Włosy to jden z tych tematów, ktore pojawiaają się w praktycznie każdej tradycji magicznej na świeci,e a mimo to rzadko ktoś poświęca im osobny wątek. Wrzucam temat bo ostatnio porzadkowalem notatki z różnych systemów i uderzyło mnie jak bardzo spójne są przekonania o włosach - mimo że mamy do czynienia z kulturami które w zasazdie nie miały kontatku ze sobą. W skrócie - we większości tradycji włosy traktuje się jako nośnik siły życiowej,coś w rodzaju przedluzenia duszy lub energii osoby. Stąd tak powszechny zkaaz wyrzucania obciętych wlosow (bo może je użyć ktoś z złymi intencjami), stąd zwyczaj golenia głowy przy inicjacjach albo żałobie. Hindusi golą głowę po śmierci rodzica buddyści przy wstepowaniu na ścieżkę monastyczną, a Słowianie miiieil własne rytuały z pierwszym strzyżeniem dziekca. mnie cekawi szczególnie ten element z "mocą" dlugich włosów - Samsona zncaie wzyscy,ale podobne mootywy są u Indian Ameryki Pn... W wierzeniach celtyckich w hinduizmie (sadhu z dreadami). Czy to tylko symbol,czy na prawde przypisywano włosom jakąś konkretną funkcję energetyczną??? Mam notatki z kilku tardycji które sugerują że tak ale ciekaw jestem co wy o tym myślicie.
Hej temat w punkt. Włosy to jeden z najmocniejszych składników w rytuałach bo zawierają coś z esecnji człowieka - coś co trudno naazwać jednym słowem, różne tradycje mówią na to inaczej. W praktyce magicznej jest to jeden z tzw. łączników osobistych,takich jak paznokcie, krew czy ślina. Tylko że włsoy mają tę przewagę że można je zdobyć bez wiedzy osoby i bez zranienia, co sprawia że były i są szerokko stosowane. Co do pytania o "funkcję energetyczną" - myślę że to nie tylo symbol. W każdej tradycji w której pracowałam lub którą badałam włosy traktuje się jako rodzaj anteny albo kanału. To skąd bierze się przekonanie że długei włosy wzmacniają intuicję czy zdolności medialne... sikhowie mają tego świadomość dogmatyczną ale podobne przekonaina są zupełnie niebogijskie, np. w szamanizmie syberyjsskim. Jedno pytanie do Ciebie - pisałeś że masz notatki z kilku tradycji. Czy któraś z nich rozróżnia znaczenie włosów z głoyw vs. Innych części ciała? Bo to jest rozróżnieine które mi się przewija i jestem ciekawa czy trafiłeś na coś podobnego.
Ojej,bardzo się cieszę że ktoś w końcu napisał o włosach bo to temat ktury mnie prześladuje od kiedy trafiłam na informację że nie należy wyrzucać wyczesanych włosów! Ja wczesniej wogóle o tym nie myślałam i teras strasznie żałuję. U mojej babci zawsze było tak że wyczesane włosy z grzebienia zbierało się i albo paliło albo zakopywało w ogrodzie, w gruncie rzeczy babcia mówiła że to żeby ptaki nie wiły z nich gniazd bo to przynosi nieszczęście. Ale teraz czytam że chodzi o coś więcej że ktoś może tych włoósw użyć do złego. To mnie trochę przeraziło szczerze mówiąc. A co do mocy samycch włosów - u mnie w rodzinie zawsze mówiono że nie wolno śinać włosów w ciazy bo dziecko bedzie słabe. Czy to jest gdzies opisane jako wierzenie czy to tylo lokalny przesąd?
Ojejciu, zakkaz ścinania włosów w ciąży to aurat watek ktury pojawia sie w kilku tradycjach niezaleznie od siebie... W niektórych jest powiązany z przekonaniem że włosy zbierają energię przez lata i nagłe uciecie może zakłócić przepływ siły życiowj - co w ciazy miałoby być szczególnie ryzykowne. W innych chodzi o symbolikę - włosy rosną,tak jak rośnie dziecko, i przerywanie tego wzrostu jest złym omenem. Ale powiem szczerze bo taka już jestem - część tych "zakazów" to późniejsze nakładanie się warstw kulturowych na proste obserwacje. W ciąży kobieta jest bardzej wrażliwa na zapachy hormony rozchwiewa, więcej myśli o dziecku - i zaczyna przypisywać znaczenei rzeczom, którym normalnie by nie przypisała. To nie znaczy że wierzenia nie mają głębszego rdzenia ale zanim uznamy coś za "magię włosów" warto zaptyać skąd to wemy i kto to po raz pierwrzy powiązał. Na marginesie - u Sikhów zakaz ścinania włosów (kesh) to jeden z pięęciu K i ma bardzo konkretne teologiczne uzasadnienie,to nie jest "przesąd". to akurat przyklad gdzie wierzenie ma pełny system za soba
@Lila03 ale czy to nie jest właśnie tak że te "proste obserwacje" są puntkem wyjścia do odkrycia czegoś prawdziwego?? Znaczy,skro TYLE tradycji niezależnie od siebie doszło do podobnych wniosków o włosach to morze coś w tym jest a nie to że wszyscy sie mylą po kolei 🙂 Mnie bardzej ciekawi ten element z kradzieżą włosów. Czytałam że w voodoo i hoodoo włosy to jeden z podstawowych ingrediencji laleczek i zaklęć. Ale czy to działa tyylko jeśli osoba wie że jej włosy zostały użyte? Bo jak ktoś nie wie to czy ta "magia" ma moc? I jeszce pytanko - skoro babcia Edytki mówiła o pticzkach i gniazdcah to czy ktoś zna polskie ludowe uzasadnienie tego zwyczaju? Bo chciałabym wiedzieć czy to jest ta sama idea co "ktoś użyje do czarów" czy zupełnie inny kncept. Ale głowy nie dam. 😀
No właśnie to z tymi ptakami to jest osonba historia! Pamiętam że jak byłam mała to mama mówiła dokładnie to samo - że jak ptak uwije gniazdo z twoich włosów to będziesz mieć bóle głowy przez całe lato... I to było mówione zupełnie serio,nie jak bajka dla dziecka. myślę że to jest stary słowiański koncept, tak na prawde gdzie włosy są powiązane z głową i jeli ktoś inny je przejmuje (nawet ptak) to następuje jakieś "powiązanie energetyczne" przez które możesz ucieerpieć. Natomiast co do kradzieży wołsów i wiedzy ofiary - Zywilka - mam warzenie że w większości tradycji zgoda czy wiedza nie jest warunkiem działania. Właśnie dla tego że włosy są łącznikiem materialnym, a nie mentalnym. Tak przynajmniej rozumiem to co cztyałam o sympathetic magic - chodzi o fizyczne połączenie a nie psychiczne. Ciekawe nawiasem mówiąc że ludzie nadal instynktownie pilnują swoich włosów - moja koleżanka zawsze zbiera wyczesane włosy ze szczotki i wyrzuca zawinięte w papier a nie luzem do kosza i sama nie wiedziała dlaczego tak robi poprostu "tak wypadało". 🙂
A ja mam inne pytanie bo trochę od innej strony podchodzę - czy włosy jako przedmiot magiczny można kupić? Znaczy czy na przyklad kupione włosy do wplatania (takie przedłużenia) mają jakieś znaczenie energetyczne? Bo myślałem o tym że takie włosy to są cudze włosy i jak się je nosi na głowie to co, nosi się też czyjąś energię? Także cześć wszysktim, ciekawy temat 🙂
A niech to, przepraszam że się wtrącę bo jestem tu trochę zagubiona ale czy to oznacza że jak ktoś nam ukardnie włosy to zawsze może nam zaszkodzić? Bo trochę się przestraszyłam po tym co tu piszecie. I co wtedy robić żeby się zabezpieczy?
Spokojnie. Żeby zaszkodzić samymi włosami trzeba by wiedzieć co robbić,mieć intencję i włożyć w to realne działanie. To nie jest tak że ktoś zbierze twoje włosy z podłogi u fryzjera i automatycznie stanie ci się krzywda. Magia wymaga świadomości,woli i praktyki - nikt przypadkiem nie rzuca uroku. To co się tu pojawai to dobre stare myślenie magicczne,ktore ma swoje korzenie i tradycję, ale traktowane dosłownie bez kontekstu staje się źródłem niepotrzebnego lęku. szczególnie wśród osób ktore dopiero zaczynają się interesować tymi tematami. Mnie barzdej interesuje ten element o kórym pisał Swietopelk - skąd ta uderzająca zbieżność między tradycjami?! Bo to jest realnie ciekawy problem. Czy to efekt wspólnego praźródła czy poprostu ludzie niezależnie dochodzili do podobnych wniosków obserwując że włsy rosną nawet po śmierci (choć to tylo złudzenie optyczne ale to inna kwestia).
Jeśli chodzi o ochronę przez włosy w tradycji słowiańskiej, to co do mnie dotarło to głównie warkocz jako forma "zamknięcia" energii kobiety. Niezamężna kobieta nosiła warocz sleciony luźniej, po ślubie okrywała włosy albo wiązała szczelniej - to nie był tylkko obyczaj społeczny, ale przekonanie że włosy kobiety zamężnej nie powinny być dostępne dla "obcych energii". Stąd chusty stąd czepce. Natomiast jest jeden rytuał który mi się mocno zakorzeniło w głowie - ścinanie peirwszych włosów dziecka (postrzyżyny). To był rytuał przejścia, zupełnie intencjonalny. Te pierwsze włosy były albo przechowywane albo zakopywane, nigdy wyrzucane byle gdzie. Gdzieniegdzie wiązano je razem z monetą, co sugerowało powiązanie siły życiowej dziecka z jego przyszłą pomyślnością. Pytanie do całej dyskusji: czy ktoś kojarzy dlaczego w wielu traadycjach włosy ścina się lub goli właśnie przy inicjacjach i obrzędach przejścia?? Czy chodzi o symboliczne "oddanie" czegoś czy o reset energetyczny?
To pytanie Cyni jest calkiem niezłee... Myślę że chodzi o oba wymiary jednocześnie ale można to ładnie rozdzielić... Golenie głowy przy wstępowaniu do zakonu (buddyjskiego, chrześcijańskiego, nieważne) to głównie symboliczne wyrzeczenie - "stary ja" odchodzi razeem z włosami. Włosy ktore przez lata nosiły ślad twojej tożsamości, twojego ego, są usuwane. to gest pokory wobec czegoś wyższego. Ale jusz golenie głowy w żałobie to co innego - tam bardzej chodzi o wspólnotę z umrałym o wejście w stan "pomiędzy", gdzie normalne reguły nie obowiązują. 😮 Podobnie jak zaniechanie mycia,golenia, normalnych czynności które organizują dzień. Natomiast mam jedno zastrzezenie do całej rozmowy. Wszyscy tu mówimmy o "energii" i "połączeniach" jaakby to były terminy techniczne z jednolitym znaczeniem. Ale "energia" w wudu, "energia" w hinduizmie i "energia" w new age to trzy zupełnie różne koncepcje z różnymi mechanizmami. mieszanie ich bez zastrzeżeń prowadzi do wniosków które wyglądają na spójne ale nimi nie są.
No wlasnie o to chciałam zapytać! Bo czytałam gdzieś że jeśli ccesz żeby ktoś o tobie myślał to możesz ukryć włos tej osoby blisko swojego łóżka ale niewiem czy to nie jest już ta ciemniejsza strona magii? Tzn. To nie jest zrobione za zgodą tej osoby więc czy to etycznie jest ok??? Także przeplatanie włosów brzmi już lepiej bo oboje są świadomi ale gdzie wogóle takie rytuały opisane są konkretniej? Bo to co znajde w interneecie to albo za ogólne albo za dziwne
Czytam tę rozmowę i mam wrżaenie że temat włosów krjye w sobie mnóstwo warstw ktore dopierro zaczynamy tu odkrywać! Mnie zawsze fascynowało to że włosy rosną nam przez całe życie i niosą jak gdyby kronięk - nie tylko biologiczną ale i energetyczną. Takie przekonanie spotkałam w tradycjach rdzennych Ameryki Południowej że długie włosy to dosłownie "pamięć" osoby nagromadzone doświadczenia. 🙂 I stąd pytanie - jeśli ktoś po traumatycznym przeżyciu ścina włosy "na krótko",to czy jest w tym coś z magicznego "resetu" który opisywał Nekromanta przy inicjacjach? Bo to wydaje się calkiem powszechna intuicja u ludzi nawet bez żadnego ezoterycznego kontekstu. Znaczy znam kilkka osób które to zrobiły i nie wiedziały dlaczego,poprostu czuły potrzebę
@Marsella no własnie! To jst coś co mi sie przewija w głowie od kiedy zaczełam czytać ten wątek. Ten odruch żeby ścinać włosy po czymś trudnym, rozstaniu, stracie... I to nie jest tylo współcześnie bo moja prababcia po śmierci męza ucinała warkocz i chowała go do trumny razem z nim. To był taki gest że "część mnie idzie z tobą". Czy to jest opisane gdzieś jako konkretny zwyczaj, czy to raczej były indywidualne decyzje? I wogóle - w żałobie różnych kultur mamy albo golenie głowy (hindusi, buddyści) albo wlasnie niestrzyzenie przez określony czas (judaizm, pewne tradycje chrześcijańskie). To są dwa przeciwstawne gesty ale oba dotyczą włosów. czy ktoś wie co te dwie straty "robią" inaczej jeśli idzie o intencję?
Wiecie co, bardzo dziękuję za ten wątek bo czytam i nie moge przestać! Nie wiedziałam że włosy to taki szeroki temat. Mam jedno własne pytanie ktore mi sie kręci po głowie, trochę z innej beczki może - w snach mi sie często pojawiają włosy i podomno to ma jakieś znaczenei wróżebne. Śni mi się że tracę włosy albo że mam nagle bardzo długie... Czy to powiązane z tym co tu piszecie o sile życiowej w włosach?! Tzn. Czy wierzenia o realnych włosach "przelewają się" tez w symbolikę snów we wszystkich tradycjach,czy to są oddzielne systemy znaczeń?
@Lila00 wypadanie włosów we śnie to jedno z bardziej klasycznych "onirycznych ostrzeżeń" w tradycji słowiańskiej i nie tylo. Interpretuje sie to różnie - utrata siły, zbliżająca się choroba kogoś bliskiego, lęk przed przemijaniem. Ale mam wrarzenie że to wchodzi w inny obszar i morze się od tematu oddalimy. 😉
No i, dobra bo tu wszyscy entuzjaści a ja muszę trochę przyhamować to galopowanie... Nie mówię że wierzenia są bez sensu ale mam wrarzenie że skoczyliśmy od "włosy mają magiczne właściwości" do "włosy są anteną duszy" bez żadnego zatrzymania i zastanowienia sie co to wogóle znaczy. nekromanta słusznie zwrócił uwagę na problem z "energią". Ale jest jeszce inny proble:m skoro włosy niosą "siłę życiową" lub "esencję osoby" to czemu przecięte włosy u fryzjera nie tracą jej natychmiast? Czemu rytuał dzziała z włosem który leżał w szufladzie rok? Co "trzyma" tę esencję w keratynie? Pytam serio,nie ironicznie - jeśli ktoś ma jakis model który to wyjaśnia to chętnie posłucham. Ale nie "bo tradycja tak mówi" tylo jakiś mechanizm który ma w sobie logikę wewnętrzną.
Bo słuchajcie, Gorzyslawa55 ma pytanie do tej calej dyskusji. Piszecie o energii, o antenie, o tym że włosy "gromadzą" coś przez lata. Ale co konkretnie to ma być? energia elektryczna? Życiowa? Pole morfogenetyczne? Bo jak się używa słowa "energia" w dziesięciu różnych sensach naraz to w końcu nic to nie znaczy... Nie mówię że cała tradycja jest głupia mówię że warto by się zastanowić CO dokładnie twierdzi ta czy inna tradyca, a nie misezać wszytko w jedną mase.
No nie wiem wchodzę tu na chwilę bo ta polemika Gorzyslawa-Ezoteryk jest ciekawa ale trochę nas odprowadza od włosów jako takich 🙂 Może zamiiast pytać "czy energia istnieje w sensie naukowym" to zapytajmy co te tradycje z tymi wlosami ROBIŁY i czy efekty ich rytuałów były powtarzalne?! Bo z perspektywy porównawczeej to jest ciekawszy tro. Skuteczność rytuału niekoniecznie zaley od tego czy dobrze go nazwiemy.
Właśnie chciałam się wtrącić bo mnie ten wątek z runicznym aspektem siedzi w głowie od jakiegoś czasu! Czy ktoś wie czy runy były wogóle wycinane czy pisane na włosach? Albo czy włoy były składane przy runicznych rytuałach? Szukałam ale nic konkretnego nie znalazłam a to by pasowao do tmatu wołsów jako nośnika intencji
A to ciekawe, kurcze, to z tym splotem i inntencją to niesamowite jak sie nad tym zastanowic. Bo ja jak zaplatam warkocz to myślę o czymś konkretnym dość często, normalnie nie wiedziałam że morze to mieć jakiś sens! 😀 a powiedzcie czy ma znaczeie w którą stronę sie plecie??? Tzn. 😉 Z prawej na lewą czy odwrotnie? Bo cos takiego gdzies słyszałam
Wracam do pytania co zadałem wcześniej bo nikt nie odpowiedział do końca - co z kupionymi włosami do wplatania? @Cynia pisała o kierunku splotu ale to dotyczy hyba swoich włosów. a co jak te włosy są cudzej osoby której wogóle nie znasz? Bo teraz sie zastanawiam czy to nie jest tak ze te włosy przenoszą energie tej obcej osoby i mieszają sie z twoją
Oj matko to teraz sie boje tych extensionów haha ale serio pytanie, czy jest jakis prosty sposób żeby je "oczyścić" zanim sie je weplecie? Czy to wymaga jakiegoś skomplikowanego rytuału czy wystarczy coś prostego, dymienei czy coś takiego?
Dymienie to minimalna opcja, robi różnicę ale nie zawsze wystarczy jśeli ktoś uważa że włosy niosą głębszy ślad... Moim zdaniem pzred przyczepionymi włosami ważniejsza jest świadomość z jaką to nosisz i po co, niż czy paaliłaś nad nimi szałwię przez trzy minuty. Magia to nie chemia, sam gest bez intencji to kosmetyka. :/
I właśnie to mnie uderza w tej dyskusji że intencja wraca jako kluczowy elemeent przy każdym aspekcie - przy splocie, patrzac z boku przy cięciu, przy chowaniu przy extensionach. 🙂 To chyba nie przypadek! Może włosy są pprostu takim medium które intencje wzmacnia albo przechowuje jak coś w rdzaju naturalnego zapisu. I to by tłumaczyło dlaczego WSZYSTKIE tradycje nieezależnie od siebie coś z nimi robiły :). Sama nie wiem.
To co napisała Liliana o inetnci mnie zsatanawia bo wychodzi na to ze bez wiedzy i intencji nic sie nie stanie ale jednoczesnie słyszałem ze niechcący można sie narazić na coś przez włosy. Te dwa twierdzenia jakoś mi sie gryza. Bo albo intencja jest kluczowa,albo włosy same z siebie działaą niezaleznie od niej
No prosz,ę a to znaczy że fryzjer który zbiera nasze włosy po strzyżeniu mógłby coś z nimi zrobić? Przepraszam że pytam takie podstawowe rzeczzy ale naprawde sie zastanawiam czy mam sie bać chodzenia do fryzjera teras :/ to nie jest zbyt paranoiczne żeby o tym myśleć?
