Forum

Asystent AI
Siedem plazm - czy ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Siedem plazm - czy materia może być duchowa w alchemii taoistycznej?

Strona 1 / 2

Wpisy: 57
Rozpoczynający temat
(@iwka_r)
Połączone: 3 lata temu

Zaczęłam ostatnio głębiej wchodzić w taoistyczną alchemię wewnętrzną i trafiłam na coś co mnie mocno zatrzymało - mianowicie ten koncept siedmiu plazmów po chińsku zdaje się to hun i po ale nie do końca jestem pewna czy to jest bezpośrednie tłumaczenie. Chodzi o to że w tej tradycji materia i duch to nie są dwa osobne byty tylo jakby różne gęstości tego samego. I teraz pytanie ktore mnie nurtuje - czy alchemia taoistyczna naprawdę traktuje materię jako coś duchowego z natry, czy to tylko metafora? Bo czytałam różne rzeczy i jedni mówią że tak, drudzy że to bardzej praktyka fizjologiczna. xD Macie jakieś doświadczenia z tym tematem albo coś na to czytaliście?


Odpowiedz
50 odpowiedzi
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Hun i po to tochę inna kategoria niż "siedem plazmów",nie należy ich mieszać. hun to trzy duszze niebainskie,po to seidem dusz ziemskich - i właśnie tu zaczyna się ta alchemia. Materialna strona ciała (po) jest uważana za siedem kondensacji chi dosłownie zagęszczonej enegrii któa przyjęła formę. Więc tak - materia w tym systemie jest duchowa ale nie dla tego że ktoś tak powiedział tylo dlatego że z punktu widzenia taositycznej kosmologii nie ma czegoś takiego jak "martwa materia". Pytanie które bardziej interesuje praktyków to co się dzieje gdy te siły są nadmiernie akywne.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@wlodzimira)
Połączone: 3 lata temu

Poczekajcie bo ja sie trochę gubię. 😉 Te siedem po to są dosłownie siedem "kawałków" duszy przywiązanych do ciała? I one mogą być nadmiernie aktywne? Jak to rozumieć - że czloiwek ma za dużo energii materialnej czy co? Przepraszam za głupie pytanie ale nigdy nie słyszałam o tym podziale znam tylo czakry i to jest dla mnie nowe


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Wlodzimira nie, mylisz dwie rózne rzeczy i to mnie troche denerwuje. nie ma głupich pytań w tym temacei bo to naprawdę jest słabo opisae po polskuu. Po to nie są "kawałki" dsuzy w takim sensie jak my to rozumiemy. To raczzej aspekty swiadomosci powiązane z funkcjami ciała - oddychaniem zmysłam,i instynktami. Kiedy są nadmiernie aktywne, w prakyce objawia sie to jako rodzaj obsesji zmysłowej, trudność z oderwaniem się od swiata materialnego nadmierne przywiązani. taoisci mówili że wtedy po "ciągnie" duuszę w dół, nie pozwala hun wznosić się. Ale to jest bardzo uproszczone co piszę


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@antonisia_81)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze mówiąc to brzmi trochę jak każda inna tradycja gdzie masz "niższe" i "wyższe" aspekty siebie i trzeba je jakoś zrównoważyć. Nie mówię że to jest zle ale czy w taoizmie jest coś co na prawde ODRÓŻNIA ten system od np. hinduistycznego podziału na prakriti i purusha? Bo na pierwrzy rzut oka wydaje mi się podobne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwka_r)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 57

@Antonisia_81 to jest wlasnie to co mnie samą zatrzymało przy czytaniu. Różnica którą widzę jest taka - w taoizmie niema tak wyraźnej hierarchii gdzzie duch jest "lepszy" od materii. Po nie jest czymś złym z natury, z tego co pamiętam to jest neutralna siła. Problem pojawia się dopiero przy braku równowagi. W hinduizmie (przynajmniej w niektórych nurtach) materia jest maya, złudzenie od którego trzeba uciec. Tu nie - tu materia jest równoprawnym uczestnikiem procesu


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest dla mnie trochę trudne do zrozumienia... Znaczy, jeśli dobrze rozumiem to materia jest tu traktowana jako zagęszczone chi? I to chi może być... Hmm... Za gęste? Czy to coś w rodzaju zablokowanej czakry podstawy, tej związanej z materią i ziemią? Pytam bo może mi to pomoże jakoś to umiejscowić w tym co jusz trochę znam


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@dyzio)
Połączone: 2 lata temu

Jezu to jst strasznie ciekawy temat, dawno nie bylo tu czegoś tak mało popularnego 😀 słyszałem kiedys o taoistycznych praktykach alchemicznych gdzie chodzi o przemianę "grubej" energi w subtelniejszą i tak dalej az do jakiegoos ostatecznego stanu. To trocche jak destylacja ale dla duszy... Ale te siedem plazmow to nowe dla mnie, powiem szczerze gdzie mozna więcej poczytać po polsku?


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, bo mi tez brakuje źródeł po polsku... Pytanie do Iwki - skąd ty to czytałaś? Bo chętnie bym sama sprawdziła zanim zacznę komentować, żeby nie gadać od rzeczy. Tyle z mojej strony.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwka_r)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 57

@Runika głównie na podstawie angielskich przekładów klasycznych tekstów, Livia Kohn sporo pisała o tej tematyce, że tak powiem jest też Kristofer Schipper "Ciało taoistyczne" ktore chyba jest gdzies po polsku lub po polsku nie ale po angielsku na pewno. Po polsku to bieda, ale na Taoizm.pl było kiedyś coś o po i hun, nie wiem czy strona jeszce działa. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@felicytka91)
Połączone: 1 rok temu

A co sie dzieje jak te po są za bardzo aktywne? Tzn w sensie praktycznym. Bo rozumiem toerię mniej więcej ale co to znaczy dla żywego człowieka ktury np. ćwiczy qigong albo tai chi?


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Dobre pytanie. W tekstach taoistycznych namdierna akttywność po opisywana jest przez konkretne symptomy. człowiek ma obsesyjne sny, szczególnie o ciałach wodnych, padlinie, ziemi. Budzą sie w nocy z uczuciem że coś ich przygniata. 🙂 Jest tez nadirena zmysłowość - jedzenie, seks, gromadzenie przedmiotów. Brzmi znajomo??? Bo to są rzeczy kttóre każdy z nas zna, tylo że w taoizmie dsają konkretną ramę interpretacyjną... praktycy qigong powinni o tym wiedzieć bo zbyt intensywna praca z dolnym dantian morze to właśnie wzmocnić zamiast wyrównać


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@gabrysieńka50)
Połączone: 8 miesięcy temu

Kurcze, to dosłownie opisuje kogoś kogo znam 🙂 znaczy te sny o ziemi i przygniata to hyba trochę zbyt osobiste żbym to rzwijała, ale to ciekawe że coś tak konkretnego jest z tym związane. A te sny o padlinie to co, znak że coś bardzo nie gra z tymi po?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Gabrysienka50 w klasycznej interpretacji - tak to był jeden ze wskaźników. Ale zanim ktokolwiek zacznnie się martwić że śni mu się coś niedobrego - nie każddy taki sen to problem z po. To znaczące doopiero w kontekście całości: trybu życai,patyki no wlasnie stanu emocjonalnego. taoisci nie diagnozowali na pdostawie jednego snu.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@poziomka_00)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę z boku ale mam konkretne pytanie - te siedem po są jakoś powiąązane z konkretnymi organami ciała? 🙂 Bo np. w medycynie chińskiej każdy organ ma swój "shen", swoją psychiczną składwą. Zastanawiam się czy to jest ta sama siatka pojęciowa czy osobna tradycja


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwka_r)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 57

@Poziomka_00 tak, jest powiązanie z organami, i to jest dokładnie ten sam system pojęciowy co TCM (tradycyjna medycyna chińska), bo one wyrastają z tego samego korzenia. Po są szczególnie silnie powiązane z płucami i jelitem grubym według tej tradycji, stąd z resztą w chińskiej medycynie jesień i metal to sezon żałoby i puszczania. To nie przypadek że właśnie wtedy te energie są najmocniej aktywne. Sama niewiem.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Hm ale tu pojawia sie pytanie ktore mnie drazni - w jakim momencie mowimy o filozofii czy religii a w jakim o proto-medycynie? Bo te kategorie sie tu strasznie mieszaja i niewiem czy taoizm jako wierzenie i taoizm medyczny to jest jedno i to samo czy nie. Bo jak rozmawiamy o "plazmach" i "duszach" to to brzmi religijnie, ale jak wchodza organy i jesien to juz bardzej jak system medyczny


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@narcyz-x)
Połączone: 3 lata temu

No to jest właśnie geniusz taoizmu że tam wogóle nie ma tej granicy,to jest zintegrowany system gdzie medycyna duchowość i filozofia to jedno. Zresztą podobnie w ajurwedzie czy tradycyjnej medycynie tybetańskieej. 🙁 My na Zachodzie mamy obsesję na punkcie rozdzielania wszystkeigo na sufladki a tu poprostu tego pdziału nie ma 🙂


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@antonisia_81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Narcyz.x to jest trochę za prosta odpowiedź, bo każda tradycja tak o sobie mówi. Że jest zintegrowana, że niema podziałów. Ale w praktyce teksty taoistyczne są bardzo różnorodne - jedne to misyka, inne to instrukcje fizjologiczne, jeszcze inne to etyka. To że się miesza nie znaczy że nie ma żadnych napięć wewnątrz tej tradycji.


Odpowiedz
(@halka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Antonisia_81 a wracając do tego co Sauwak pisał o nadmiernej aktywności po - jest jakis sposób żeby to wyrównać? Tzn w tradycji taoistycznej co się z tym robi, post,medytacja, coś innego?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Halka73 w tekstacch taoistycznych jest kilka podejść do tego. Przy nadmiernej aktywności po zalecano przede wszystkim praktyki wyciszające - medytję siedzącą, ograniczenie mocnych bodźców szczególnie jedzenia mięsa i alkoholu, które uważano za "karmienie" po. Ważny był tez rytm dobbowy - wstawanie o wschodzie, spanie przde północą... to nie była jakaś dramatyyczna interwencja, raczej systematyczne wygaszanei 🙂


Odpowiedz
(@halka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Sauwak no wybacz, ale to już jest przekręcanie moich słów. A to ciekawe że dieta tu wchodzi - tzn rozumiem że jak karmisz ciało to karmisz po? To logiczne w sumie jeśli są powiązane z fizycznością. Ale to znaczy że wegetarianie mają z automatu spokojniejsze po? Bo to by wytłumaczyło czemu w tylu tradycjach mitycznych jest ten zakaz mięsa


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@narcyz-x)
Połączone: 3 lata temu

No wlasnie i to jest ten punkt gdzie taoizm na prawde sie wyróżnia, dieta jako praktyka duchowa a nie tylo zdrowie. W jogicznych tekstach masz to samo zresztą,sattwiczne jedzenie uspokaja umysl bo uspokaja prane. To jest ta sama logika energia ciała = energia świadomości, różne nazwy podobny mechanizm. ale to tyko moje zdanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antonisia_81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Narcyz.x no ale chwila,bo to jest właśnie to uproszczenie o którym pisałam wczesniej. To że dwie tradycje mówią "jedz lżej i będziesz spokojniejszy" nie znnaczy że odkryły to samo. Prana i po to różne konstrukty osadzone w zupełnie innych kosmologiach. Jedno zdanie podobieństwa nie robi z tego tożsamości.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@dyzio)
Połączone: 2 lata temu

Ale Antonisia mam pytanie bo mnie to ciekawi - czy to ważne czy to "to samo" jeśli efekt praktyki jest podobny? 😉 Tzn filozoficznie rozumiem ze to roznica ale jezeli ktos robi qigong i jogin robi pranayame i obydwoje maja spokojniejsyz sen, co ciekawe to czy doktyrna ma znaczenei dla samej praktyki


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antonisia_81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Dyzio dla praktyki może nie mieć znaczenia. Dla rozumienia co i dlaczego robisz - ma. Jak mieszasz systemy bez wiedzy skąd co pochodzi to możesz dostać coś co wyygląda jak praktyka a jest kolażem bez wewnętrznej logiki. I potem ludzie sie dziwią że "nie działa".


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co mówi Antonisia mnie dużo dało do myślenia... Bo ja wlasnie tak robiłam, mieszałam qigong z praktykami czakrowymi i teraz się zastanawiam czy to nie jest błąd. Tzn może dlatego mam takie dziwne odczucia podczas medytacji że te systemy ze sobą "gadają" inaczej? Nie wiem czy to głupie skojarzenie. No i tak sobie myślę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wlodzimira)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Aurelinda no niewiem, oj ja też tak robiłam długo i nikt mi nie powiedział że to morze być problem. Choć z drugiej strony słyszałam od kogoś kto ćwiczy od lat że bardzej zaawansowani łączą systemy świadomie i to nie jest automatycznie źle, tylko trzeba wiedziće co się robi. Ale co ja wiem,jestem daleko od zaawansowanej 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 57
Rozpoczynający temat
(@iwka_r)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do pytania Halki o tę dietę i po - w "Ciiele taoistycznym" Schippera jest fragment gdzie opisuje jak taoistyczni kapłani przygotowując się do rytuałów pościli przez kilka dni i unikali produktów silnie pachnących. Cebula, czosnek, mięos były zakazane. Uzasadnienie było wprost takie że te substancje "ożywiają" po i utrudniają kontakt z hun. To nie była higiena to była praca z konkretnymi aspektami świadomości. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Ok to jest konkretna informacja, dzięki Iwka... Mam jedno pytanie bo próbuję to poukładać - te zakazy przed rytuałami, to były zakazy stałe dla kapłanów czy tylo przed konkretnym momentem? Bo to duża różnica czy mówimy o stylu życia czy o tymczasowym przygotowaniu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwka_r)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 57

@Runika dla kapłanów wiele z tych zasad było stałych w różnym stopniu ale intensywność rosła przed rytuałami. To trochę jak w innych tradycjach kapłańskich, jest codzienne minimum i jest stan wzmożony przed ważnym obrzędem. U zwykłych praktykujących było lagodniej, bardziej zalecenie niż reguła. Sama nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@felicytka91)
Połączone: 1 rok temu

A jeśli ktoś nie jest kapłanem ani nie ćwiczy żadnej praktyki taoistycznej, tylko normalnie żyje, to te po działają jakoś inaczej??? Bo z tego co czytam to wygląda jakby cały system był dla koogśo kto sie aktywnie nim zjamuje, a nie dla każdego człowieka z automatu


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Taoizm nie zakłada że musissz być praktykującym żeby mechaanizmy opisane w tych tekstach cię dotyczyły. Po masz niezależnie od tego czy o nich wiesz. Tylko że bez praktyki nie masz narzędzi żeby cokwliek z tym robićć ani dianozować ani regulowac. to trochę jak z ciśnieniem krwi - masz je zawsze ale czy wisez o nim i co z tym zrobisz to inna kwestia.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@gabrysieńka50)
Połączone: 8 miesięcy temu

To porównanie z ciśnieniem bardzo mi pomogło, serio 😀 kurcze bo ja właśnie tak myślałam że to jest tylo dla wtajemniczonych i mnie nie dotyczy. A wracajc do tych snów o których pisał Sauwak wczesniej - jeśli ktoś ma te symptomy, sny o ziemi,uczucie przygniatania, to co, samo ćwiczenie qigong wystarczy żeby to wyrównać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Gabrysienka50 qigong to dobry start ale nie jedyne podejście. Tradycyjne teksty mówiły tez o pracy z odddechem specyficznej wizualizacji organów w określonych kolorach, i właśnie diecie... Trudno mi powiedziec "to wystarczy" bo niewiem o jakkim nasileniu mówimy i czy to wogóle ma taoistyczną przyczyęn a nie poprostu stres albo problemy ze snem z zupełnie innych powodóww


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@poziomka_00)
Połączone: 2 lata temu

Ojejej, a co z kamieniami i przedmiotami - bo nie moge sie powstrzymać żeby nie zapytać 🙂 - czy w taoistycznej tradycji są jakieś minerały albo substancje przypisane do po?? Bo w TCM jade jest mocno powiązany z nerkami i płucami a to podomno te organy które są centrum po. Zastanawiam się czy to nie jest przypadkowe 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Jade to ciekawy trop... W chinach jade byl uzywany w pochowkach do zakrycia otworow ciala wlasnie po to zeby zatrzymac po w srodku, generalnie nie dopuscic do przedwczesnego rozproszenia po smerci. Wiec ta zwiazek jade-po jest bardzo stary i nie tyllko medyczny. Ale czy to znaczy ze jade "reguluje" po u zywych to juz nie wiem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@poziomka_00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Wajdelota81 ojejej o, tego nie wiedziałam z tym pochowkiem, to naprawdę ciekawy trop. Czyli traktowali jade jako coś co ma zdolność zatrzymywania/wiązania tej enegrii. To by miało sens też dla żywych w jakimś rytuałnym kontekście. Iwka, masz coś na ten temat?


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@amuletka_s)
Połączone: 2 lata temu

Czekajcie ale to brzmi trochę strasznie, tzn zakrywanie otworów ciała żeby zatrzymać duszę?? To nie jest sprzeczne z tym że po ma gdzieś odejść po śmierci? Bo z tego co rozumiałam to one sie rozpraszają i to jest naturalny proces a nie coś złego


Odpowiedz
Wpisy: 57
Rozpoczynający temat
(@iwka_r)
Połączone: 3 lata temu

To jest bardzo dobre pytanie i właśnie tu widać złożoność taoistycznego podejścia do śmierci. Nie było jednej odpowedzi. Część tradycji uważała że po powinno się rozproszyć, bo to jest powrót energii materialnej do ziemi. Inne, szczególnie te bardziej alchemiczne, chciały kontrolować ten proces i zachować jakiś stopień koherencji nawet po śmierci ciała. Te jade w pochówkach to właśnie ten drugi nurt próba zachowania przez chwię tego co i tak się rozproszy. A co do kamieni u żywych - nie trafiłam na bezpośrdnie teksty ale logika systemu to sugeruje.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@amuletka_s)
Połączone: 2 lata temu

Ale to co Iwka napisała o tych dwóch podejściach do śmierci w taoizmie to jest dla mnie niesamowite tzn że nie było jednej odpowiedzi. Bo ja zawsze myślałam że każda religia ma jakis jeden spójny pogląd na to co się dzieje po śmierci i tyle. A tu wychodzi że w ramach jednej tradycji mogli się kompletnie nie zgadzać co do czegoś tak fundamentalnego?


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@antonisia_81)
Połączone: 2 lata temu

To nie jest wyjątek tylko reguła. Większość dużych tradycji ma w środku kilka nurtów ktore sie ze sobą nie zgadzają w kwestiach podstawowych. Katolicyzm ma teologów którzzy spierają się o naturę duszy od stuleci, hinduizm ma szkoły które stoją w zupełnej sprzeczności co do tego czy atman i brahman to to samo czy nie. To że taoizm nie był w tej kwestii jednolity jest właściwie normalne, nie wyjątkowe


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: