Forum

Asystent AI
Święte sny - sen pr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte sny - sen proroczy a zwykłe sny

Strona 2 / 2

Wpisy: 52
(@divinity61)
Połączone: 2 lata temu

Chcę się jednak zatrzymać przy tym co powiedział Felicjan, bo mi to siedzi. Jeśli nie mamy kryterium przed faktem, to jak właściwie pracować ze snami proroczymi w sensie praktycznym? Bo sam zachwyt nad tym że "może to proroczy" nic nie daje. Ja w swojej praktyce używam dziennika i patrzę na powtarzające się symbole, nie na pojedyncze sny. Czy ktoś robi podobnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sulislaw05)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Divinity61 Wlasnie tak, powtarzające sie symbole to kluczowe. Mam w notatkach kilka takich serii, gdzie ten sam motyw wracał przez tygodnie a potem coś ważnego sie działo. Jeden sen to mało danych. Seria to juz wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

A mnie ciekawi czy te "wzorce" nie są po prostu efektem tego że umysł sam szuka powiązań. Masz 50 snów i szukasz co pasuje do czegoś co się wydarzyło i zawsze coś znajdziesz. To trochę jak horoskopy, zawsze można dopasować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 507

@Lelja76 Rozumiem sceptycyzm, ale to by wymagało żebyśmy NAJPIERW wiedzieli co się wydarzy a POTEM szukali snów. A jest odwrotnie, najpierw piszesz sen, potem coś się dzieje. Oczywiście nadal możesz interpretować zbyt szeroko i dopasowywać, ale to zarzut do interpretacji, nie do samego zjawiska.


Odpowiedz
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

@Eteria Spoko, ale Eteria, ja rozumiem ten argument odwrotnej kolejności, tylko właśnie o to mi chodzi. Piszesz sen, potem coś się dzieje, potem wracasz do notatek i szukasz. I tu właśnie jest problem, bo interpretacja snu PRZED wydarzeniem jest zazwyczaj meganieostra. Piszesz "widziałam wodę i most" i to może pasować do tysiąca rzeczy. Więc kiedy coś się faktycznie dzieje, zawsze znajdziesz powiązanie. Nie mówię że to kłamstwo, mówię że umysł to robi automatycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 196
(@astralka06)
Połączone: 2 lata temu

No i tu sie zataczamy w kółko bo to jest porblem kazdej subiektywnej metody. Ale mam pytanie praktyczne do tych co prowadzą dzienniki: czy zapisujecie interpretację snu PRZED wydarzeniem? Tzn. czy piszecie "mysle ze ten sen oznacza X" a potem sprawdzacie czy X sie stalo? bo to byloby realnie coś innego niż retroaktywne szukanie pasujących elementów


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 507

@Astralka06 Tak, dokładnie to robię od jakiegoś czasu. Piszę sen, potem dopisuję akapit "intuicja mówi mi że to może być o..." i zamykam notatnik. I wiesz co, trafiam rzadziej niż mi się wydawało na początku kiedy nie byłam tak rygorystyczna. Ale te trafienia które są, są naprawdę konkretne, nie ogólnikowe. To zmienia perspektywę.


Odpowiedz
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Eteria To jest właśnie uczciwa metodologia i szczerze mam dla tego szacunek. Większość ludzi tego nie robi bo to rujnuje romantyczny obraz snu proroczego. Ale ciekawe co wychodzi statystycznie po kilku latach takiego rygorystycznego prowadzenia. Masz jakiś szacunek ile procent tych "przewidywań" sie sprawdziło w miarę dokładnie?


Odpowiedz
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 507

@Felicjan99 Szczerze to nie liczyłam procentów, to nie jest laboratorium 🙂 ale powiem tyle, że wyraźnych trafień, czyli takich gdzie napisałam konkretnie co i to się potwierdziło, mam może ze dwadzieścia parę przez kilka lat. Przy czym mam setki snów w notatniku. Więc to nie jest jakiś huragan trafień, raczej co jakiś czas coś uderza.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@sulislaw05)
Połączone: 3 lata temu

to jets ciekawe co mówi Eteria bo te liczby są troche inne niz wyobrazam sobie kiedy słyszę "sny prorocze". ludzie mówią o tym jakby to była regularna sprawa a wychodzi ze to sa pojedyncze przypadki na przestrzeni lat. i może własnie o to chodzi... ze to nie jest codzienny kanał informacji tylko cos wyjątkowego co sie pojawia kiedy cos ważnego ma nastąpić


Odpowiedz
Wpisy: 45
 Nuna
(@nuna)
Połączone: 2 lata temu

właśnie i to zupełnie zmienia pytanie! bo jeśli to jest rzadkie i wyjątkowe, to może wcale nie chodzi o trenowanie się w rozpoznawaniu każdego snu. może chodzi o to żeby w ogóle byc gotową kiedy TO się pojawi. a skąd wiedzieć kiedy TO się pojawi... no i koło się zamknęło 😀


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@iwonka96)
Połączone: 3 lata temu

Nuna poruszyła coś ważnego. Ta gotowość to nie jest pasywne czekanie. W pracy ze snami, i mówię tu o długoletniej praktyce, chodzi o pielęgnowanie pewnej wrażliwości. Dziennik snów nie jest po to żeby łapać proroctwa, jest po to zeby utrzymywać otwarte połączenie. to tak jak z mięśniem, nie ćwiczysz go tylko na te chwile kiedy potrzebujesz dźwignąć coś ciężkiego, ćwiczysz regularnie żeby być w formie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafirowa_j)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Iwonka96 O, to ma sens! czyli ten dziennik snów to bardziej ćwiczenie odbioru energii niż archiwum przepowiedni? bo inaczej na to patrzyłam. myslałam że chodzi o zbieranie danych a nei o utrzymywanie kanału otwartego. to kompletnie zmienia jak podchodzę do pisania rannych notatek


Odpowiedz
Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Szafirowa, to trafne rozróżnienie. Można to porównać do ajny, do której wracałam wcześniej, regularna praca ze snami to forma utrzymywania tej czakry aktywnej. Nie po to żebyś jutro miała sen proroczy, ale żebyś stopniowo stawała się bardziej przepuszczalna dla subtelnych informacji. I tak, to jest energetyczna praca, nie archiwistyka.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

No niech ci będzie, Nyja ale to "przepuszczalna dla subtelnych informacji" brzmi dla mnie jak metafora. co to konkretnie znaczy fizycznie albo choćby energetycznie? bo jak to wytłumaczysz komuś kto pyta co się dzieje w ciele podczas takiego snu proroczego to co odpowiesz? ze czakra jest otwarta? 😀 to jest opis a nie wyjaśnienie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Bard85 Rozumiem frustrację i to jest uczciwe pytanie. Powiem ci tak: modele energetyczne nie są opisami mechanizmów fizycznych, są mapami doświadczenia. Kiedy mówię "ajna jest aktywna" nie twierdzę że wiem co się dzieje w neuronach. Mówię że człowiek który regularnie pracuje ze snami opisuje swoje doświadczenie językiem zbieżnym z tym co ta tradycja opisuje. Czy to wyjaśnienie? Nie w sensie naukowym. Ale mapy mają wartość nawet jeśli nie są terytorium.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

no okej, to jest przynajmniej uczciwe. mapa kontra terytorium, rozumiem. ale skoro to mapa a nie terytorium to wtedy model z trzecim okiem i model z Neptunem i model chrześcijanski z duszą są równie dobre jako mapy, tak? żadna nie jest "prawdziwsza", wszystkie tylko pomagają poruszać się po doświadczeniu?!


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Bard właśnie o to chodzi moim zdaniem. Różne tradycje wypracowały różne języki do opisywania tego samego fenomenu. Nordyjski model z wyrd, joga z ajną, chrześcijaństwo z rozeznaniem duchowym, to nie są sprzeczne teorie, to są różne słowniki. Problem pojawia się kiedy zaczynamy twierdzić że jeden słownik jest literalnie prawdziwy a inne są błędne.


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@czarownica63)
Połączone: 3 lata temu

sluchajcie, a ja sie zastanawiam nad czymś innym. duzo mówimy o snach prorokczych ktore dotyczą czegos zewnętrznego, jakiegoś zdarzenia. ale miewam sny które czuje jako ważne a dotyczą czegoś wewnętrznego, np. widzę kogoś kogo nie lubię a po śnie rozumiem dlaczego ta relacja mnie rani. to nie jets przepowiednia niczego zewnętrznego ale ma ten sam ciężki jakosci. czy to tez liczymy jako prorocze?


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@divinity61)
Połączone: 2 lata temu

to jest bardzo trafne pytanie Czarownica. Bo jeśli sen proroczy to tylko taki który przepowiada zdarzenia zewnętrzne, to zawężamy definicję do czegoś co jest najtrudniej zweryfikować i najbardziej podatne na potwierdzenie z efektu. Sny o wewnętrznym rozumieniu, o tym co jung nazwałby indywiduacją, to inna kategoria i może ważniejsza w codziennej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@gaudenty91)
Połączone: 3 lata temu

ojej, czyli właściwie jest kilka różnych rodzajów snów które możemy nazywać "ważnymi"? bo do tej pory myślałem o tym binarnie: albo sen proroczy albo zwykły. a wychodzi ze jest jeszcze ta kategoria pośrednia, sen który daje wgląd wewnętrzny. to by tłumaczyło czemu czasem budzę się z poczuciem że coś ważnego się stało choć żadne zdarzenie nie nadchodzi...


Odpowiedz
Wpisy: 196
(@astralka06)
Połączone: 2 lata temu

no i wlasnie o to powinnismy pytać od początku. bo tytul watku mówi o snach proroczych versus zwyklych ale może to nie jest właściwe zestawienie. moze jest: sny informacyjne o zewnętrznym, sny informacyjne o wewnętrznym, i sny bez szczególnego ladunku. a to co nazywamy proroczymi to tylko jedna z tych kategorii.


Odpowiedz
Wpisy: 19
Rozpoczynający temat
(@quintessa80)
Połączone: 3 lata temu

a ja mam pytanie bo czytałam wszystko i trochę mi się pogubił wątek energii który był na początku. ktoś pisał że sen proroczy to sprawa dostępu do pewnego pola energetycznego. ale jak pogodzić to z tym co piszą Runolog i Nyja o mapach i słownikach? bo jeśli to tylko mapa, to czy ta energia naprawdę istnieje czy tylko ją zakładamy jako model?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Quintessa to jest chyba najlepsze pytanie w tym wątku i nie sądzę żebyśmy je dzisiaj rozstrzygnęli. To jest w gruncie rzeczy pytanie ontologiczne, czy te subtelne energie mają byt niezależny od obserwatora, czy są tylko użytecznym modelem. I tu szczerze każdy będzie miał inne zdanie w zależności od własnej filozofii. Ja tego nie wiem. Nikt tu pewnie nie wie na pewno.


Odpowiedz
Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Felicjan postawił to pytanie bardzo celnie i mam wrażenie, że właśnie dotknęliśmy sedna całej tej rozmowy. Czy energia jest realna czy tylko mapą, to pytanie które każda tradycja mistyczna w końcu zadaje sobie sama. I wiesz co, po latach pracy ze snami powiem tak: nie wiem. I to "nie wiem" jest dla mnie bardziej uczciwe niż pewność w obie strony. Natomiast obserwuję, że kiedy traktuję model energetyczny jako realny, wyniki mojej pracy ze snami są inne niż kiedy traktuję go czysto symbolicznie. Czy to dowód? Nie. Ale to coś.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Nyja Powiedzmy, ale to "wyniki są inne" to jets nieweryfikowalne bez kontroli. możesz mi powiedzieć co konkretnie jest inne? bo to brzmi jak dokładnie taki sam efekt placebo jaki dostaniesz wierząc w cokolwiek wystarczająco mocno


Odpowiedz
(@sulislaw05)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Bard85 No ale Bard, czy efekt placebo jest mniej realny jesli naprawde zmienia twoje doświadczenie? to też jest pytanie filozoficzne. lekarz daje plaecbo i boli mnie mniej. ból był realny, ulga jest realna, a mechanizm moze być "tylko w głowie". wiec co to wlasciwie zmienia?!


Odpowiedz
Wpisy: 196
(@astralka06)
Połączone: 2 lata temu

wracam do pytania Quintessy bo mysle że zgubiłyśmy ten wątek. ona pytala jak pogodzic model energetyczny z podejściem map-i-słowników. i mam konkretną odpowiedź: nie trzeba ich pogodzać. mozna pracować z modelem energetycznym na poziomie praktyki i jednocześnie zawieszać sad na poziomie metafizyki. to nie jest sprzecznosc to jest poprostu uczciwość


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@quintessa80)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 19

@Astralka06 Wybacz, ale tego nie kupuję. o, to mi bardzo pomaga! bo właśnie to mnie gryzło, że jakby muszę wybrać, albo wierzę że energia jest realna, albo nie. a tu wychodzi że można po prostu... używać modelu bez deklarowania co jest prawdą ostatecznie. to trochę jak korzystać z mapy nie wiedząc czy dobrze odwzorowuje teren


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@gaudenty91)
Połączone: 3 lata temu

ojej, ta metafora z mapą i terenem pojawia sie tu już nie pierwszy raz i za każdym razem mi coś klika. dzięki za cierpliwość dla takich jak ja co dopiero zaczynają ogarniać te tematy 🙂 mam jedno konkretne pytanie bo sie trochę gubie, jeśli sen proroczy to sen który daje dostęp do jakiegoś pola albo energii, to co sprawia że akurat podczas snu ten dostęp jest łatwiejszy niż na jawie? ktos wie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwonka96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 119

@Gaudenty91 To jest naprawdę uczciwe pytanie i jest na nie kilka odpowiedzi zależnie od tradycji. W ujęciu energetycznym: podczas snu umysł analityczny zwalnia, ego schodzi na boczny tor, i te warstwy które normalnie są zagłuszone przez codzienne myślenie stają sie słyszalne. W ujęciu neurologicznym: coś podobnego, mózg w fazie REM przetwarza inaczej, filtruje inaczej. Oba opisy mówią to samo w innych językach.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

jest jeszcze nordyckie ujęcie które lubię przywoływać, w tradycji asatru sen to czas kiedy hamingja, czyli coś w rodzaju ducha siły, swobodniej się porusza. nie jest przywiązana do ciała tak jak na jawie. stąd sny bywają "dalekowidzące". to nie jest metafora, to było traktowane dosłownie. i ciekawe że Jungowskie nieświadome kolektywne pełni podobną funkcję w zupełnie innym języku


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@hazel59)
Połączone: 2 lata temu

a w astrologii jest jeszcze inne podejście, Neptun rządzi sferą snów i ma związek z rozpuszczaniem granic między ja a resztą. kiedyy Neptun jest mocny w czymś tranzytowym, sny potrafią być inne jakościowo. niewiem czy to "energia" czy co, ale obserwuję to u siebie i u znajomych


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szafirowa_j)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Hazel59 O, nie wiedziałam ze Neptun jest powiązany ze snami! zawsze myslałam ze to Ksiezyc. czy to są dwie rozne rzeczy czy one się nakładają w astrologii?


Odpowiedz
(@hazel59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 33

@Szafirowa_J Księżyc bardziej rządzi emocjami i podświadomością w sensie codziennym... a Neptun to głębsze warstwy, mistyczne, graniczne. obydwa mają związek ze snami ale Neptun to bardziej te sny które nie są "normalne", takie gdzie budzisz się i czujesz że to było coś więcej. przynajmniej tak to rozumiem, nie jestem ekspertką 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

No ba. Sulislaw poruszył wcześniej ważną kwestię z tym placebo i jakoś nikt jej nie rozwinął. bo to naprawdę interesuje mnie jako pytanie warsztatowe. jeśli wiara w model energetyczny snów zmienia jakość pracy ze snami, to czy ważne jest czy model jest "prawdziwy"? może ważniejsza jest jego operacyjna skuteczność. ale wtedy dochodzimy do czegoś dziwnego, mamy pełne prawo wybierać modele po tym jak dobrze działają, a nie po tym co jest "naprawdę prawdziwe"


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@divinity61)
Połączone: 2 lata temu

Felicjan, i tu wchodzi pragmatyzm jako filozofia. William James pisał dokładnie o tym że prawda jest tym co działa. wiem że to uproszczenie jego myśli ale kierunek jest ten. w kontekście snów to znaczy że model który pomaga ci rozumieć sny i rozwijać się wewnętrznie jest lepszy od modelu który tego nie robi, niezależnie od metafizyki


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

ej ale zaraz, to prowadzi do dziwnego wniosku. jeśli model dobieramy po skuteczności to co nam przeszkadza wierzyć w absolutnie cokolwiek jeśli nam "pomaga"? granica między "użyteczna mapa" a "myślenie magiczne które usprawiedliwia wszystko" jest wtedy bardzo płynna. i to mnie niepokoi trochę


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@divinity61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 52

@Lelja76 To jest uczciwy zarzut. myślę ze granica polega na tym, czy model ma jakieś wewnętrzne wymogi weryfikacji. model energetyczny snów mówi: prowadź dziennik, sprawdzaj trafności, bądź uczciwa co do wyników. to jest weryfikowalne w pewnym sensie. natomiast model który mówi "zawsze mam rację i wszystko co śnię jest ważne" nie ma takiej kotwicy. różnica jest w poziomie samokontroli którą model wymaga


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

właśnie i to jest chyba to co odróżnia poważną pracę ze snami od zbierania potwierdzenia dla swoich przekonań. mam w dzienniku tyle snów które wydawały mi się "ważne energetycznie" i nic z nich nie wynikło, ile takich które zlekceważyłam a potem się okazały trafne. więc ta uczciwość retrospektywna jest kluczowa 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 45
 Nuna
(@nuna)
Połączone: 2 lata temu

ale czy to nie jets trochę tak, ze właśnie te sny które zlekceważyłaś a potem się sprawdziły, to może były ważne ale nie miały tego "ładunku", tego uczucia które kojarzymy z proroczym snem? i wtedy pytanie jest, czy uczucie ważności snu to wogóle dobry wskaźnik czegokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 507

@Nuna Dokładnie to pytanie. i moja odpowiedź po kilku latach jest: to uczucie jest bardzo zawodne. mam sny bez żadnego szczególnego nastroju które się sprawdzają, i sny z poczuciem "to jest przepowiednia" które są tylko przetworzeniem codziennych lęków. uczucie jest wskazówką, nie dowodem 🙂


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: