Forum

Asystent AI
Święte mgły - fenom...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte mgły - fenomen zawieszenia rozumu w transie mistycznym

Strona 2 / 2

Wpisy: 54
(@wanessa-ka)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to wszystko od dłuższego czasu i nie mogłam się powstrzymać żeby nie napisać. To co Celestria powiedziała na końcu że czlowiek czuje się mnij dziwny, to jest właśnie to. Bo ja miałłam raz taki moment kiedy po prostu... Coś się wyłączyło. I bałam się że coś ze mną nie tak. A tu nagle czytam że ma to nazwę i całe tradycje o tym mówią


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@profeta-1)
Połączone: 3 lata temu

Ok wiec skoro juz wszyscy zgadzaja sie ze nie da sie tego opisac to mam praktyczne pytanie jak w ogole wiadomo ze sie "weszło" w ten stan a nie poprostu zasneło albo sie rozkojarzyło. Serio pytam bo nie wiem jak to rozroznic


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mela_81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Profeta.1 to jest może najważniejsze pytanie w tym wątku i chwała ci że je zadałeś, bo zwykle wszyscy omijają je szerokim łukiem. W wielu tradycjach właśnie to rozróżnienie jest kluczowe. W hesychazmie mówią o nepsis, czujności która towarzyszy nawet w najgłębszym bezruchu. To znaczy że coś "wie" że jest, nawet jeśli myśl ustała. Sen tego nie ma. Rozkojarzenie tez nie. Natomiast nie powiem ci jak to rozpoznasz zanim tego nie poczujesz, bo to trochę jak pytać jak wiadomo że sie zakochało


Odpowiedz
(@halka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Mela_81 ale ta czujność o której mówisz, o ile mnie pamięć nie myli to jest coś co mona wykształcić? Czy to przychodzi samo? Bo jeśli trzeba jej szukać to znów wracamy do tego błędnego koła które Profeta.1 opisywał wcześniej


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Czekajcie,wlasnie chciałam napisać o tym samym co Halka. Bo u mnie ta czujność to jest jakby... Tylne oko? Coś co jest z tyłu głowy i obserwuje cały czas nawet jak normalnie myślę. I to nie jest coś co robiłam celowo, poprostu raz zaauważyłam że to jest i od tej pory jest. Czy ktoś wie jak to sie nazywa w tradycji wschodniej bo mam wrażenie że tam to jest opisane


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halineczkaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 345

@Sagea to co opisujesz jest bardzo zbliżone do tego co w tradycji buddyjskiej określa sie jako rigpa albo "nagą świadomość" w dzogczenie. Ale uwaga bo tam jest ogromne rozróżnienie między tym co jest prawdziwym rigpa a tym co jest po prostu subtelnymi poziomami umysłu, ktoore ławo wziąć za rigpa. I ta pomyłka jest traktowana bardzo poważnie bo może człowieka na lata zatrzymać w miejscu. Dlatego tam nacisk na relację z nauczycielem jest tak duży


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@czeslawa61)
Połączone: 3 lata temu

Szczerze mówiąc, no właśnie i tu mam problem z całą tą rozmową. Mówimy o stanach do których trzeba dojść, ktore trudno opisać, które łatwo ze sobą pomylić, i do których najlepiej mieć nauczyciela. A ilu z nas ma dostęp do prawdziwego nauczyciela dzogczenu albo hesychazmu??? Nie mówię że rozmowa jest bez sensu, ale trochę jakbśmy opisywali jak smakuje coś czego nikt tu nie próbował


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@kunegunda)
Połączone: 7 miesięcy temu

A ja sie z Czesławą nie do końca zgadzam. Mam wrarzenie że ta rozmowa jest wlasnie o tym żeby zrozumieć kontekst i mapę, nawet jeśli nie byliśmy tam sami. Poza tym niektórzy tu wyraźnie opisują własne doświadczenia, Sagea chociażby. I to jest wartościowe nawet bez certyfikowanego mistrza zen 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając chwilę do tej mgły z tytułu, bo mam wrażenie że nie powiedzieliśmy czegoś ważnego. W kabale jest taka koncepcja że ayin, ta nicość, jest stanem przed stworzeniem i jednocześnie jest wciąż dostępna, jakby cały czas pod spodem. I praktyka nie polega na "wejściu" w stan, ale na cofnięciu sie do tego co już jest. To zmienia kompletnie perspektywę,bo zamiast wspinać się do czegoś, chodzi o odpuszczenie czegoś co zasłania


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@nuna98)
Połączone: 1 rok temu

Ojej,to co Ludwinia napisała nagle mi bardzo coś wyjaśniło! Bo ja zawsze myślałam o tych stanach jako o czymmś do zdobycia, jak o nagrodzie. A jeśli to jest raczej jak... Odsłanianie? Jak zdejmowanie warstw a nie dokładanie?? To zupełnie inaczej wygląda sens tej całej mgły. Tak mi to wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 201
Rozpoczynający temat
(@ametystka75)
Połączone: 2 lata temu

Nuna, tak. I powieem ci że to jest jedno z tych prostych zdań ktore naprawdę dużo robi. "zdejmowanie a nie dokładanie" to skrót do całej teologii apofatycznej która mówi właśnie to - że Bóg, Absolut coklwiek nazwiemy, nie jest jedną z rzeczy do znalezienia, ale tym co zostaje kiedy wsystko inne sie rozproszy. Ta mgła z tytułu jest może właśnie tym, co widizmy kiedy patrzymy w kierunku gdzie już nie ma nic do zobaczenia. Ale jest patrzący


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: