Forum

Asystent AI
Wyjaśniacze rozpraw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wyjaśniacze rozprawy w islamie - do czego zmierzała teologia Mutazila?

Strona 2 / 3

Wpisy: 288
Rozpoczynający temat
(@onufry66)
Połączone: 1 rok temu

To jest pytanie, które mnie też chodzi po głowie od początku tematu. Mam wrażenie, że mihna - inkwizycja kalifa - była właśnie pierwszym momentem, w którym te spory wyszły z sal wykładowych na ulicę. Nagle każdy imam był pytany, co myśli o stworzeniu Koranu. To nie była kwestia akademicka - to był polityczny test lojalności. Więc paradoksalnie to mutazilici, przez władzę, zrobili ze swojej teologii coś masowego - ale siłą, nie przekonaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie i to jest chyba największa ironia tego ruchu. Ruch, który fundamentem miał rozum i wolną wolę człowieka, wybrał przymus jako metodę szerzenia swojej nauki. Czy to nie jest wewnętrznie sprzeczne? Mam notatki z kilku wątków o inquisycji w różnych religiach i zawsze ta sama logika - 'robimy to dla dobra ludzi, którzy nie rozumieją'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Kornelka Ale czy to naprawdę ironia, czy może po prostu realpolitik? Każda teologia, która dostaje dostęp do władzy, zaczyna używać narzędzi władzy. To nie jest specyfika mutazilitów - tak samo robili ortodoksyjni sunnici kiedy przyszła ich kolej. Mnie bardziej zastanawia pytanie, czy sami mutazilici pisali o tej sprzeczności. Czy ktoś z nich ją dostrzegał?


Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

@Perzyna Nie znam przypadku mutazilickiego autora, który by się z tym zmierzył wprost. Ale jest ciekawy przypadek al-Jahiza - mutazilicki myśliciel i literat, który pisał ironicznie i dystansował się od partyjności. Nie odrzucał mutazilizmu, ale jego styl był bardziej esej i dialog niż polemika. Może to pośredni sygnał, że ktoś w tym środowisku rozumiał, że przymus nie pasuje do projektu?


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@fasolka)
Połączone: 1 rok temu

A ten al-Jahiz, o którym mówisz - on jest dostępny po polsku albo chociaż po angielsku? Bo to brzmi jak ktoś, kogo warto by przeczytać, żeby zobaczyć mutazilizm od środka, a nie tylko przez pryzmat późniejszych krytyków.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

@Fasolka Po angielsku jest trochę przekładów - 'Kitab al-Bukhala', czyli 'Księga Skąpców', to jego najbardziej znana proza i jest dostępna. Teologiczne pisma są trudniejsze do znalezienia w przekładach, ale parę fragmentów w antologiach islamskiej filozofii. Po polsku nie spotkałem nic bezpośredniego, tylko wzmianki w opracowaniach historii filozofii arabskiej.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno pytanie, które mi siedzi w głowie. Czy mutazilici mieli jakiś stosunek do snów i wizji jako źródła wiedzy religijnej? Bo w wielu tradycjach - widzę to też przy runach i innych praktykach - sen jest formą objawienia. A skoro mutazilici tak mocno stawiali na rozum, to czy odrzucali sny jako źródło wiedzy o Bogu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Jadzieńkaa Nie odrzucali snów proroków - to byłoby odrzucenie tradycji koranicznej. Ale sny zwykłych ludzi jako źródło doktryny - to już nie. Mutazilicki epistemologiczny prymat rozumu i przekazu prorocze­go oznaczał, że prywatne objawienie nie mogło być podstawą teologii. Ciekawe jest to, że sny i wizje to domena sufizmu, a sufizm z kolei rozwijał się trochę w opozycji do zimnej racjonalności kalam. Jakby dwie połowy jednej potrzeby.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Ten podział między racjonalną teologią a mistyczną praktyką snów i wizji jest chyba uniwersalny. W astrologii też masz tych, którzy obliczają i analizują, i tych, którzy pracują intuicyjnie. I często te dwie grupy patrzą na siebie z nieufnością. Ale wracając do mutazilitów - skoro sufizm był niejako odpowiedzią na ich chłód, to czy al-Ghazali, który krytykował filozofów, był po stronie sufich? Bo on sam był mistykiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Melania71 Al-Ghazali jest najciekawszym przykładem kogoś, kto próbował te dwa światy pogodzić. Jego 'Ihja ulum ad-din' to próba zaszczepienia mistycznej duchowości w ortodoksję aszarycką. Krytykując filozofów, nie odrzucał mistyki - wręcz przeciwnie, uważał, że sufi wiedzą więcej niż filozofowie, bo doświadczają, a nie tylko rozumują. To jest ciekawy ruch: zdetronizować kalam racjonalistów, ale nie w imię jeszcze bardziej racjonalnego systemu, tylko w imię doświadczenia wewnętrznego.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@nekromanta58)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czyli linia jest taka: mutazilici stawiają rozum, aszaryci ograniczają rozum broniąc objawienia, a al-Ghazali mówi że obydwa są niewystarczające bez osobistego doświadczenia mistycznego. A potem gdzieś w tym Ibn Ruszd znowu broni rozumu, tym razem już bardziej arystotelesowskiego. Mam wrażenie, że islamska teologia IX-XII wieku to jeden wielki dialog o tym samym pytaniu - gdzie jest granica rozumu w sprawach boskich. Mutazilici po prostu byli pierwszymi, którzy to pytanie postawili tak ostro.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@nekromanta58)
Połączone: 9 miesięcy temu

To, co opisujesz, brzmi jak klasyczny schemat: racjonaliści versus mistycyzm, rozum versus doświadczenie. Ale mnie interesuje ta konkretna sekwencja - mutazilici, aszaryci, al-Ghazali, Ibn Ruszd. Czy to jest faktycznie linia historyczna, czy raczej uproszczenie, które nakładamy na znacznie bardziej chaotyczny materiał?


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

To jest uproszczenie, ale użyteczne. W rzeczywistości te nurty współistniały przez wieki, nie zastępowały się jeden po drugim. Al-Ghazali pisał w XI wieku, ale mutazilizm nie zniknął wtedy z powierzchni ziemi - trwał jako tradycja intelektualna, szczególnie wśród mu'tazilitów działających na obrzeżach sunnickich centrów władzy. Problem polega na tym, że historia idei lubi narracje linearne, a historia idei islamskich jest szczególnie podatna na uproszczenia, bo większość zachodnich opracowań szła przez pryzmat tego, co przetrwało w przekładach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

@Indraphoros Czyli rozumiem, że mutazilizm jako żywa tradycja - nie tylko jako ogólna etykieta - trwał dłużej niż zwykle się przyjmuje? W którym regionie albo w jakiej grupie przetrwał najdłużej? Bo kojarzy mi się, że mutazilickie wpływy były szczególnie widoczne wśród zaidytów w Jemenie. Czy to trafne skojarzenie?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Protazy Tak, zaidyci to bardzo ważny przykład. Szkoła zaidycka przejęła wiele mutazilickich rozstrzygnięć teologicznych i zachowała je długo po tym, jak sunnicki główny nurt zdecydowanie odrzucił kalam w wersji mutazilickiej. To jest jeden z powodów, dla których jemeńska tradycja teologiczna jest tak ciekawa - to jakby laboratorium, gdzie mutazilizm miał szansę rozwinąć się bez ciągłego nacisku politycznego, który go zniszczył w centrum kalifatu.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

To tłumaczy coś, co mnie od dłuższego czasu zastanawiało - dlaczego w opracowaniach teologii islamskiej zaidyci często są traktowani marginalnie, jakby byli tylko polityczną frakcją szyitów, a nie osobną tradycją intelektualną. Ale wróćmy do sedna: jeśli mutazilizm przeżył przez zaidytów, to czy w tej tradycji zachowały się jakieś teksty, których nie mamy w innych źródłach?


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Dobry trop. Mam gdzieś zaznaczone, że część tekstów mutazilickich przetrwała właśnie przez biblioteki jemeńskie i że dopiero w XX wieku zaczęto je systematyczniej badać. Ale nie pamiętam szczegółów. Czy ktoś wie coś więcej o tym, które konkretnie teksty zostały odkryte przez tą drogę?


Odpowiedz
Wpisy: 288
Rozpoczynający temat
(@onufry66)
Połączone: 1 rok temu

Mogę tu coś dodać z własnych notatek. Al-Hakim al-Juszami i jego uczniowie zebrali i zachowali fragmenty mutazilickich myślicieli, które inaczej by zaginęły. Chodzi głównie o materiały do historii kalamu, jak coś w rodzaju doksografii - opisy poglądów różnych szkół. To przez takie pośrednie źródła wiemy o niektórych bardziej radykalnych mutazilitach, których oryginalne teksty nie zachowały się wcale. Mam notatki z jednej konferencji, gdzie padały nazwiska, ale teraz głowy nie dam, które to były konkretnie stanowiska.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@szafirowa)
Połączone: 1 rok temu

Czyli część tego co wiemy o mutazilizmie, wiemy przez krytyków albo przez tych, którzy skatalogowali ich poglądy, niekoniecznie przez ich własne słowa? To trochę jak gdybyśmy znali starożytnych sceptyków tylko przez Sekstusa Empiryka albo presokratyków przez Arystotelesa. Czy to nie sprawia, że mamy obraz zniekształcony przez to, co ktoś uznał za warte zapamiętania?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Szafirowa To bardzo trafne porównanie. I tak, to zniekształca. Doksografie islamskie, podobnie jak greckie, mają tendencję do upraszczania i schematyzowania. Mutazilici są często przedstawiani jako jednolita szkoła, a oni przez dwa wieki swojego rozkwitu różnili się między sobą naprawdę znacznie - Basra miała inne akcenty niż Bagdad. Szkoła Basry i szkoła Bagdadu to były odrębne tradycje, które często polemizowały ze sobą.


Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Celestynka Właśnie, mam to w notatkach - szkoła Basry i Bagdadu jako dwa odłamy. Pamiętasz może, w czym się najbardziej różniły? Bo z tego co czytałam, chodziło o podejście do kwestii atrybutów Boga, ale szczegóły mi umykają.


Odpowiedz
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Kornelka Generalnie szkoła Basry była bardziej konserwatywna w kwestiach metafizycznych, Bagdad był śmielszy spekulatywnie. Na przykład Bishr ibn al-Mutamir z Bagdadu rozwinął bardziej radykalną koncepcję wolności człowieka niż myśliciele z Basry. Ale to temat na osobny wątek, bo niuanse między nimi są subtelne i łatwo się pogubić bez dobrego kontekstu.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@nekromanta58)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słuchajcie, ja chcę tu wrócić do czegoś, o czym mówił Onufry wcześniej - o mihnie, o tym jak ideologia wyszła na ulicę. Bo zastanawia mnie, czy ta porażka polityczna mutazilitów nie była przypadkiem ich ocaleniem intelektualnym. Gdyby mihna się udała długoterminowo, może mutazilizm stałby się ortodoksją i sam zaczął się konserwować, zamiast rozwijać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Nekromanta58 To bardzo interesujące odwrócenie perspektywy. Mam podobne odczucie - porażka polityczna często paradoksalnie konserwuje radykalizm myśli, bo nie trzeba jej dostosowywać do wymogów rządzenia. Jak myślisz, czy jest jakiś historyczny przykład w obrębie islamu, który potwierdza albo obala taką tezę?


Odpowiedz
(@nekromanta58)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 155

@Perzyna Trudne pytanie. Pierwsze co przychodzi do głowy - mutazilizm ismailitów, którzy mieli własne państwo i rozwinęli filozofię teologiczną w jego ramach. Ale ismailityzm ewoluował w zupełnie innym kierunku niż klasyczny mutazilizm. Nie wiem czy to potwierdza moją tezę, czy ją komplikuje.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@fasolka)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale trochę się gubię - kim właściwie byli ismaility w tym kontekście? Kojarzę tylko Aga Khana i obecną wspólnotę, ale nie rozumiem jak się łączą z mutazilizmem. Czy to oddzielna gałąź czy coś z czego mutazilici bezpośrednio korzystali?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

@Fasolka Ismaility to odgałęzienie szyizmu, które przyjęło imama Ismaila jako siódmego prawomocnego następcę. Ich teologia jest bardzo filozoficzna i ma wyraźne wpływy neoplatońskie, ale też przejęła pewne wątki mutazilickie w podejściu do racjonalnej interpretacji. Nie są prostymi kontynuatorami mutazilizmu, ale sporo pożyczyli z jego metody. Dzisiaj ismaility to duża, żywa wspólnota - właśnie ta Aga Khana, tak.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

A jeśli ismaility zachowali tę filozoficzną żyłkę aż do dziś, to czy we współczesnych wspólnotach ismailickich jest jakaś kontynuacja tego racjonalnego podejścia do teologii? Czy to już tylko historia, a w praktyce wyglądają jak każda inna muzułmańska społeczność?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Jadzieńkaa Ismaility rzeczywiście zachowali tradycję filozoficznego islamu do dzisiaj i Instytut Aga Khana aktywnie finansuje badania nad islamską filozofią i sztuką. Nie jest to martwa tradycja. Ale czy to jest żywy kalam w dawnym sensie - czynna teologiczna spekulacja na wzór mutazilicki - to już trudniejsze pytanie. Myślę że forma się zmieniła, ale zainteresowanie racjonalną teologią pozostało.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam tę dyskusję i mam takie wrażenie, że mutazilizm mógł być czymś w rodzaju drogi, którą islam mógł pójść, ale z niej zawrócił. I zastanawiam się - gdyby mihna się powiodła i kalam mutazilicki stał się ortodoksją, to jak wyglądałby islam dzisiaj? Czy byłby bardziej otwarty na naukę, na filozofię? To może naiwne pytanie, ale nie wychodzi mi z głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 288
Rozpoczynający temat
(@onufry66)
Połączone: 1 rok temu

To nie jest naiwne pytanie, to jest klasyczne pytanie z historii kontrfaktycznej i historycy idei lubią je zadawać. Problem jest taki, że nie wiadomo, czy bardziej racjonalna teologia przekłada się na bardziej otwarte społeczeństwo - przykład iz Europy pokazuje, że scholastyka była bardzo racjonalistyczna, a jednocześnie intensywnie prześladowała odmienność. Może narzędzia myślenia i wartości które przynoszą - to dwie różne sprawy?


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Onufry, to co napisałeś o kontrfaktycznej historii islamu bardzo mnie wciągnęło. Bo mam takie wrażenie - i może się mylę - że pytanie 'co by było gdyby' jest tu naprawdę trudne, bo mutazilici wcale nie byli jednorodną grupą liberałów. Sami potrafili narzucać swoje przekonania przemocą, no właśnie przez mihnę. Więc skąd założenie, że ich zwycięstwo dałoby bardziej otwarty islam?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nekromanta58)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 155

@Melania71 Dokładnie, to jest ten zgrzyt którego nie można zignorować. Mihna była inkwizycją, dosłownie - przesłuchiwano uczonych, więziono opornych, Ahmad ibn Hanbal był bity. Mutazilici u władzy okazali się równie nietolerancyjni jak ci, którzy ich potem zdelegalizowali. To burzy mit o nich jako obrońcach wolnej myśli.


Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

@Nekromanta58 Ale czy to nie jest błąd utożsamiania teologii mutazilickiej z ich działaniami politycznymi w tamtym konkretnym momencie? Tezy kalamu nie zakładały inkwizycji - to był projekt polityczny al-Mamuna, który instrumentalizował teologię. Czy to uczciwe, żeby oceniać cały system myślowy przez jeden epizod rządowy?


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam tu mieszane odczucia. Z jednej strony Protazy ma rację, że nie można sprowadzać mutazilizmu do mihny. Ale z drugiej - kiedy myśliciele twierdzą, że rozum jest wystarczającym sposóbm do poznania Boga, to pytanie o to co robili gdy mieli władzę, jest jednak testem tych przekonań. I ten test wypadł słabo. To nie jest wina al-Mamuna wyłącznie.


Odpowiedz
Wpisy: 288
Rozpoczynający temat
(@onufry66)
Połączone: 1 rok temu

Celestynka, masz rację, że mihna to test. Ale pamiętaj, że sami mutazilici nie byli jednomyślni co do mihny - część z nich była wobec niej sceptyczna. Al-Nazzam, jeden z najciekawszych myślicieli szkoły, był raczej typem samotnego intelektualisty, trudno go sobie wyobrazić jako inkwizytora. Więc wewnętrznie ta szkoła też była rozbita co do roli przymusu.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@szafirowa)
Połączone: 1 rok temu

A właściwie to zastanawiam się nad czymś innym. Jeśli mutazilici podkreślali pierwszeństwo rozumu, to dlaczego w ogóle potrzebowali władzy państwowej żeby przekonać ludzi do swoich racji? Nie powinno wystarczyć - nie wiem - przekonywanie? To brzmi jak wewnętrzna sprzeczność.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Szafirowa To bardzo celne spostrzeżenie. I myślę, że odpowiedź jest taka, że racjonalizm w teologii nie chroni przed pragmatyzmem politycznym. Kiedy masz dostęp do kalifa, pokusy są pewnie podobne niezależnie od tego jaką teologię wyznajesz. Pytanie czy mutazilizm miał wbudowane coś, co powinno było powstrzymać ich przed mieszaniem się w politykę?


Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Perzyna Czytałam gdzieś że Al-Jahiz, jeden z mutazilickich myślicieli, był właśnie typem intelektualisty który trzymał się z dala od politycznych intryg - pisał, wydawał opinie, ale nie angażował się w mechanizm władzy. Czy ktoś wie więcej o jego roli? Bo mam wrażenie że to może być właśnie ten przykład 'mutazilizmu bez przemocy'.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Kornelka Al-Jahiz to ciekawy przypadek. On był mutazilitą ale przede wszystkim literaturą i eseistą - jego 'Kitab al-Hayawan' to encyklopedia zoologiczna, pisał też o retoryce i społeczeństwie. Miał do kalamu stosunek raczej intelektualny niż konfesyjny. Ale czy to znaczy że był 'lepszym' mutazilitą czy tylko niepolitycznym? Nie wiem czy te dwie rzeczy dają się rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@fasolka)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że znów pytam o coś podstawowego, ale właśnie wyszło z rozmowy że mutazilici mieli jakichś myślicieli zajmujących się zoologią i literaturą - to dla mnie bardzo zaskakujące. Miałam wrażenie że to była szkoła czysto teologiczna. Czy oni traktowali te rozmaite dziedziny jako część tej samej racjonalistycznej metody?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Fasolka Tak, to bardzo ważne pytanie, bo mutazilizm był przede wszystkim metodą, a nie tylko zestawem twierdzeń o Bogu. Metoda polega na tym, że rozum może i powinien badać wszystko - teologię, przyrodę, język, etykę. Al-Jahiz stosował tę samą postawę do obserwacji zwierząt co inni do atrybutów Bożych. Stąd ten szeroki zakres zainteresowań. To jest właśnie ta jedność, której nie ma w późniejszej ortodoksji asharytów.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale to znaczy że mutazilizm mógł przetrwać właśnie w tych bocznych tradycjach - w botanice, zoologii, lingwistyce - nawet kiedy jako teologia został wyparty? Że metoda żyje dalej, tylko ukryta pod innymi tematami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta58)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 155

@Jadzieńkaa To bardzo ładna hipoteza, ale trochę za daleko idąca. Metodę rozumową stosowali i asharyci, i filozofowie islamscy jak Ibn Rushd, i nie ma sensu nazywać ich 'ukrytymi mutazilitami'. Metoda to nie to samo co szkoła. Mutazilizm miał bardzo konkretne tezy - stworzoność Koranu, negacja atrybutów - i one znikły z głównego nurtu. To co przetrwało to raczej atmosfera, nie doktryna.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wróćmy może do pytania które postawiłam wcześniej i które trochę zaginęło - dlaczego mihna w ogóle się nie powiodła? Mam na myśli: mieli kalifa, mieli wsparcie, mieli intelektualną legitymizację. Co poszło nie tak od strony politycznej? To nie wydaje mi się oczywiste.


Odpowiedz
Wpisy: 288
Rozpoczynający temat
(@onufry66)
Połączone: 1 rok temu

To rzeczywiście nie jest proste. Mihna trwała przez trzy kalifaty - al-Mamuna, al-Mutasima i al-Wasika. Załamała się za al-Mutawakkila, który w 848 roku odwrócił politykę i zaczął prześladować mutazilitów. Ale dlaczego on to zrobił? Częściowo to była polityka wobec Turków w armii, którzy byli bardziej konserwatywni religijnie. Więc paradoksalnie - mutazilizm poległ nie z powodów intelektualnych, ale przez zmianę układu sił wojskowych na dworze.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Czyli to jest znowu ta sama ironia co z mieszaniem teologii i polityki - mutazilizm zwyciężył przez politykę i przez politykę upadł. Nie przez lepsze czy gorsze argumenty. To każe mi się zastanowić czy w ogóle da się oceniać który system teologiczny 'wygrał' z powodów merytorycznych, skoro zawsze w tle jest polityka.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam pytanie do Onufrego - czy wiesz może czy al-Mutawakkil miał jakieś osobiste przekonania religijne które go pchnęły do zmiany polityki, czy to była czysto pragmatyczna decyzja? Bo czytałam rózne opinie i nie jestem w stanie tego rozstrzygnąć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@onufry66)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Perydotka Szczerze, źródła tu są niejednoznaczne. Część historyków uważa że al-Mutawakkil miał autentyczne sympatie hanbalickie, część że po prostu szukał sojuszników wśród tradycjonalistów żeby zrównoważyć wpływy tureckich dowódców. Prawdopodobnie jedno i drugie naraz. Nie ma jednego dokumentu który by to rozstrzygał, a źródła z epoki mają oczywiste tendencje.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: