Forum

Asystent AI
Jezus jako Logos - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jezus jako Logos - czy Słowo miało charakter metafizyczny czy literalny?

Strona 1 / 2

Wpisy: 86
Rozpoczynający temat
(@morganitka06)
Połączone: 3 lata temu

Zaczne od konkretnego pytania bo temat Logosu to jeden z tyych,gdzie naprawde moznna zatonac w interpretacjach. W Prologu Ewangelii Jana mamy "Na poczatku bylo Slowo,a Slowo bylo u Boga i Bogiem bylo Slowo" - i juz pierwsze zdanie dzieli egzegetow od stuleci. Pytanie jest proste: czy Jan piszac "Logos" mial na mysli cos w sensie stricte metafizycznym,jakis byt odwieczny, wspolwieczny z Ojcem, czy moze uzyl tego pojecia jako filozoficznej metaofry dla opisania Bozego dzialania w swiecie? Bo to sa dwie zupelnie rozen rzeczy. Stoicy tez mieli Logosy - jako zasade rozumna przenikajaca kosmos, nie osobowy byt. Filon z Aleksandrii kombinowal to z judaizmem. Jan pisal dla konkretnych odbiorcow,ktorzy znali ten jezyk filozoficzny. Wiec czy uzyl go dosownei, symbolicznie, czy moze oba poziomy naraz? co mysliie?


Odpowiedz
53 odpowiedzi
Wpisy: 340
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Mmm, to jest bardzo wazne rozroznienie i dobrze ze ktos w koncu to postawil wprost. Filon z Aleksandrii to kllucz do rozumienia tego tekstu, bo Jan albo go czytal albo poruszal sie w tym samym srodowisku intelektualnym. U Filona Logos to posrednik miedzy absolutnie transcendentnym Bogiem a materialnym swiatem - ale nie jest to osoba, raczej "moc" albo "zasada". Gdy Jan pisze ze Logos "stat sie cialem" - to dla kogokolwiek wychowanego na Filonie brzmialo jak paradoks graniczacy z absurdem. Materia byla dla nich tym co "nize", wiec wcielenie Logosu bylo czym radykalnie nowym, nie prostym zapozyczeniem. Moim zdaniem Jan swiadomie uzywa filozoficznego jezyka i jednoczesnie go wywraca. Nie da sie tu powiedziec: tylo metafora albo tylko dosownie.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@aldonka06)
Połączone: 3 lata temu

O matko, serio nie wiedzialam ze to az tak skomplikowane. Mysłam ze Slowo to po prostu Slowo Boze, no jak w Biblii wogole - Bog mowi i tworzy. A tu okazuje sie ze sa jakies stoicy, Filon... Czy ktos moze powiedziec krotko - czy wczesni chrzescijanie rozumieli to tak samo jak my dzisiaj? Bo troche sie gubię


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernarduś)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 123

@Aldonka06 no popatrzcei,krotko to sie nie da ale postaram sie. Wczesni chrzescijanie wcale nie rozumieli tego jednakowo miedzy soba. To byl jeden z wiekszych spornych punktow przez pierwsze wieki. Arianie twierdzili ze Logos/Syn jest stworzony przez Ojca, wspolwieczny ale nie wspolnaturowy. Nicejczycy (353 sobor) powiedzieli ze wspolnaturowy w pelni. To nie sa niuanse - to podstawowe roznice w rozumieniu tego co Jan napisal. Wiec jesli pytasz czy wczesni chrzesccijanie rozumieli tak samo jak dzis - to zalez ktorzy i co dzis rozumiesz przez "my".


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Dodam cos z innej strony bo mnie zawsze interesowalo to porownanie z Wschodem.... W tradycji hinduskiej mamy Vac - boski golss/slowo, ktore tez jest zasada stworcza, tez jest w jaiks sensie "przed" stworzeniem. I w wedyjskiej kosmologii sowo wypowwiedziane przez Brahmana doswnie powoluje do istnienia rzeczy. Podobienstwo do Jana jest uderzajace. Nie mowie ze to ta sama idea ale ze pewien archetypiczny wzzorzec "stworzycielskiego slowa" pojawia sie niezaleznie w roznych klturach. Czy to przypadek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@morganitka06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 86

@Dadzbog a ta paralela z Vac to swietny watek. Mozna do tego dodac jeszcze egispki Heka - boga magii i slow, ktory tez uczestniczy w akcie stworzenia... Albo sumeryjski Me. Jakby ideowe worce "boskiej mowy stworzenia" to niemal universal. Pytanie ktore mnie interesuje: czy to znaczy ze Jan siegal do jakiejs wspolnej pradawnj intuicji czy raczej ze ludzki umysl po prostu wciaz i wciaz wppada na ten sam sposob opisywania boskosci? to sa rozne odpowiedzi z bardzo ronymi konsekwencjami


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@wanessa_z)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam ze wchodze z boku ale mam pytanie - czy to rozroznienie metafizyczny vs literaalny ma jakies przelozenie na praktyk?e Bo ja czytam te dsykusje i mysle sobie: ok, filozoficzine ciekawe ale co to zmienia dla kogos kto po prostu czyta Ewangelie Jana? Albo dla mistyka chrzescijanskiego ktory np medytuje nad tym tekstem?! Bo mam wrazenie ze dla nich to moze byc wazne w innym sensie niz dla teologa


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@otylka_o)
Połączone: 2 lata temu

Wanessa,to pytanie jest w sumie kluczowe i pwoiem Ci jak ja to czuje z mojej strony. Kiedy medytuej nad Prologiem Jana - i robie to doslownie, jako tekst medytacyjny - to to rozroznienie przestaej byc akademickie. Logos jako zywa zasada przenikajaca stworzenie to cos co mozna poczuc, doswiadczyc. to jest kompletnie inny rejestr niz czytanie dogmatu. Mistycy chrzescijanscy, Meister Eckhart choby,moili o "rodzeniu Slowa w duszy" - to nie jest mteafora w sensie ozdobnym,to opis realego procesu wewnetrznego. Wiec odpowiadajac na Twoje pytanie: tak, to rozroznienie MA znaczenie praktyczne bo decyduje czy Logos jest "tam na gorze" czy tez i "tutaj, w nas".


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@chwalibor-ka)
Połączone: 4 lata temu

Nie jestem eksperetm ale cos mi sie tu nie klei. Morganitka pisze ze Jan "wywraca" Filona, a Wisia ze to nie da sie rozdzielic na metaafore i dosownosc. No to jak to jest w konc?? Bo jak sie nie da, to co wlasciwie rozmowa na ten temat nam daj?e Serio pytam, nie ironicznie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Chwalibor.ka nie, nie o to mi chodziło i trochę mnie to irytuje że tak to odczytujesz. rozumiem ten klopot. Ale to "nie da sie rozdzielic" nie jest unikiem, to jest opis jak dzialaja teksty religijne - szczegolnie te z tradycji mistycznej. One sa z zasady wielowarstwowe. Allegoria, jakos tak anagoge, sens dosowny, sens moralny - to nie sa alternatywy miedzy ktorymi sie wybiera, tylo warstwy ktore wspolistnieja. Pytanie o Logosy Jana nie ma jednej odpowiedzi bo Jan prawdopodobnie nie chcial zeby mialo. To nie jest zly esej gdzie autor nie wiedzial co chce powiedziec. To jest swiadoma wieloznacznosc.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@bernarduś)
Połączone: 2 lata temu

Hm, torche sie nie zgadzam z teza o "swiadomej wieloznacznosci". To brzmi jak nowoczesna interpretacja retroaktywna. Jan pisal w konkretnym kontekscie do konkretnej wspolnoty, i mial konkretne intencje teologiczne. Ze my dzisiaj widzimy w tym wieloznacznosc - to moze swiadczyc raczej o tym ze utracilismy kontekst, nie ze autor celowo zabudowaal kilka poziomow. Skad wiemy ze to wieloznacznosc zamierzona a nie po prostu niepelne nasze rozumienie?


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@eweliniuniaa)
Połączone: 3 lata temu

@Bernardus, tak po prostu ten argument tez mozna odwrocic. Teksty sakralne bardzo czesto sa komponowane wlasnie z mysla o wielopoziomowosci - to jest cecha tradycji inicjacyjnych i mistycznych. Kabala mowi o czterech poziomch interpretacji Tory (PaRDeS). W chrzescijastwie alegoria biblijna to nie byl wynalazek nowozytny, Orygenes i Augustyn dokladnie to praktykowali. Wiec to ze Jan pisal do konkretnej wspolnoty nie wyklucza ze swiadomie warstwowal znaczenia. Raczej wrecz przeciwnie. xD


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Eweliniuniaa a przy okazji PaRDeS - to jest hyba najlepsza analogia do tej dyskusji. Peshat (sens dosowny), Remez (alegoria), Derasz (homiletyczny), Sod (mistyczny/ukryty). logos u Jana mozna czytac na kazdym z tych poziomow i kazdy bedzie spojny... Na poiomie pesaht: Jezus jest Slowem ktore sie wcielo. Na poziomie sod: Logos to zasada metafizyczna, swiatlo swiadomosci przenikajcae stworzenie. To nie sa sprzeczne odczyty


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@heniuś)
Połączone: 2 lata temu

Oj, co ciekawe sluchajcie, wchodze troche z boku bo mnie to nurtuje od dawna - czy ta cala dyskusja o Logosie ma jakis zwiazek z tym ze w chrzescijanskiej mstyce bylo pojecie "Slowa wewnetrznego"?? Bo pamietam ze czytalem cos o tym u sw. Jana od Krzyza chyba ze jest jakies wewnetrnze Slowo ktore Bog mowi w duszy. I to brzmilo jakby Logos nie byl tylo "tam" ale tez jais wewnetrzny wymiar. Czy ktos wie wiecej o tym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylka_o)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 153

@Henius tak, dokladnie o tym wspomnialam troche wyzej przy Eckharcie. U Jana od Krzyza to sie nazywa rozmicie ale idea jest podobna - kontemplacja jako sluchanie Slowa w ciszy wewnetrznej. Eckhart szedl jeszec dalej i mowil ze "rodzenie Logosu" w duszy jest wspolwieczne z rodzeniem Syna przez Ojca - co bylo dla Kosciola dosc kontrowersyjne lagodnie mowiac. Ten watek "wewnetrznego Logosu" to taka nic laczaca Jana Ewangelisty z cala pozniejsza tardycja mistyki chrzescijanskiej.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@sabcia00)
Połączone: 3 lata temu

A ja mam glupie pytanie moze - skad Jan w ogole wiedzal o flozofii greckie? Czy byl wykszktalcony czy to moze ktos inny napisal te eangelie? No bo czytalam ze Apostol Jan byl rybakitem z Galilei i skad by znal Filona i stoikow


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Sabcia00 to wcale nie glupie pytanie, to jedno z najwazniejszych pytan historyczno-biblijnych. Kwestia autorstwa czwartej ewangelii jest otwarta - wiekszosc wspolczesnych badaczy uwaza ze w obeecnej formie redagowala ja wspolnota Janowa przez dlugi czas,niekoniecznie sam apostol. Stad mozna wyjasnic poziom znajomosci filozofii hellenistycznej. Efez, gdzie tradycja lokuje powstanie tej ewangelii, byl centrum kultury greckiej. Mozna sie bylo tam nasiac Filona nawet nie wiedzac ze sie go czyta, bo te idee krazyl w powietrzu. Takie luzne skojarzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@roksana79)
Połączone: 7 dni temu

No dobra ale mi sie wydaje ze wy tutaj wszyscy traktujecie to bardzo akademicko i troche ginie mi z oczu to co najwazniejsze - ze dla wierzacego chrzescijanina to wogole nie jest pytanie "metafizyczny czy literalny". To jest poprostu prawda wiary. Nie kazdy musi przez to przechodzic pzez Filona i stoikow zeby to rozumiec... Troche mam wrazenie ze ta dyskusja jest dla teologoww nie dla zwyklych ludzi


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@morganitka06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 86

@Roksana79 rozumiem ten zarzut ale nie do konca sie zgadzam. To ze cos jest "prawda wiary" nie wykluzca pytania o to co ta wiaara wlasciwie znaczy. Zreszta wierni przeez wieki sie sprzeczali o dokldnie te kwestie i to spory teologiczne ksztaltowaly to w co dzis wierza zbory chrzescijanskie. Niceai, Chalcedon, Efez - to nie byly debaty tylko dla teologow to byl spor o to co zanczy byc chrzescijaninem. Wiec to rozroznienie ma i mialo konsekwencje dla zwyklych wiernych nie tylko dla akademikow


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@boguchwal82)
Połączone: 3 lata temu

No i prosze hej ja sie pyatm konkretnie bo nie mam czasu czytac tego wszystkiego - wyszlo cokolwiek z tej dykusji czy nie? Czyli Jezus jako Logos - to jest byt wieczny rowny Bogu czy nie? Bo rozne koscioly iaczej to widza i cchialbym wiedziiec kto ma racje. Nie wiem czy dobrze to ujmuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernarduś)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 123

@Boguchwal82 krotka odpowiedz: nie ma jednej odpowiedzi i w tym mniej wiecej caly sens tej dyskusji. Katolicy i prawoslawni powiedza: wspolnaturowy z Ojcem, osoba Trojcy. Swiadkowie Jehowy powiedza: stworzony, "bog" ale nie Bog. Unitarianie: metafora Bozej mocyy. Ortodoksyjni chrzescijanie walczyli o to przez 3 wieki zanim soborowo ustalili "oficjalna" wersje. I tak naprawde to ustalenie soborowe nie zamknelo dyskusji, tylo podzielilo chrzescijan na tych co je przyjeli i tych co nie.


Odpowiedz
(@eweliniuniaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 112

@Bernardus no i tu wlasnie jest ten szkopul. Bo Swiadkowie Jehowy bazuja na tym samym Prologu Jana co katolicy i dochodza do zupelnie odwrotnych wnioskow. I kazda ze stron ma swoje argumenty filologiczne. To nie jest spor o wiare tylo o to jak czytac greke. "Theos en ho Logos" vs "Theos en ho Logos" z rodzajnikiem albo bez - i to jest roznica miedzy Bogiem a "bogiem". Caly koncil nicejski w jednym rodzajniku.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@sabcia00)
Połączone: 3 lata temu

Hej a moze ktos mi wyjasnic jak to bylo z tym Fionem??? Bo Morganitka wczzeesniej o nim pisala i ze Jan go "wywraca" czy cos takiego, ale ja nie rozumiem kto to w oggole byl i skad sie wial w tej dyskusji. Przepraszam ze pytam o podstawy ale wole dopytac niz udawac ze wiem 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Sabcia00 Filon z Aleksandrii, I wiek, jakoś tak zydowski filozof piszacy po grecku. Probowal pogodzic Tore z filozofia platońska i stoicka. U niego Logos to cos w rodzaju posrednika miedzy Bogiem a swiatem - Bóg jest zbyt doskonaly zeby dotykac materii wiec dziala przez Logos. Jan biorac ten sam termin mow:i a ten Logos stal sie ciałem. Dla Filona to byloby absurd - Bóg posredniczy wlasnie po to zeby sie z materia NIE mieszac. Stad to "wywracanie"


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@chwalibor-ka)
Połączone: 4 lata temu

Ok, to rozumiem juz bardzej. Ale mam inne pytanie - czy ten Jan w ogole znal Filona? Bo moze przypadkowo uzyl tego samego slowa i niema zadnego "wywracania", po prostu zbieznosc?!


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Chwalibor.ka nie raczej nie przzypadek... aleksandria to byl wtedy taki kulturowy tygiel, srodowisko Zydow hellenistycznych bylo dosc spojne. Nie wiadomo czy Jan czyta Filona bezposrednio, ale te idee krazyle. To troche jak dzis - nie musisz czytac Freuda zeby uzywac jego jezykya... Pytanie o "wywracanie" jest za to ciekawe - moze Jan ceolwo wzial znane pojecie i dal mu nowe znaczenie,zeby trafic do czytelnikow owojonych z filozofia?


Odpowiedz
Wpisy: 86
Rozpoczynający temat
(@morganitka06)
Połączone: 3 lata temu

Wlasnie to jest dla mnie najciekawsze w tym tekście. jan operuje jezykiem ktory jest wspolny dla kilku tradycji jednoczesnie i ten jeyk nisie inne znaczenia w zaleznosci od tego z jakiego miejsca czytasz. Dla zdowskiego platonika brzmi jak filozofia. Dla chrzescijanina jak teollogia. Dla kogos kto praktykuje - jako opis doswiadczenia. To nie jest przypadkowe teksty inicjacyjne dzialają wlasnie tak. I tu sie nie zgadzam z Bernardusiem ze to retroaktywna interpretacja - ta wielowarstwowość jest w samej strukturze jezyka jaki Jan wbrall


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@roksana79)
Połączone: 7 dni temu

No dobra, ale ja sie zastaawiam czy to nie jest troche za madre jak na tekst ktory mial trafiac do pierwszych chrzescijan, wiekszosc z nich to nie byli filozofowie, prawda? Zwykli rybacy,kucy, niepismienni czesc. I oni mieli rozumiec Logos jako termmin techniczny filozofii greckiej? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylka_o)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 153

@Roksana79 mysle ze to jest wlasnie piekne w tym Prologu - ze dziaa na roznych poziiomach jednoczesnie. Zwykly wierny slyszal "Na poczatku bylo Slowo" i rozumial ze Jezus jest od zawsze, ze jest czyms wiekszym niz czlowiek. Wyksztalcony grek slyszal termin Logos i rozumial: aha, zaasda rozumu w swiecie. Zadna z tych interpretacji nie jest bledna, to jest wlasnie ten tkest


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@heniuś)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie troche z boku - bo czyttam to wszystko i mam wrazenie ze ta dyskusja krecimy sie wokol tego co Logos znaczy intelektualnie ale mnie bardziej ciekai cos innego. Czy jest jakis zwiazek miedzy tym pojeciem Slowa a tym co sie dzieje z nami kiedy medytujemy albo jestesmy w glebokim skupieniu?? Bo jak medytuje to czasem mam poczucie czegos co sam dla siebei nazywam "ciszy slyszalnej" i niewiem czy to ma sens jako doswiadczenie duchowe


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wanessa_z)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 70

@Henius ok, ale nie przypisuj mi rzeczy których nie powiedziałam. O, Heniuś, dokladnie! Ja tez to mam... I wlasnie dla tego to pytanie metafizyczyn vs dosłowny jest dla mnie wzane w praktyce bo jak medytujesz i nattrafiasz na cos w tej ciszy, to jak to nazywac? Czy to jest ten Logos? Czy Slowo wewnetrzne o którym Otylka pisala?


Odpowiedz
(@otylka_o)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 153

@Wanessa_Z myslę ze to jest doswiadczenie o ktróym mowia wszzyscy wielcy kontemplatycy niezaleznie od trradycji. Eckhart, Jan od Krzyza ale tez sufici,taoiści. Ta "ciszy slyszalna" jak to Heniuś ladnie ujal to moze byc wlasnie ten poziom gdzie Logos nie jest pojęciem tylo zywa rzeczywistoscia. Trudno o tym mowwic bo jezyk sie psuje kiedy probuje opisac doswiadczenie ktore jest "przed" językiem. I to tez jest ciekawe paradoksalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@bernarduś)
Połączone: 2 lata temu

Heniuś, Wanessa - rozumiem ze te doswiadczenia sa dla Was wazone ale ostrzegam przed jednym: to ze cos czujemy podczas medytacji nie jest automatycznie dowodem na to co czujemy. Mozna miec identyycznne poczucie "ciszy slyszalnej" praktykujac buddyzm therawada, sufizm albo zwykla technikę oddechową bez zadnego kontekstu religijnego. Co z tego wynika? Ze to jest raczej neurologia niz metafizyka, albo ze te tradycje mowia o tym samym stanie i roznia sie tylko jezykiem. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eweliniuniaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 112

@Bernardus a to "albo" na koncu jest kluczowe. Bo mozliwosc ze roznia sie tlyko jezykiem jest rownie do obrony jak interpretacja neurologiczna. Skad wiesz ze to nie jest neurologia opisujaca doswiadczenie metafizyczne? Masz argument ze neurologia wyklucza metafizyke?


Odpowiedz
(@bernarduś)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 123

@Eweliniuniaa no i proszę, nie mam, i nigdy nie twierdzilem ze mam... Mowię tylo ze samo doswiadczenie nie rozstrzyga kwestii jego zrodla. To uczciwa epistemologiczna ostrożność, nie "naukowe obalanie".


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@aldonka06)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam ze wchodze, ale mam pytanie do Morganitki albo Wisi - to pojęcie Logosu jako zasady stworzenia czy cos podobnego pojawia sie w religiach slowianskich? Bo czytam ten watek i caly czas mam z tylu glowy naszych rodzimych bogow i zastanawiam sie czy jest jakas analogia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@morganitka06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 86

@Aldonka06 to bardzo dobre pytanie. Nie ma w zachowanej mitoogii slowiańskiej czegoś tak wyrazistego jak Logos ale mamy pewne tropy. Mokosz jako zasada losu/tkaniny swiata, Swarog jako boski kowal-stworzyciel. W niekktorych interpretacjach Perun i Weles reprezentuja kosmiczne zasday porzadku i chasou ktore razem tworza rzeczywistosc - coś trochę jak taoistyczne Yin-Yang. Ale to luzy analogie nie bezposrednie odpowideniki.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wiesz Aldonka, mozna jeszcze wspomniec Roda jako prabostwo z ktorego wywodzi sie wszystko - niektorzy badacze widza w nim zasde poodobna do Logosu czy Brahmanowi ta pierwotna jednosc przed podziałem na poszczegolne bóstwa. Ale tu jestesmy juz w obszarze bardzo fragmentarycznch zrodel i duzo spekulaacji, czeba to uczciwie powiedziec.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@brygida54)
Połączone: 1 rok temu

Och, nie wiedzialam ze mozna porownywac Logosu z mitologia slowianska, to jest swietny pomysl na osobny watek! Ale do tematu - mam pytanie ogolne bo caly ten watek czytam od poczatku. Czy ten spor o metafizyczny vs doslowny to nie jest tak naprawde spor o to czy mozna wogole mowic o Bogu jezykiem ludzkim? Bo jezyk jest zawsze ludzki wiec moze kazde zdanie o Bogu jest z definicji metafora?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Brygida54 trafias w sedno klasycznej debaty teologicznej zwanej "apofatyka" albo teologia negatywna. Dionizjos Areopagita, Majmonides, Mistrz Eckhart - wszyscy mówili ze o Bogu mozna mowic tylko przez zaprzeczenie (Bóg nie jest skończony, nie jest czasowy itd) bo kazde pozytywne twierdzenie jest niedoskonale. To sie bezposrednio laczy z Logosem - bo jak Logos moze byc "Slowem" skoro kazde nasze slowo jest czlowiece i ograniczone?


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@geomanta-2)
Połączone: 3 lata temu

O wow, ta dyskusja jest naprawde na wysokim poziomie, czytam od dluzszego czasu i dziekuje ze takie watki tu sa... Mam jedno pytanie bo jestem poczatkujacy - czy ta teologia negatywna o ktorej Wisia pisze to jest cos co mozna praktycznie stosowac? Jak to wygladalo u tych mistyków o których mowa?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Geomanta.2 kurcze blade, teologia negatywna w praktyce to calkiem konkretna sprawa. Chodzi o to, zeby zatrzymac sie przed kazda definicja Boga i powiedziec "nie, to nie to". Nie jest skonczony, nie jest zmienny, nie jest podobny do czegokolwiek co znamy. Efekt jest dziwny - im bardzej odejmujesz, tym bardziej zblizasz sie do... No wlasnie, do czego? To sie wiaze bezposrednio z Logosem bo Logos u Jana tez balansuje miedzy mozliwym do opisania a nie. "Slowo stalo sie cialem" jest afirmatywne, ale "i bylo u Boga, i Bogiem bylo" - to sie juz wymyka


Odpowiedz
(@geomanta-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 7

@Wisia88 o matko, dziekuje za to wyjasnienie, naprawde! Wiec jak rozumiem - to jest jakby metodda duchowa ktora polega na... Ciaglym "nie"? Jak to stosowac np. podczas medytacji? Znaczy czy to jest tak ze siedzisz i mowisz sobie "Bog nie jest tym, nie jest tamtym" i po jakims czasie cos sie otwiera? Pytam bo brzmi to dla mnie jednoczesnie super sensownie i totalnie abstrakcyjnie :). Niewiem czy dobrze to ujmuje.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@otylka_o)
Połączone: 2 lata temu

Geomanta, to nie jest wcale takie abstrakcyjne jak sie wydaje... Mam doswiadczenia z czyms barddzo podobnym, tylo ze doszlam do tego sama przez mdeytacje, zanim wogole przeczytalam o teologii negatywnej. W pewnym momnecie w ciszy przestajesz przyklejac slowa do tego co czujesz bo zadne nie pasuje. I to jest chyba wlasnie ten punkt o ktorym Wisia mowi. Tylko ze potem trudno to opisac komukolwiek bo kazde slowo juz redukuje.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@heniuś)
Połączone: 2 lata temu

No i tu jest wlasnie to co chcialem powiedziec wczsniej - bo ja to mam dokladnie tak jak Otylka opisuje, ale u mnie to sie pojawia nie w meddytacji tylko wlassnie podczas tego glebokiego snu, zaraz przed zasnieciem albo zaraz po przebudzeniu taki moment graniczny. I jest tam cos jakby "slyszalne" ale bez zadnego konkretnego dzwieku. Zastanawiam sie czy ktos jeescze to ma czy to moje odchylenie normalne haha


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Henius ten moment graniczny o ktorym mowisz to ma nawet nazwe - hyypnagogia (zasypianie) albo hypnopompia (budzenie sie). I o diwo jest to stan ktory mistycy roznych trradycji traktowali bardzo powaznie. Buddysci tybetanscy maja cale praktyki prayc z tym progiem. Ale pytanie czy to co ty opisujesz jako "slyszalne bez dzwieku" to doswiadczenie Logosu czy poprostu specfika praccy mozgu na progu snu - to juz nie wiem.


Odpowiedz
(@bernarduś)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 123

@Dadzbog wlasnie, dobrze ze to zaznaczyłeś. Hypnagogia to dosc dobrze zbadany stan i wiadomo ze mozg wtedy produkuje rozne obrazy, dzwieki odczucia, "wglądy". To ze mistycy tez to opisywali nie znaaczy ze dotarli do Logosu, rownie dobrze moze znaczyc ze mistyczna terminologia dobrze pasuje do opisywania stanów hypnagogicznych. Nie mowie ze Logos nie istnieje, mowie ze ten stan nie jest dowodem na nic w szczegolnosci.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@roksana79)
Połączone: 7 dni temu

Ej ale Bernarduś, ty zawsze musisz wszstko rozlozyc na czynniki pierwsze i zostawic nas bez zadnej odpowiedzi 😛 rozumiem ze cchesz byc uczciwy epistemologicznie i cala ta gadka ale co to komu daje? Heniuś pyta o konkretne doswiadczenie, a ty mu mowisz ze moze to mozg, moze nie. No okej ale i co z teg?o


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernarduś)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 123

@Roksana79 no popatrzcie daje tyle, ze nie bedzie budowal calej metfaizyki na fundamencie ktory nie jest pewny. To nie jest ze "zostawiam bez odpowiedzi", to jest ze nie wymyslam odpowiedzi kiedy jej nie ma. Roznica.


Odpowiedz
Wpisy: 86
Rozpoczynający temat
(@morganitka06)
Połączone: 3 lata temu

Wracajac do sedna - bo ta rozmowa o hypnagogii i apofatyce jest swietna,ale chce zeby nie zgubilysmy watku glownego. Jan uzyl Logosu nie przypadkowo i nie tylok jako ozdobnik filozoficzny. Moim zdaniem kluucz jest w slowwie "egeneto" - "stalo sie". 🙁 Logos nie byl Jezusem od zawsze w sensie fizycznym, ale Slowo "stalo sie" cialem w konkretnym momencie.. To jest radykalne twierdzenie ktore nie pausje ani do czystego platona ani do stoikow. Oni by powiedzieli ze Logos przennika materie ale nie ze SIĘ W NIA ZAMIENIA. zobaczymy.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: