedno konkretne pytanie, bo wróćmy do Małych Arkanów. Trójka Kielichów to jedno, ale zastanawiam się, czy robiłaś ten rozkład z pytaniem otwartym, czy miałaś coś konkretnego w głowie. Bo to zmienia dużo w tym, jak czytamy wynik.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Kupala Miałam coś w środku, ale nie sformułowane wprost. Bardziej takie "co się dzieje w tej sytuacji" niż konkretne pytanie z odpowiedzią. Może to jest część problemu - że karta odpowiedziała na coś, czego ja jeszcze nie umiałam nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

I to jest według mnie kluczowe dla Małych Arkanów w ogóle. Wielkie Arkana lubią szerokie pytania, bo same operują na poziomie archetypowym. Ale Małe Arkana - Kielichy szczególnie - są bardzo wrażliwe na to, co konkretnie niesiesz w sobie w momencie rozkładu. Trójka Kielichów przy mglistym pytaniu może pokazywać emocję, a nie zdarzenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 325

@Felicjan91 Zgadzam sie, ale chciałem doprecyzować - mówisz, że Kielichy są wrażliwe na stan wewnętrzny w momencie rozkładu. Jak to odróżnić od projekcji? Bo można by powiedzieć, że każda karta przy mglistym pytaniu to tylko odbicie nastroju, a nie odpowiedź.


Odpowiedz
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 344

@Wieszczbita.x Pytasz o coś na co nie ma prostej odpowiedzi. Ale moim zdaniem różnicę robi powtarzalność. Jak ta sama karta albo ten sam motyw wraca w kilku rozkładach robionych w różnych nastrojach,to przestaje być projekcją. Jeden rozkład to za mało, żeby ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

no chcę się tu wtrącić,bo ta rozmowa o projekcji i Małych Arkanach jest ważna. Małe Arkana opisują codzienność - to ich rola, literalnie. Kielichy to emocje i relacje, Miecze to myśli i konflikty, Buławy to działanie i wola. Trójka Kielichów w pozycji wyniku przy mglistym pytaniu to nie błąd ani projekcja - to karta, która mówi "tu jest coś emocjonalnego do przepracowania lub świętowania". Że Wieszczka czuje melancholię zamiast radości może oznaczać, że jest po środku, nie na końcu tej historii. 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@radoslawa64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 26

@Szafirek84 To mi otwiera pytanie, które chodzi mi po głowie od początku tej rozmowy. Jak rozróżnić, czy karta opisuje stan obecny, czy prognozuje? Bo jeśli Trójka Kielichów jest wynikiem, to czy mówi "teraz jest radość" czy "będzie radość"? Czy to zależy od pozycji w rozkładzie?


Odpowiedz
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Radoslawa64 Dokładnie tak - zależy od pozycji. W Keltyckim Krzyżu pozycja wyniku to co nadchodzi, nie co jest teraz. Więc melancholia teraz przy wyniku Trójka Kielichów nie jest sprzecznością. To może być sekwencja, nie jednoczesność


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: