Forum

Asystent AI
Święte Zakrzywienia...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte Zakrzywienia - wynaturzenie praktyk ezoterycznych w celu manipulacji


Wpisy: 225
Rozpoczynający temat
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Chciałem poruszyć temat ktory chodzi mi po głowie od jakiegos czasu. Czytanie run, tarot, inne systemy wróżebne - to wszzystko sa narzedzia ktore w zamierzeniu maja pomagac człowiekowi zobaczyc siebie i swoja sytuacje. Ale co sie dzieje kiedy ktos używa tych systemow zeby manipulowac drugim czlowiekiem? I nie mowie tutaj o zwyklym szarlatanostwie ktore bierze pieniądze za nic. Mowie o czyms ciekawszym i moim zdaniem groźniejszym. O sytuacji w ktorej system jest PRAWDZIWY, czytający faktycznie cos widzi, ale świadomie obraca to co widzi przeciwko osobie siedzacej naprzeciwko. Mialem ostatnio do czynienia z przypadkiem gdzie ktos robil czytannie run osobie ktora i tak zmagala sie z niskim poczuciem wlasnej wartosci. I zamiast czytac to co runy mowily, prowadzil ta osobe w strone potwierdzenia jej najglebszych lek0w. Jakby wyciagal z tego systemu tylko to co mialo bolec. To jest to co nazywam swietym zakrzywieniem - swiadome albo nieswiadome wypaczenie systemu ktory z natury powinien sluzycleczeeniu.


Odpowiedz
45 odpowiedzi
Wpisy: 65
(@pelagijka)
Połączone: 3 lata temu

To ważna obserwacja i cieszę się że ktoś to wreszcie wprost nazwał. Tylko chcę dopytać bo to kluczowe - piszesz "świadome albo nieświadome". To są dwa zupelnie różne zjawiska moim zdaniem. W przypadku nieświadomym mamy po prostu kogoś kto sam nosi w sobie podobne rany i projektuje je na odczyt. To jest problem kompetencji i samoświadomości czytającego. W przypadku świadomym mówimy o czymś o wiele mroczniejszym - o celowej manipulacji z użyciem narzędzi które druga osoba traktuje jako święte lub co najmniej wiarygodne. I to drugie jest szczególnie perfidne właśnie dlatego że ofiara nie ma jak tego zweryfikować. Jeśli ktoś mi powie kłamstwo w zwkyłej rozmowie to mogę sprawdzić fakty. Ale jeśli ktoś wyciągnie runy i powie "to co widzę mówi że jesteś skazana na porażkę" to skad mam wiedzieć że to jego projekcja a nie odczyt?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lucia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 123

@Pelagijka czekajcie,czyli rozumiecie że ktos moze sie tym posluzyc żeby komuś wmówić złe rzeczy??? 🙂 o matko, nigdy tak nie myslałam o runach 😮 ja sie dopiero uczę i myślałam że runy są po prostu... no neutralne? ze to jak zwykłe czytanie, kazdy widzi to samo. czy to znaczy że ten sam rzut run można "odczytac" zupelnie inaczej w zależności od tego czego chce czytajacy?


Odpowiedz
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Lucia no wlasnie o to chodzi. Runy nie sa jak kalkulator ktory daje jeden wynik. Sa jak język - to samo słowo mozna powiedziec z miloscia albo z nozem. Hagalaz moze oznaczac burze ktora oczyszcza i daje nowy poczatek. Albo moze byc przedstawiona jako dowod ze cos jest stracone i niszczy sie. Oba odczyty maja podstawy w tradycji. Ale tylko jeden sluzy temu kto siedzi naprzeciwko.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@karol95)
Połączone: 1 rok temu

no dobra ale tu jest tez drugie pytanie ktore mnie bardziej niepokoi - czy w ogole mozna mowic o "prawdziwym" czytaniu run jesli interpretacja jest zawsze subiektywna? bo wydaje mi sie ze cala dyskusja o manipulacji zakłada ze istnieje jakis obiektywny odczyt od ktorego mozna odejsc. a co jesli niema zadnego wyjsciowego punktu odniesienia? wtedy kazde czytanie jest jakims rodzajem projekcji czy chcemy tego czy nie. moge sie mylić


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagijka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Karol95 to jest klasyczny argument i rozumiem skąd pochodzi, ale mam z nim problem. 🙂 Subiektywność interpretacji nie oznacza że wszystkie interpretacje są równoważne. Chirurg też interpretuje obraz z tomografu i ta interpretacja jest subiektywna w tym sensie że robi ją człowiek. ale nie powiemy że nie ma różnicy między dobrą a złą diagnozą. W przypadku run tradycja przez wieki budowała pewien kontekst znaczeń. Oczywiście jest zakres, jest przestrzeń interpretacyjna. Ale jest też granica za którą zaczynasz juz mówić o sobie a nie o runach.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@leontynka_s)
Połączone: 3 lata temu

ja bym tu dodała jeszcze jeden wymiar bo mnie to uderzyło jak czytałam pierwszy post. Numerologia ma podobny problem - można wziąć czyjś numer życia i skupić się wyłącznie na jego cieniach, na trudnościach danej drogi, na wyzwaniach. Każda liczba ma swój cień. Dwójka to zależność i brak granic, siódemka to izolacja i nadmierny intelektualizm i tak dalej. I da się zbudować z tego bardzo przekonującą narrację ze ktoś jest z natury słaby albo nieszczęśliwy. Szczególnie jeśli ta osoba sama w to wierzy i przychodzi ze swoim lękiem.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@nemezis96)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 61

Leontynka trafiasz w sedno ale chcę to jeszcze trochę rozwinąć. To co opisujesz to mechanizm który w psychologii ma swoją nazwę - potwierdzanie negatywnego obrazu siebie. Ludzie którzy mają niskie poczucie własnej wartości często nieświadomie szukają potwierdzeń że sa bezwartościowi. I czytający który - świadomie lub nie - takie potwierdzenie dostarcza,staje się dla tej osoby paradoksalnie wiarygodny. "W końcu ktoś mówi prawdę". To jest pułapka. Pytanie do Wróżbiarza - ta osoba o której piszesz w pierwszym poście czy ona sama szukała takich odczytów? Czy wracała do tego czytającego?


Odpowiedz
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Nemezis96 tak. wracala. i to jest wlasnie to co mnie niepokoi najbardziej. Nie bylo to jednorazowe spotkanie. Ona sama mowila ze "wreszcie ktos ja rozumie" i "inne czytania byly zbyt optymistyczne, a to brzmi prawdziwie". Jakby bolesny odczyt byl bardziej autentyczny od spokojnego. To jest wedlug mnie moment w ktorym mozna mowic o realnej krzywdzie, nie tylko o zlej praktyce.


Odpowiedz
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 182

@Wrozbiarz58 hm, ale tu mam pytanie - bo jestem trochę sceptyczna co do całej tej ezoterii, ale interesuje mnie ten konkretny aspekt. czy to czasem nie trochę problem ogólniejszy? że ludzie przychodzą do wróżki czy kogoś z runami z gotowym obrazem siebie i po prostu szukają żeby ktoś to potwierdził? nie wiadomo czy to manipulacja ze strony czytającego czy bardziej... coś w samej osobie która przychodzi?


Odpowiedz
(@pelagijka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Celestynka75 i jedno i drugie morze byc prawdą jednocześnie. 🙂 Ale odpowiedzialność czytającego nie znika dlatego że klient przyszedł z gotową narrą. Lekarz tez morze mieć pacjenta który szuka potwierdzenia hipochondrycznych lęków. I dobry lekarz tych lęków nie potwierdza dla świętego spokoju. To że ktoś jest podatny na coś nie zdejmuje odpowiedzialności z osoby która tę podatność wykorzystuje.


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

to moze głupie pytanie ale, czy da sie w ogóle odróżnić manipulującego czytającego od takiego który po prostu widzi w runach coś trudnego i to mówi? bo jeśli ktoś wyciąga trudne runy, Hagalaz, Nauthiz, Isa, to może po prostu tyle w sytuacji tej osoby jest trudnych energii? jak rozpoznać że to już zakrzywienie a nie po prostu ciężki odczyt?


Odpowiedz
(@quintessa56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

ojejku, o matko, czytam to i mysle sobie ze to moze dotyczyc wiekszosci rzeczy ezoterycznych nie tylko run. horoszkopy tez mozna podawac selektywnie. karty tez. numerologia jak Leontynka mowila tez. to jest chyba wada calego systemu gdzie interpretacja jest elastyczna?


Odpowiedz
(@leontynka_s)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Quintessa56 dokladnie to samo pomyslalam! i w numerologii jest to szczegolnie latwe bo liczby maja bardzo szerokie spektrum znaczen. Jesli ktos ma na przyklad droge zycia 7 to mozna mu powiedziec ze jest mysli cielem i samotnikiem z wyboru ktory potrzebuje izolacji do pracy. albo mozna to samo powiedziec jako "jestes skazany na samotnosc i nikt cię nie rozumie". to te same dane, zupennie inne przekazanie.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@wieszczka65)
Połączone: 3 lata temu

To jest właśnie to pytanie na ktore warto szukać odpowiedzi. Mam pewien punkt odniesienia który stosuję od lat. Dobre czytanie, nawet jeśli przynosi trunde informacje, zostawia człowieka z poczuciem ze ma jakis wybór. Że wie skąd wieje wiatr i moze cos z tym zrobić. Złe czytanie, manipulacyjne albo nieświadome, zamyka. Mówi: tak jest i tak bedzie. Hagalaz możesz odczyatć jako "twój swiat się kruszy i nie możesz tego zatrzymać ale po burzy ziemia jest oczyszczona i możesz zacząć od nowa". Albo możesz powiedziec po prostu "to ruina, strata, koniec". Oba słowa są w tradycji tej runy. Ale tylko jedno zostawia człowiekowi coś do zrobienia ze swoim życiem.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

uczę sie run od jakiegos czasu i ta rozmowa jest ciekawa ale troche mnie niepokoją. bo jesli tak jest to jak w ogole mozna ufac komukolwiek kto czyta? skad wiem ze ten kto mnie czyta nie robi mi wlasnie takiego zakrzywienia? nie ma chyba żadnego sposobu żeby to sprawzić z zewnatrz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis96)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 61

@Bronek01 kilka sygnałów ostrzegawczych jest jednak rozpoznawalnych. 🙂 Po pierwsze - czy czytający pyta cię o coś przed czytaniem albo w jego trakcie? Dobry czytający zwykle chce jakiegoś kontekstu,choćby minimalnego. Ktoś kto od razu wie wszystko i nie potrzebuje żadnej informacji zwrotnej od ciebie, to czerwona flaga. Po drugie - jak się czujesz po wyjściu. Nie czy było przyjemnie, bo trudna sesja może być wartościowa. Ale czy masz poczucie że jesteś silniejsza i wiesz coś więcej o sobie, czy masz poczucie że jesteś słaabsza i zależna od tej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@swietoslawa_03)
Połączone: 3 lata temu

mam tu swoje trzy grosze do wrzucenia bo pracuje duzo z afirmacjami i z transformacją wewnętrzna i widze ten mechanizm od troche innej strony. Jest cos co mozna by nazwaC duchowym uzaleznieniem. Osoba ktora boji sie siebie, ktora ma w sobie duzo ladunku lekowego, szuka ktos kto ten lek potwierdzi bo to jest dla niej paradoksalnie bardziej komfortowe niz zmiana. Zmiana jest nieznana. Lek jest znajomy. I czytajacy ktory karmi ten lek, niekoniecznie ze zlej woli, moze po prostu sam nie byc przepracowany, daje tej osobie cos co ona odbiera jako miłosc i uwage. To jest wg mnie sedno tego mechanizmu. Nie tyle manipulacja ile wspołuzaleznienie w duchowej relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@zenek-x)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale żeby nie było że tu wszyscy siedzimy i zakładamy że czytający to zawsze jakaś ciemna strona mocy 😉 bo znam parę osób które robią odczyty i są po prostu nieświadome własnych cieni. nie manipulują, nie chcą krzywdy, ale same są tak mocno w swoim lęku że nie widzą jak go przerzucają. i to jest chyba większość przypadków a nie ta świadoma manipulacja o której piszesz Wróżbiarzu. przynajmniej tak mi się wydaje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Zenek.x zgadzam sie i dobrze ze to piszesz bo nie chcialem zeby to brzmials jak oskarżenie wobec wszystkich czytajacych. Wlasnie to "nieswiadome" ktore wspomnialem na poczatku jest moim zdaniem bardziej powszechne i w sumie bardziej niebezpieczne. swiadomy manipulator to choc ma jasny cel. Ktos kto nieswiadomie projkeltuje, moze robic krzywde latami i szczerze uwazac ze pomaga. I co gorsza, ta osoba ktora dostaje zle czytanie moze naprawde czuc ze ktos ja wreszcie rozumie.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

zerknijcie na to bo ja tu siedzę i czytam i mam takie dziwne poczucie ze to co opisujecie można powiedziec tez o pewnym typie terapeutów, coachów, duchowych przewodników w różnych nurtach. to nie jest tylko problem ezoteryczny chyba? ten mechanizm "potwierdzam twój najgorszy obraz siebie pod pozorem że widzę prawdę" jest chyba szerszy. i zastanawiam sie czy w przypadku run czy numerologii jest jakoś szczególnie groźny wlasnie dlatego ze system jest uznawany za zewnętrzny i obiektywny, a przez to trudniejszy do podważenia.


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@wieszczka65)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 112

@Wladyslawa tak, i to jest wlasnie ten element ktory sprawia że zakrzywienie w systemach sakralnych jest szczególnie dotkliwe. Kiedy terapeuta powie coś krzywdzącego możesz pójść do innego terapeuty ktory to zweryfikuje. Kiedy wróżka powie ci "runy mówią że jesteś przeklęta" to skad masz wziąć kontrę? Pójść do drugiej wróżki ktora powie coś innego? A może to tamta widziała prawdę? System ktory odwołuje sie do sfery nadprzyrodzonej lub metafizycznej ma tę specyficzną cechę że jest w pewnym sensie niefalsyfikowalny. i wlasnie to czyni go świetnym medium do manipulacji, świadomej lub nie


Odpowiedz
(@gracja90)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Wieszczka65 to jest wlasnie to co mnie uderzylo - ze autorytet "run" albo "kart" robi z interpretacji cos nietykalnego. Jezeli terapeuta powie cos glupiego to mozna pojsc do drugiego i skonfrontowac. A jak wrozka powie "runy nigdy nie klamia" to co? Jak sie w ogole z tym polemizuje?


Odpowiedz
(@karol95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 257

no ale tu wchodzi pytanie ktorego chyba nikt jeszcze nie postawil wprost - czy problem lezy w systemie (runach, kartach itd.) czy w osobie ktora czyta? bo jesli ktos blednie interpretuje tomograf to winny jest radiolog, nie urzadzenie. tak samo tutaj chyba?


Odpowiedz
(@pelagijka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Karol95 tak, ale jest jedna istotna roznica. Tomograf ma zewnetrzne kryterium weryfikacji - mozna zrobic drugi, trzeci, porownywalny obiektywnie. runy nie maja takiego kryterium poza sumieniem i kompetencja czytajacego. Wiec odpowiedzialnosc czytajacego jest proporcjonalnie wieksza, nie mniejsza.


Odpowiedz
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 397

@Pelagijka dobra ale jak to w praktyce wyglada. pytam serio bo sie uczę. czy jak sie czyta komus runy to w ogole powinno sie pytac jak sie czuje co przezyl, jaka ma sytuacje? czy to nie zepsuje jakos odczytu? bo slyszalem ze niketorzy mowia ze wrecz nie wolno nic mowic przed


Odpowiedz
(@wieszczka65)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 112

@Bronek01 to jest bardzo poważne pytanie i cieszę sie ze je zadajesz. Brak kontekstu nie czyni czytania czystszym ani bardziej obiektywnym. Sprawia tylko ze czytający rzutuje swoje własne schematy na pustą przestrzeń. pytanie o kontekst to nie zanieczyszczenie, to odpowiedzialność. Ktoś kto twierdzi inaczej albo nie rozumie tego co robi, albo ma powód żeby nie pytać.


Odpowiedz
(@lucia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 123

hej, wracam bo to mi nie daje spokoju 😮 Bronek zapytal o konttekst i mam podobne pytanie ale troche inne - co jesli ktos UKRYWA ze sie boi albo nienawidzi? tzn przychodzi i mowi ze pyta o prace czy milosc ale tak naprawde jest glebboko w tym co Wrozbiarz opisal? czy mozna to w ogole zauwazyc podczas czytania? czy runy pokazuja tez to co jest pod spodem?


Odpowiedz
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Lucia tak,i to jest moim zaniem jeden z najtrudniejszych aspektow. Czesto runy pokazuja cos co stoi za pytaniem, nie samo pytanie. czlowiek pyta o milosc a pada Isa, Nauthiz, Hagalaz i zamiast mowic o rlacji warto sie zatrzymac i zapytac - czy jest cos czego sie boisz? Co cie blokuje? Ale zeby to zrobic czytajacy musi miec swiadomosc i odwage. Bo latwo jest mowic "masz trudny czas przed soba" i konczyc na tym.


Odpowiedz
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 171

śledzę tę dyskusję i mam wrażenie że trochę uciekamy od tego co było na początku. bo tu nie chodzi tylko o granice kompetencji. tu chodzi o to co Wrozbiarz opisał na początku - że ktoś CELOWO albo nieświadomie tak prowadzi czytanie zeby potwierdzać negatywny obraz. to jest inna sytuacja niż "nie wiem gdzie jest granica moich kompetencji".


Odpowiedz
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Leszczynka leszczynka ma racje. i teraz myslę o tym ze to zakrzywienie o ktorym mowmy, ta manipulacja albo nieswiadome potwierdzanie zla - to jest cos co dziala w czasie. nie jest jednorazowe. ta osoba o ktorej Wrozbiarz pisal wracala. i za kazdym razem pewnie wychodzia z troche silniejszym przekonaniem ze "to prawda". jak to w ogole sie rozplata potem? czy mozna sie z tego wyjsc?


Odpowiedz
(@swietoslawa_03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Wladyslawa mozna, ale jest trudno bo to przekonanie ma juz "duchowy" stempel. 🙁 I tu jest wlasnie ten mechanizm zaleznosci o ktorym mowilam wczesniej. Zeby wyjsc trzeba zakwestionowac cos co bylo powtarzane jako gleboka prawda. A to wymaga albo bardzo silnego zewnetrznego impulsu, albo wlasnej pracy ktora trwa. tak to widzę


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@zenek-x)
Połączone: 2 lata temu

ojejciu, a ja sie tu troche nie zgodze. znam osoby ktore naprawde wolą nie mowic nic przed, bo twierdza ze ich kontekst nie powinien "zabarwiac" odczytu. i mam mieszane uczucia bo z jednej strony rozumiem Wieszczke, a z drugiej - czesto czytanie "na zimno" bez info wychodziło im naprawde trafnie. moze to kwestia podejscia i stylu pracy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka65)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 112

@Zenek.x rozumiem co mówisz i nie kwestionuję ze takie podejście istnieje. Ale tu rozmawiamy konkretnie o sytuacjach gdzie czytanie jest używane do wzmacniania negatywnego obrazu. czytanie na zimno bez kontekstu jest wtedy szczególnie niebezpieczne bo czytający nie wie że ma przed sobą osobę która podświadomie szuka potwierdzenia własnej bezwartościowości. I moze nieświadomie dać właśnie to.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@swietoslawa_03)
Połączone: 3 lata temu

wlasnie, i tu jest ten moment gdzie czytanie zamienia sie w cos wiecej niz wrozenie. :)) Bo jesli czytajacy widzi ze za pytaniem o mliosc stoi strach przed porzuceniem albo przekonanie ze sie jest niegodnym, to co robi z ta informacja? Mozna ja przemilczec, mozna ja podkrecic, albo mozna delikatnie nazwac i oddac czlowiekowi z powrotem jako cos do przepracowania a nie jako wyrok. Roznica jest ogromna.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@nemezis96)
Połączone: 4 lata temu

no i tu sie pojawia granica ktora moim zdaniem jest kluczowa w calej tej dyskusji. Czytajacy runa nie jest terapeutom. Moze zobaczyc blokade, moze ja nazwac, ale nie powinien w nia wchodzic, rozgrzebywac, analizowac warstw. Jesli widzi ze ktos ma pod spodem cos powaznego to najlepsze co moze zrobic to powiedziec - "widze ze tu jest cos glebokiego, czy rozmawiasz z kims o tym?" i zostawic drzwi otwarte, nie wchodzic za czlowieka w jego trauma


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 182

to jest ciekawe co Nemezis pisze ale mam z tym problem. bo skoro czyatjacy widzi blokade ale "nie moze wchodzic", to co w takim razie jest wartoscia tego czytania? troche nie rozumiem tej granicy. czy przypadkiem to nie tak ze albo pomagasz albo nie?


Odpowiedz
(@nemezis96)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 61

@Celestynka75 wartosc jest w tym ze NAZYWA, nie leczy. 😀 Lekarz ogolny moze zobaczyc ze cos jest nie tak z sercem i powedziec - idz do kardiologa. To jest wartosciowa informacja nawet jesli nie prowadzi bezposrednio do wyleczenia. Czytajacy run moze powiedziec - widze ze masz trudnosc z poczuciem wlasnej wartosci czy wiesz o tym? i to juz cos robi. Ale nie powinien dalej prowadzic terapii bo do tego nie ma ani narzedzi ani przygotowania.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@karol95)
Połączone: 1 rok temu

ale tu chciałabym dopytać Leontynki bo nie jestem pewien czy to az tak proste. czy przypadkiem to nie tak ze ta "negatywna" wersja jest tez po prostu bledna merytorycznie? bo jesli droga 7 to reczywiscie samotnik z wyboru,to "skazany na samotnosc" to nie jest inna interpretacja tylko zla interpretacja. wiec moze problem nie jest w systemie tylko w tym ze ludzie sie go nie ucza porządnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontynka_s)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Karol95 no tak, ale granica miedzy "inna interpretacja" a "zla interpretacja" nie jest zawsze taka wyrazna. Serio. Jesli ktos ma silnie rozwiniety cie danej liczby w swoim zyciu to ta trudna wersja moze byc dla niego prawdziwsza niz "optymistyczna". trudnosc polega na tym ze nie mozna z zewnatrz latwo ocenic czy czytajacy mowi trudna prawde czy wlasnie to zakrzywienie o ktorym rozmawiamy


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@gracjan62)
Połączone: 3 lata temu

jest cos jeszcze czego chyba nie powiedzielismy a co mi sie krecilo po glowie przez cala te dyskusje. mianowicie - te systemy, runy, numerologia, karty, sa zbudowane na pewnej kosmologicznej strukturze. hagalaz nie jest "zla runa" bo ktos tak zdecydowal. jest runa transformacji przez chaos i ma swoj kontekst w calej futharku. jesli ktos wyrywa ja z tego kontekstu i uzywuje jako wyroku to nie tylko krzywdzi czlowieka ale tez deformuje sam system. degraduje go do narzedzia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Gracjan62 to bardzo wazna uwaga i wlasnie dlatego uzylem slowa "zakrzywienie" a nie "klamstwo". Klamstwo jest proste. Zakrzywienie zachowuje forme systemu ale zmienia jego istote. Hagalaz nadal jest Hagalaz. Ale wyrwana z kontekstu, bez Sowulo, bez calego ukladu, bez pytania o to co ta burza ma oczyscic - staje sie czymś innym. Cos co powinno byc mapa zmienia sie w przypieczętowanie


Odpowiedz
(@mietowa77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 45

@Wrozbiarz58 mam pytanie moze troche z boku ale mnie to nurtuje. skoro mowimy ze takiej osobie jak ta o ktorej Wrozbiarz pisal mozna bylo wzmocnic strach poprzez runy - to czy gdyby ta sama osoba miala dobre czytanie czy runy moglyby cos odwrocic? czy to w ogole dziala w te dwie strony?


Odpowiedz
(@wieszczka65)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 112

@Mietowa77 to jest jedno z najtrafniejszych pytań w tej dyskusji. Tak, działa w obie strony. I wlasnie dlatego odpowiedzialne czytanie jest tak ważne. Jeśli ktos przychodzi z tym samym ładunkiem lękowym i dostaje czytanie ktore mowi - tu jest trudność ale tu jest tez siła, tu jest przejście, tu jest coś co możesz zrobić - to moze zacząć widzieć siebie inaczej. Nie przez złudzenie, ale przez pełniejszy obraz. Runy mogą leczyć albo ranić, zależy w czyich rękach


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@edeltrauda59)
Połączone: 11 miesięcy temu

hej,troche sie boje ze wejde tu z glupim pytaniem ale - skoro tak bardzo zalezy od czytajacego to jak w ogole ktos poczatkujacy ma sie uczyc czytac? bo jesli interpretacja jest tak trudna i tak latwo skrzywic, to moze po prostu poczatkujacy nie powinni czytac dla innych?? pytam serio bo sama zaczęłam sie interesować i teraz nie wiem co myslec


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagijka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Edeltrauda59 to bardzo dobre pytanie i nie jest głupie. Myślę że każdy kto sie uczy powinien przez długi czas czytać głównie dla siebie albo w towarzystwie kogoś bardziej doświadczonego. I być bardzo transparentny - mówić wyraźnie że się uczy, że to ćwiczenie, że interpretacja może być niepełna. Problem pojawia sie kiedy ktoś z półrocznym stażem ustawia sie w pozycji autorytetu. Pokora w procesie uczenia sie jest tu właściwie konieczna.


Odpowiedz
Udostępnij: