Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Brak karty w talii - czy to znak, że powinna się pojawić?

Strona 1 / 2

Wpisy: 107
Rozpoczynający temat
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

Mam taką kwestię do przemyślenia i ciekawi mnie, co o tym myślicie. Robiłam rozkład i w pewnym momencie zorientowałam się, że brakuje jednej karty z talii. Nie wiem kiedy zginęła, może wypadła gdzieś przy tasowaniu. I teraz się zastanawiam - czy to przypadek, czy może właśnie ta karta miała się nie pojawić? Albo odwrotnie - może powinna była się pojawić i jej brak sam w sobie jest jakimś sygnałem? Nie chodzi mi o to, czy to etyczne czy nie, tylko o samą mechanikę tego zjawiska. Czy ktoś to analizował?


Odpowiedz
90 odpowiedzi
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo ciekawe pytanie i sama się z tym mierzyłam. Zanim odpowiem - napisz mi, która karta zaginęła i co to był za rozkład? Bo to trochę zmienia podejście do interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Simma zaginął Sąd z Wielkich Arkanów. Robiłam keltyjski krzyż, pytanie o pewną sytuację życiową związaną z zakończeniem czegoś. I właśnie to mnie tak uderzyło, bo Sąd jest przecież kartą transformacji, przebudzenia, finału. Zbieżność trochę za duża, żeby ją zignorować.


Odpowiedz
Wpisy: 1259
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Widziałem już sporo przypadków, gdzie ludzie nadinterpretowali brak karty, i to nie prowadziło do niczego dobrego. Ale też nie chcę zamiatać tego pod dywan, bo pytanie jest naprawdę uczciwe. Interesuje mnie jedna rzecz - czy ta karta zginęła przed rozkładem, w trakcie, czy odkryłaś to dopiero po? :/


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Kobalt dopiero po całym rozkładzie, jak chciałam schować karty. Zaczęłam liczyć i wyszło 77 zamiast 78. Trochę mnie to zmroziło.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

To jest akurat ważna różnica, którą Kobalt dobrze wyłapał. Mam w notatnikach kilka przypadków - raz karta wypadła PODCZAS tasowania i wylądowała pod stołem, a raz brakowało jej po fakcie. Traktuję to zupełnie inaczej. Karta, która wypadła w trakcie, sama sie narzuca do interpretacji. Ale brak odkryty po rozkładzie to bardziej pytanie - czy talia była niekompletna od początku tej sesji, czy znacznie wcześniej?


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Według mnie jak brakuje karty to talia jest po prostu nieważna i cały rozkład trzeba powtórzyć. Karty muszą być kompletne, inaczej energia jest zaburzona i wyciągasz błędne wnioski. Tak to działa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 416

@Telepata84 skąd masz pewność, że "tak to działa"? To trochę duże słowa. Nie ma żadnej ustalonej reguył w tym zakresie, różne szkoły podchodzą do tego różnie. Niektórzy wróżbiści od lat pracują na talach, gdzie brakuje jednej-dwóch kart i twierdzą, że to nie przeszkadza.


Odpowiedz
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 137

@Runolog70 no to jest po prostu logiczne - jak masz talię 78 kart i brakuje jednej, to statystycznie pewne pozycje w rozkładzie po prostu nie mogą się pojawić. Jak możesz dostać pełny obraz sytuacji?


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To akurat jest argument racjonalny, ale pytanie Pyromantki nie dotyczyło tego, czy rozkład był "ważny". Ona pyta o coś innego - czy brak konkretnej karty może być sam w sobie informacją. I tutaj - tak, moim zdaniem może. Sąd i pytanie o zakończenie czegoś... brak tej karty można odczytać jako "transformacja jeszcze się nie dokonała", albo "nie jesteś gotowa na to przebudzenie". Ale to tylko jedna możliwa warstwa


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że się wtrącam bo dopiero uczę się tarota - ale czy brakującą kartę można potraktować jak kartę odwróconą? Tzn. że jej energia jest, ale w jakiś sposób zablokowana lub ukryta?


Odpowiedz
Wpisy: 2140
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

To nie jest takie proste jak z odwróceniem. Odwrócona karta jest obecna - widzisz ją, czytasz jej energię w konkretnej pozycji. Brak karty to zupełnie inna sytuacja. Pytanie, które mnie tu bardziej interesuje: czy ta karta gdzieś jest fizycznie, czy zaginęła bezpowrotnie? Bo to tez ma znaczenie w kontekście tego co opisuje Pyromantka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Bylica nie znalazłam jej do tej pory. Przeszukałam całe miejsce gdzie siedzę do rozkładów, pod stołem, za półką - nic. Jakby wyparowała. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@makary)
Połączone: 2 lata temu

Zaginiona, a nie leżąca pod fotelem - to faktycznie zmienia narrację. Z perspektywy pracy z symbolami: karta, której nie ma, a której treść bezpośrednio koresponduje z pytaniem, to rzadka sytuacja. Ale zanim ktoś zacznie interpretować - czy ta talia była nowa, czy używana od jakiegoś czasu? Chcę wiedzieć, czy to mogła być stara "słaba karta" w talii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Makary używana od jakichś dwóch lat, dużo rozkładów. Ale karty były w dobrym stanie, pilnuję ich.


Odpowiedz
Wpisy: 484
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

Dwa lata intensywnej pracy to calkiem sporo. Zwroccie uwagę na jedną rzecz - w tym kontekście Sąd znikający z dwuletniej talii przy pytaniu o zakończenie pewnego etapu... to jest albo czyste przypadkowe przeoczenie mechaniczne, albo coś, co sam w sobie tworzy temat do medytacji. Nie mówię, że jedno wyklucza drugie. Ale co Pyromantka sama czuje? Jak zareagowała intuicyjnie, gdy to odkryła? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Lucjan82 właśnie to "zmrożenie", o którym pisałam wcześniej. Taka ulga i niepokój jednocześnie. Jakby karta celowo nie chciała się pokazać.


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz - ten moment odkrycia - to często jest pierwsza prawdziwa informacja. Nie intelektualna,tylko somatyczna. Pracuję od lat i widziałem sytuacje, gdzie brak karty był czysto techniczny, ale interpretacyjnie nic nie wnosił. I widziałem takie jak ta - gdzie zbieżność między tematem pytania a brakującą kartą jest na tyle precyzyjna, że trudno to zbyć. Nie twierdzę, że "talia przemówiła" w sensie dosłownym, ale warto usiąść z tym pytaniem osobno.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@asterka90)
Połączone: 1 rok temu

ehh, słuchajcie, bo czytam to z ciekawością i mam trochę sceptyczne nastawienie ogólnie - ale mam pytanie: gdyby zaginął np. Głupiec albo Koło Fortuny, czy też byście szukali zbieżności z pytaniem o zakończenie czegoś? Czy to nie jest trochę tak, że jak już wiemy która karta zginęła, to dopasowujemy interpretację?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Asterka90 to uczciwy zarzut i dobrze, że go stawiasz. Jest na to odpowiedź: tak, istnieje ryzyko potwierdzania z góry przyjętej tezy. Dlatego właśnie pytałem o kolejność odkrycia. Ale gdyby zaginął Głupiec - przy pytaniu o nowy początek, a nie zakończenie - też byłoby to znaczące, tyle że w inny sposób. To nie jest tak, że każda karta pasuje do każdego pytania.


Odpowiedz
(@asterka90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Kobalt okej, to uczciwa odpowiedź. Ale mam dalej - co gdyby Pyromantka nie znała znaczenia Sądu przed rozkładem? Albo gdyby dopiero po zaginięciu sprawdziła co ta karta znaczy? Czy wtedy ten argument o potwierdzaniu tezy byłby silniejszy czy słabszy?


Odpowiedz
Wpisy: 416
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest właśnie clue całej dyskusji,którą Asterka90 otworzyła - kolejność wiedzy ma znaczenie. W praktyce to trudne do ustalenia, bo interpretacja kart to proces, który często dzieje sie równolegle z odkryciem. Ale rozróżnienie jest naprawdę ważne metodologicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Znam Sąd od lat i od razu wiedziałam, co znaczy - i właśnie dlatego to zbieżność uderza, a nie dlatego, ze szukałam potwierdzenia. Ale rozumiem, dlaczego Asterka90 pyta. To uczciwe pytanie, na ktore sama zreszta nie mam jednoznacznej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 107
Rozpoczynający temat
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

Żeby było jasne - znam znaczenie Sądu, pracuję z kartami od jakiegoś czasu. Nie odkryłam go po fakcie. Ale właśnie dlatego to mnie tak mocno uderzyło w tym momencie odkrycia, o którym pisał Siemargl.


Odpowiedz
Wpisy: 484
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

no dobra, to akurat zmienia wektor interpretacji. Jeśli znałaś kartę i pytanie dotyczyło zakończenia, a brak pojawił się po rozkładzie - to nie jest kwestia przypadkowego dopasowania. Ciekawi mnie jedno: czy cokolwiek w samym rozkładzie nawiązywało do transformacji zanim odkryłaś brak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Lucjan82 tak,była Śmierć w pozycji tego co mija. więc jakby dwa symbole zakończenia - jedna obecna, druga nieobecna.


Odpowiedz
Wpisy: 2140
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Śmierć i brak Sądu jednocześnie - to jest faktycznie układ, który zmusza do zatrzymania się. Śmierć mówi o tym, co już się odbywa, Sąd mówi o świadomym przebudzeniu po tym. Jeśli Sąd znikł, to może narracja nie dotarła do przebudzenia. Ale to spekulacja - nie wiem, jakie było pytanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 283

@Bylica czyli rozumiem - Śmierć jako koniec, Sąd jako "wstanie po" i skoro Sądu niema, to jakby ta historia nie dotarła jeszcze do momentu przebudzenia? To by miało logikę nawet dla mnie.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Kocanka dokładnie taki jest jeden z możliwych odczytów. Ale uważam, że to wciąż jest interpretacja nałożona na brak, a nie na obecność. Różnica jest subtelna, ale ważna.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dalej uważam, że to wszystko jest budowanie narracji na nieobecności. Nie mamy podstaw, żeby wiedzieć czy Sąd "wybrał" znikniecie, czy po prostu wypadł gdzieś za półkę. To jest apofenia - szukamy wzorców tam, gdzie jest przypadek. 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@makary)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Telepata84 apofenia to jedno, ale zapominasz, że cały tarot opiera się na znajdowaniu wzorców i przypisywaniu im znaczenia. Jeśli podważasz interpretację braku karty, to de facto podważasz fundament całej metody. Albo wzorce mają sens albo nie mają.


Odpowiedz
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 137

@Makary to nie to samo. Karta obecna w rozkładzie ma zdefiniowane miejsce i kierunek. Karta, której nie ma, nie ma ani miejsca, ani kierunku. To jest pusta przestrzeń, nie informacja 🙂


Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 416

@Telepata84 ale pusta przestrzeń w pewnych systemach jest informacją. W runach opuszczanie znaku ma znaczenie. W muzyce cisza jest elementem kompozycji. Nieobecność nie jest z definicji neutralna.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@blazenka63)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę dyskusję i mam wrażenie, że trochę idziecie w dwie strony naraz - Telepata84 mówi o metodologii, Runolog70 o symbolice. Pyromantka od początku pytała o perspektywę, nie o rozstrzygnięcie. Może zamiast udowadniać, czy to znak, warto zapytać co ta interpretacja wnosi praktycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Blazenka63 to dobre pytanie. Wnosi to, że nie spieszę się z odpowiedzią na to, o co pytałam w rozkladzie. Jakby brak Sadu powiedział mi "jeszcze nie".


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

mam to zanotowane w kilku inynch przypadkach - właśnie ta interpretacja "jeszcze nie" pojawia się najczęściej, gdy brakuje karty transformacji lub finału. Nie wymyśliłaś tego, to jest intuicja, którą dzieli sporo pracujących z kartami. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Mnie to przypomina jeden mój sen - brakowało w nim całej sceny, jakby ktoś wyciął fragment. I przez długi czas to "wycięte miejsce" było ważniejsze niż reszta snu. Może brak karty działa podobnie - jako luka, która przyciąga uwagę właśnie przez swoją nieobecność


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Astral to interesujące zestawienie, ale uważałbym z analogią do snów - sny nie mają ustalonej struktury z góry, talia ma. Luka w talii to wyjątek od reguły, a nie naturalna cecha medium. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do sedna - Pyromantka03, czy po tym doświadczeniu robiłaś nowy rozkład z inną talią? Albo czekasz? To może mieć znaczenie dla tego, jak rozumiesz ten "sygnał".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Siemargl nie robiłam. Jeszcze nie czuję,że czas. I chyba właśnie to jest moja odpowiedź - ten brak Sądu coś mi powiedział, nawet jeśli nie umiem tego do końca zwerbalizować.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

To, co napisałaś o "jeszcze nie", mam zapisane w notatkach pod kilkoma innymi rozkładami. Zawsze przy kartach przejścia lub finału. Ale mam pytanie - czy to uczucie "jeszcze nie" pojawiło się w momencie odkrycia braku, czy dopiero po chwili refleksji? Bo to dość istotne dla tego, jak czytać taki sygnał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Lunaria szczerze? W momencie. Dosłownie kiedy zobaczyłam, że Sądu nie ma - zanim jeszcze zaczęłam o tym myśleć - poczułam coś w rodzaju ulgi. To było dziwne, bo pytanie dotyczyło czegoś trudnego.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to jest kluczowe pytanie, które Lunaria zadaje. Pierwsza intuicja kontra późniejsza interpretacja - to dwie różne rzeczy i często je mieszamy, bo chcemy widzieć spójność tam, gdzie była tylko sekwencja.


Odpowiedz
Wpisy: 2140
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Ulga przy braku karty finału - to jest coś. Nie interpretuję tego za ciebie, ale emocja, która wyprzedza myśl, to jeden z tych sygnałów, których nie warto lekceważyć przy pracy z kartami. Skąd ta ulga, jak myślisz? Od czego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 416

@Bylica to jest właśnie ten moment, kiedy ciało wie coś szybciej niż głowa. W runach mówi się o tym, że odczyt zaczyna się przed świadomą analizą. Ulga mogła oznaczać, że brak Sądu zdjął z niej presję posiadania gotowej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

No dobrze, ale ulga może też być reakcją na to, że "nie wiem" jest łatwiejszym miejscem niż konkretna karta z konkretnym znaczeniem. Czy to nie jest po prostu psychologiczny mechanizm unikania trudnej odpowiedzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@makary)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Telepata84 a czemu to miałoby cokolwiek podważać? Tarot działa właśnie przez tę warstwę psychologiczną. Jeśli brak karty wywołuje reakcję, która prowadzi do wglądu - to działa zgodnie z założeniem metody. Nie widzę tu sprzeczności.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że może głupie pytanie, ale czy ulga od trudnej karty nie jest normalną reakcją? Bo ja bym się chyba ucieszyła, gdyby karta, która mnie straszy, po prostu nie była w rozkładzie. Choć nie wiem czy to w ogóle ma sens w tym kontekście.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 484

@Kocanka sens ma, ale tutaj jest wazna różnica - Sąd nie jest kartą, której "się boimy" w klasycznym sensie. To karta przebudzenia, a nie ostrzeżenia. Ulga przy jego braku to nie jest "uff, nie dostałam złej karty". To coś bardziej subtelnego.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: