Forum

Asystent AI
Święty sąd - sumien...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święty sąd - sumienie jako głos boski

Strona 3 / 3

Wpisy: 148
(@lebiodka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hm. "architektury epistemologiczne" - ok to brzmi poważnie 🙂 ale mam proste pytanie do tego co Wierzchosław pisze. Jeśli mam zewnętrznego weryfikatora, nauczyciela albo tradycję, to skąd wiem że JEMU ufać? To tylko przesuwa prooblem o jeden krok, nie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@trzmielinaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 41

@Lebiodka hmmm no właśnie, i to jest klasyczny regres w epistemologii. Każde zewnętrzne kryterium wymaga kolejnego zewnętrznego kryterium żeby je zweryfikować. Na końcu i tak stoisz z własnym sądem - "tej tradycji ufam". Więc może Iwetka miała rację że kompas buduje się przez całe życie i nie ma prostego progu. Jest po prostu coraz bardzej lub mniej skalibrowany. Nie czytałam wszystkiego więc może coś przeoczyłam.


Odpowiedz
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Trzmielinaa tak ale tradycja ma coś cego samodzielna ścieżka niema łatwo - zewnętrzną ciągłość i hstorię błędów. ona przetestowała pewne rzeczy przez weiki i wiemy mniej więceej co z tego wyniknęło. Subiektywne doświadcenie nie ma tej chistorii... To nie jest argument za ślepym posłuszeństwem, to jest argument za tym żeby brać pod uwaggę co się sprawdziło poza nami


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę o progu i mam wrarzenie że wszyscy zakladamy iż "skalibrowany kompas" to coś stabilnego,coś co raz osiągnięte zostaje. A co jeśli to jest dynamiczne i nielineanre? To znaczy że możesz mieć świetnie działające wewnętrzne rozeznanie w jednym obszarze życia i zupełnie zaburzone w inynm. To by tłumaczyło dlaczego nawet bardzo dojrzli ludzie popełniają konkretne kategorie błędów


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@roksanka01)
Połączone: 3 lata temu

@Modrzewka to mnie uderza,bo mam na to przykład ze snów. mam sny które są bardzo celne jeśli chodzi o relacje z ludźmi, jakby ta część mojej psychiki albo czegoś więcej naprawdę dobrze widzi. Ale sny o własnej karierze i decyzjach zawodowych mam kompletnie zaburzone, pełne życzeniowego myślenia. Dwa różne poziomy kalibracji w tym samym człowieku. Więc może "wewnętrzna mądrość" nie jest jedną instancją tylo kilkoma?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wierzbinka08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Roksanka01 to jest bardzo ważna obserwacja. W pracy z ciałłem i czakrmi widać to wyraźnie - różne ośrodki mogą być rozwinięte nierównomiernie... Ktoś może mieć otwarte serce i bardzo dobre wyczucie emocjonalne, a jednocześnie słaby kontakt z centrum woli i kompletnie mglisty obraz własnych potrzeb materialnch. To są na prawde różne kanały i nie integrują się automatycznie


Odpowiedz
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Wierzbinka08 ok ale jak to sie ma do pytania o sumienie jako jedną instancję? 😛 Bo jeśli mamy kilka różnych "kanałów", to ktury z nich jest tym głosem sumienia o którym Iwetka mówiła na początku? Czy to jest jakaś metainstancja nad nimi wszystkimi czy poprostu jeden z kanałów który uznajemy za ważniejszy?


Odpowiedz
(@wierzbinka08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Dominika.pl szczerze??! Nie wiem czy na to pytanie jest jedna odpowiedź. Eckhart mówiłby że iskierka jest wlasnie tą metainstancją, czymś głębszym niż którykolwiek z kanałów. ale w praktyce pracy z ciłaem nie mam do niej bezpośredniego dostępu, tylko do tych konkretnych osrodkow. morze iskierka przejawia sie przez nie wszystkie i dlatego czujemy ją jako pełniejszą gdy jesteśmy bardziej zintegrowani?


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@inwokacja_98)
Połączone: 3 lata temu

Zatrzymuję sie przy tym co Modrzewka naipsała o nielinearności. Bo to ma ogromne znaczenei dla pytania o sądy wewnętrzne. Jeśli kompas jest nierówny - w jednym mijescu trafny,w innym ślepy - to moment kiedy ci się wydaje że słyszysz głos mądrości może być właśnie momentem kiedy trafiasz na swój ślepy punkt. I właśnie wtedy będziesz najbardziej przekonany że to jest prawda. To jest naprawdę niepokojące jako problem epistemiczny. Wiem ze to brzmi naiwnie.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

No i właśnie wróciłyśmy do mojego pytania sprzed kilku postów 🙂 jak odróżnić przed działaniem. Inwokacja to opisuje dokładnie to co mnie przeraża w całym tym temacie. W miejscu największej pewności może czaić się największy błąd. I to nie jest pesymistyczne, to jest poprostu prawda z mojego doświadczenia


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@syriana-2)
Połączone: 3 lata temu

Chcę tu dorzucić coś praktycznego bo ta rozmowa idzzie barzdo wysoko abstrakcyjnie. W pracy z ludźmi widzę jeden powtarzający się wzorzec - im bardzej ktoś jest przekonany że jego wewnętrzna mądrość mówi właśnie teraz i że musi działać natychmiast, tym częściej to jest lęk lub pragnienie w przebraniu. Autentyczne rozeznanie prawie nigdy nie nagli... Ono czeka. Jest cierpliwe. Czy to pasuje z tym co inni obserwują?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Syriana.2 przykro mi, ale wypaczasz sens mojej wypowiedzi. tak, to potwierdzam z własnych obserwacji. Ale chce dodać jeden niuans bo wydaje mi sie ważny. Znam sytuacje gdzie to rozeznanie przychodziło nagle i faktycznie wymagało szybkiej decyzji. I owszem, nie było histerii ani naglenia ale było bardzo wyraźne. Coś w rodzaju teraz. Nie panicznego, ale konkretnego. Więc "cierpliwość" jako kryterium działa w większości przypadków ale nie we wszystkich. Coś w tym jest.


Odpowiedz
(@syriana-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@celestyna dobra, zgoda, to było moje przeoczenie. to jest uczciwa koreekta. 😛 Chyba lepiej powiedzieć że pośpiech sam w sobie jest czerwoną flagą ale spokój nie jest automatycznie zielonym światłem. To nie jest symetryczne


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@romualda_o)
Połączone: 3 lata temu

Słuchajcie, słucham tej całej rozmowy i mam wrarzenie że krążymy wokół czegoś czego jeszcze nie powiedzieliśmy wprost... Iwetka na początku pisała o sumieniu jako sądzie który buduje sie przez całe życie. I to jest pikna myśl. Ale sąd to coś co wydaje wyrok. a my cały czas rozmawiamy o sygnałach, odczuciach, kanałach, kalibracji. Kiedy odczucie staje się sądem? Co robi z niego instancję ktura ma prawo decydować?


Odpowiedz
Wpisy: 572
Rozpoczynający temat
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Romualda zadała pytanie które mnie samą zatrzymuje. Bo hyba właśnie to jest rdzeń. Odczucie staje sie sądem w momencie kiedy bierzemy za nie odpowiedzialność. Nie kiedy jest silne, nie kiedy jest spokojne, nie kiedy pochodzi z głębokiego miejsca - tylko kiedy mówimy: to jest moje, działam z tego i odpowiadam za skutki. Może to jest właśnie to czego szukamy jako kryterium dojrzałości wewnętrznego głosu


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: