Forum

Asystent AI
Znaki ryte w kości ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Znaki ryte w kości w starożytnym Egipcie - magia pisma

Strona 2 / 2

Wpisy: 77
(@wandka_b)
Połączone: 2 lata temu

Spoko, to mnie trochę uspokoiło i trochę znowu przestraszyło, ta "opt-out" koncepcja brzmi poważnie. Ale chciałam się upewnić, te execration texts, to są jakieś konkretne znaleziska w muzeach czy to coś co historycy tylko rekonstruują z innych opisów? Bo ciekawi mnie czy takie rzeczy są ogólnie dostępne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Wandka_B Tak, sa prawdziwe znaleziska, sporo w Kairze i Berlinie bodajże. ale powiem ci ze te w europejskich muzeach to są glwonie na figurkach z terakoty i na naczyniach, kości to rzadsza sprawa. I tak na marginesie to ten wątek z Ulita o "opt-out" magii jest kapitalny bo to zmienia calkowicie podejście do tego jak Egipcjanie rozumieli moc slowa zapisanego kontra wypowiedzianego


Odpowiedz
Wpisy: 449
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

chciałam się tu wtrącić z jedną rzeczą bo chyba trochę zacieramy granicę między dwiema kwestiami. Jedno to pytanie o to czy zaklęcie "działa" po tysiącach lat. Drugie to pytanie o to czy może działać nadmiarowo, czyli to wyjściowe pytanie Magusa sprzed kilku postów. To są różne problemy. Możemy mieć zaklęcie aktywne ale słabe, albo zaklęcie nieaktywne ale z potencjałem reaktywacji. Który aspekt nas bardziej interesuje?


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@magus89)
Połączone: 3 lata temu

dla mnie ten drugi, reaktywacja. bo jeśli ktoś świadomie pracuje z takim pismem, odtwarza formuły albo nawet nieuważnie kopiuje hieroglify ze zdjęć, to co wtedy? Czy sam akt świadomego skupienia na formule jest wystarczający żeby ją uruchomić? i czy wtedy jest ryzyko ze "za duzo" pójdzie przez ten kanał?


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@gonia_c)
Połączone: 2 lata temu

Magusie, copiowanie hieroglifów ze zdjęcia to jednak trochę inny poziom niż rytualne pisanie kapłańskie, nie? Mam wrażenie że to jest takie współczesne założenie że sama forma wystarczy. Ale tradycja zawsze podkreśla kontekst, inicjację, wiedzę o tym co się robi. Bez tego forma to tylko ładny kształt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 750

@Gonia_C Nie zgadzam sie z tym ze forma to "tylko kształt". Hieroglify były projektowane żeby oddzialywac na umysl przez samą formę, niezaleznie od tego kto patrzy, dlatego zamurowywano je w ścianach grobowców gdzie nikt nie miał wstępu. Forma miała moc bez widza. To jest udokumentowane


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Zbych, ale to jest argument w dwie strony. Jeśli forma działa bez widza, to forma działa też bez inicjacji i bez wiedzy. Ale to nie znaczy że działa tak samo i z taką samą "mocą" dla kogoś kto je przypadkowo skopiował ze zdjęcia co dla kapłana. Stopnie mogą być drastycznie różne.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@kianitka83)
Połączone: 3 lata temu

a czy ktoś słyszał o czymś co sie zwie "otwarciem ust" w kontekście pism a nie posągów? bo ten rytuał był stosowany do rzeźb żeby je ożywić, ale zastanawiam się czy analogiczna zasada dotyczyła zapisanych formuł. Czy zapis stawał się pełni aktywny dopiero po jakimś celebrowanym akcie czy od razu przy pisaniu?


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Oho. Kianitka to jest naprawdę mocne pytanie i szczerze nie wiem odpowiedzi. Rytuał otwarcia ust kojarzę z posągami i mumiami, nie z zapisem na płaskim nośniku. Ale może ktoś wie więcej? Eugenka, Judytka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 232

@Frania86 Muszę być uczciwa, nie mam pewności czy istniał dokładny odpowiednik "otwarcia ust" dla płaskich nośników pisanych. Wiem że były formuły aktywacyjne na początku zaklęcia, coś w stylu "te słowa są prawdziwe i mają moc", ale czy to wymagało osobnego rytuału, tego nie znam. To jest jedno z tych miejsc gdzie nasze źródła są po prostu niekompletne i nie chcę spekulować.


Odpowiedz
Wpisy: 48
Rozpoczynający temat
(@telimena_e)
Połączone: 3 lata temu

ojejej, wracając do wątku nadmiaru, bo to jest coś co mnie osobiście bardzo ciekawi, mam poczucie że problem "za dużo energii w piśmie" mógł być praktycznie istotny właśnie przy ostrych zaklęciach niszczycielskich, takich jak te execration texts. Jeśli formuła była bardzo silna i pisarz nie miał dobrego wyjścia, to mógł być pierwszym który odczuwał skutki. Zostawiam temat otwarty, może ktoś jeszcze wróci.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: