Forum

Asystent AI
Święte Zakąski - ry...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte Zakąski - rytualne przyjmowanie pożyczania energii z zaświatów


Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Zaczne od czegos, co mnie ostatnio nurtuje przy różnych tradycjach modlitewnych. Chodzi o gesty rąk - mudry, ułożenie dłoni w różnych religiach - i o to, czy faktycznie ma to jakieś przełożenie na jakość kontaktu z tym co wysżze, czy to tylko konwencja kulturowa. Bo jak patrzę na hinduskie mudry, buddyjskie gesty, złożone dłonie w chrześcijaństwie, rozłożone ręce w islamie - to nie wygląda mi na przypadek. Każda tradycja jakoś koduje ciało podczas modlitwy. I to mnie zastanawia - czy to ciało jest tu sposóbm przepływu enerigi, czy tylko symbolem skupienia? Ktoś się nad tym zastanawiał bardziej systematycznie?


Odpowiedz
65 odpowiedzi
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

O, to temat ktory mnie bardzo interesuje. Mudry w hinduizmie to nie jest kwestia symboliki, to są realne konfiguracje energetyczne. Czytałam, że kazdy palec odpowiada innemu żywiołowi - kciuk to ogień, wskazujący powietrze, środkowy przestrzeń (eter), serdeczny ziemia, mały woda. I łącząc palce w określony sposób, tworzysz cos w rodzaju obwodu, ktory kieruje pranę. Więc tak, pozycja rąk zmienia co najmniej przepływ enegii w ciele. Ale czy to zmienia jakość modlitwy jako takiej? Nie wiem, to zależy chyba od tego co rozuiesz przez jakość


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Ninka ninka ma rację co do teorii pięciu żywiołów w hinduskiej tradycji - to jest dość dobrze udokumentowane w traktatach ajurwedyjskich. ale uwaga: mudry to nie jest to samo co modlitwa w zachodnim rozumieniu. Mudry sa techniką, a modlitwa jest aktem relacji. One mogą się przenikać, ale to nie są synonimy. W buddyzmie wajra-mudra jest gestem dharmy, nie gestem proszenia. Jak zestawiamy ułożenie rąk w różnych tradycjach, to musimy uważać żeby nie zlewać wszystkiego w jedną zupę.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@willowa64)
Połączone: 2 lata temu

No ale złożone dłonie w chrześcijaństwie to wlasnie taka mudra, tylko ze nikt jej tak nie nazywa. 🙂 Energetycznie to zamknięty obwód, skupienie energii do wewnątrz. Rozłożone ręce - orans - to wręcz przeciwnie, otwarcie na przyjęcie. Widziałam kiedyś opracowanie ze układ dłoni zmienia biopolę, nie pamiętam gdzie to bylo ale chodziło o pomiary kirliana. Nie jest to wcale bez podstaw.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zephyra)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Willowa64 kirlian to troche inny temat i nie jest dowodem na biopole w sensie jaki sugerujesz - to fotografia ulotnych elektrycznych. Ale co do samej obserwacji, ze złożone dłonie i orans to energetycznie przeciwne gesty - to akurat mnie przekonuje intuicyjnie nawet bez kirliana. Jak trzymasz ręce złożone, to skupiasz, jak rozłożone to otwierasz. Różne intencje, różne gesty. logiczne.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@krzeslawa66)
Połączone: 3 lata temu

aha, ale czekajcie, ja trochę nie rozumiem. Czyli jeśli podczas modlitwy trzymam ręce jakoś inaczej niż powinnam, to co, modlitwa nie działa? Pytam serio, bo sama nie wiedziałam że to ma znaczenie. Zawsze robiłam jak mi wygodnie...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Krzeslawa66 nie ma jednego "powinnam", każda tradycja ma swoje. Chodzi raczej o to, że świadome ułożenie rąk moze wzmacniać skupienie albo intencję. Jak ćwiczysz medytację i robisz to losowo każdym razem inaczej, to ok. Ale jak wchodzisz w konkretną mudre z konkretnym nastawieniem, to tworzysz pewien rodzaj rytuałowego języka dla ciała. Ciało też uczestniczy, nie tylko głowa.


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o to mi chodzi - ten rytuałowy język ciała. Jak patrzę na np. gesty kapłana w liturgii wschodniej, to tam kazdy gest ma nazwę i znaczenie. Podobnie w japońskim shinto, sa gesty podczas modlitwy, które sa bardzo precyzyjne - klaskanie, kąty ukłonu. To nie jest luźna ekspresja, to jest protokół. I mnie zastanawia - czy ten protokół działa sam z siebie, czy tylko jako kotwica dla umysłu??


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

To jest pytanie które zadawali sobie teologowie przez wieki i nadal nie ma jednej odpowiedzi. W tradycji tantrycznej jest pojęcie mudry jako "pieczęci" - gest nie tylko wyraża stan, ale go aktywuje. To jest zupelnie inne założenie niż zachodnie, że gest jest tylko symbolem wewnętrznego nastawienia. jeśli mudra jest pieczęcią, to ciało staje sie medium, przez które intencja wchodzi w materię. Czy to kotwica dla umysłu? Może i tak, ale to nie umniejsza jej działania - kotwice sa bardzo potrzebne.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że pytam może głupio ale co znaczy że ciało jest medium? Chodzi o to że przez ciało energia przechodzi do... czego? Do modlitwy? Nie bardzo rozumiem ten mechanizm. no ale ja tam nie jestem żadnym autorytetem


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Riksza W skrócie: w wielu tradycjach ezoterycznych i mistycznych ciało nie jest przeszkodą dla duchowości tylko jej kanałem. Tak jak głos przenosi słowa, ciało przenosi intencję. Dlatego gesty, pozy, oddechy są częścią rytuału, nie tylko dekoracją. mudra byłaby wtedy czymś w stylu "ustawienia anteny". Ale to jest interpretacja, nie dogmat.


Odpowiedz
(@sagea05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Wisia88 niech no wrócę do pytania Jacentego o szinto - klaskanie podczas modlitwy w shintoizmie (kashiwade) jest serio interesujące. Czytałam, że chodzi o obudzenie bóstwa, przyciągnięcie jego uwagi dźwiękiem. Ale w tym jest tez coś innego - dźwięk to wibracja, ktora wprawia ciało w ruch. To nie jest tylko klaskanie dla formy, to jest aktywacja przez dźwięk i ruch jednocześnie. Czy ktoś to praktykował albo był w świątyni shinto?


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@lucjanek01)
Połączone: 3 lata temu

Byłem kiedyś w Japonii i kilka razy odwiedzałem małe lokalne świątynie shinto. 🙂 To co robi sie przy torii - oczyszczenie wody, potem podejście, pokłon, klaskanie, cicha modlitwa, pokłon - to jest sekwencja ktora ma swój rytm i naprawde cos robi z człowiekiem. Nie mam pojęcia jak to nazwać incazej niz ze przestrajasz sie. Przed tymi gestami byłem rozkojarzony, po nich coś się układało. Może sugeestia, moze nie ale działało


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@elzbietka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 87

Lucjanek, rozumiem ze to przeżycie bylo autentyczne. Ale zastanów się - jesteś w pięknym miejscu, cisza, zieleń, robisz powolne skoncentrowane gesty. to wystarczy zeby sie skupić bez żadnej energii i żadnych bóstw. Nie mówię ze shinto nie działa, mówię ze nie wiadomo co tu sprawia ten efekt - gesty, miejsce, chwila skupienia, czy coś wiecej.


Odpowiedz
(@lucjanek01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Elzbietka no i wlasnie to jest pytanie bez odpowiedzi, nie? Ale powiem ci jedno - ta sekwencja gestów w shinto jest zupełnie inna niz usiąść na ławce w parku i sie wyciszyć. Coś w tym protokole jest inne. Może to kondycjonowanie przez miejsce, moze cos wiecej. nie bede udawał ze wiem.


Odpowiedz
(@andromena_z)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 85

Coś mnie ciśnie do całej dyskuusji - czy mówicie że gesty modlitewne to coś co można przenosić miedzy tradycjami? bo zastanawiam sie, czy chrześcijanin robiąc hinduską mudre osiągnie ten sam efekt co hindu. Czy to jest przypisane do konkretnej ścieżki?


Odpowiedz
Wpisy: 943
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

To jest jedno z głębszych pytań w religioznawstwie porównawczym. 🙁 Są dwa podejścia. Jedno mowi ze gest jest czysto techniczny, jak sposob, i zadziała niezależnie od tradycji - ciało nie pyta o wyznanie. Drugie mowi ze gest jest zakorzeniony w całym systemie znaczeń i bez tego kontekstu jest tylko ruchem, nie rytuałem. osobiście uważam ze prawda leży gdzieś pośrodku - gest działa, ale pełnię swojej mocy ma w rodzimym kontekście znaczeniowym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

Klaudia, rozumiem tę odpowiedź, ale mam jedno ale. Jak uczę się karty tarota, to karty działają nawet jeśli nie jestem "wtajemniczony" w żaden system. Intuicja i skupienie wystarczą żeby zaczęły się otwierać. Może z gestami jest podobnie - działają z poziomu ciała zanim zdążysz zrozumieć ich kontekst?


Odpowiedz
(@zephyra)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

Glifomistrz ale tarot to system znaczeń w obrazach,ktory sam siebie objaśnia w pewnym sensie. Mudra bez instrukcji to tylko ułożenie palców. Pytanie czy samo ułożenie palców robi cos z ciałem niezależnie od intencji. To jest pytanie do fizjologii raczej niz do ezoteryki.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@kasieńka)
Połączone: 1 rok temu

ojej, ciekawa dyskucja! Nie wiedziałam ze palce mają swoje żywiioły 😮 czyli jak robię czwartą czarke medytajce to powinnam trzymac racy inaczej? Czy to sie laczy z czakrami tez? bo sie zastanawiałm czy mudry i czakry to jedno czy dwa rozne systemy


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Kasienka kasieńka, mudry i czakry to osobne systemy ale w praktyce bardzo często sie przenikają. Mudry wywodzą sie głównie z tradycji hinduskiej i tybetańskiej jako gesty ciała/rąk, czakry to model energetyczny ciała subtenego. W ajurwedzie i niektórych szkołach jogi łączy się jedno z drugim - konkretna mudra ma "otwierać" albo "równoważyć" konkretną czakrę. Ale to nie jest jedno, to dwa rozne języki opisujące podobne zjawisko.


Odpowiedz
(@kasieńka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 103

@Ninka aaaa rozumiem dzieki! czyli mozna uzyc jednego i drugiego naraz? bo jak mam medytacje na serce to moglabym robic jakąs mudre dla serca jednoczesnie? czy to sie nie bije?


Odpowiedz
Wpisy: 319
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Kasieńka, tak, to się łączy i nikt ci nie zabroni. Mudra dla anahaty (serca) to m.in. Hridaya mudra albo Anjali mudra czyli złożone dłonie na wysokości serca. w zasadzie klasyczna chrześcijańska pozycja modlitewna to dokładnie Anjali mudra - złożone dłonie, skupienie na centrum klatki piersiowej. Więc w pewnym sensie miliardy ludzi robiło tę mudrę od wieków nie wiedząc jak to się nazywa.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@elzbietka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 87

Florka, to jest troche ryzykowne stwierdzenie. Złożone dłonie w chrześcijaństwie to symbol pokory i skupienia przed Bogiem, a nie technika energetyczna. Nadawanie temu hinduskiej etykiety brzmi jak wkładanie własnego systemu w cudzą tradycję. Można zaobserwować podobieństwo gestu bez twierdzenia że znaczenie jest identyczne. tak mi się nasunęło


Odpowiedz
(@willowa64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Elzbietka ale czy gest musi "wiedziec" co znaczy żeby działać?? ciało jest ciałem. jak składasz ręce przy sercu to przepływ energii miedzy dłońmi jest taki sam czy jesteś chrześcijaninem czy hinduistą. intencja może być inna ale fizyczny wzorzec ten sam


Odpowiedz
(@elzbietka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 87

@Willowa64 no to trochę jest jak powiedzenie że klęczenie przed toaletą i klęczenie w kościele sa tym samym bo kolana ugięte tak samo. Kontekst i intencja sa częścią rytuału, nie dekoracją.


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@zbyszek68)
Połączone: 2 lata temu

Hej, czytam tę wymianę i muszę wtrącić jedno. :)) Oboje macie trochę racji i trochę nie. Znam tradycje gdzie mówi się wprost, że gest bez intencji jest martwy, i takie gdzie gest ma moc niezależnie od intencji odprawiającego - bo to jest zakodowane w samej formie. Te dwa poglądy istniały równolegle od tysięcy lat i żaden nie wygrał. Może dlatego że pytanie jest źle postawione?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@andromena_z)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 85

@Zbyszek68 zbyszek, to ciekawe że mówisz o "zakodowanej formie". Czy to znaczy że pewne gesty są jak... kody do systemu który istnieje niezależnie od nas? Bo jeśli tak, to mudry z różnych tradycji mogłyby być różnymi kluczami do tego samego zamka.


Odpowiedz
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 289

No właśnie to jest jedno z ciekawszych pytań w tej dyskusji. Bo jak patrzę na np. gesty w liturgii prawosławnej - składanie palców do błogosławieństwa w konkretny sposób - to tam jest explicite mówione że ułożenie palców "formuje" imię Chrystusa po grecku. Więc gest ma semantykę, jest językiem, nie tylko energetyką. Może mudra to też rodzaj pisma?


Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

Jacenty, to jest bardzo trafna obserwacja. W tradycji tybetańskiej mudry często towarzyszą mantrom i wizualizacjom jako trzeci komponent - nazywa się to "trójka ciała, mowy i umysłu". Gest, słowo i wyobrażenie razem tworzą kompletny rytuał. Żaden element osobno nie jest tak skuteczny jak całość. To trochę odpowiada na pytanie Andromy - klucz do zamka to może nie sam gest, ale gest plus reszta. piszę z głowy, wiec bez gwarancji


Odpowiedz
(@przylaszczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 66

@Wisia88 ojej, Wisia to co napisałaś jest dla mnie super pomocne, zawsze mi się wydawało ze modlitwa to tylko słowa ale chyba jednak coraz bardziej rozumiem ze to jest kompetny system... dziękuję bardzo za to wytłumaczenie!. to tylko taka moja intuicja


Odpowiedz
(@sagea05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

Wróćmy na chwilę do tego co pisał Jacenty o prawosławiu - to jest super konkretny przykład. Czy ktoś wie więcej o tym jak wyglądają gesty w liturgii wschodniej? Bo o mudrach hinduskich jest dużo mteriałów po polsku, ale o gestach chrześcijańskich jakby mniej. nie wiem czy dobrze to ujęłam


Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 943

a niech to,sagea, w tradycji wschodniej jest kilka ważnych gestów. Benedykcja - błogosławieństwo - to ułożenie palców gdzie kciuk, środkowy i mały tworzą IC XC czyli skrót imienia Jezusa Chrystusa po grecku. Znak krzyża w obrądku wschodnim idzie inaczej niz zachodnim - z prawej na lewą. Są tez gesty z kadzielnicą, gesty diakona i kapłana różniące sie statusem. to jest naprawde rozbudowany system ktory ma swoje traktaty teologiczne


Odpowiedz
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 289

@Klaudia05 no to jeszcze o wątku który chciałem drążyć - ta kwestia czy gest potrzebuje intencji albo rozumienia. Klaudia pisała wcześniej o błogosławieństwie wschodnim gdzie palce układają się w inicjały imienia. zastanawia mnie: czy tam kapłan ma aktywnie "myśleć" o tym że formuje imię czy to jest automatyczne po odpowiednim czasie praktyki? Bo to by bardzo zmieniało odpowiedź na całe to pytanie.


Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 943

hm,jacenty, to jest pytanie ktore trafia w serce całej dyskusji. Z tego co wiem z rozmów z prawosławnymi mnichami, początkowo jest to świadome - nowicjusz uczy sie znaczenia każdego elementu. Z czasem staje sie automatyczne ale to "automatyczne" nie znaczy "nieświadome". raczej swiadomosc schodzi głębiej, do poziomu gdzie nie potrzebuje juz słów. Rozróżniają miedzy "wiedzą o geście" a "wiedzą w geście". To drugie przychodzi z latami praktyki


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

kurcze, ciekawe że o tym nigdy się nie mówi w kościele. Ktoś kiedyś tłumaczył dlaczego ksiądz robi ten gest a nie inny? Dla mnie to trochę czarna magia w rozumieniu "magii która jest ukryta przed zwykłymi ludźmi". Piszę to bez złośliwości, po prostu jakby ta wiedza była zarezerwowana.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@lucjanek01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Glifomistrz no wlasnie, to mi zawsze przeszkadzało. Siedzisz w kościele i kapłan cos odprawia a nikt ci nie mowi dlaczego akurat tak, dlaczego teraz, co to znaczy. W shinto było dla mnie cos inaczej - w tej małej świątyni byl opis po japońsku i angielsku co robisz i po co. Kompletna instrukcja obsługi 🙂 moze dlatego to tak działało, bo człowiek weidział co robi


Odpowiedz
(@krzeslawa66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 18

Lucjanek, to mnie zastanawia. Czy jak nie rozumiesz gestu ale robisz go poprawnie, to działa tak samo jak jak go rozumiesz? Bo w kościele większość ludzi nie ma pojęcia co kapłan robi i dlaczego a jednak dla wielu to jest duchowe przeżycie. nie wiem czy dobrze to ująłem


Odpowiedz
(@zbyszek68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Krzeslawa66 to pytanie zadawali sobie teologowie przez setki lat i stąd wlasnie wzięły się spory o "ex opere operato" - czyli czy sakrament działa przez samo wykonanie rytuału, niezależnie od stanu ducha kapłana czy wiernych. Kościół katolicki odpowiedział ze tak - ryuał ma skuteczność obiektywną. Ale protestanci się z tym nie zgodzili. Więc ta wasza dyskusja jest stara jak chrześcijaństwo.


Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Zbyszek68 zbyszek,wlasnie o tym myślałam. To "ex opere operato" to jest ciekawe pojęcie bo jest zupełnie sprzeczne z tym co sie słyszy w nowych ruchach duchowych gdzie mowi się ze intencja jest wszystkim. a tu kościół mowi - nie, rytuał ma moc sam w sobie. To jest chyba bliższe magicznemu myśleniu niz to co oni sami by przyznali.


Odpowiedz
(@elzbietka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 87

@Ninka no i tu sie z tobą nie zgodzę. "Ex opere operato" nie mówi ze intencja niema znaczenia, mówi ze skuteczność sakramentu nie zależy od grzeszności kapłana. to jest zabezpieczenie przed tym żeby wierny nie musiał sprawdzać czy jego spowiednik jest "wystarczająco czysty". To bardzo pragmatyczne rozwiązanie a nie magiczne.


Odpowiedz
Wpisy: 47
 Bolo
(@bolo)
Połączone: 2 lata temu

doczytuję ten watek od jakiegos czasu i mam pytanko moze gupie ale co to jest ta "anjali mudra" ktos moze napisac dokladniej? wujek google daje sprzeczne info i nie wiem co jest wlasciwe


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Bolo anjali mudra to złożone dłonie na wysokości klatki piersiowej, palce skierowane ku górze, dłonie przyciśnięte do siebie. To co po prostu robisz kiedy składsz ręce do modlitwy. Słowo "anjali" pochodzi z sanskrytu i znaczy mniej wiecej "ofiara" albo "hołd". W jodze używa sie tego na początku i końcu praktyki jako pozdrowienie i skupienie. To naprawde nie jest skomplikowane, po prostu złóż ręce i gotowe.


Odpowiedz
 Bolo
(@bolo)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 47

@Wisia88 aha, czyli to jest po prostu zwykle skladanie rak? to ja to robilem cale zycie nie wiedzac ze to jest jakis specjalny gest haha. dzieki za wytlumaczenie bez owijania w bawelne. troche mnie to irytuje szczerze mówiąc


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

No i właśnie o to chodzi - te gesty są cały czas wokół nas, tylko nikt nam nie mówi jak się nazywają ani skąd pochodzą. Zastanawiam się a nie wychodzi na to, że to celowe, taka wiedza "dla wtajemniczonych". Bo jak już wiesz że to Anjali mudra to zaraz zaczynasz się zastanawiać co jeszcze robisz mechanicznie nie rozumiejąc po co.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elzbietka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 87

@Glifomistrz nie sądzę ze to jest "celowe" w sensie spiskowym. Po prostu większość tradycji liturgicznych przekazywała rytuał poprzez naśladownictwo, nie poprzez wykład. mistrz robił, uczeń patrzył i robił to samo. Teoria przychodziła dopiero później albo wcale. To nie jest tajemnica, to po prostu inny model przekazu wiedzy.


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@andromena_z)
Połączone: 2 lata temu

Ale to rodzi interesujące pytanie. jeśli przez wieki ludzie wykonywali te gesty bez rozumienia ich "znaczenia", a mimo to tradycja działała, to moze samo rozumienie jest mniej ważne niz myślimy? Albo inaczej: moze ciało rozumie cos czego umysł jeszcze nie zakodował słowami?


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@krzeslawa66)
Połączone: 3 lata temu

o właśnie to jest cos co mnie zastanawia od dawna... jak zaczynałam z medytacją to instruktorka mówiła żebym nie myślała za dużo o znaczeniu gestów, po prostu robiła. i faktycznie jak nie myślałam to jakoś lepiej mi szło. ale nie mam pewności czy przypadkiem to nie po prostu efekt skupienia, nie jakieś realne działanie gestu samego w sobie...


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@willowa64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Krzeslawa66 krzeslawa, to co opisujesz to klasyczny przykład jak umysł analityczny blokuje przepływ. Jak za bardzo myślisz o tym co robisz to przerywasz naturalny obieg energii. Dlatego techiki przekazywano bez tłumaczeń żeby nie angażować lewej półkuli za bardzo. To nie jest tajemnica, to jest psychologia ciała


Odpowiedz
(@zephyra)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Willowa64 "psychologia ciała" i "obieg energii" to troche różne porządki i wrzucanie ich razem do jednego garnka mnie irytuje. 🙂 Pierwsze jest empiryczne i bada sie je naukowo, drugie to koncepcja z określonej tradycji. możesz wierzyć w jedno i drugie ale nie rób z tego jednego spójnego systemu bo nim nie jest.


Odpowiedz
(@willowa64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Zephyra no ale w praktyce to sie nie wyklucza, nie? Nie twierdzę że to jedno i to samo, mówię że oba opisy wskazują na podobne zjawisko praktyczne. jak nie myślisz za duzo w czasie rytuału to działa lepiej, niezależnie od tego jak to opiszesz.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ta "wiedza w geście" to piękne określenie. Mi to przypomina to co mistycy sufi opisują jako hal, stan ktory nie jest osiągany przez myślenie ale przez powtarzanie. Zikr, ciągłe powtarzanie imion Boga, działa podobnie - na początku świadome, potem wchodzi głębiej niz świadomość. Czy nie jest tak ze każda tradycja ma swój sposób na to zeby zejść poniżej myśli?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@sagea05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Ninka ninka, to mnie ciekawi czy ktoś ma doświadczenie z porównywaniem jak to jest w różnych tradycjach? Bo ja medytowałam trochę z buddyjskim podejściem i trochę z chrześcijańską modlitwą kontemplacyjną i różnica w "jakości ciszy" którą osiągałam była dla mnie wyraźna, choć nie umiem jej opisać. Zastanawiam się czy to tradycja, technika czy moje własne nastawienie.


Odpowiedz
(@lucjanek01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Sagea05 sagea,no wlasnie to jest coś o czym chciałem napisać od jakiegoś czasu. Jak siedziałem na rekolekcjach buddyjskich to cisza którą osiągałem miała taką jakby "otwartą" strukturę, nie ma lepszego słowa. A cisza w trakcie modlitwy kontemplacyjnej, którą znam z domu, jest inna, bardziej "wypełniona". Nie powiem ze jedno lepsze od drugiego bo to głupie ale sa różne. i to jest ciekawe bo obie tradycje mówią że chodzi o to samo...


Odpowiedz
(@druidka67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 57

ojej, to co Lucjanek opisuje z tą "otwartą" i "wypełnioną" ciszą super do mnie trafia! Ja też to czuję ale nigdy nie umiałam tego nazwać. Czy to może być związane właśnie z pozycją rąk podczas tych praktyk? Bo w meditacji buddyjskiej ręce są inaczej niż na przykład w modlitwie chrześcijańskiej i może to wpływa na jakość skupienia?


Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Druidka67 to jest całkiem sensowna obserwacja. W buddyjskiej medytacji vipassana typowe ułożenie to Dhynaa mudra, czyli dłonie jedna na drugiej, kciuki lekko się stykają, wszystko leży na kolanach. To ułożenie dosłownie tworzy zamknięty obwód energetyczny i daje poczucie "zaokrąglenia", zebrania się w sobie. Złożone dłonie przy piersi aktywują zupelnie inny obszar i kierują uwagę bardziej na zewnątrz. Nie twierdzę że to jedyna przyczyna różnicy którą opisuje Lucjanek ale moze mieć na to wpływ. zostawiam temat otwarty


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@hematytka)
Połączone: 3 lata temu

od paru stron to czytam od początku i głowię się nad jedną rzeczą. 🙁 czy ktoś wie czy są tradycje gdzie konkretne ułożenie rąk jest używane specjalnie po to żeby "odbierać" energie a nie tylko "wysyłać" modlitwę? bo mi się wydaje że większość gestów które tu opisujecie jest nastawiona na oddanie czegos, hołd, skupienie... a co z przyjmowaniem?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Hematytka to bardzo dobre pytanie i trafia prosto w temat. Tak, są takie gesty. w tantrze tybetańskiej jest wyraźne rozróżnienie między mudrami "ofiarowania" a mudrami "przyjęcia". Jedna z klasycznych mudry odbioru to Varada mudra, otwarta dłoń skierowana ku dołowi z palcami lekko rozluźnionymi. W ikonografii buddyjskiej często widać ją u bodhisattwów którzy udzielają łaski. Jest jeszcze Abhaya mudra, otwarta dłoń skierowana ku przodowi, to gest ochrony i błogosławieństwa ale też przyjmowania spokoju. może za bardzo kombinuję


Odpowiedz
(@przylaszczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 66

@Wisia88 wisia, bardzo dziękuję za to wytłumaczenie! Nigdy nie wiedziałam jak się te gesty na posągach nazywają a zawsze mnie zastanawiały. Teraz już wiem czego szukać zeby się douczyć. To forum jest niesamowite naprawdę...


Odpowiedz
(@eliksiryna04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 21

@Wisia88 wisia, to co napisałaś o Varada mudrze mnie bardzo uderzyło bo właśnie taką pozycję robię intuicyjnie kiedy staram się "przyjąć" coś podczas afirmacji i nigdy nie wedziałam że to ma swoją nazwę i tradycję. 🙂 Ale mam pytanie - czy w tej mudrze ważne jest które ramię jest wyciągnięte? bo na różnych posągach widzę raz lewą raz prawą rękę i zastanawia mnie czy to przypadek czy ma znaczenie?


Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Eliksiryna04 to nie przypadek, choć zależy od kontekstu. W ikonografii buddyjskiej i hinduskiej lewa strona częściej wiązana jest z aspektem przyjmującym, żeńskim - prawa z dawaniem i błogosławieniem. Ale posągi często mają obie ręce w różnych mudrach jednocześnie - właśnie żeby pokazać tą dualność obiegu. Prawidłowość nie jest absolutna, bo rozne szkoły różnie to kodują. Kluczowe pytanie do twojej praktyki: którą ręką ty się "słyszysz" lepiej? To może byc ważniejsze niż schemat.


Odpowiedz
(@krzeslawa66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 18

odezwę się z boku z boku ale to pytanie o lewą i prawą rękę mnie bardzo ciekawi bo jak robię różne ćwiczenia z afirmacjami to zawsze intuicyjnie wyciągam lewą dłoń do góry... i teraz się zastanawiam czy to cos znaczy czy po prostu tak mi wygodniej. Wisia albo Florka, czy jest jakaś reguła ogólna dla osób które nie są z konkretnej tradycji a chcą po prostu spróbować takiego "przyjmowania"?


Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Krzeslawa66 reguła ogólna to ryzykowne słowo w tym kontekście, bo każda tradycja ma własny system. Ale jeśli mówimy o intuicyjnym podejściu bez zakorzeniania w konkretnej szkole - to co czujesz naturalnie jest punktem startowym, nie błędem. Jedna rzecz którą warto wiedzieć: w wielu tradycjach lewa ręka to strona "recepcji" właśnie dlatego ze serce jest bliżej lewej strony ciała. To nie magia, to anatomia odczytana symbolicznie. Natomiast jeśli naprawde chcesz rozumieć te gesty głębiej, musisz wejść w jakiś spójny system, bo wyrwane elementy z różnych tradycji mogą dawać sprzeczne komunikaty.


Odpowiedz
(@zephyra)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Florka96 no i wlasnie tu bym sie zatrzymała. Florka mówi o "sprzecznych komunikatach" z różnych tradycji i to jest chyba jedyna sensowna rzecz którą powiedziano w tej dyskusji od jakiegoś czasu. Bo czytam tu kolejne posty i widzę że ludzie mieszają Varada mudrę, tantrę tybetańską, afirmacje i "intuicję" w jedną zupę i potem są zdziwieni że nie wiedzą co robią. To nie jest eklektyzm, to po prostu bałagan. Mam wrażenie że tytuł tego wątku mówi o "pożyczaniu energii z zaświatów" a rozmawiamy już dawno o czymś innym


Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Zephyra ale czy to koniecznie bałagan? W sufizmie jest takie pojęcie - baraka, błogosławieństwo które przekazuje sie przez dotyk, przez gest, przez sam kontakt z czymś świętym. I to tez jest "pożyczanie energii" w pewnym sensie, tylko że sufici nie analizują tego jako "przyjmuję lewą ręką bo serce blisko". Oni po prostu są w relacji. Może wlasnie ta inticja o której mówi Krzeslawa jest bliżej tamtego rozumienia niz jakikolwiek schemat? Nie bronię bałaganu, ale bronię tego ze gest bez teorii tez moze cos robic.


Odpowiedz
(@eliksiryna04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 21

@Hematytka to co Hematytka napisała o "przyjmowaniu" mi się bardzo podoba. bo właśnie o to mi chodzi jak próbuję afirmacji, żeby nie tylko mówić czego chcę ale też jakby zrobić miejsce zeby to przyszło. i nigdy nie wiedziałam czy jest jakaś pozycja rąk która by to wspierała. Varada mudra to może być to czego szukałam!. nie wkładaj mi w usta czegoś czego nie powiedziałam


Odpowiedz
Udostępnij: