Ostatnio wróciłam do tematu kart z symboliką wodną i mam wrazenie że interpretuję je zbyt jednostronnie. Kiedy wyciągam na przykład As Kielichów albo Księżyc, automatycznie myślę o emocjach, intuicji, czymś głębokim. Ale co jeśli te same karty mówią o zagubieniu, chaosie, o tym że coś sie wymkneło spod kontroli? Czy da się to w ogóle odróżnic na podstawie rozkładu? Stawiam pytanie bo naprawdę nie wiem, czy ta granica jest gdzieś wyraźna, czy to zawsze kwestia kontekstu.
No, to zależy od kilku rzeczy jednocześnie i nie ma tu prostej odpowiedzi. Sam As Kielichów to karta dość jednoznaczna, przeważnie otwartość na uczucia, nowy potencjał emocjonalny. Ale Księżyc to już zupełnie inna energia. W nim właśnie siedzi ta dwuznaczność, o której piszesz. Mnie interesuje jedno: czy masz jakiś konkretny rozkład, który cię zmylił? Bo wtedy łatwiej porozmawiać o tym, skąd ta niepewność.
Wlaśnie to samo mnie zastanawia, bo czytałam że Księżyc to karta iluzji ale w jednej książce miałam, że to karta podświadomości i bynajmniej nie chaosu. Skąd właściwie wiedzieć, które znaczenie jest właściwe w danym momencie? Czy to kwestia pozycji karty w rozkładzie czy raczej tego co czujesz kiedy ją widzisz?
Jedno i drugie, ale nie w równym stopniu. Pozycja w rozkładzie daje kontekst, ale sam Księżyc ma w sobie napięcie między dwoma biegunami, bo w tradycji Ridersa-Waite'a ta karta dosłownie pokazuje dwa wyjścia, dwie wieże i niepewną ścieżkę między nimi. To nie jest karta jednoznacznie chaotyczna ani jednoznacznie głęboka. Waite pisał o ukrytych wrogach i złudzeniach, ale też o intuicji, która wyprzedza rozum. więc zanim się ustali interpretację, warto zapytać: czy ta osoba czuje się zagubiona, czy raczej coś przeczuwa?
Woda w tarocie to zawsze sfera emocji to jest po prostu zasada. Żywioł wody odpowiada Kielichom i tyle. Zagubienie to co innego, to bardziej kwestia Mieczy albo odwróconego Świata. Księżyc to nie chaos to głębia.
Zatrzymajmy się chwilę przy Ósemce Kielichów, bo to dobry przykład. Na tej karcie ktoś odchodzi, zostawia osiem ułożonych kielichów i idzie w ciemność, a za nim świeci księżyc. Czy to emocja, czy zagubienie? Moim zdaniem obydwa naraz, i to jest właśnie problem z założeniem że coś jest albo tym, albo tamtym. Salomejka, pytasz jak odróżnić, ale może lepsze pytanie jest: co dominuje w tej konkretnej sytuacji?
Czytam tę rozmowę z boku i mam pytanie może trochę z innej strony. Jeśli ta sama karta może oznaczać głębię albo zagubienie, to po co w ogóle karty? Nie jestem złośliwy, serio pytam. Jak nie wiadomo co karta mówi to czy interpretacja nie jest po prostu tym co sam sobie dopowiesz?
No, przepraszam że się wtrącę bo jestem tu laikiem, ale ta rozmowa mnie wciąga. Jak patrzę na Księżyc, to dla mnie to jest coś niepokojącego, nie ma tam nic spokojnego. Ten rak wychodzący z wody, psy wyjące, mroczna ścieżka. To bardziej wygląda jak strach przed nieznanym niż jak jakaś emocjonalna głębia. Czy to moje odczucie cokolwiek znaczy w interpretacji?
Wlasnie to mnie zastanawia od poczatku tej rozmowy. Mowimy o kartach z wodą jakby woda byla jedna rzecza, a przeciez morze to co innego niz jezioro, a ocean co innego niz strumien. Czy te karty jakos rożnicuja typ wody czy wszedzie traktujecie to symbolicznie tak samo?
Woda stojąca w symbolice wielu tradycji oznacza właśnie to co ukryte, nieprzetworzone, coś czego jeszcze nie rozumiemy. Woda płynąca to już wyraz, komunikacja, ujście emocji. Jeśli więc Księżyc pokazuje wodę stojącą, to jest to wizualny sygnał że coś czeka na wydobycie, niekoniecznie że jest spokojne. To może być bardzo zagubione, bo jest nierozwiązane.
Czytam od początku i chcę zapytać o coś konkretnego. Powiedzmy że w rozkładzie mam Księżyc i obok Wieżę, albo obok Ósemkę Kielichów. Wtedy jest jasne że to chaos albo odejście. Ale co jeśli Księżyc stoi obok As Kielichów? Czy te dwie karty się znoszą, czy jedna nadaje ton drugiej?
No, słuchajcie, chcę się upewnić, że dobrze rozumiem to co tutaj mówicie. Ten Księżyc na pozycji teraźniejszości niekoniecznie mówi 'jesteś zagubiona', tylko raczej 'jest coś czego jeszcze nie widzisz'? Bo dla mnie to by było dużo mniej przerażające. Zawsze mi się wydawało, że jak wychodzi Księżyc, to zły znak.
A wrocmy moze do tego co Kasandra mowila o typie wody na kartach bo mnie to nadal siedzi w glowie. Skoro Czworka Kielichow to mezczyzna siedzacy przy wodzie, a Ksiezyc to ta stojaca tafla z rakiem, to czy te dwie wody w jednym rozkladzie cos mowia? Czy to jest po prostu zbieg okolicznosci wizualny?
Trochę się wtrącę, bo słucham tej analizy i mam wrażenie, że idziecie bardziej w stronę psychologicznej interpretacji niż tradycyjnej. Nie mówię że to źle ale Kasandra, ty sama powiedziałas wcześniej że rozróżniasz typy wody intuicyjnie. Skąd wiadomo kiedy intuicja, a kiedy projekcja tego co osoba pytająca sama czuje?
Mistique dotknęła tu czegoś ważnego, choć nie jestem pewien czy ta krytyka jest w pełni trafna. Weryfikacja w tarocie działa inaczej niż w naukach empirycznych, bo timeframe interpretacji jest zawsze otwarty. Ale wracając do głównego tematu bo nieco odpłynęliśmy, kwestia rozrożnienia głębia versus chaos w kartach z wodą to nie jest tylko kwestia intuicji. Można patrzeć na to czy woda na karcie jest statyczna, czy w ruchu, czy coś z niej wychodzi, czy coś do niej wchodzi. To daje wskazówki zakorzenione w samym obrazie.
Gerwazy, a jak to działa przy Dwójce Kielichów? Bo tam też jest woda w tle ale ta karta kojarzy mi się z czymś zupełnie innym niż Księżyc czy Ósemka. Czy ta woda w tle też coś znaczy czy to tylko tło?
Muszę tu wtrącić jedną rzecz, bo to nie jest powszechnie znane. Pamela Colman Smith, która ilustrowała karty dla Waite'a, była absolwentką szkoły dramatycznej i myślała o kartach w kategoriach scen teatralnych. Więc ta kompozycja, co jest na pierwszym planie, co w tle, na prawdę ma znaczenie projektowe. To nie jest przypadkowe. Czyli Gerwazy mówi słusznie, że analiza wizualna karty to nie jest nadinterpretacja, tylko dosłownie czytanie zamysłu autorki.
Śledziłam tę rozmowę od początku i mam pytanie może trochę z boku. Skoro karty z wodą mają tyle różnych znaczeń w zależności od kontekstu, pozycji, sąsiedztwa innych kart i jeszcze tego co jest na pierwszym planie obrazka, to jak to wszystko ogarnia się naraz podczas rozkładu? Czy to przychodzi z czasem, czy trzeba jakiegoś systemu?
Salomejka, właśnie to jest sedno tego co próbuję od dłuższego czasu powiedzieć. Nie ma jednego klucza do odróżnienia 'głębokości' od 'chaosu' w kartach z wodą, bo to nie jest kwestia karty samej w sobie, tylko całego kontekstu rozkładu. Ale mam jedno pytanie do ciebie: jak wyglądały karty wokół twojego Księżyca? Bo czasem to sąsiedztwo mówi mi więcej niż sama karta.
Czekajcie bo trochę zgubiam się w tej rozmowie. Mówicie o sąsiedztwie jako o kontekście ale co jeśli ktoś robi prosty rozkład trzech kart i nie ma za dużo tego sąsiedztwa? Czy wtedy Księżyc zawsze jest niejednoznaczny? 😉
Ale właśnie tu mam wątpliwość. Jeśli ta sama karta znaczy coś innego w zależności od pozycji, żywiołu sąsiadów, kompozycji obrazka i jeszcze tego co czuje osoba wróżąca, to kiedy się można pomylić? Serio pytam bo mam wrazenie że każda interpretacja jest zawsze dobra.
Julitka, to bardzo ciekawe co mowisz o tym ruchu wzroku bo nigdy tak na to nie patrzylam. Ale wracajac do pytania Salomejki bo nieco odplynelismy: czy ten ruch na karcie, ta sciezka wznoszaca się w niepewnosc, to bardziej sygnal zagubionych emocji czy wlasnie zaproszenia do czegos glebszego?
Bursztynka dokładnie to jest to czego szukam w tym temacie. Bo jak patrzę na Księżyc to widzę i jedno i drugie i nie wiem od czego zacząć żeby nie wpaść we własne myślenie życzeniowe. Kasandra, ty mówiłas o sąsiedztwie kart ale co jeśli sąsiednie karty są neutralne? Miałam obok Gwiazdę i Czwórkę Różdżek i żadna z nich nie jest szczególnie wodna.
Salomejka, Gwiazda obok Księżyca to bardzo konkretna para. Gwiazda to spokój, nadzieja, coś co spływa w dół, na ziemię. Po chaosie zwykle przychodzi Gwiazda. Jeśli ona jest w rozkładzie razem z Księżycem, to dla mnie raczej sygnał głębokości niż dezorientacji. Chaos rzadko idzie w parze z nadzieją.
Przepraszam że się znowu wtrącę z podstawowym pytaniem, ale czy Czwórka Różdżek ma w ogóle związek z wodą? Bo Salomejka wspomniała tę kartę i trochę zgubiłam ten wątek z żywiołami.
To co Salomejka wlasnie napisala to chyba najlepsza odpowiedz na pytanie z tytulu watku. Ze woda na kartach moze byc jednoczesnie gleboka i chaotyczna zalezy od momentu w jakim jestes. Nie ma jednego odczytu jest odczyt w czasie.
Dobra bo to co Bursztynka napisała na końcu mnie uderzyło. 'Odczyt w czasie' - to znaczy że ta sama karta dla tej samej osoby może dziś mówić o chaosie, a za miesiąc o głębokości? to nie jest troche za wygodne jako wyjaśnienie?
