Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład podczas choroby - czy umysł wróżącego wpływa na wynik?


Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio miałam grypę i sięgnęłam po karty, bo chciałam zobaczyć jak długo potrwa ta choroba. Ale od razu przyszło mi do głowy pytanie - czy w ogóle powinnam tego robić w takim stanie? Mam też kwestię praktyczną: w pewnym rozkładzie, który znam, trzeba przykucnąć przy kartach i wykonać kilka pozycji ciała, których po prostu nie byłam w stanie zrobić leżąc z gorączką. Czy ktoś modyfikował kiedyś rozkład pod swoje fizyczne możliwości? I czy w ogóle choroba wpływa na to, co karty pokazują?


Odpowiedz
42 odpowiedzi
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Jak masz gorączkę to umysł dziala inaczej, to chyba oczywiste. Pytanie jest inne - czy to inaczej znaczy gorzej dla rozkładu, czy może wręcz przeciwnie? Spotkałem się z opinią, że osłabiony stan ciała powoduje, że bariera między świadomością a intuicją jest cieńsza. Ale nie twierdze, że mam pewność - sam nie próbowałem wróżyć podczas choroby.


Odpowiedz
Wpisy: 148
 Zina
(@zina)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ten wątek o pozycjach mnie zainteresował. Co to za rozkład wymagający kucania? Nigdy się z czymś takim nie spotkałam, zazwyczaj karty kładzie się na stole siedząc.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Zina Chodzi mi o pewne podejscie, gdzie przed rozkładem robi sie krótki rytuał uziemienia z fizycznymi pozycjami - coś w stylu ukłonu nad kartami, dotknięcia podłogi. Nie jest to sam rozkład, ale część przygotowania, ktorego podobno nie powinno się pomijać. I właśnie tu mam problem - gdy byłam chora, część tych pozycji była po prostu niemożliwa do wykonania.


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

To że nie możesz przyjąć jakiejś pozycji fizycznej to nie jest koniec świata. Intencja i skupienie są ważniejsze niż dosłowne odtworzenie każdego gestu. Sam pracuję z kilkoma systemami i w każdym z nich był moment, gdzie musiałem coś uprościć z przyczyn czysto praktycznych. Nikt nie powiedział, że rytuały mają być torturą. Ale wróćmy do meritum - pytasz też o wpływ choroby na sam wynik. Co konkretnie ci wyszło w tym rozkładzie?


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@jadzia_n)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale przecież chora głowa to zaburzona percepcja, więc czy takie karty w ogóle mają sens? Mam wrażenie, że właśnie wtedy możemy źle interpretować to co widzimy. ale może się mylę, to bardziej pytanie niż twierdzenie. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Jadzia_N Zaburzona percepcja to nie jest jednoznaczne z błędną interpretacją. Owszem, gorączka może powodować rozproszenie, ale sama w sobie nie wyklucza kontaktu z kartami. Ważniejsze jest pytanie o skupienie - czy byłaś w stanie sformułować pytanie do kart i utrzymać je w myślach podczas tasowania? To jest rzeczywisty warunek, nie to, czy możesz przykucnąć.


Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Anastazy56 Właśnie to mnie zastanawia. Skupienie miałam... dziwne. Byłam zmęczona ale jednocześnie mój umysł był bardzo cichy, żadnych myśli o pracy, codziennych sprawach. Jakby choroba oczyściła głowę ze zwykłego szumu. Czy to mogło akurat sprzyjać rozkładowi?


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@wegalia)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz - ta cisza w głowie - to coś, o czym czytalam w kontekście stanów zmienionych. Nie twierdzę, że choroba jest dobra, ale ten specyficzny spokój może być podobny do stanu medytacji. Karty wyszly ci jakoś szczególnie? Coś niepokojącego czy po prostu dziwnie złożonego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Wegalia Tylko że medytacja to stan kontrolowany a gorączka nie. To spora różnica. Można coś odczytać intuicyjnie, ale nie masz gwarancji, że to naprawdę twoja intuicja, a nie po prostu objawy.


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Bolek76 ma punkt, ale to samo można powiedzieć o silnym stresie albo wzruszeniu - też wpływają na odczyt. Nigdy nie robimy rozkładu w próżni emocjonalnej. Pytanie do autorki: mówiłaś o pozycjach, których nie mogłaś przyjąć. Jak ostatecznie to rozwiązałaś? Pominęłaś tę część przygotowania całkowicie czy znalazłaś jakiś zamiennik?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Rasphul Pominęłam fizyczne elementy i zastąpiłam je wizualizacją - wyobraziłam sobie, że wykonuję te gesty. Siedziałam po prostu na łóżku z kartami na kolanach. Efekt? Nie wiem. Rozkład był spójny, ale nie byłam pewna czy to moje zmęczenie tworzyło jakąś narrację, czy karty naprawdę coś mówiły.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wizualizacja jako zamiennik fizycznej pozycji to nie jest żadne ominięcie - to jest pełnoprawna metoda pracy. Ciało jest nośnikiem, nie celem. Swoją drogą, ta cała dyskusja o chorobie i stanach umysłu jest stara jak sama wróżba. W tradycjach szamańskich celowo wprowadzano się w stany osłabienia. Nie mówię żeby chorować na rozkazy, ale ten kontekst warto mieć z tyłu głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@radgost)
Połączone: 1 rok temu

Poczekajcie, bo nie rozumiem jednego. Skoro karty tasujemy losowo, to co właściwie ma zmieniać stan umysłu? Czy nie jest tak że i tak wychodzi co wychodzi, a tylko interpretacja sie zmienia pod wpływem nastroju czy choroby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Zina
(@zina)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Radgost No właśnie to jest kluczowe pytanie. Część osób uważa, że umysł wpływa na to jakie karty wyciągamy, część że interpretacja jest wszystkim. Jak myślisz - gdyby dwie osoby w różnych stanach emocjonalnych tasowały tę samą talię z tym samym pytaniem, to co by wyszło?


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest pytanie, na które nikt nie da ci odpowiedzi opartej na dowodach. Ale z perspektywy praktycznej: przez lata obserwuję, że jakość pytania i jakość skupienia koreluje z jakością rozkładu. Nie mówię o mechanice losowości. Mówię o tym, czy to co wychodzi ma coś do powiedzenia, czy jest zlepkiem przypadkowych obrazów bez sensu. Choroba może zaburzać formułowanie pytania - i to jest realny problem.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@jadzia_n)
Połączone: 6 miesięcy temu

A co jeśli ktoś po prostu nie może zrobić rozkładu inaczej? Mam na myśli jakieś ograniczenie fizyczne na stałe, nie tylko grypę. Czy taki człowiek jest wykluczony z pewnych metod wróżenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wegalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Jadzia_N To jest bardzo dobre pytanie i myślę, że odpowiedź jest prosta - nie, nie jest wykluczony. Każdy system ma mniej i bardziej elastyczne elementy. To co jest rdzeniem rozkładu to pytanie, tasowanie i interpretacja. Reszta to opakowanie, które można zmieniać. Sama przez jakiś czas pracowałam bez stołu, bez świec, bez żadnych rekwizytów i karty nadal działały.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Zgadzam sie z Wegalia. Sama byłam kiedyś w szpitalu i robiłam rozkłady praktycznie na kołdrze. Nikt mi nie zabroni. Te wszyskie rytuały przed rozkładem to pomoc dla umysłu żeby się skupic, ale to nie magia sama w sobie. Co do choroby - moje doświadczenie jest takie że wychodzą wtedy karty bardzo dosłowne, zdrowotne. Może dlatego że ciało jest głośne?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Tamarka80 To ciekawe - mowisz, że wychodzą karty zdrowotne. Ale czy to nie jest po prostu efekt nastawienia? Jak myślisz o chorobie, to interpretujesz karty przez filtr choroby. To trochę błędne kolo.


Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Bolek76 Pewnie masz trochę racji, ze to filtr. Ale powiem ci, ze u mnie te karty zdrowotne wychodziły zanim jeszcze zdalam sobie sprawe, ze jestem chora - nie wiedziałam co mi jest. Wiec nie wiem czy to bylo nastawienie czy cos więcej.


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Tamarka80 To jest akurat ciekawy przypadek. Mówisz, ze karty wyszły zanim wiedziałaś? To by zmieniało argumentację. Jakie konkretnie karty? I jak to potem zinterpretowałaś?


Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Bolek76 Wyszła mi Kapłanka odwrócona i Asy Mieczy. Wtedy pomyślałam ze to jakis blok mentalny, a potem okazało sie ze miałam angine i gorączke. Wtedy skojarzyłam jedno z drugim.


Odpowiedz
Wpisy: 148
 Zina
(@zina)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale chwila - Kapłanka odwrócona może oznaczać tyle rzeczy. skąd wiesz, że chodziło właśnie o chorobę, a nie o coś innego co działo się w tym czasie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Zina No właśnie dlatego mowie, ze to skojarzyłam po fakcie. W momencie rozkładu nie wiedziałam. Ale to sie zdarzało mi kilka razy, nie tylko raz.


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Tamarka80 jest dla mnie bardzo interesujące w kontekście tego co sama przeżyłam. Jak robiłam rozkład chora, to też pojawiły się karty, które wydawały mi się wtedy niezwiązane z pytaniem. Dopiero po kilku dniach zaczęły mieć sens. Czy to możliwe, że osłabiony umysł po prostu mniej filtruje?


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

To jest właściwie sedno tematu. Nie wiem czy "mniej filtruje" to dobre określenie, ale coś w tym jest. Pytanie brzmi: czy to jest pożądane w rozkładzie czy nie? Bo mniejszy filtr może oznaczać i więcej szumu, i więcej sygnału jednocześnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Rasphul Dokładnie. Dlatego nie można powiedzieć jednoznacznie, że choroba zaburza rozkład. Ona go zmienia, ale to czy ta zmiana jest wadą czy cechą zależy od tego, co rozumiesz pod słowem "dobry rozkład".


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@radgost)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę z czymś podstawowym, ale co to w ogole znaczy "mniej filtruje"? Możecie to jakos przełożyć na konkretny przykład, co się zmienia w samym rozkładzie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wegalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Radgost Chodzi o to, że w normalnym stanie umysł ciągle coś ocenia, porównuje z tym czego się spodziewamy. Kiedy jesteś chorą albo bardzo zmęczoną ta warstwa oceniająca jest słabsza. Możesz więc zobaczyć kartę bez z góry przyjętej interpretacji. Przynajmniej tak to rozumiem.


Odpowiedz
(@radgost)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Wegalia Dobra, ale to nadal brzmi jak coś, co może iść w dwie strony. skoro nie oceniasz, to może też nie widzisz sensu tam gdzie jest?


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

wiesz co, Obie strony są możliwe i dlatego nie polecam regularnego robienia rozkładów w złym stanie zdrowia. Ale jednorazowe doświadczenie, które opisuje Wincentyna - to co wyszło, jak to odebrała i że wróciła do tego po czasie - to jest wartościowa obserwacja. Sam chciałbym wiedzieć: czy zapisałaś ten rozkład od razu, czy próbowałaś odtworzyć go z pamięci?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Anastazy56 Zapisałam. Prowadzę dziennik rozkładów odkąd zaczęłam traktowac to poważnie. Mam pozycje kart i pierwsze myśli. I właśnie dlatego moglam wrócić - bo moje notatki z tamtego dnia są dziwnie urywane, jakby mi brakowało energii na pełne zdania.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@jadzia_n)
Połączone: 6 miesięcy temu

To ciekawe, że prowadziłaś notatki nawet chorując. Ale zastanawiam się - skoro same notatki były urywane, to czy interpretacja tamtego rozkładu jest teraz w ogóle wiarygodna? Uzupełniłaś ją później swoją obecną głową, nie tamtą chorą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Jadzia_N Masz rację i to mnie też zastanawia. To trochę jak sen - piszesz go zaraz po przebudzeniu,ale i tak coś ginie. Tamten rozkład jest dla mnie częściowo odtworzony. Nie wiem co z tym zrobić - przyjąć że jest niekompletny, czy próbować go domknąć?


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@wegalia)
Połączone: 2 lata temu

Powiedziałabym zostaw go otwartym. Niekompletny rozkład to nie żaden błąd, to informacja. Może to co nie zostało zapisane, po prostu nie było gotowe.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@sybilia)
Połączone: 2 lata temu

Hej, trochę zgubiłam wątek - czy w ogóle padła odpowiedź na to z tymi pozycjami na początku? Bo pytanie było o to jak obejść rytuał przygotowawczy jak nie możesz kucać czy coś takiego, a teraz mówimy o dziennikach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Sybilia Padła odpowiedź kilka postów wyżej - Wincentyna zastąpiła fizyczne gesty wizualizacją. I ta odpowiedź była dobra. Dyskusja poszła dalej bo to otworzyło ciekawszy temat o tym, czy stan umysłu w ogóle wpływa na rozkład.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

I słusznie że poszła, bo to jest ważniejsze pytanie niż technikalia z pozycjami. Wizualizacja zamiast gestu to rozwiązanie oczywiste dla każdego kto rozumie po co te gesty w ogóle są. Ale kwestia choroby i percepcji - tu nie ma jednej odpowiedzi i o to warto dyskutować.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Tylko że dyskutujemy teraz o czymś, czego nikt z nas nie może zweryfikować. Każdy mówi co mu wyszło i co mu się skojarzyło. Jak chcecie oddzielić to, co naprawde "dało" wam karty, od tego co sobie sami dopowiedzialescie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Bolek76 To jest uczciwe pytanie i nie mam na nie dobrej odpowiedzi. Ale czy to oznacza, że w ogole nie warto o tym mówić? Bo jeśli każde subiektywne doświadczenie z kartami mamy odrzucić jako nieweryfikowalne, to wlasciwie cały tarot odpada. Pytanie nie brzmi "czy możemy to udowodnić", tylko "czy to powtarzalne i czy robi różnicę w praktyce"


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to chciałam powiedzieć. Nie szukam tu dowodu naukowego. Ale kiedy kilka osób niezależnie od siebie mówi, że chora/chory zobaczyło coś innego niż zwykle w kartach - to jest dla mnie sygnał, żeby się temu przyjrzeć, a nie go zamykać. Bolek, ty nigdy nie miałeś rozkładu, który coś ci dał, ale nie wiedziałeś co konkretnie?


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Miałem, ale nie byłem wtedy chory. Więc nie wiem czy to stan ciala robił różnicę, czy po prostu byłem w innym miejscu głową. Tego wlasnie nie da się rozdzielić.


Odpowiedz
Udostępnij: