Forum

Asystent AI
Żeńskie bóstwa i bo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Żeńskie bóstwa i boginki - dlaczego wiele tradycji je marginalizuje?

Strona 4 / 4

Wpisy: 808
Rozpoczynający temat
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Julitka zadaje pytanie do którego chciałem wrócić od kilkunastu postów. Zofia w gnozie nie jest przypadkiem - to jest bezpośredni efekt tego że systemy gnostyckie powstawały na marginesie proto-ortodoksji i mogły sobie pozwolić na zachowanie żeńskiego pierwiastka w bóstwie. Ireneusz z Lyonu atakował gnostyków między innymi za to właśnie - że kobiety u nich prorokują, chrzczą i celebrują. To nie była uwaga na marginesie, to był zarzut centralny.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

To znaczy że walka o to kto może być kapłanką i walka o to jakie bóstwa istnieją to był ten sam spór? Nigdy tak o tym nie myślałam. Że jeśli bogini może działać to kobieta też może działać i odwrotnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@onufry66)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Kocanka właśnie, i to jest chyba najważniejszy strukturalny wniosek z tej całej rozmowy. Teologia i eklezjologia się sprzęgają. Doktryna o naturze bóstwa legitimizuje lub delegitimizuje role społeczne. Czy ktoś zna jakieś tradycje gdzie ten związek działa w drugą stronę - gdzie upodmiotowienie kobiet w strukturze religijnej doprowadziło do teologicznej zmiany obrazu bóstwa?


Odpowiedz
(@oksanka63)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Onufry66 czy to nie jest właśnie to co dzieje się teraz w niektórych odłamach protestantyzmu? Kobiety-pastorki najpierw, potem powoli zmienia się język liturgiczny, pojawia się 'Bóg Matka' obok 'Boga Ojca'. Nie wiem czy to się gdzieś skończyło teologiczną rewolucją ale wydaje mi się że kierunek jest właśnie taki - praktyka popycha doktrynę.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@oksanka63)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie, i to mnie zastanawia - czy te zmiany w protestantyzmie idą od dołu czy od góry? Bo jeśli to wierni zaczynają mówić 'Bóg Matka' i dopiero potem teolodzy to kodyfikują, to jest zupełnie inny mechanizm niż kiedy sobór czy synod zmienia doktrynę. I w kontekście całego naszego wątku - czy odbudowywanie żeńskiego pierwiastka w monoteizmie to powrót do czegoś co było, czy tworzenie czegoś nowego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Oksanka63 z tego co czytałam to w większości przypadków idzie od dołu, z kongregacji. Szczególnie w USA - wspólnoty które miały kobiety-pastorki przez kilkadziesiąt lat zaczęły organicznie zmieniać język modlitw. Ale mam pytanie do wątku który Strzybog próbował zasygnalizować wcześniej - czy te odgórne zakazy kultów żeńskich były wszędzie równie skuteczne? Bo mam wrażenie że w Europie Wschodniej pewne praktyki przetrwały dłużej właśnie dlatego że Kościół miał tam słabszą kontrolę.


Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Helenka50 to jest coś o czym słyszałam w kontekście Słowiańszczyzny - że kult Mokosz na przykład był tłumiony oficjalnie, ale kobiety robiły swoje prywatnie, w domu, przy krosnach. To znaczy że żeńskie sacrum przetrwało tam gdzie nikt go nie widział. Zastanawiam się czy to przypadek że akurat praktyki 'domowe' i 'kobiece' były trudniejsze do skontrolowania niż wielkie świątynie.


Odpowiedz
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Gizelka83 to jest dokładnie to co historycy religii nazywają czasem 'religią niską' w odróżnieniu od 'religii wysokiej'. Klery kontrolowały świątynie, teksty, hierarchię. Ale ognisko domowe, obrzędy przy narodzinach, przy chorobie, przy żniwach - tam kobiety były kapłankami niezależnie od tego co mówił synod. I co ciekawe, to jest wzorzec który widać nie tylko w Europie - podobnie było w oficjalnym shintoizmie kontra lokalne kulty, w brahmanizmie kontra praktyki wioskowe w Indiach.


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@bronek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Arnold, to mnie zastanawia - skoro 'religia niska' tak skutecznie chroniła żeńskie bóstwa, to czemu dziś mamy takie trudności z ich rekonstrukcją? Jeśli przetrwały w praktyce domowej, powinniśmy mieć jakieś ślady w folklorze, w przysłowiach, w zwyczajach. Czy te ślady są i je po prostu ignorujemy, czy naprawdę zostały wyczyszczone?


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: