Forum

Asystent AI
Święte rzeki - gdzi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte rzeki - gdzie przepływa energia ducha w geografii sakralnej

Strona 1 / 2

Wpisy: 56
Rozpoczynający temat
(@serafinka74)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam sie ostatnio nad rzekami jako miejscami gdzie energiia jest jakby silniejsza, wie ktos o co chozi??? Czytalam o Gangesie oczywiscie ale to nie jedyna rzeka która ma taka moc. Podobno np Nil czy Jordan tez mają swoje specjalne miejsce w hiotrii duchowosci. Mnie bardiej ciekawi czy to jest cos co mozna poczuc,czy to bardziej symbol i metafora kora ludzie stworzyli żeby opisac cos trudnego do pojecia. Bo sama bylam kiedys nad Wisla o swicie i rzeczywiscie bylo cos.... Nie wiem jak to inaczej nazwac. Jakis spokój ale tez jakby przepływ czegoś żyweog. czy ktos inne rzeki ma na mysli jako sacrum?


Odpowiedz
59 odpowiedzi
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Rzeki to jeden z najstarszych obiektów sakralnych w każej kulturze,dosłowne każdej. Ganges to oczywisty przyklad,ale jak sie cofniemy głębiej to mamy Eufrat i Tygrys jako rzeki Edenu,mamy Nil boga Hapiego,mamy celtyckie duchoew rzeki jak Boyne w Irlandii gdzei Dagda miał swoje domain. U Słowian rzeki to tez było coś więcej niż woda. Granica między światem żywych i umarłych biegła wzdłuż wody, dla tego topielice i rusałki. Myślę że to nie przzypadek że wsędzie tam gdzie wielkie cywilizacje,są wielkie rzeki,i to nie tylko z przycyzn praktycznych.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Nie wiedzialam ze rzeki u Słowian to taka poważna sprawa, mysalam ze to tylo bajki o rusalkach. A co z polskimi rezkami, Wisla ma jakas specjalna energię? Bo Serafinka wspominala o Wisle i mnie tez ciekawi


Odpowiedz
Wpisy: 220
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Wisła to zdecydowanie rzeka z energi! Sam nieraz stłem nad nią i jest coś konkretnego, szczególnie w okolicach Krakowa gdzie jest Wawel. Tam wszystko się nakłada, wzgórze,rzeka, historia, to musi generować jakiees pole energetyczne. Poza tym wiadomo że krakowski smok Wawelski siedzaił wlasnie przy Wisle, a smoki to strażnicy energii ziemskiej we wszystkich tradycjach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Gustlik06 zaraz zaraz że "wiadomo że somki to strażnicy energii" to jest jednak dość duże uproszczenie... W różnych tradycjach smoki są różne, chiński smok to coś zupełnie innego niż europejski. Nie mieszałabym tego do kupy. Co do Wisły to fakt, z mojego doswiadczenia rzeki w wierzeniach słowiańskich mialy duże znaczenie, ale to nie to samo co powiedziec że "generuje pole energetyczne". Masz jakieś źródło do tej tezy?


Odpowiedz
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 220

@Arkana93 no ale ja nie mowie ze to jest stuproceentowo udokumentowane naukowo, mowie o tradycji i odczuciu. Każda silna rzeka przy histoycznym miejscu musi miec jakies oddzialywanie... To logiczne że energia sie skupia.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

To że coś "muszi być logiczne" to nie jest argument, przepraszam... Mam notatki z kilku różnych źródeł o hydrologii sakralnej i nigdzie nie sppotkałam się z takim uproszczeniem. Ale ok, zostawmy to.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@rydwan51)
Połączone: 3 lata temu

Rzeka to nie jest tylko woda płynąca z góry na dół... W każdej tradycji rzeka jest żywą istotą, ma swoje imię, charater, wolę... ganges to Ganga Devi, bogini w fizycznej postaci... Nil był Hapisem, Boyne w Irlandii to była Boann, bogini której ciało stało sie rzeką po złamaniu tabu przy świętej studni. To jest ten sam wzorzec, reka jako cialo bóstwa. Woda przepływa przez śiat widzialny i niewizialny, dlatego wszędzie jest meijscem przejścia, oczyszczenia, objawienia. Czy ktoś z was miał przy rzece doświadczenie które trudno wytłumczyć racjonalnie?


Odpowiedz
Wpisy: 56
Rozpoczynający temat
(@serafinka74)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie! Ja miałam ten swit nad Wisła o którym pisalam wyzej ale nie wiedzialam ze to ma tak glebokie korrzenie we wszsytkich religiach. Rydwan, ta chistoria o Boann jest pienka, nie znam jej, moglabys powiedziec wiecej? Bo mnie ciekawi ten motyw złamania tabu przy wodzie.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@antaresa)
Połączone: 3 lata temu

Oj, chistoria Boann to jest niesamowita. Pamiętam jak po raz pierwrzy na nią trafiłam, coś mnie przeszło. Chodzi o to że przy świętej studni Segais nie wolno było sie zbliżać, a Boann postanowiła ją okrążyć wbrew zakazowi i studnia wezbrała i woda ją pochłonęła, tworząc rzekę Boyne. Czyli rzeka to efekt przekroczenia granicy między tym co dozwolone a tym co zakazane. To jest bardzo głęboki obraz. Zastanawiam sie czy inne "rzeki z boginiami" też mają ten motyw naruszenia jakiegoś porządku w swoim micie.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@hektor83)
Połączone: 3 lata temu

Oj tam, hej, to moze dla tego Indianie mówią że rzeka jest żywa? Bo ma w sobie tą historię? Tzn pytam serio bo byłem ostatnio na wystawie o kulturze Lakota i tam był taki opis że rzeka nie jest zasobem tylo krewnym. Ale nie za bardzo rozumiem jak to działa w praktyce duchowej.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@glozeria73)
Połączone: 3 lata temu

A wiecie, hektor, to co opisujesz u Lakota to jest animizm w czystej postaci ale nie w tym uproszczonym sensie "wierzenie że kamień ma duszę". Chodzi o relację, nie o własność. Rzeka jest krewną bo płyniecie razem przez czas, jesteście w tej samej sieci powiązań. W tradycjach rdzennych Ameryki wiele rzek ma swoich opiekunów i zanim sie przy niej zatrzymasz, zanim bierzesz wodę, jest gest powitania, daru, uznania. To jest coś co całkowicie umknęło zachodniej tradycji sakralnej gdzie woda jest głównie do chrztu i ablucji.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@chwalibor64)
Połączone: 3 lata temu

A czy rzeki mają jakis związek z nuerami albo datami? Bo cytałem że np Jordan ma w sobie 7 dopływów albo cos podobnego i ze to ma znaczenie. Czy to jest prawa czy wymysł jakichś ezoteryków z internetu? Ciekawa jesem waszych doświadczeń.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Chwalibor64 akurat tej konkretnej informacji o Jordanie nie potwierdzę nie słyszałem żeby to było coś kanonicznego. Jordan jest ważny z zupełnie innych powodo, chrzest Jezusa ocywiście ale też wcześniej, Jozue przeszedł Jordan na suchej stopie co jest lustrzanym odbiciem przejścia przez Morze Czerwone. Rzeka jako granica między wdrówką a ziemią obiecaną. 😮 Ten motyw przejścia przez wodę jako inicjacji jest wszędzie... nie wiem skąd te 7 dopłwów,możliwe że ktoś to nciągnął pod numerologie.


Odpowiedz
(@chwalibor64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 13

@Tadek97 moi drodzy, okej dzię właśnie o to mi chodziło żeby ktoś sprawdził bo sam niewim jak odróżnic coś realnego od wymyslu... To ciekawe co mowisz o przejsciu jako inicjacji bo rzeka = granica to ma sens, woda oddziela dwa stany.


Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Chwalibor64 chyba mnie źle zrozumiałeś, bo pisałem o czymś innym zupelnie. No i, ten motyw wody jako granicy jest naprawdę wszędzie i to ciekawe że bez koontaktu kultur. Styks w Grecji, Vaitarna w hinduizmie, rzeki podziemne w wielu tradycjach szamańskich. Coś w naturze samej wody chyba powdouje ten obraz, szczerze móówiąc woda jest przeszkodą czeba ją pokonać, nie wiadomo co jest po drugiej stronie. Można to wyjaśnić czysto psychologicznie ale to nie znaczy że wyjaśnienie wyczerpuje temat.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@mageczka81)
Połączone: 3 lata temu

Słuchajcie ja trochę sceptycznie podchozdę do tych wszystkich "energii" przy rzekach ale przyznam że jak byłam w Varanasi nad Gangesem to coś poczułam czego nie potrafię nazwac. I wcale nie byłam nastawiona żeby cokolwiek czuć. Może to był po prosu szok kulturowy i skaal ceremonii które się tam odbyają ale morze nie tylo. Nie wiem. Jak wy odróżniacie sugestię od czegoś realnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Mageczka81 to jest jedno z trudniejszych pytań wogóle 🙂 Ja myslę ze sugestia i coś realnego nie muszą sie wykluczać. Jeśli miliony ludzi przez tysiące lat zanoszą przy rzece modltiwy składają ofiary, przeżywają coś głębookiego, to czy ta rzeka nie staje sie przz to nośnikiem czegoś? Takim akumulatorem zbiorowgo doświadczenia? nie mówię że to "magia" w prostym sensie ale że miejsca nasiąkają historią i intencją... Varanasi nad Gangesem to jedno z tych miejsc gdzie to czuć niezależnie od wyjściowego nastawienia. Ale nie jestem specjalistą


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@lnica90)
Połączone: 3 lata temu

Ale czy mozna to jakoś wykorzystac? Tzn czy praca przy rzece czy z wodą rzeczną daje coś więcej niż np zwykla woda? Bo jak sie robi jakis rytuał to czy ma znaczenie jaką wodę sie bierze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Lnica90 woda w rytuałach to osobny temat ale skoro pytsaz, to tak, w wielu tradycjach woda płynąca ma inne właściwości niż stojąca. Woda z żywej rzeki, szczzególnie zebrana o świcie, przed wschodem, o określonych porch roku, jest inaczej tarktowana niż woda ze studni czy deszczówka... W hoodoo i innych tradycjach ludowych woda rzeczna idzie do konkretnych celów, wodę ze źródeł zbiera sie inaczej. Ale żeby to miało jakiś sens to trzeba to robci z uwagą, nie na zasadzie "wezmę wodę z Wisły i gotowe". Intencja i kontekst mają znaczenei, nie tylko materiał.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@wegka89)
Połączone: 2 lata temu

No i proszę, a jak to wylgąda z tą wodą z rzeki praktycznie? Znaczy czy sie ją przechowuje specjalnie, w czym czy to mozna wziąsc zwykla butelke? Przepraszam jesli głupie pytanie ale naprawde nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 1560
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

A jednak, wegka, dobre ptyanie i nie jest głpuie. W tradycji słowiasńkiej zbierało się wodę do glinianych naczyń, bo glina jest neutralna i nie "zabija" właściwości wody... Ale szczerze, jeśli nie masz glinianego dzbanka to szklana butelka tez jest ok, byle nie plastik i byle szczelna. Ważniejsze od naczynia jest moment zbioru i intencja z jaką to robisz. Plastik jest z tradycji wyłączony bo to material martwy i syntetyczny, woda szybko traic w nim coś co roboczo nazywam "żywością"


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wegka89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 36

@Bryza o o, no właśnie nie wiedzialam że plastik jest zły. A czy ta woda długo sie przechowuje? Bo nie mieszkam blisko żadnej rzeki i musiałabym jechać specjalnie, wiec chciałabym żeby dało się to zachować na dłużej.


Odpowiedz
Wpisy: 220
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Eee glina glina, ale czeba uważac bo woda z rzeki morze być poprostu zanieczyszczona i nie nadaje sie do picia. Rozumiem ze do rytuałow, ale żeby nie bylo nieporozmuień. Wisła np w okolicach Krakowa to jednak nie jest czysta rzeka wiadomo.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@lnica90)
Połączone: 3 lata temu

Gustlik, nikt tu chyba nie mówił że to do picia, to do rytuału, serio. Ale dobra uwaga bo ktoś mógłby nie pomyśleć. Wróćmy do tego co Bryza mówiła bo mnie wlasnie ciekawi ten moment zbioru. Pisałaś "o świcie przed wschodem" ale to jest strasznie ogólne. Czy chodzi o konkretną godzinę, konkretny dzień, czy można w dowolny dzień roku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Lnica90 najmocnojsze momenty w tradycji to przesileina i równonoce noc świętojańska (Kupała), Beltane w tradycji celtyckiej. Ale tez pierwsze dni nowego księżyca. Codziennie rano to jest poprostu dobre kiedy chcesz mieć "świeżą" wodę do bieżących spraw,nie do większych rytuałów. Nie powiem ci godzinny bo to nie jest przepis kucharski.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że sie wtrącam ale nie rozumiem jednej rzeczy czy ta woda z rzeki to potem się używa zamiast zwykłej wody np do kąpieli oczyszczającej? Czy tylo do skrapiania np ołtarzyka? Bo gdzieś czytałam że można się nią obmywać ale niewiem czy to zależy od rodzaju rytuału


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Widzę że wątek zszedł bardzo w stornę praktyki, co jest soko ale morze warto wrócić na chwilę do geografii bo to był rdzeń temat.u Bo to co Rydwan piał wcześniej o rzekach jako żywych istotach ma bezpośrednie przełożenie na to czemu konkretne rzeki są bardzej "aktywne" niż inne. Nie każda rzeka jest jednakowo sakralna nawet w obrbęie jeednej tradycji. Ganges to nie to samo co jakis lokalny dopływ, Jordan to nie to samo co Tyber.... Co sprawia tę herarchię według was??


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@hektor83)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie,to jest dobre pytanie Tadek. Tzn wydaje mi się że chodzi o historię, z drugiej strony czyli im więecj rzeczy się przy rzece wydarzyło tym jest ważniejsza. Ale czy to znaczy że rzeki które nie mają takiej chistorii poprostu nie mają tego ładunku? Bo to by znaczyło że małe lokalne rzeki są bez sensu dla praktyki. Moze to kwestia wprawy.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@rydwan51)
Połączone: 3 lata temu

Historia to jedno,ale rzeka niesie swoją energię niezależnie od tego czy czlowiek o niej wiedział czy nie. Ganges spływa z Himalajów, z lodowców, przez ziemie gdzzie ziemia sama w sobie ma inny charakter. Jordan płynie przez rozłam tektoniczny, przez rift, to jest doosłownie pęknięcie w ciele ziemi. Czy naprawdę myślisz że to bez znaczenia?! Małe rzeki mają swoje własne życie, tylo inne.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@chwalibor64)
Połączone: 3 lata temu

Rozłam tektoniczny to cikeawe, nie pomyślałbym o tym. Tzn to jakby energai samej ziemi wyccieka przez te pęknięcia i rzeka ją transportuje? To by tłumaczyło dlaczego akurat tam a nie gdzie indziej. A czy ktoś wie czy są jakieś rzeki w Polsce ktore płyną przzez specyficzne geolgicznie miejsca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Chwalibor64 to jest interesujący kerunek ale uważaj żeby nie mylić geologii z ezoteryczną interpretacją geologii. Że rzeka płniie przez określony typ skał to fakt że to "transportuje energię" to już interpretacja. Mam to oddzielone w głowie i plecam. Co nie znaczy że te miejsca nie są wyjątkowe bo są. 😮


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@glozeria73)
Połączone: 3 lata temu

Rydwan poruszyła coś ważnego, ta kwestia geografii fizycznej i sakralnej. Rzeka płynąca ze świętej góry w hinduizmie to nie metafora, to dosłowna transmisja energii górskiej do nizin. Każda rzeka jest pośrednikiem między miejscem skąd płynie a miejscem dokąd dociera... W tym sensie lokalne rzeki na prawde niosą lokalny charakter terenu. Wisła niesie coś z Tatr i Beskidów, to jest konkretne.


Odpowiedz
Wpisy: 56
Rozpoczynający temat
(@serafinka74)
Połączone: 2 lata temu

O matko, wlasnie pomyslalam ze nigdy nie zastanawialam sie skad tak naprawde plynie Wisla, zawsze traktowalam ja jako cos co po prostu jest w Krakowie. A tu sie okazuje ze ona sie zaczyna w goraach i to ma znnaczenei. To troche zmienia jak na nia patrze. Rydwan to co mowisz o malych rzeekach ze maja swoje zycie, to masz na mysli ze moga byc sakralne same z siebie, bez tego ze ludzie je tak potraktuja?


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@rydwan51)
Połączone: 3 lata temu

Serafinka, tak. Rzeka jest zanim czlowiek da jej imi.ę Imię to rozpoznanie, nie stworzenie. Pradziad widział rzeke i rozpoznał że coś w niej żyje i dał imię temu co już było. Możemy to odwrócić i zguibć imię, ale rzeka nadal ma swój chaarkter


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

To pięknie powiedziane ale zastanawiam sie czy nie jest to trochę zbyt poetyckie żeby było użyteczne. Bo Rydwan mówi że rzeka ma charakter zanim czlowiek ją nazwie, ok ale jak my mamy dostęp do tego charakteru jeśli nie przez tradycję i kulturę? Nie mamy wgądu bezpośredniego, mamy tylo to co nam przekazano albo co sami interpretujemy. Tzn szczerze wątpię że ktoś z nas podejdzie do nieznanej rzeki i natychmiast wyczuje jej sakralny charakter bez kontekstu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@antaresa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Bard85 nie, nie o to mi chodziło i trochę mnie to irytuje że tak to odczytujesz. Bard, ale ja hyba jednak tak miałam... Byłam kiedyś w Bieszczadach i zeszłam do małego potoku, absolutnie anonimowego, nie miałam pojęcia jak się nazywa. I tam poczułam coś co ciężko opisać, taki spokój ale nie ospałość, raczej skupienie. Może to był las, morze cicho, może byłam zmęczona. Ale nie czułam tego przy innych potokach w tej samej okolicy. Więc nie wiem, może to sugestia, z grubsza może nie. W każdym razie tak myślę.


Odpowiedz
(@mageczka81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Antaresa no wybacz, ale to już jest przekręcanie moich słów. no wlasnie i tutaj jest ten problem o którym mówiłam wczesniej... Skąd wiadomo że to nie było połączenie ciszy, zimnej wody, świeżego powietrza i zmęczenia? Ja nie mówię że tak było, naprawdę nie mówię. Ale jak to rozróżnić? Bo mi w Varanasi tez sie coś działo i do dziś niewiem co.


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Może nie czeba rozróżniać? Tzn serio pytam. Może to jest włśnie ta sieć powiązań o której Glozeria pisała, że woda, kamień, las, zmęczenie, cisza, to wszytko razem tworzy doświadczenie które jest realne niezależnie od jego etykietk.i Że rzeka "ma energię" albo że "warunki były sprzyjające" to może dwie wersje opisu tego samego


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: