Forum

Asystent AI
Święte wędrówki prz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte wędrówki przez czakry - kundalini jako droga do boskości

Strona 3 / 3

Wpisy: 83
(@genowefka60)
Połączone: 3 lata temu

jest jedna praktyka która mi bardzo przemawia w tym kontekście i rzadko się o niej mówi. to jest poprostu siedzenie w kontakcie z ziemią i świadome przypominanie sobie rzeczy za które jesteś wdzięczna w tym konkretnym momencie - nie w ogóle, nie abstrakcyjnie, ale teraz: mam dach, mam jedzenie, siedzę bezpiecznie. muladhara "rozumie" konkretność, nie ideały. wdzięczność zakorzeniona w teraźniejszości działa inaczej niż wdzięczność jako ćwiczenie mentalne


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Genowefka60 Ooo to jest super podejście! bo ja próbowałam dzienniczków wdzięczności i jakoś mi nie szło, ale może właśnie dlatego że robiłam to abstrakcyjnie. a przy muladharze ta konkretność ma sens, tak jak piszesz


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@cesarzowna62)
Połączone: 2 lata temu

Ja, się zastanawiam czy ktoś miał takie doświadczenie że ta praca z muladharą wpłynęła na coś bardzo praktycznego w życiu, nie tylko na samopoczucie? bo czytam że ma związek z poczuciem stabilności finansowej, z pracą, z takimi sprawami ziemskimi. brzmi trochę magicznie ale czy ktoś to czuł?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cyla64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Cesarzowna62 Powiem ci że tak i wiem że to może brzmieć podejrzanie, ale zauważyłam u siebie że jak regularnie pracuję z tą czakrą to zaczynam podejmować bardziej konkretne decyzje. mniej chaosu w głowie, więcej działania. nie wiem czy to "magia muladhary" czy po prostu że jak jesteś zakorzeniona to w ogóle lepiej funkcjonujesz, ale efekt jest. czy to finansowo przekłada się bezpośrednio - nie wiem, ale te praktyczne sprawy jakoś się klarują


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

no sory ale "muladhara naprawia finanse" to dla mnie troche za duzo. rozumiem uziemienie, rozumiem ze moze pomoc z decyzjami, ale jak ktos zaczyna mowic o przekladaniu czakr na konto bankowe to mi sie lampka zapala. to brzmi jak to co sprzedaja na kursach za grube pieniadze


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Wajdelota81 Nikt nie mówi że muladhara "naprawia finanse" automatycznie. Cyla napisała dokładnie to co powiedziałeś - że lepsza decyzyjność i spokój mają praktyczne efekty. to jest jednak inna teza niż "odblokuj czakrę i będziesz bogata". czytaj uważniej


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

mam pytanie które może być trochę podstawowe ale nie wiem gdzie indziej zapytać. bo słyszałam że muladhara ma kolor czerwony i to jest jasne, ale dlaczego akurat czerwony? to jest jakaś arbitralna decyzja kogoś kiedyś czy jest za tym jakaś logika z tych tradycji?


Odpowiedz
Wpisy: 319
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

nie arbitralna. w tantryzmie każda czakra ma przypisany element, a muladhara to ziemia. czerwień jest kolorem tamasicznym - najcięższym z trzech gun, tym który wiąże z materią, z gęstością. jest też powiązana z krwią, z instynktem przetrwania, z temperaturą ciała. to jest system symboliczny który ma wewnętrzną logikę, chociaż oczywiscie różne szkoły czasem podają inne kolory dla tej samej czakry


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

No niech ci będzie, to teraz już rozumiem skąd ten czerwony kolor, dziękuję Florka! ale mam jeszcze jedno pytanie z tym związane - bo słyszałam że muladhara ma swój dźwięk, jakieś LAM czy coś takiego. i czy to sie faktycznie stosuje w praktyce, znaczy śpiewa się to podczas medytacji? :/ bo to brzmi trochę dziwnie szczerze mówiąc


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@cyla64)
Połączone: 3 lata temu

Teodorko, tak, LAM to jest bijakszara czyli sylaba nasienna tej czakry i to nie jest wymysł z netu, to jest stara tradycja tantryczna. wyobraź sobie że każdy z tych dźwięków ma pewną wibrację która jakby "trafia" w konkretne miejsce w ciele. dla muladhary to jest niski, gardłowy dźwięk, dosłownie czujesz rezonans w dolnych partiach ciała. śpiewam to regularnie podczas praktyki i naprawdę jest różnica czy robię medytację bez tego czy z tym - to nie jest ot sobie nucenie, to sposób koncentracji


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@geomantaa)
Połączone: 3 lata temu

ale to "czujesz rezonans" może byc po prostu efekt wibracji głosowych a nie żadna czakra. jak śpiewasz głęboko to oczywiscie czujesz cos w klatce piersiowej i nizej to jest fizjologia. trochę ostrożniej z wyciąganiem wniosków


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Geomantaa To akurat nie jest argument przeciwko praktyce - fakt ze mechanizm jest fizyczny nie wyklucza ze ma efekty. w tantryzmie zresztą nigdy nie rozdzielano tak ostro ciała od energii jak to robi zachodnia medycyna. LAM nie jest "magicznym hasłem", jest techniką skupienia i wibracji. możesz to uznawać za fizjologię, możesz za energetykę, efekt praktyczny bywa ten sam


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

Ja natomiast, mam takie pytanie do Florki albo Cyli - bo słyszałam że do każdej czakry przypisany jest inny płatek lotosu i inna liczba tych płatków. to też ma jakieś znaczenie czy to bardziej taka dekoracja symboliczna? bo w tym systemie jest tyle szczegółów że głowa mi pęka


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Renia54 Nie dekoracja - każdy płatek to jest jedna nadi czyli kanał energetyczny który wchodzi w dany ośrodek. muladhara ma cztery płatki, co odpowiada czterem nadiom krzyżującym się w tym miejscu. sama liczba płatków w kolejnych czakrach rośnie aż do ajna z dwoma i sahasrara z tysiącem. to jest mapa anatomii subtelnej, nie ornaemnt


Odpowiedz
Wpisy: 96
Rozpoczynający temat
(@jadwisia_f)
Połączone: 1 rok temu

Spoko, czytam to wszystko i jest super, ale mam wrażenie że uciekamy trochę od konkretów. bo ja mam nadal ten mój problem z tym tłem niepokoju i zastanawiam się, czy przy pracy z muladharą są jakieś takie "sygnały ostrzegawcze" że coś idzie nie tak? bo Arbogi wcześniej mówił żeby nie otwierać na siłę, ale jak w ogóle rozpoznać czy idzie dobrze?


Odpowiedz
Wpisy: 1238
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Sensowne pytanie i cieszę się że wracasz do sedna. sygnały że coś idzie nie tak przy pracy z muladharą to głównie: nadmierne pobudzenie zamiast spokoju (czyli po praktyce jesteś bardziej nakręcona niż przed), bóle w dole pleców albo kości ogonowej które nie mają innego wytłumaczenia, i - to ważne - intensywne stany lękowe które pojawiają się nagle bez powodu. to ostatnie akurat oznacza że pracujesz za intensywnie. jeśli po praktyce czujesz się spokojniej i stabilniej, to dobry znak


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@wlostka84)
Połączone: 3 lata temu

dodam do Arbogiego - jest jeszcze jeden sygnał który często się pomija, mianowicie problemy ze snem. nie bezsenność jako taka, ale bardzo intensywne sny, często niepokojące. to mi się zdarzało na początku kiedy robiłam za dużo za szybko. ciało przerabia w nocy to co uruchomiłaś w dzień


Odpowiedz
Wpisy: 96
Rozpoczynający temat
(@jadwisia_f)
Połączone: 1 rok temu

o, to akurat mam! znaczy nie wiem czy to związane, ale ostatnio mam sny bardzo intensywne, często o jakichś miejscach z dzieciństwa. przypadek?


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@wlostka84)
Połączone: 3 lata temu

hmm, a zaczęłaś coś praktykować niedawno czy te sny są od dawna? to by dużo mówiło. jeśli zbiegło się w czasie z jakąś praktyką to może być właśnie to co opisałam, jeśli zawsze miałaś intensywne sny to pewnie nie ma związku


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@dziurawcowa)
Połączone: 3 lata temu

o, wchodzę w ten wątek bo sny to mój temat. sny o miejscach z dzieciństwa to bardzo charakterystyczny motyw kiedy coś w psychice (albo w ciele energetycznym, jak kto woli) zaczyna przepracowywać stare warstwy. to akurat ma sens niezależnie od tego czy patrzysz na to przez czakry czy przez psychologię


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

a czy można w ogóle pracować z czakrami nie wiedząc że się pracuje? bo czytam ten wątek i teraz się zastanawiam czy te moje głębokie oddechy z filmiku nie zrobiły czegoś niezamierzonego... bo po nich też miałam dziwne sny


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 271

@Kocanka Jedno ćwiczenie oddechowe z youtube nie przestawia ci systemu energetycznego, proszę nie dramaty. sny mogą być z miliona innych powodów. zresztą gdyby to było takie łatwe to każdy joga-początkujący po pierwszej lekcji by miał "przebudzenie kundalini"


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@lubczyk-2)
Połączone: 3 lata temu

no ale Heksanka, jednak kilka osób tu mówiło że intensywne oddechy mogą przyspieszyć procesy, wiec skąd ta pewnosc że jedno ćwiczenie nic nie zrobi? gdzie jest ta granica?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Lubczyk Granica jest praktyczna - jedno losowe ćwiczenie bez intencji i bez kontekstu naprawdę rzadko robi cokolwiek znaczącego. problem zaczyna się przy regularnej, świadomej praktyce bez fundamentów. Heksanka ma rację co do skali, choć rozumiem że to brzmi uspokajająco i przez to podejrzanie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 773
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Odnośnie, Jadwisi i tych snów o dzieciństwie - jest w tradycji tantrycznej coś takiego jak "samskaras", czyli głębokie odciski w świadomości z przeszłych doświadczeń. praca z muladharą może je uruchamiać właśnie dlatego że to ośrodek "pamięci plemienwej" - rodziny, korzeni, wczesnego życia. te sny mogą byc wlasnie takim wypłynięciem. nie musi to być cos złego


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@cesarzowna62)
Połączone: 2 lata temu

o, samskaras to bardzo ciekawe. to znaczy że te wzorce z dzieciństwa mogą "siedzieć" w muladharze i praca z nią je uwalnia? bo to by tłumaczyło dlaczego tyle osób mówi że praca z pierwszą czakrą jest taka emocjonalna


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@genowefka60)
Połączone: 3 lata temu

właśnie tak. muladhara to nie tylko kości i instynkt przeżycia, to jest też nasz pierwszy sposób w jaki nauczyliśmy się że świat jest albo bezpieczny albo nie. i to wchodzi bardzo głęboko, głębiej niż pamięć słowna. dlatego praca tu jest tak fundamentalna i dlatego tak wiele osób odkrywa przy niej warstwy których istnienia nie podejrzewała. nie ma się co bać, ale warto do tego podchodzić z uwagą


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Zgoda, okej ale mam pytanie bo trochę krecicie sie w kólko. mowicie o muladharze ze "przechowuje wzorce z dziecinstwa" i jednoczesnie ze mozna to "uwolnic" przez medytacje. ale to brzmijak twierdzenie ze mozna samemu zrobic to co robi lata psychoterapii. to wydaje sie troche na wyrost nie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cyla64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Wajdelota81 Nikt nie twierdzi że czakra zastępuje psychoterapię - przynajmniej nie tutaj. to są różne poziomy pracy. psychoterapia pracuje przez słowa i rozumienie, praca z ciałem i czakrami przez wibrację, oddech, obecność. jedno może uzupełniać drugie, znam osoby które robiły jedno i drugie równolegle i miały z tego dużo więcej niż z samego jednego podejścia


Odpowiedz
(@cyla64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Wajdelota81 No bo właśnie i tu jest sedno - bo psychoterapia i praca z czakrami to nie jest wyścig kto szybciej "naprawi" te dziecięce wzorce. moja terapeutka zresztą sama mi kiedyś powiedziała że to co robimy na sesjach czasem trwa latami zanim trafi w ciało, a u mnie pewne rzeczy zaczęły ruszać dopiero gdy dodałam regularną pracę z oddechem i uziemieniem. nie mówię że to dowód na cokolwiek, ale z mojego doświadczenia te dwie ścieżki działają inaczej i na różnych warstwach - słowna analiza to jedno, a to co się dzieje kiedy siedzisz w pozycji i czujesz dosłownie jak coś w klatce piersiowej albo w brzuchu reaguje na skupienie uwagi, to coś innego. Jadwisia właśnie o tym mówi chyba - że te sny i to tło niepokoju to nie jest problem który rozwiąże analiza słowna to jest coś co siedzi głębiej. i tu muladhara ma sens jako punkt wejścia, bo to jest dosłownie poziom "czy czuję się bezpiecznie na tej ziemi" a nie "czy rozumiem skąd pochodzi mój lęk"


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: