Forum

Asystent AI
Zakon maltański i j...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zakon maltański i jego średniowieczna mistyka


Wpisy: 617
Rozpoczynający temat
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytałam ostatnio sporo o zakonach rycerskich i zatrzymałam się na joannitach, czyli hospitalitach. Wiadomo, że zakon powstał oficjalnie jako bractwo szpitalnicze, ale im głębiej szukam, tym więcej pojawia się wzmianek o jakichś tajnych rytuałach inicjacyjnych i symbolice, która nijak nie pasuje do zwykłej chrześcijańskiej organizacji charytatywnej. Czy ktoś wie coś więcej o tym, czy hospitalici mieli jakąś ezoteryczną warstwę? Chodzi mi konkretnie o pieczęć zakonu i jej symbolikę. Spotkałam się z interpretacjami, że ośmioramienny krzyż maltański to nie tylko symbol chrześcijański.


Odpowiedz
52 odpowiedzi
Wpisy: 643
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Krzyż maltański i jego osiem ramion to temat, który pojawia się w naprawdę różnych kontekstach. Osiem kierunków świata, osiem błogosławieństw, ale też w tradycji hermetycznej ósemka to liczba równowagi i przejścia. Nie twierdzę, że zakon świadomie czerpał z hermetyzmu, ale te symbole żyją własnym życiem i kumulują znaczenia niezależnie od intencji fundatorów. Mam pytanie do ciebie, bo sam temat jest szeroki, co konkretnie czytałaś o tej pieczęci? Bo "ezoteryczna pieczęć" to może oznaczać dosłownie wszystko.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@Terenia62 Trafiłam na kilka stron, gdzie pisano, że pieczęć zakonu zawierała elementy zaczerpnięte z przedchrześcijańskiej symboliki Bliskiego Wschodu, bo hospitalici mieli przecież swoje siedziby w Ziemi Świętej przez długi czas. Mówiono o wpływach arabskich, a nawet kabalistycznych. Ale nie wiem, czy to nie jest wishful thinking entuzjastów teorii spiskowych.


Odpowiedz
(@rysiek82)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 219

@Klimcia90 Czekajcie, a co z tymi relikwiami, które zakon podobno przechowywał? Czytałem, że mieli mieć fragmenty Krzyża Świętego i inne rzeczy. Czy to nie mogłoby być tą "ezoteryczną warstwą", o której pisze Klimcia? Bo przedmioty kultu to jednak coś innego niż zwykła organizacja.


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Rysiek82 Posiadanie relikwii to był w średniowieczu standard, dosłownie każdy kościół i każdy zakon miał jakieś relikwie. To był prestiż i źródło dochodów z pielgrzymów. Nie świadczy to samo w sobie o ezoterycznej wiedzy. Chyba że rozumiemy przez ezoteryzm po prostu religijność, ale to by rozmywało pojęcie do zera.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Muszę tutaj wtrącić parę słów, bo zanim pójdziemy za daleko, warto rozdzielić historię od legend. Hospitalici rzeczywiście przebywali w Outremer od XII wieku i mieli kontakt z kulturą arabską, ale nie ma żadnych potwierdzonych źródeł historycznych mówiących o kabalistycznych elementach w ich pieczęci. To, co często krąży w Internecie jako "tajemna symbolika", pochodzi zwykle z XIX-wiecznych pism masońskich, które chętnie przyklejały sobie starożytne korzenie. Pytanie brzmi, skąd pochodzi to konkretne twierdzenie o "ezoterycznej pieczęci"? Bo samo słowo "pieczęć" w kontekście ezoterycznym robi robotę, choć nie wnosi treści.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

A mi się wydaje, że wszystkie zakony rycerskie miały jakąś tajną wiedzę, bo inaczej po co byłoby tyle wtajemniczeń i stopni? Templariusze mieli, krzyżacy pewnie też, to i joannici musieli mieć. Logiczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 643

@Kanko To nie jest logika, to wishful thinking 🙂 Fakt, że coś ma stopnie wtajemniczenia, nie oznacza automatycznie, że chodzi o ezoteryzm. Wojsko też ma stopnie. Gildie rzemieślnicze miały stopnie. Stopniowanie dostępu to sposób organizacyjne, nie koniecznie mistyczny kod.


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Myślę, że warto rozróżnić dwie rzeczy. Jedna to symbolika zakonu jako taka, a druga to ewentualne tajne praktyki. W przypadku hospitalitów mamy świetnie udokumentowany ceremoniał przyjęcia do zakonu, który faktycznie zawierał elementy inicjacyjne, przysięgi, symboliczne gesty. Ale to wciąż mieściło się w ramach rytuałów kościelnych. Nie znalazłem nigdy żadnego wiarygodnego źródła mówiącego o czymś poza tymi ramami. Klimcia, co masz na myśli pisząc "ezoteryczna pieczęć", bo to kluczowe pytanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@Froen Właściwie sama jestem ciekawa, co za tym stoi. Wyszłam od tego, że ktoś na innym forum napisał, że pieczęć zakonu zawierała ukryty symbol, który można odczytać tylko "na odpowiednim poziomie wtajemniczenia". Brzmiało tajemniczo, ale im więcej szukam, tym mniej konkretów.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

To mi przypomina schemat, który pojawia się w bardzo wielu miejscach. Ktoś rzuca hasło o ukrytym symbolu, nie podaje źródła, a potem ludzie przez lata cytują siebie nawzajem. Widziałem to przy okazji dyskusji o piramidach, o templariuszach, o katarach. Zawsze pojawia się ten "poziom wtajemniczenia", który nigdy nie jest dokładnie opisany. Klimcia, a na tym innym forum była jakaś bibliografia, jakiekolwiek odniesienie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@Antek Niestety nie. Post był dość krótki i bez żadnych źródeł. Właśnie dlatego tu pytam, bo chciałam to sprawdzić u kogoś bardziej ogarniętego w temacie.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

No ale serio, te wszystkie zakony coś ukrywały. Nie wierzę, że tyle lat obecności na Bliskim Wschodzie i nic im z tamtejszej wiedzy nie zostało. Muszę wiedzieć, czy jest jakieś konkretne miejsce, gdzie można poczytać o tym, co hospitalici naprawdę wiedzieli, bo to mnie bardzo kręci i nie chcę tracić czasu na domysły.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Szeptun "Muszą coś ukrywać" to kiepski punkt wyjścia do badania historii. Hospitalici przez wieki byli bardzo dobrze udokumentowaną organizacją, mamy zachowane kapitularze, reguły zakonne, korespondencję. Jeśli istniałaby jakaś tajna wiedza, byłoby o niej jakieś echo w tych dokumentach. Zamiast szukać czegoś ukrytego, może zacznij od tego, co jest jawne i dobrze udokumentowane, a i tak jest bardzo ciekawe.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@mirek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dziękuję wszystkim za tę dyskusję, naprawdę dużo się dowiedziałem czytając wasze posty. Ale mam jedno pytanie, bo mnie nurtuje, czy krzyż maltański był używany w jakichś rytuałach poza kościelnymi? Spotkałem się z tym symbolem w kontekście różokrzyżowców i nie wiem, czy to przypadek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Mirek Różokrzyżowcy i masoni w XVII i XVIII wieku bardzo chętnie "adoptowali" symbole zakonów rycerskich, żeby nadać sobie historyczną głębię. Krzyż maltański pojawia się w rytuałach różnych lóż, ale to nie znaczy, że hospitalici sami byli ezoteryczną organizacją. To raczej tak, że późniejsi ezoterycznicy wzięli ich symbolikę i ją reinterpretowali. Kierunek zapożyczenia jest ważny.


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucę coś z nieco innej beczki. Ośmioramienny krzyż jako symbol pojawia się znacznie wcześniej niż hospitalici w tradycjach nordyckich i celtyckich jako forma koła z podziałem na osiem części, związanego z cyklem roku. Nie sugeruję bezpośredniego połączenia, ale formy geometryczne mają tendencję do niezależnego powstawania w różnych kulturach. Czy ktoś sprawdzał, kiedy dokładnie ten konkretny kształt krzyża zaczął być łączony z zakonem?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 643

@Kadula To ciekawy trop. O ile wiem, forma ośmioramiennego krzyża jako symbolu joannitów utrwaliła się gdzieś w XVI wieku, ale sam zakon używał wcześniej różnych wariantów krzyża. Masz jakieś konkretne źródła o przedchrześcijańskim użyciu tej formy w tradycji nordyckiej? Bo to mogłoby być interesujące porównanie, choć historycznie pewnie bez bezpośredniego połączenia.


Odpowiedz
(@eleonorka99)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 82

@Zenobia @Terenia62 O matko, tyle wiedzy w jednym wątku, dziękuję wam wszystkim, szczególnie Zenobii i Tereni za te wyjaśnienia, bo sama bym tego nie rozgryzła. Mam pytanko, czy ten krzyż maltański ma jakieś znaczenie jeśli chodzi o horoskopy albo planety? Gdzieś widziałam, że każde ramię odpowiada innemu znakowi zodiaku.


Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Eleonorka99 Nie spotkałem się z takim systemem powiązania krzyża maltańskiego ze znakami zodiaku w żadnej poważnej tradycji astrologicznej. Osiem ramion nie pasuje do dwunastu znaków, więc już arytmetycznie coś tu nie gra. Możliwe, że ktoś stworzył własną interpretację i ją opublikował, ale to nie czyni jej częścią żadnej tradycji. Skąd pochodzi ta informacja, bo chętnie bym rzucił okiem?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Terenia62 Wracając do tego, co pisałam o ośmioramiennym krzyżu, Terenia62 pytasz o źródła, więc powiem konkretnie: w tradycji nordyckiej mamy Vegvísir, w celtyckich kołowrotach słonecznych też pojawia się podział na osiem, ale to są symbole kołowe, nie krzyżowe sensu stricto. Forma zbliżona do krzyża maltańskiego bardziej wiąże się ze średniowieczną heraldyką chrześcijańską niż z pogańską Europą. Byłam zbyt ogólna wcześniej i to prostują, żeby nie wprowadzać zamieszania.


Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 643

@Kadula Okej, dziękuję za to sprostowanie, bo właśnie chciałam dopytać, bo ta różnica między symbolem kołowym a krzyżowym jest kluczowa. Ciekawe jest natomiast to, że zakon sam stopniowo ujednolicał swoją symbolikę przez wieki. Czy masz może pojęcie, kiedy konkretnie forma z wcięciami na końcach ramion stała się obowiązkowa w oficjalnym użyciu zakonu?


Odpowiedz
Wpisy: 737
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przeczytałam cały wątek i mam takie skojarzenie, nie wiem czy tu pasuje. Numerologia ośmiu ramion krzyża to ósemka, czyli w numerologii liczba nieskończoności, równowagi i regeneracji. Ciekawe, że hospitalici zaczęli jako zakon opiekujący się chorymi, czyli praktycznie regeneracją ludzkich sił. Przypadek? Nie twierdzę, że to zamierzone, ale te nakładające się znaczenia zawsze mnie zastanawiają.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Michasia99 To trochę ten sam schemat co z tymi ośmioma ramionami i zodiakiem wcześniej. Jak mamy osiem czegokolwiek, można dopasować do ósemki w numerologii, do ośmiu kątów wiatru, do ośmiu kierunków w feng shui i do wielu innych systemów. Pytanie brzmi, czy hospitalici sami nadawali temu symbolowi takie znaczenie, czy to my nakładamy te interpretacje z zewnątrz. Bo to spora różnica.


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 737

@Antek Zgadzam się z tym rozróżnieniem. Nie mówię, że zakon świadomie korzystał z numerologii. Mówię tylko, że symbole często niosą znaczenia, których ich twórcy mogli nie planować, a które i tak działają. Chyba że uważasz, że symbol działa tylko wtedy, gdy jego autor miał konkretny zamysł?


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

No właśnie to jest moje pytanie od początku tego wątku, czy jest jakaś tradycja, która aktualnie pracuje z krzyżem maltańskim jako symbolem magicznym? Nie chodzi mi o historię, ale o coś praktycznego. Czy ktoś tu pracował z tym symbolem medytacyjnie albo w jakiś inny sposób?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Szeptun Wiem, że chcesz czegoś konkretnego, ale pytasz o dwie różne rzeczy. Jedno to, czy istnieje jakaś tradycja, która włączyła ten symbol do swojego systemu. Drugie to, czy ktoś tutaj osobiście eksperymentował. Na pierwsze pytanie odpowiedź jest tak, różne gałęzie wolnomularstwa i niektóre odłamy rożokrzyżowców. Na drugie, może ktoś z dyskutujących się wypowie, bo ja nie.


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Szeptun Ja raz używałam krzyża maltańskiego w medytacji wizualizacyjnej, ale nie z żadnego systemu, po prostu ta forma mi wtedy pasowała. Miałam wrażenie, że ośmiokierunkowy kształt pomaga mi utrzymać koncentrację, bo jest bardziej zrównoważony niż zwykły krzyż. Ale to moje czysto subiektywne odczucie, nie magiczna praktyka zakonu.


Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@celestyna A jak wyglądała ta wizualizacja? Znaczy, skupiałaś się na całej formie krzyża czy na jego centrum? Bo właśnie zastanawiam się, czy punkt centralny symbolu nie jest tu ważniejszy niż sama liczba ramion.


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Klimcia90 Skupiałam się na centrum, tak. Wyobrażałam sobie, że osiem ramion rozchodzi się na wszystkie strony jak promieniowanie, a ja jestem w środku. Ale muszę uczciwie powiedzieć, że nie wiem, czy to ma jakikolwiek związek z tym, co hospitalici mogli czuć, nosząc ten symbol na płaszczu. Dla nich to był przede wszystkim znak przynależności i identyfikacji w boju.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@rysiek82)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja mam pytanie z innej strony. Wspominało się tu o relikwiach, które zakon przechowywał. Czy krzyż maltański był jakoś specjalnie używany przy relikwiarzach? Bo wiem, że np. w kościołach relikwiarze miały czasem bardzo konkretne kształty i nie były przypadkowe. Może tam by szukać tej mistycznej warstwy?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Rysiek82 Relikwiarze hospitaltów faktycznie istniały i część z nich przetrwała w kolekcjach muzealnych. Ich kształty były zróżnicowane i wynikały głównie z konwencji złotniczych danej epoki i regionu, a nie z jakiegoś specyficznie maltańskiego systemu symbolicznego. Masz jakieś konkretne relikwiarze na myśli, bo to by pomogło?


Odpowiedz
(@rysiek82)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 219

@Zenobia Nie mam konkretnych. Wyczytałem gdzieś o relikwiarzu z Rodos, ale nie pamiętam szczegółów. Myślałem, że może ktoś zna temat lepiej. Chodziło mi bardziej o zasadę, czy kształt relikwiarza mógł być nośnikiem jakiegoś znaczenia.


Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Froen @Zenobia Mam pytanie do Froen albo Zenobii, bo chcę wrócić do tego, co Froen pisał o ceremoniale przyjęcia do zakonu. Wspomniałeś o inicjacji, przysiędze, symbolach. Czy masz gdzieś dostęp do opisu takiego ceremoniału? Bo to brzmi jakby mogło być interesujące niezależnie od tego, czy nazwiemy to ezoteryką czy nie.


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Leokadia76 Opisy ceremoniału przyjęcia do joannitów z XIV i XV wieku zachowały się w kilku rękopisach, część jest opublikowana w zbiorach źródeł historycznych dotyczących zakonów rycerskich. Ogólnie kandydat składał śluby ubóstwa, czystości i posłuszeństwa, ale formuła była znacznie bardziej rozbudowana niż przy zwykłym ślubie zakonnym i zawierała deklaracje dotyczące gotowości do walki, opieki nad chorymi i oddania życia. Było coś, co można nazwać symbolicznym umieraniem dla świata świeckiego. Czy to ezoteryzm, czy pobożna literatura zakonna, to kwestia interpretacji.


Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@Froen To jest akurat ciekawe, bo ten motyw symbolicznej śmierci i odrodzenia pojawia się naprawdę w wielu tradycjach inicjacyjnych. Nie tylko chrześcijańskich. Froen, czy ten ceremoniał był jednorazowy przy wstępowaniu, czy były też jakieś kolejne etapy przy awansowaniu w strukturze zakonu?


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wiem, że będę teraz opieprzony, ale mi się wydaje, że za dużo tu skupiacie się na tym, co możemy udowodnić, a za mało na tym, co czujemy. Może właśnie tak działała ta mistyczna warstwa, że nie zostawiała śladów pisemnych, bo była tylko żywa w przekazie ustnym? Czy to w ogóle jest możliwe, że coś tak ważnego mogłoby przetrwać bez żadnych dokumentów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 643

@Kanko Możliwe jest wszystko, ale to nie jest argument. Przekaz ustny jest zdecydowanie bardziej zawodny niż pisemny, i wielowiekowa organizacja biurokratyczna, jaką był zakon, generalnie dokumentowała swoje rytuały właśnie po to, żeby były powtarzalne. Brak dokumentów to zwykle brak zjawiska, a nie dowód na jego ukrycie. Choć rozumiem, że to mniej ekscytująca wersja.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@eleonorka99)
Połączone: 4 miesiące temu

Wow, naprawdę dużo tu się dzieje i staram się nadążyć. Mam głupie pytanie, przepraszam, czy ten symbol krzyża maltańskiego, który się teraz sprzedaje jako biżuteria i nosi się na co dzień, ma jeszcze jakieś znaczenie, czy to już tylko wzór dekoracyjny? Bo widziałam że niektórzy noszą go bardzo świadomie, a inni po prostu bo ładny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwonka72)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 123

@Eleonorka99 Sama mam taką broszeczkę i nigdy za bardzo nie myślałam o tym, co ona oznacza. Kupiłam bo pasowała do płaszcza. Teraz po tym wątku zaczynam się zastanawiać, czy powinnam wiedzieć więcej zanim to noszę, czy to paranoja z mojej strony?


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@iwonka72)
Połączone: 3 tygodnie temu

Serio się teraz zastanawiam nad tą broszką. Ale mam pytanie do kogoś, kto wie więcej, czy noszenie symbolu zakonu rycerskiego przez zwykłą osobę bez żadnego związku z tą tradycją to w ogóle coś znaczącego? Czy symbol działa niezależnie od kontekstu noszącego?


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@leokadia76)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Iwonka72 Właśnie to jest to pytanie, które kręci się gdzieś pod powierzchnią całej tej rozmowy. Froen pisał o ceremoniale inicjacji, Klimcia pytała o centrum symbolu, celestyna medytowała z tą formą bez systemu i coś czuła. Więc symbol a człowiek, to chyba nie jest zero-jedynkowe.


Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 643

@Leokadia76 Ale to są jednak dwie różne rzeczy. Jedno to, czy symbol ma jakąś warstwę energetyczną działającą niezależnie od intencji. Drugie to, czy biżuteria kupiona w galerii handlowej to w ogóle ten sam obiekt co ceremonialne oznaczenie zakonu. Forma może być identyczna, kontekst wytworzenia zupełnie inny.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Terenia62 A może właśnie nie ma znaczenia jak powstał przedmiot, tylko co ty w niego wkładasz? Jak patrzysz na ten krzyż i myślisz o ochronie albo o uzdrowieniu, to przecież hospitalici też o tym myśleli. Może tu jest jakieś połączenie, nie wiem.


Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Kanko Ale to trochę tak, jakbyś powiedział, że kupując plastikowy trójząb możesz się połączyć z Posejdonem, bo też myślisz o morzu. Intencja jest ważna, ale czy wystarczająca bez tradycji, linii przekazu, kontekstu? W systemach, z którymi pracuję, symbol bez zakorzenienia to tylko forma.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Antek No dobra, może trochę przesadziłem z tym sformułowaniem. Ale Posejdon to jednak inna para kaloszy niż hospitalici, którzy byli zakonem chrześcijańskim i nikt chyba nie twierdzi, że mieli swoich bogów. Chodzi mi o to, że jeśli symbol był nośnikiem idei ochrony i uzdrowienia, to ta idea gdzieś w nim siedzi.


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Antek Powiem tylko tyle, że kiedy medytowałam z tą formą, nie wiedziałam prawie nic o historii zakonu. I coś było w tej formie, jakiś porządek. Czy to był krzyż maltański konkretnie, czy po prostu symetryczny ośmiokierunkowy kształt, naprawdę nie wiem. Antek ma rację, że trudno to rozdzielić.


Odpowiedz
(@rysiek82)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 219

@celestyna A ten porządek, który czułaś, był związany z centralnym punktem, tak jak Klimcia pytała wcześniej? Bo mnie interesuje, czy to centrum krzyża ma jakieś osobne znaczenie od ramion, czy to razem działa jako całość.


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 737

@Rysiek82 Wracając do centrum, bo to mi się skojarzyło z czymś konkretnym. W snach, które interpretuję, krzyż jako symbol bardzo często pojawia się właśnie jako punkt orientacji, nie jako religijny znak. Centrum krzyża to miejsce, gdzie przecinają się kierunki. Ośmioramienny wariant jakby to przecięcie wzmacniał, jakby mówił, że jest więcej niż cztery strony świata.


Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@Michasia99 O, to jest ciekawy trop. Więcej niż cztery strony świata, czyli jakby rozszerzona mapa. Zastanawiam się, czy hospitalici, którzy przecież działali w basenie Morza Śródziemnego i znali mapy portolańskie, mogli świadomie budować ten symbol jako orientację przestrzenną. Mapa, szpital, droga pielgrzyma. To się może łączyć.


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Klimcia90 Portolany i krzyż maltański to temat, który pojawia się czasem w literaturze o zakonach morskich. Jest pewna klasa map z XIV i XV wieku, gdzie punkty orientacji są zaznaczane formami zbliżonymi do rozetki kompasowej, a ta z kolei bywa zestawiana z ośmioramiennym krzyżem. Czy hospitalici to zaprojektowali, to już inna kwestia. Ale zbieżność form jest udokumentowana.


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Froen To jest jeden z tych przypadków, gdzie zbieżność formalna jest prawdziwa, ale interpretacja przyczynowa już niekoniecznie. Rozetka kompasowa i krzyż maltański mają podobną geometrię, bo oba wynikają z podziału okręgu na osiem części. To może być niezależne rozwiązanie tego samego geometrycznego problemu, nie wzajemny wpływ.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, ale czy ktoś może mi powiedzieć wprost, czy jest jakaś działająca tradycja, która używa tego symbolu w praktyce rytualnej dzisiaj? Bo już kilka razy pytałem i zawsze dostaje historię albo geometrię, a nie odpowiedź na to konkretne pytanie.


Odpowiedz
Udostępnij: