Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Interpretacja gdy odczuwasz dyskomfort podczas czytania - czy to ostrzeżenie

Strona 2 / 3

Wpisy: 383
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

To 'niepełne' jest bardzo wymowne. Czy możesz powiedzieć więcej co to znaczyło dla ciebie - że interpretacja była płytka czy że karty dawały sprzeczne sygnały czy coś jeszcze innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiedunia76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Karolka74 Hmm, to były sprzeczne sygnaly chyba. Karty mowily jedno ale kiedy je ukladalam to nie 'klikalo' jak zazwyczaj. Jakbym czytala slowa bez rozumienia ich sensu.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@julitka77)
Połączone: 3 lata temu

To co opisujesz - czytanie słów bez sensu - jest opisywane w kilku podejściach jako 'reader's block'. Pojawia się kiedy jesteś zbyt emocjonalnie zaangażowana w wynik albo kiedy masz wewnętrzny konflikt co do tego czy wogóle powinnaś to czytanie robić. Obydwa mogą powodować dyskomfort. Czy byłaś blisko emocjonalnie z tą koleżanką?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiedunia76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Julitka77 Tak jestesmy przyjaciolkami. i teraz kiedy to piszesz - to moze byc wlasnie to. Bo moze balam sie co zobacze.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest dla mnie ciekawa obserwacja bo wraca do tego co Jola mówiła o relacjach. Czy ktoś ma doświadczenia z tym że dyskomfort był silniejszy przy czytaniu dla bliskich niż dla obcych? mnie się wydaje że emocjonalne zaangażowanie musi mieć tu znaczenie. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 145

@Erazm85 Ale czy to nie znaczy po prostu że lepiej nie czytać dla bliskich w ogóle? Żeby uniknąć tego problemu?


Odpowiedz
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 127

@Genio67 Nie koniecznie - czytam regularnie dla bliskich i mam swoje sposoby żeby to oddzielić. Chodzi raczej o swiadomość ze ta dynamika istnieje, żeby ja obserwować, nie żeby rezygnować z czytania.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wracajac do pytania Erazma - u mnie jest odwrotnie. Dla bliskich czytam spokojniej bo ufam ze moge powiedziec trudne rzeczy bez owijania w bawelne. Dyskomfort mam czesciej przy czytaniu dla nieznajomych, kiedy nie wiem jak odbiorca zareaguje na to co widzę w kartach. 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nuna_n)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 71

@Nekromanta.ka To jest zupełnie inny rodzaj dyskomfortu niż opisywała Wiedunia - u ciebie to chyba bardziej niepewność co do relacji z pytającym, a nie coś w samym rozkładzie?


Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Nuna_N Tak masz racje, to inny rodzaj dyskomfortu. U mnie to bardziej niepewnosc co do tego jak zareagujesz na trudne slowa, a nie sygnal z samego rozkladu. Ale to mnie zastanawia - czy Wiedunia potrafilaby rozroznic te dwa typy? Bo moze to co czula to byl wlasnie ten drugi rodzaj a nie 'energetyczny'?


Odpowiedz
Wpisy: 42
Rozpoczynający temat
(@wiedunia76)
Połączone: 3 lata temu

Czytam to uwaznie i... nie jestem pewna. To byl skurcz zoladka, bardzo fizyczny. Ale czy to byla moja wlasna obawa co do kolezanki, czy cos innego - szczerze nie wiem jak to odroznic.


Odpowiedz
Wpisy: 202
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jest sedno problemu z tym całym tematem. Jak rozróżnić co pochodzi od ciebie, a co pochodzi z rozkładu? Bo jeśli nie potrafimy tego rozróżnić, to cały czas operujemy na domysłach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 383

@Jola Dokładnie to samo pytanie zadawałam sobie przez lata. Doszłam do wniosku że rozróżnienie jest możliwe ale wymaga bardzo dobrej znajomości własnego ciała i własnych wzorcow. Co ty czujesz kiedy to jest 'twoje', a co kiedy czujesz że to coś z zewnątrz?


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam swój sposób na to. Zanim zacznę rozkład, przez chwilę siedzę cicho i sprawdzam jak się czuję. Jeśli dyskomfort pojawia się już NA POCZĄTKU, przed pierwszą kartą, to wiem że to moje. Jeśli pojawia się w trakcie, przy konkretnej karcie albo układzie - to traktuję to jako sygnał z rozkładu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Wrozanka O, to jest naprawdę konkretna metoda. Ale mam pytanie - co jeśli czujesz się dobrze na początku, a potem w trakcie rozkładu stopniowo narasta niepokój? To byłby sygnał z rozkładu czy twoje emocje odpowiadają na to co widzisz? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@zaklinacz92)
Połączone: 3 lata temu

Myślę że pytanie Erazma trafia w dziurę w tej metodzie. Stopniowe narastanie może być dokładnie tym momentem kiedy podświadomość przetwarza to co widzi i zaczyna reagować emocjonalnie. Nie ma tu ostrego rozgraniczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@nuna_n)
Połączone: 3 lata temu

A u mnie jest jeszcze inna sytuacja - zdarza mi się że dyskomfort pojawia się przy konkretnej karcie, dosłownie przy jednej, a przy innych jestem zupełnie spokojna. To wtedy zdecydowanie traktuję jako sygnał związany z tą kartą, nie ze swoim stanem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 145

@Nuna_N Ale czy to nie może być po prostu że ta karta cię osobiście niepokoi? Że masz do niej jakieś skojarzenia? Bo na przykład Wieża albo Śmierć mogą nieprzyjemnie działać na każdego, niezależnie od rozkładu.


Odpowiedz
(@nuna_n)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 71

@Genio67 Dobre pytanie i sprawdziłam to u siebie. Wieża mnie nie denerwuje, znam ją dobrze. Dyskomfort miałam przy kartach które normalnie są neutralne. To mnie właśnie zastanowiło. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@hyzop)
Połączone: 1 rok temu

No, to co Nuna mowi jest wazne - jezeli dyskomfort pojawia sie przy karcie ktora normalnie nie wywoluje w tobie zadnej reakcji, to to jest inny rodzaj sygnalu niz gdyby to byla karta z ktora masz osobiste skojarzenia. Wiedunia, czy pamietasz przy jakich kartach poczulas ten skurcz?


Odpowiedz
Wpisy: 42
Rozpoczynający temat
(@wiedunia76)
Połączone: 3 lata temu

Pamietam ze bylo to przy dziesiatce kijów i przy Ksiezycu. Dziesiatka kijów mnie raczej nie denerwuje w normalnych okolicznosciach kojarze ja z obciazeniem. Ale Ksiezyc... Ksiezyc zawsze troche mnie niepokoi wiec nie wiem co o nim myslec.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@julitka77)
Połączone: 3 lata temu

Dziesiątka kijów i Księżyc razem w rozkładzie są dość wymowne same w sobie, niezależnie od dyskomfortu. Obciążenie i coś ukrytego, niejasnego. Czy możesz powiedzieć na jakie pytanie robiłaś ten rozkład dla koleżanki?


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@sigilmistrz65)
Połączone: 3 lata temu

Śledziłem całą tę dyskusję i to co napisała Julitka bardzo mi pomaga zrozumieć jak interpretować karty w kontekście. naprawdę świetna rozmowa, dziękuję wam wszystkim za tę dyskusję, dużo się uczę. Ale mam też pytanie do Julitki - czy takie kombinacje kart zawsze powinny wzmacniac dyskomfort readera czy to zależy od pytania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 50

@Sigilmistrz65 Zależy od pytania i od całego rozkładu, nie od samej kombinacji. Dwie karty nie wystarczą żeby cokolwiek ocenić. Pytam Wiedunię bo kontekst pytania zmienia wszystko - dyskomfort przy rozkładzie o pracy to co innego niż przy rozkładzie o zdrowiu czy relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 42
Rozpoczynający temat
(@wiedunia76)
Połączone: 3 lata temu

To bylo o relacji kolezanki z jej partnerem. I teraz kiedy piszecie o Ksiezycu i dziesiatce kijow... moze ten dyskomfort mial sens. Moze balam sie co zobacze i jednoczesnie karty potwierdzaly ze jest cos co nie jest do konca widoczne.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@anastazy)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale poczekajcie - właśnie powiedzieliście że interpretacja byla 'niepełna' i że cos 'nie klikało'. Jeśli dyskomfort był sygnałem ostrzeżenia to czy nie powinnaś była przerwać i nie robic rozkładu? A nie kontynuować z tym dyskomfortem i skończyć z odczuciem że to było niepełne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 127

@Anastazy To jest dobre pytanie ale niekoniecznie tak to działa. Mozna kontynuowac mimo dyskomfortu i jesli sie jest go swiadoma to dyskomfort sam w sobie staje sie czescia informacji. Niepelnosc ktora Wiedunia opisuje moze byc wlasnie odpowiedzia - ze koleżanka sama nie widzi pelnego obrazu sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 2144
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Tu wchodzi coś o czym jeszcze nikt nie mówił - intencja przed rozkładem. Jeśli robisz rozkład dla kogoś innego twój dyskomfort może być czymś co ta osoba sama wnosi do sesji. Emocje osoby pytającej mogą wpływać na readera, szczególnie przy bliskich relacjach. Wiedunia - czy koleżanka była zdenerwowana kiedy prosiła o czytanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Krysztal To co mówisz o emocjach osoby pytającej przechodzących na readera - to jest coś o czym myślę już od dłuższego czasu. mam pytanie: czy to działa zawsze, niezależnie od tego czy czytasz komuś bliskiemu czy obcej osobie? Bo Wiedunia czytała koleżance więc ta bliskość mogła potęgować ten transfer.


Odpowiedz
Wpisy: 42
Rozpoczynający temat
(@wiedunia76)
Połączone: 3 lata temu

Tak, byla. Dlatego w ogole mnie prosila. I teraz mnie zastanawia czy ta nerwowosc kolezanki mogla na mnie przejsc. To by troche tlumaczyło ten skurcz. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 202
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Właśnie, i to jest ważne rozróżnienie. Czytanie komuś bliskiemu jest zupełnie innym doświadczeniem niż czytanie osobie obcej. Przy bliskich masz już pewien obraz tej sytuacji, pewne lęki i nadzieje związane z tą osobą. Trudno wtedy oddzielić co naprawdę 'czujesz' w rozkładzie, a co po prostu wiesz i boisz się. 😛


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaklinacz92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 67

@Jola Dokladnie to. Czytanie dla bliskich ma jeszcze jeden problem - chcesz widzieć dobre karty. Nawet nieświadomie. I ten dyskomfort który opisuje Wiedunia mógł być właśnie tarcie między tym co karty pokazywały a tym czego ona chciała dla koleżanki. To nie jest ostrzeżenie z zewnątrz to jest wewnętrzny konflikt readera. 🙂


Odpowiedz
(@nuna_n)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 71

@Zaklinacz92 Ale to i tak jest informacja użyteczna, nie? Jeśli reader odczuwa ten konflikt, to znaczy że karty mówią coś czego reader nie chce zobaczyć. Forma ostrzeżenia jest inna niż myślimy, ale efekt podobny - coś ważnego jest w tej interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 42
Rozpoczynający temat
(@wiedunia76)
Połączone: 3 lata temu

To mnie troche niepokoi bo wlasnie dlatego ze to byla bliska kolezanka myslalam ze bedzie latwiej. Znam ja wiem jak mysli. A moze przez to bylo trudniej? Moze wiedzialam za duzo? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@hyzop)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrazenie ze ta rozmowa kreci sie wokol pytania: czy dyskomfort jest 'z zewnatrz' czy 'z wewnatrz' - ale moze to jest zle postawione pytanie? moze nie ma znaczenia skad pochodzi, jesli pojawia sie przy konkretnych kartach i przeszkadza w interpretacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Hyzop Zgadzam się z tym podejściem i sama tak pracuję. Przestałam się pytać 'skąd to jest' a zaczęłam pytać 'co ten dyskomfort mówi mi o rozkładzie'. To zmienia całą perspektywę. Wiedunia, czy podczas tej sesji w ogóle powiedziałaś koleżance co czujesz? Czy tylko interpretowałaś karty?


Odpowiedz
Wpisy: 42
Rozpoczynający temat
(@wiedunia76)
Połączone: 3 lata temu

Nie powiedzialam. Uznalam ze to moja sprawa ze nie powinnam mieszac swoich odczuc w jej rozklad. Teraz zastanawiam sie czy to był blad.


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

To interesujące że postanowiłaś to ukryć przed koleżanką. Ja zawsze mówię osobie dla której czytam jeśli coś czuję podczas sesji - nie jako fakty ale właśnie jako odczucia. Mówie wprost: 'przy tej karcie poczułam coś nieprzyjemnego, nie wiem skąd to pochodzi'. Reakcja osoby pytającej często sama w sobie dużo wyjaśnia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anastazy)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Mistralia.pl Ale czy to nie wpływa na osobę pytajacą? Jeśli mówisz jej ze czujesz coś nieprzyjemnego to ona zaczyna się bać zanim usłyszy interpretację. To może być bardzo nieodpowiedzialne.


Odpowiedz
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 265

@Anastazy Sposób w jaki to mówisz robi różnicę. Można powiedzieć 'poczułam lekki opór' zamiast 'poczułam coś złego'. Nie chodzi o straszenie chodzi o to że ta informacja jest częścią rozkładu. Ukrywanie jej przed osobą pytającą to trochę jak czytanie jej połowy rozkładu. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Mam inne zdanie niż Mistralia. Dzielenie się swoim dyskomfortem z osobą pytajacą wymaga bardzo dużej dojrzałości readera i zaufania w relacji. Jeśli nie masz pewności skąd pochodzi ten dyskomfort - a Wiedunia najwyraźniej nie miała - to mówienie o nim może bardziej zaszkodzić niż pomóc. Lepiej przepracować to po sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@julitka77)
Połączone: 3 lata temu

Obie macie rację zależnie od kontekstu. Ale wracając do Wieduni - mnie bardziej ciekawi co się wydarzylo po tej sesji. Czy rozmawiałaś z koleżanką o tym co karty pokazały? I czy ona sama powiedziała potem cokolwiek co pasowałoby do Księżyca i dziesiątki kijów?


Odpowiedz
Wpisy: 42
Rozpoczynający temat
(@wiedunia76)
Połączone: 3 lata temu

Rozmawialysmy. Kolezanka sluchala ale mialam wrazenie ze czegos mi nie mowila. Jakby karty trafily w cos co ona wiedziala ale nie chciala mi powiedziec wprost. Wiec moze ten Ksiezyc byl celny - cos ukrytego, i to z jej strony nie z jego.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Ale to by znaczyło że twój dyskomfort był odpowiedzią na to że koleżanka ukrywała przed tobą informacje. To jest ciekawe - jakbyś czuła niedobór danych mimo że siedziałaś z pełnym rozkładem. Czy tak możesz to opisać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiedunia76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Genio67 Tak wlasciwie tak. Czulam ze interpretacja jest jakas... niepelna ze cos mi umknie. i moze dlatego byl ten dyskomfort - bo faktycznie umykalo mi cos waznego czego kolezanka nie powiedziala.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@sigilmistrz65)
Połączone: 3 lata temu

Bardzo dziękuję za tę całą wymianę, naprawdę dużo z tego wyciągam. Ale mam pytanie do Wrozanki albo Julitki - czy są jakieś sygnały fizyczne, nie tylko emocjonalne które powinny nas ostrzegać podczas czytania? Bo przy tym wątku mówi się głównie o uczuciach, a Wiedunia wspominała o skurczu, co jest już czymś fizycznym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Sigilmistrz65 Tak, ciało bardzo często reaguje zanim emocje zdążą to przetworzyć. U mnie to jest napięcie w ramionach albo dziwne uczucie w żołądku. U innych może być szybszy oddech, chłód w dłoniach. Każdy ma swoje. Wiedunia miała skurcz - i to jest właśnie coś co warto zapamiętać jako swój osobisty sygnał ostrzegawczy na przyszłość.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: