Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Brak karty w talii - czy to znak, że powinna się pojawić?

Strona 2 / 2

Wpisy: 107
Rozpoczynający temat
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to, co napisał Lucjan82. Sąd nie jest kartą, której się boję. Właśnie dlatego ta ulga była dziwna - jakby moje ciało odetchnęło z powodu braku czegoś, co normalnie jest pozytywne. I to jest właśnie to, czego nie umiem do końca wyjaśnić.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To,co opisujesz, brzmi jak sytuacja, gdy jesteś gotowa na transformację, ale jeszcze nie na jej zamknięcie. Sąd oznacza nie tylko przebudzenie, ale też ostateczność tego przebudzenia. Czy możliwe, że ulga była właśnie z powodu tej ostateczności, której jeszcze nie chcesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blazenka63)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Simma to bardzo dokładne rozróżnienie. Zmiana i zamknięcie zmiany to nie to samo. można chcieć pierwszego i bać się drugiego równocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@asterka90)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę i mam wrażenie, że coraz bardziej odchodzimy od pytania z tytułu. Czy brak karty jest znakiem - to jedno. Ale teraz analizujemy emocje konkretnej osoby i to jest już zupełnie inna rozmowa, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 416

@Asterka90 nie do końca. To jest dokładnie ta sama rozmowa, bo pytanie "czy brak karty jest znakiem" nie można oderwać od tego, jak ten brak jest odbierany. Bez tej warstwy zostaje tylko logistyka - czy karta wypadła za szafę.


Odpowiedz
Wpisy: 1259
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Mam inną wątpliwość. czy ktoś z was pracował z rozkładem, gdzie brakowało karty, i brak tej karty był neutralny - czyli nie wywołał żadnej szczególnej reakcji? Bo cała ta dyskusja opiera się na przypadku, gdzie reakcja była silna. Ale co z sytuacjami bez reakcji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 145

@Kobalt mam jeden taki w notatkach. Brakło karty dworskiej - Rycerz Monet. Żadnej reakcji,zero, wzruszyłam ramionami. Ale to też może mówić coś o tym pytaniu, które zadawałam - nie było ładunku emocjonalnego. Więc może intensywność reakcji jest proporcjonalna do intensywności pytania?


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

To, co mowi Lunaria, pasuje do czegoś, co obserwuję od lat - talia reaguje w rejestrze, w którym pracuje pytający. Jeśli pytanie jest suche i praktyczne, brak karty przechodzi bez echa. Jeśli pytanie dotyka czegoś głębokiego, każda anomalia nabiera wagi.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@dominika_56)
Połączone: 2 lata temu

Czytam od początku tego wątku i właściwie milczałam, ale to, co napisał Siemargl, jakoś mnie zatrzymało. czy to nie znaczy, że "znak" jest zawsze naszą własną projekcją, a talia jest tylko lustrem? Nie wiem, czy to osłabia ten wątek czy go wzmacnia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Dominika_56 wzmacnia, moim zdaniem. Lustro nie jest mniej prawdziwe od tego, co pokazuje. Jeśli brak karty jest lustrem naszego stanu - to informacja jest realna, nawet jeśli źródłem jest nasze własne wnętrze a nie coś zewnętrznego.


Odpowiedz
Wpisy: 107
Rozpoczynający temat
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

no dobra, i właśnie w tym miejscu przestaję szukać odpowiedzi na pytanie, czy to "naprawdę" był znak. Może to pytanie jest po prostu złe. Dostałam coś z tego rozkładu - coś, co pracuje. Czy to był znak z zewnątrz, czy moja własna intuicja w przebraniu braku karty - nie wiem i chyba nie muszę wiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 1259
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

To, co napisała Pyromantka03 na końcu, jest dla mnie kluczowe. "Dostałam coś z tego rozkładu" - i tyle. Ale mam pytanie do reszty: czy ktoś z was miał sytuację odwrotną? Karta była, rozkład był kompletny, a nic z tego nie pracowało? Bo jeśli tak, to brak karty jako "znak" nabiera innego wymiaru - nie chodzi o obecność czy nieobecność, tylko o to, co zostaje uruchomione.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 145

@Kobalt tak, mam takie rozkłady w notatkach. Pełne, ładne, bez żadnych anomalii - i martwe. Nic z nich nie wzięłam. I właśnie to mnie zastanawia w tym wątku - może pytanie nie brzmi "czy brak karty jest znakiem" tylko "co sprawia, że rozkład w ogóle cokolwiek przekazuje"?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Lunaria a co według ciebie sprawia tę różnicę? Pytam serio, bo mam swoje obserwacje, ale wolę najpierw posłuchać kogoś, kto systematycznie prowadzi notatki. Czy udało ci się wyłapać jakiś wzorzec - co było wspólne dla rozkładów, które "żyły"?


Odpowiedz
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 145

@Simma wzorzec jest jeden i nie jest zaskakujący - pytanie musiało dotyczyć czegoś, co naprawdę mnie dotyczyło. Nie "sprawdzam jak działają karty", nie "zapytam o coś neutralnego". Musiało boleć albo bardzo zależeć. I w tych rozkładach każda anomalia - w tym brak karty - była jak sygnał na ostrym kontraście.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

No to wracamy do tego samego miejsca co zawsze - zaangażowanie emocjonalne tworzy interpretację, a nie odwrotnie. Nie mówię, że to złe. Ale czy naprawdę możemy wtedy mówić o "znaku", skoro to my jesteśmy generatorem znaczenia? Pyromantka03 - jak ty to rozumiesz po tej rozmowie?


Odpowiedz
Wpisy: 107
Rozpoczynający temat
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Przestałam się opierac na słowie "znak", bo ono zakłada coś zewnętrznego, co mi wysyła wiadomość. A to, co czuję po tej dyskusji, jest bliższe temu, co powiedział Bylica - że lustro nie jest mniej prawdziwe. Dostałam informację. Skad przyszła - nie wiem i chyba już mi to nie przeszkadza.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@makary)
Połączone: 2 lata temu

To jest uczciwa odpowiedź. Ale chcę wrócić do jednej rzeczy - bo wątek mi się tu rozmywa. Czy ktoś próbował kiedyś celowo sprawdzić rozkład z brakującą kartą? Nie przez przypadek, nie przez wypadnięcie karty, ale świadomie tworząc przestrzeń i obserwując co się dzieje? Pytam, bo to byłby zupełnie inny kontekst niż sytuacja Pyromantki03.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 416

@Makary to by zmieniało charakter całego eksperymentu. Celowe pominięcie to nie jest anomalia to jest intencja wbudowana w rozkład. Przy runach takie rzeczy się robi - zostawia się miejsce dla nieznanego. Ale nie wiem, czy tarot ma analogiczną tradycję. Simma, Kobalt - macie jakieś źródło czy doświadczenie z tym?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Runolog70 nie spotkałem tego w żandej konkretnej tradycji tarotowej jako skodyfikowaną praktykę. Ale słyszałem o kimś, kto pracował z rozkładem, gdzie jedno miejsce zostawiał celowo puste jako "pytanie otwarte". Efekty były dla niego znaczące, ale to był jego własny system, nie coś z podręcznika.


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Jest coś ważnego w tym rozróżnieniu między przypadkowym brakiem a celowym. Kiedy karta znika przypadkowo - nie wiesz o tym podczas rozkładu. Odkrywasz to po. Kiedy celowo zostawiasz miejsce - twoja świadomość tego jest częścią procesu od początku. To dwa zupełnie różne stany pracy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@asterka90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Siemargl to ciekawe, ale mam pytanie praktyczne - jeśli karta zginela, a ty odkrywasz to po rozkładzie, to jak właściwie interpretujesz to miejsce? Bo nie wiesz, które miejsce w rozkładzie było "jej". Chyba że znasz swoją talię na pamięć i wiesz, które karty przewinęły sie przez rozklad?


Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 484

@Asterka90 to jest dokładnie ten problem techniczny, który pojawia się przy tym temacie. Przy keltskim krzyżu masz dziesięć miejsc i konkretne karty na konkretnych pozycjach. Jeśli czegoś brak, możesz to wyliczyć z reszty talii. Ale co ta pusta pozycja miałaby znaczyć - to już zależy od interpretacji miejsca w krzyżu, nie tylko od brakującej karty


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@blazenka63)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę wymianę i mam wrażenie, że dochodzimy do miejsca, gdzie pytanie z tytułu wątku rozszerza się na coś dużego: co w ogóle jest nośnikiem znaczenia w rozkładzie? Karta, jej pozycja kolejność ciągnięcia, brak - to wszystko są warstwy. I może brak karty jest znakiem dokładnie tak samo jak obecność - z taką samą wagą i z taką samą niepewnością. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 283

@Blazenka63 ale czy to nie sprawia, ze wszystko może być znakiem? Bo jeśli obecność i nieobecność mają taką samą wagę, to gdzie jest granica? Pytam serio, bo trochę mi to odpływa - nie jako zarzut, tylko naprawdę nie rozumiem.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Kocanka to jest jedno z najuczciwszych pytań w tym wątku. Granica jest tam, gdzie jest twoja intencja na początku rozkładu. Jeśli zaczynasz bez pytania bez skupienia, wszystko faktycznie może stać się wszystkim i to jest szum, nie informacja. Ale kiedy masz konkretne pytanie i konkretny kontekst - anomalia wyróżnia się na tle.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@dominika_56)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się nad jedną rzeczą po tym co napisała Bylica. Czy intencja musi być sformułowana słowami? Bo czasem siadam do kart z czymś, co czuję, ale czego nie potrafię nazwać. I te rozkłady bywają bardzo żywe. Moze intencja nie musi być werbalna, żeby rozkład miał ładunek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Dominika_56 to jest bardzo ważne rozróżnienie. Praca z kartami, którą znam, mówi wyraźnie, że werbalizacja pytania jest tylko jedną z form skupienia intencji - nie jedyną. Emocja, obraz, nawet fizyczne napięcie w ciele mogą być intencją. I te rozkłady często są rzeczywiście gęstsze niż te z precyzyjnie sformułowanym pytaniem


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@geomanta)
Połączone: 12 miesięcy temu

Przeczytałem ten wątek od początku i mam pytnaie - jak to jest z tymi brakującymi kartami przy mnjejszych talaiach? Bo ja mam taką mniejszą talię, 36 kart i jak mi brakuje jednej to jest to bardziej odczuwalne procentowo. Czy to ma znaczenie czy jest bez różnicy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 416

@Geomanta to ciekawe pytanie. Przy mniejszej talii jeden brak to statystycznie większa dziura w układzie. Ale nie wiem czy to zmienia wagę - raczej zmienia prawdopodobieństwo tego, że brak wpłynie na rozkład w sensie dosłownym, bo masz mniej kart do pokrycia pozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 107
Rozpoczynający temat
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do Geomanty - sam miałeś taką sytuację z tą mniejszą talią? Ciekawi mnie, bo nigdy nie pracowałam z niczym innym niż standardowe 78 kart i nie wiem, jak brak jednej karty z mniejszego zestawu wyglądałby inaczej w odczuciu.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@geomanta)
Połączone: 12 miesięcy temu

Tak, miałem taką sytaucję. Zostało mi 35 kart w talii i zrobiłem rozkład - trzy karty. I jakoś czułem, ze coś nie gra, ale dopiero po skończeniu sprawdziłem i brakuje jednej. Nie wiem która, bo nie mam talii ponumerowanej. I właśnie o to chodzi - przy 36 kartach ten brak jest jakby bardziej "głośny" niż przy 78. Jakby dziura była proporcjonalnie większa.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 484

@Geomanta ale to ciekawe, ze poczułeś, że coś nie gra zanim to sprawdziłeś. Skąd to poczucie? Czy rozkład wyglądał jakoś inaczej, czy to było bardziej intuicyjne?


Odpowiedz
(@geomanta)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 79

@Lucjan82 nie wiem jak to opisać. Karty były ok nic dziwengo wizualnie. Ale było takie wrażenie jakby rozkład był niepełny. może dlatego że talię mam od dawna i ją znam.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Geomanta to jest ważne - znasz talię na tyle, że coś w układzie energetycznym cię poinformowało, zanim sprawdziłeś fizycznie. To właśnie o tym mówiłam wcześniej. Nie talisman się uaktywnił, tylko twoja relacja z talią zadziałała. Pytanie do ciebie: czy ten rozkład, mimo ocdzucia niepełności, coś ci dał? Czy interpretacja była użyteczna?


Odpowiedz
(@geomanta)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 79

@Simma była,tak. Może nawet bardziej niż zwkyle. Ale nie wiem czy to przez brak, czy przez inne powody.


Odpowiedz
Wpisy: 2140
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to jest sedno tego wątku i cieszę się, ze Geomanta to opisał tak konkretnie. Bo przez całą rozmowę krążymy wokół jednego pytania: czy brak karty to część rozkładu, czy zakłócenie rozkładu. I mam wrażenie, że odpowiedź zależy od tego, kiedy się o tym dowiadujesz - w trakcie czy po.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@asterka90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Bylica ale poczekaj - jeśli dowiadujesz się po, to jak możesz to retroaktywnie włączyć do interpretacji? Czy nie jest tak, że wtedy twój umysł zaczyna dopasowywać narrację? Że "brak" nagle pasuje do czegoś, co wcześniej wydawało się niejasne? 🙂


Odpowiedz
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 137

@Asterka90 właśnie to chciałem powiedzieć. Retroaktywne włączanie braku do interpretacji to klasyczny przykład potwierdzania tego, co już widzimy. Nie mówię, że to bezwartościowe, ale to nie jest to samo co "znak". To jest racjonalizacja po fakcie.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Telepata84 rozumiem ten argument, ale on równie dobrze pasuje do całej interpretacji tarota - też dopasowujemy symbole do sytuacji. Jeśli retroaktywność dyskwalifikuje brak karty, to ten sam zarzut idzie pod adres każdej interpretacji. Czy naprawdę chcesz iść w tę stronę?


Odpowiedz
Wpisy: 107
Rozpoczynający temat
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

Właściwie Kobalt dotknął czegoś, o co mi chodziło od początku. Mnie nie interesuje, czy "znaki istnieją obiektywnie". Mnie interesuje, czy brak karty może mieć taką samą funkcję w procesie interpretacji jak jej obecność. I chyba przez całą tę rozmowę powoli dochodzimy do odpowiedzi twierdzącej. Czy ktoś się z tym nie zgadza?


Odpowiedz
Wpisy: 416
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja się nie nie zgadzam, ale doprecyzowałbym: może mieć taką funkcję, jeśli zostanie świadomie zaadresowany. Przypadkowy brak, o którym nie wiesz - niema funkcji, bo nie ma interpretatora. Świadomy brak albo brak odkryty i włączony do refleksji - może działać tak jak karta. Różnica jest w tym, kto i kiedy nadaje znaczenie


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: