Ta rozmowa sie tak rozwinęła od ostatnio, muszę przewinąć kilka razy żeby ogarnąc 😀 ale chce dorzucic cos o tym co pisała Marsella o włosach jako kronice życia. Znam kogoś kto praktykuje takie "czytanie" włosów, tzn. twierdzi ze z pukla włosów można odczytac ogólny stan energetyczny osoby. Nie wiem czy to prawda ale cos w tym może być bo w analityce kryminalistycznej włosy tez mówią sporo o chistorii ciała, wiec może i energetycznie?
Ehh ta Tamarka co pisała o czytaniu włosów - no właśnie, chciałam zapytać więcej! Tzn. Ta osoba która czyta z włosów, to jak to w ogóle działa technicznie? Trzyma pukel w ręku i co, medytuje? Pyta? Bo to brzmi trochę jak psychometria tylo nie z przedmiotu tylko z... Człowieka?
Psychometria z włosów to właściwie dobre określenie. Słyszałam o tym kilka razy, różnne osoby różnie to opisują, jedne mówią że trzymają i czekają na obrazy, inne że muszą być w transie, jeszce inne że po prostu wiedzą bez żadnego spektakularnego procesu. Nie wiem czy ktoś tu sam próbował??
No niestety, ja próbowałam raz z włosami mamy, wzięłam jej pukel i próbowałam coś poczuć. I coś mi sie pojawiło, tzn. taki obraz miejsca ktore kojarzyło mi się z dzieciństwem ale nie moim. Ale nie wiem czy to było czytanie włosów czy poprostu moja wyobraźnia. Jak to wogóle odróżnić?
To ciekawy przypadek Marsella ale zanim wyciągniesz za duże wnioski, zapytaj siebie: czy mama ci nigdy nic nie mówiła o tej babci? Czy nie widziałaś jakiegoś zdjęcia? czy nie słyszałaś rozmowy przy stole? Pamięć jest podstępna i często "wiemy" rzeczy ktorych nie pamiętamy że wiemy. Nie mówię że nic się nie stało, mówię żeby dorze to zwweryfikować.
To prawda Metek69 że niema jednego systemu. We współczesnej praktyce magicznej czytanie włosów to raczej intuicyjna psychometria niż skodyfikowana metoda. Są tradycje gdzie włosy służą do radiestetyki tzn. trzymasz pukel nad mapą albo wahadłem, są takie gdzie czytasz energetycznie bepośrednio są i takie gdzie włosy słłużą do wywołania kontaktu z duchem osoby... Każde z tych podejść ma inne założenia i inną logikę.
Kontakt z duchem przez włosy brzmi mocno! Tzn. To znaczy że można przez czyjeś włosy wejść w kontakt z ich duchem nawet jeśli jeszce żyją?? Czy tylo z duchem kogoś kto jusz umarł? 🙂
O boże to mnie zmroziło z tym duchem przez włosy, tzn. w pozytywnym sensie haha. Ale chce sie upewnić, to znaczy że relikwie świętych ktorych trzymają w kościołach to dzaiła na podobnej zasadzie co magia sympatyczna z włosami? Bo to jakos dziwnie spójne nagle 😀
@Diablica78 wlasnie tak! To jeden z moich ulubioonych przykładów na to że magia sympatyczna działa w oficjalnych religiach tylo pod inną nazwą. Relikwia to praktycznie talizman z pars pro toto - część zastępuje całość... Kościół by sie z tym nie zgodził oczywiście ale strukturalnie to ten sam mechanizm.
Ta debata o relikwiach i magii sympaycznej to temat na osobny wątek i mogłaby trwać tygodnaimi 🙂 ale warto zauważyć że w kontekście włosów konkretnie ta analogia jest szczególnie silna... We wszystkich tradycjach ktoore przejrzałem, włsoy to wlansie ten biologiczny most między sacrum a materią. Czy to relikwia czy pukiel zakochanego w zaklęciu miłosnym czy włosy dziecka zakopane przy progu - mechanizm jest bliźniaczo podobny. Tak mi to wyszło.
To ciekawe, włosy dziecka zakopane przy progu??? Swietopelk o tym jeszce nie pisałeś! To jest jakas konkretna tradycja czy wiele? I po co sie je zakopuje,żeby dziecko było bezpieczne czy co innego?
