Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład spiralny - czy jest bardziej prorocze niż liniowy?

Strona 1 / 2

Wpisy: 145
Rozpoczynający temat
(@lunaria)
Połączone: 2 lata temu

Ostatnio próbowałam układać karty w rozkładzie spiralnym zamiast klasycznej linii i mam wrażenie, że coś się zmieniło w tym jak odczytuję przekaz. Liniowy zawsze dawał mi poczucie że czas idzie od lewej do prawej, przeszłość, teraźniejszość, przyszłość, i już. Spiralny jakoś inaczej pokazuje zależności między kartami, jakby każda pozycja komentowała poprzednią, a nie tylko natsępowała po niej. Ale nie wiem czy to moje wrażenie, czy coś w tym faktycznie jest. Ktoś próbował porównywać te dwa podejścia na tym samym pytaniu?


Odpowiedz
111 odpowiedzi
Wpisy: 264
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

To zależy co rozumiesz przez "prorocze". Rozkłady spiralne mają różne warianty i niema jednego standardu, więc trudno je porównywać z liniowym, który przynajmniej ma ugruntowaną strukturę. Czytałam o tym w kilku źródłach i przewija się myśl, że spirala lepiej oddaje cykliczność niż linearność czasu, ale to interpretacyjna konwencja, nie właściwość samych kart. Co konkretnie widziałaś inaczej w tym układzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaria)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 145

@Wieszczbiarka02 Miałam na myśli że karta w centrum spirali jakby "zbierała" energie z pozostałych, zamiast być tylko jedną z kolejnych. Widziałam w tym głębszy obraz sytuacji, ale nie umiem powiedzieć czy to faktycznie inaczej zakodowane w strukturze rozkładu, czy po prostu mój umysł inaczej to przetwarza wizualnie.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@tamarka)
Połączone: 2 lata temu

Ten środek spirali to akurat dość standard w różnych systemach, podobną rolę pełni karta przykrywająca w keltyjskim krzyżu. Nie powiedziałabym ze to jakiś przełom metodyczny. Ale to co mnie bardziej ciekawi, to czy rozkład spiralny u ciebie ma ustalone znaczenia pozycji, czy interpretujesz je intuicyjnie? Bo to robi ogromną różnicę


Odpowiedz
Wpisy: 279
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Ja robiłam podobny eksperyment, to samo pytanie, raz liniowo, raz spiralnie. Wyszły różne karty oczywiście, ale co mnie uderzyło to że w spiralnym czułam się jakby odpowiedź była mniej jednoznaczna, bardziej wielowarstwowa. Nie wiem czy to "prorocze", ale na pewno daje do myślenia dłużej.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

no muszę tutaj wtrącić, bo rozmawiacie o czymś istotnym, ale bez rozróżnienia kluczowej kwestii. Rozkład nie jest czynnikiem decydującym o trafności odczytu. To struktura interpretacyjna ramy. Pytanie o to, który jest bardziej "proroczy" zakłada, że sama geometria układu wpływa na to co karty przekazują, a to jest dyskusyjne. Ciekawsze byłoby pytanie, który rozkład lepiej pasuje do konkretnego rodzaju pytania. Liniowy sprawdza się przy pytaniach z wyraźną osią czasową, spiralny może lepiej działać przy pytaniach o stany, relacje, emocje. Co pytałaś kiedy porównywałaś te układy? 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lunaria)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 145

@Strzybog Pytałam o sytuację, w której nie wiem czy iść do przodu czy cofnąć się do czegoś wcześniejszego. Myślę ze dlatego spiralny był bardziej odpowiedni, bo samo pytanie nie było liniowe.


Odpowiedz
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 184

@Strzybog A skąd wiadomo który rozkład pasuje do jakiego pytania? Masz jakąś zasadę, klucz, coś co możesz powiedzieć wprost? Bo czytam i czytam o rozkładach i zawsze to samo, że "trzeba czuć", a mnie to nie pomaga.


Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Jachna06 Nie ma jednego klucza, ale mogę powiedzieć tak: jeśli pytanie ma wyraźnych aktorów, czas i konsekwencje, liniowy lub krzyż daje lepszą strukturę. Jeśli pytanie dotyczy stanu wewnętrznego, czegoś cyklicznego, nawracającego, albo gdy sam pytający czuje się zagubiony w czasie, spiralny może dać bardziej użyteczny obraz. To nie jest zasada absolutna, ale punkt wyjścia


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

wiesz co, hej, a czym różni się rozkład spiralny od keltyjskiego krzrzyża jeśli chodzi o liczbę kart? Bo czytałm że spiralny używa różnej ilości, raz 7 raz 12 i nie bardzo wiem od czego to zależy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Talizman Zależy od systemu jaki ktoś stosuje. Nie ma jednej standaryzowanej wersji rozkładu spiralnego, stąd te rozbieżności. Keltyjski krzyż ma utrwaloną formę 10 kart z określonymi pozycjami. Spiralny jest bardziej płynny, co jest jednocześnie zaletą i wadą. Można go dostosować, ale łatwo też zgubić strukturę i skończyć na interpretowaniu chaosu. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@fiolek99)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to mnie zawsze odrzucało od spiralnego ta dowolnosc. Jak nie mam wyraźnych pozycji z ustalonymi znaczeniami, to mój odczyt staje się zbyt subiektywny. Ktoś tu wspomniał o interpretowaniu intuicyjnym i to ok, ale chyba tylko jesli masz już dużo doświadczenia z kartami, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaria)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 145

@Fiolek99 Mam właśnie mieszane uczucia. Z jednej strony ta otwartość daje mi przestrzeń, z drugiej po sesji nie wiem czy to był dobry odczyt czy po prostu wyobraźnia.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@prophecy)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę w środek, ale mam takie pytanie, bo ja też ostatnio czuję się dziwnie odłączona od siebie, jakby nie do końca w swoim ciele. I zastanawiam się czy rozkład kart mógłby mi coś powiedzieć o tym co się dzieje, albo czy jest jakiś rytaył ktory pomógłby to zmienić. Czy ktoś próbował kart właśnie pod kątem takiego pytania o własne ciało i odczuwanie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Prophecy To co opisujesz brzmi trochę jak dysocjacja energetyczna albo problem z czakrą korzenia. Karty mogą pokazać skąd to pochodzi, ale samą zmianę odczuwania w ciele chyba lepiej wspierać czymś bardziej cielesnym, oddechem, uziemieniem, ruchem. Pytanie tylko jak bardzo to uczucie jest silne i kiedy się zaczęło?


Odpowiedz
(@dagmarkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 229

@Prophecy Czy to uczucie pojawia się w konkretnych momentach, na przykład przy stresie, czy jest ciągłe? Pytam bo to zmienia co mogłoby pomóc. Przy czymś stałym polecałabym uziemienie przez kamienie albo medytację z oddechem, ale chęntie posłucham co karty u ciebie pokażą.


Odpowiedz
(@prophecy)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 37

@Dagmarkaa To jest raczej stałe, nie przy konkretnych sytuacjach. Po prostu od jakiegoś czasu jakbym patrzyła na swoje życie z boku. Trochę jakby ciało szło osobno.


Odpowiedz
Wpisy: 279
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to powiedziałam sobie w podobnej sytuacji. Robiłam rozklad pod kątem "co odcina mnie od ciała" i wyszedł Wisielec plus Księżyc. Dużo do myślenia dała mi ta para. Ale potem i tak musiałam to połączyć z praktyką, bo karty wskazały kierunek, ale nic za mnie nie przepracowały.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@domicela_54)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz, Prophecy, wymaga najpierw rozeznania czy to jest kwestia energetyczna czy psychologiczna. Karty mogą wskazać co jest głębiej, ale jeśli to uczucie jest mocne i trwa długo, warto najpierw porozmawiać z kimś z zewnątrz, terapeutą albo przynajmniej kimś bliskim. Rozkład spiralny akurat może być tutaj dobry, bo pozwala zobaczyć warstwy sytuacji bez narzucania osi czasu. Ale to jeden z elementów, nie całe rozwiązanie.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając na chwilę do głównego wątku, bo zaczął się robić szerszy. Pytanie o to czy spiralny jest bardziej proroczy niż liniowy ma w sobie pewne założenie, że "prorocze" to cecha stała rozkładu. A ja myślę, że trafność wróżby zależy od trzech rzeczy równocześnie: pytającego, czytającego i dopasowania struktury do pytania. Spiralny może być lepszy dla kogoś o określonym sposobie myślenia i gorszy dla kogoś innego. Lunaria, jak długo używasz spiralnego i skąd w ogóle go wzięłaś? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Więc wracając do sedna: trafność zależy od trzech rzeczy równocześnie. Pierwsze to dopasowanie struktury do pytania, o czym już mówiłem. Drugie to stan umysłu czytającego w momencie rozkładu. Trzecie, i to pomijane najczęściej, to czy pytający jest w ogóle gotowy na odpowiedź, którą karty mogą pokazać. Spiralny nie jest bardziej proroczy. Jest bardziej otwarty na niejednoznaczność. To zaleta przy pewnym typie pytań i przeszkoda przy innych.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 184

@Strzybog A ten trzeci punkt, o gotowości, jak go rozumieć praktycznie? Bo brzmi jak coś, czego nie można sprawdzić z zewnątrz. Skąd mam wiedzieć czy jestem gotowa na odpowiedź zanim ją dostanę?


Odpowiedz
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Jachna06 Właśnie to jest najtrudniejsze. Ja sobie robię małe pytanie wstępne przed właściwym rozkładem, jedna karta: "co blokuje mój odbiór teraz". Nie zawsze to coś odkrywa, ale zdarzyło mi się dostać Wieżę zanim w ogóle zaczęłam i po prostu odłożyłam karty na ten dzień.


Odpowiedz
(@fiolek99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Leontynka I co potem, wróciłaś do tego pytania następnego dnia? Zastanawiam się czy odraczanie ma sens, czy to nie jest trochę unikanie odpowiedzi, ktora się podświadomie zna


Odpowiedz
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Fiolek99 Wróciłam po kilku dniach i karty były zupełnie inne, spokojniejsze. Więc albo mój stan wpłynął na losowanie, albo sytuacja naprawdę się zmieniła. Nie wiem które, ale wynik był czytelniejszy


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@prophecy)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i trochę gubię się w tym wszystkim. Wróciłam tu, bo to co Domicela napisała wcześniej jakoś mi zostało. Że to może być kwestia psychologiczna, nie tylko energetyczna. To mnie zatrzymało. Ale nie wiem jak jedno od drugiego odróżnić.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@domicela_54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Prophecy Nie zawsze da się to ostro rozgraniczyć. Ale jest jedna wskazówka: jeśli to odczucie narasta w konkretnych sytuacjach, zwłaszcza przy silnym stresie, konflikcie albo w relacjach, to sygnał że warto porozmawiać z kimś, kto pracuje terapeutycznie. Karty mogą wskazać kierunek, ale nie zastąpią tej rozmowy.


Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Prophecy Mam pytanie, bo Dagmarkaa już zapytała o to czy to stałe, i powiedziałaś że tak. Ale czy masz jakieś momenty w ciągu dnia kiedy jest trochę lepiej? Np. po ruchu, po jedzeniu, po śnie? To by dużo mówiło o tym co się dzieje.


Odpowiedz
(@prophecy)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 37

@Romcia03 Hmm, chyba po spacerze jest trochę lepiej. I rano zaraz po przebudzeniu, zanim zdążę w pełni "wejść" w dzień. Potem to wraca. 🙂


Odpowiedz
(@dagmarkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 229

@Prophecy To co opisujesz z porankiem i spacerem to bardzo konkretna informacja. Ciało dosłownie mówi ci co je sprowadza z powrotem. Ruch fizyczny, zwlaszcza kontakt z ziemią, to jedno z najprostszych uziemień. Nie musi być rytuał, może być chodzenie boso po trawie przez kilka minut dziennie.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@gustawa)
Połączone: 2 lata temu

A czy to uziemianie przez ruch można jakoś połączyć z rozkładem kart? Tzn. zrobić rozkład po spacerze, kiedy jest się bliżej ciała? Ciekawi mnie czy stan fizyczny przed rozkładem ma znaczenie dla tego co wychodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Gustawa To akurat ma sporo sensu z perspektywy praktycznej. Robienie rozkładu w stanie rozproszenia lub dysocjacji może dawać wyniki trudniejsze do odczytania, bo sam kontakt z kartami jest wtedy bardziej powierzchowny. Nie twierdzę że karty "wiedzą" w jakim jesteś stanie, ale twoja interpretacja zależy od tego jak bardzo jesteś obecna.


Odpowiedz
Wpisy: 145
Rozpoczynający temat
(@lunaria)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe, bo ja zauważyłam że moje najlepsze rozkłady robiłam kiedy byłam trochę zmęczona, ale spokojnie. Nie rozbiegana, nie podniecona pytaniem. Właśnie taki stan lekkiego wyciszenia. Nie wiem czy to ma związek z tym co Prophecy opisuje, ale coś podobnego, kwestia obecności w ciele podczas sesij.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

A jak mozna wogole sprawdzic ze sie jest "obecna" przed rozkładem? Mam na myśli czy jest jakis test, sprawdzian, cos konkretnego? Bo jak czytam o "wyciszeniu" albo "obecnosci" to brzmi dla mnie abstrakcyjnie 😛


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Talizman Praktycznie rzecz biorąc, jeden z prostszych testów to wziąć trzy oddechy i zapytać siebie: gdzie teraz jestem? Nie filozoficznie, dosłownie. Czy czuję ręce, stopy, czy słyszę co jest dookoła. Jeśli trzeba się skupić żeby to odczuć, to sygnał ze warto chwilę poczekać z rozkładem.


Odpowiedz
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 184

@Strzybog A czy to nie jest tak, że ten test sam w sobie jest początkiem rytuału? Bo jakbyś tak na to patrzył, to każdy rozkład powinien zaczynać się od takiego sprawdzenia obecności, niezależnie od tego czy ktoś stosuje spiralny, liniowy, czy jakikolwiek inny 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@tamarka)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to chciałam powiedzieć. Dyskutujemy o geometrii rozkładu, spiralny kontra liniowy, ale coraz wyraźniej widać że pytanie Lunarii o to który jest bardziej proroczy prowadzi do wniosku że to nie rozkałd decyduje. Jestem ciekawa czy to zaspokaja to co Lunaria chciała na początku wiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 145
Rozpoczynający temat
(@lunaria)
Połączone: 2 lata temu

Trochę tak, trochę nie. Zaczęłam od konkretnego pytania o strukturę rozkładu, a teraz widzę ze odpowiedź jest szersza niż myślałam. Ale nadal mam wrażenie że spiralny inaczej pracuje ze mną niż liniowy, nawet jeśli nie ma "obiektywnie" wyższej trafności. Może to kwestia mojego stylu myślenia, nie systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

no To co Lunaria mówi jest ważne. Niektóre osoby myślą cyklicznie, inne linearnie i to naprawdę wpływa na to jaki rozkład daje im lepszy wgląd. Ja robiłam notatki przez kilka miesięcy, rozkłady różnymi metodami i wyszło mi że moje trafniejsze odczyty to prawie zawsze były te gdzie układ kart miał środek, a nie prostą linię. Nie umiem tego racjonalnie wytłumaczyć, ale liczby mi wyszły dość wyraźnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fiolek99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Nekromantka98 Notatki przez kilka miesięcy to brzmi poważnie. A jak mierzyłaś trafność? Bo to zawsze mnie zastanawia w takich porównaniach, co jest kryterium, czy karta "pasowała" do sytuacji po fakcie, czy coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Trafność mierzyłam na kilka sposobów, bo masz rację że to nie jest oczywiste. Głównie: czy karta opisała coś co się wydarzyło w ciągu 2-3 tygodni po rozkładzie, i czy opis był na tyle specyficzny że nie dałoby się go podciągnąć pod cokolwiek. To drugie kryterium jest ważniejsze dla mnie niż pierwsze, bo ogólniki pasują zawsze.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fiolek99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Nekromantka98 To pierwsze kryterium mnie niepokoi. Czy nie jest tak, że sami interpretujemy zdarzenia pod kartę po fakcie? Jak dostane Wieżę i za dwa tygodnie coś się zmieni, to powiem że pasowało, nawet jesli to była zmiana drobna.


Odpowiedz
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Fiolek99 Właśnie dlatego drugie kryterium dla mnie ważniejsze. Próbowałam zapisywać interpretację PRZED zdarzeniem, żeby nie dopasowywać post factum. Ale szczerze? Nie zawsze mi się to udawało, trudno być obiektywną wobec własnych rozkładów.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@tamarka)
Połączone: 2 lata temu

To jest w ogóle fundamentalny problem z tarotem jako systemem predykcyjnym. Nie da się go łatwo sfalsyfikować, bo zawsze można powiedzieć że interpretacja była zła, a nie karta. Ale wracając do spiralnego kontra liniowego: czy ktoś z was zauważył że jeden z tych rozkładów daje większą skłonność do takich właśnie ogólnych kart, które łatwiej podciągnąć pod cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Tamarka Nie sądzę żeby geometria rozkładu wpływała na to jakie karty wychodzą w sensie statystycznym, bo talia jest ta sama. Ale możliwe że układ przestrzenny wpływa na to JAK interpretujemy. W rozkładzie spiralnym mamy sugestię ruchu, cyklu, więc podświadomie szukamy narracji cyklicznej. W liniowym szukamy przyczynowo-skutkowego łańcucha. To może powodować pozory różnej trafności.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@leszek81)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to i mam wrazenie ze troche gubimy ten watek Prophecy. Bo ona wspominała ze nie czuje ciała i zaczeliscie o metodologii tarotowej. Nie mówię ze to nieważne, ale warto zapytac jak ona teraz.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@prophecy)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 37

@Leszek81 Dziękuję że zapytałeś, bo trochę zaginęłam w tej dyskusji. Powiem szczerze, że czytam to wszystko i jednocześnie wiem że to jest o mnie, i jakby nie jest. Trochę jakby czytać o sobie w trzeciej osobie. To chyba samo w sobie coś mówi.


Odpowiedz
(@dagmarkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 229

@Prophecy To co opisujesz, to czytanie o sobie jakby z zewnątrz, to właśnie jeden z przejawów tego o czym mówiłyśmy wcześniej. Mam jedno konkretne pytanie: czy to pojawia się też kiedy rozmawiasz z kimś twarzą w twarz, czy bardziej przy czytaniu, ekranie, samotności?


Odpowiedz
(@prophecy)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 37

@Dagmarkaa Bardziej przy samotności i ekranie. Jak jestem z kimś i rozmawiam, to trochę mniej. Ale nie zawsze. 🙂


Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Prophecy To jest ważna różnica. Kontakt z drugą osobą działa jak kotwica. Nie ma w tym nic dziwnego, jesteśmy ssakami stadnymi, potrzebujemy obecności innych żeby regulować układ nerwowy. Czy masz kogoś bliskiego z kim możesz porozmawiać o tym co czujesz, nie o tarocie, ale po prostu o tym że tak się czujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@domicela_54)
Połączone: 2 lata temu

Chcę tu powiedzieć coś wprost, bo widzę że rozmowa kręci się wokół tego tematu już dłuższy czas. To co Prophecy opisuje, czyli poczucie oderwania od ciała, czytanie o sobie jakby z zewnątrz, lepsze funkcjonowanie w obecności innych, to są objawy które naprawdę powinien ocenić specjalista. Nie mówię że rytuały czy praca z ciałem nie może pomagać. Ale to powinno iść równolegle, nie zamiast.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie chce byc nieuprzejmy ale rozumiem czemu ludzie szukają odpowiedzi tu a nie u specjalisty. Jak komus powiemy "idz do psychologa" to nie zawsze to jest tak proste. Finansowo, dostepnos, i tez jakos... wstyd moze? Nie wiem czy tak jest u Prophecy ale jakby nie zakladajmy ze to latwe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domicela_54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Talizman Masz rację i nie zakładam że to proste. Mówię to nie żeby zamknąć temat, ale żeby nie udawać że karta czy rytuał wystarczy w każdej sytuacji. Jedno nie wyklucza drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do pytania o rozkład spiralny, bo myślę że warto nie zgubić wątku całkowicie. Prophecy, czy robiłaś kiedyś rozkład właśnie w tym stanie, który opisujesz? Ciekawi mnie co wtedy wychodzi i czy karty odzwierciedlają to oderwanie, czy dają zupełnie coś innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@prophecy)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 37

@Strzybog Robiłam. Kilka razy. Raz wyszła mi Pustelnik na pozycji teraźniejszości i Księżyc na pozycji tego co nieświadome. Pamiętam że pomyślałam, że to chyba dobre odzwierciedlenie. Ale nie wiedziałam co z tym zrobić dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 145
Rozpoczynający temat
(@lunaria)
Połączone: 2 lata temu

Pustelnik i Księżyc razem to dużo. Pustelnik często dla mnie oznacza bycie ze sobą, ale też odcięcie, a Księżyc to właśnie to co jest poza świadomą kontrolą, co działa w tle. W kontekście tego co mówiłaś o ciele, to brzmi jak układ który mówi: jest coś co sam system stara się przepracować, ale jeszcze nie wychodzi na powierzchnię. Jaki to był rozkład, spiralny czy liniowy?


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@prophecy)
Połączone: 2 lata temu

Liniowy, taki podstawowy trzy karty. Spiralnego nie próbowałam jeszcze, bo nie byłam pewna jak go ułożyć. Czy ktoś może powiedzieć jak wygląda ten spiralny w praktyce? Czytałam o nim, ale opisy są różne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 184

@Prophecy Jest kilka wersji, bo nie ma jednego ustalonego schematu. Jedna z popularniejszych to 7 kart układanych w kształt spirali, gdzie środek to sedno pytania, a kolejne karty "rozkręcają się" na zewnątrz pokazując kontekst, przeszłość i kierunek. Ale spotkałam też wersje 9-kartowe. Który opis czytałaś?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: