Forum

Asystent AI
Święte królestwa zw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte królestwa zwierząt - czy każdy gatunek ma ducha gatunkowego?

Strona 3 / 3

Wpisy: 387
(@onyksowa06)
Połączone: 10 miesięcy temu

Nie do końca się zgadzam że to sprzeczne. Pracuję z czakrami i somą od lat i regularnie widzę jak praca na poziomie energetycznym i praca terapeutyczna idą równolegle bez kolizji. Oczywiście to wymaga świadomości co kiedy robisz i po co. Ale idea że jedno musi wykluczać drugie jest moim zdaniem błędna. @Astralis95 a skąd założenie że dzzialania muszą być sekwencyjne a nie równoległe? No i tyle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralis95)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 23

@Onyksowa06 bo zasoby uwagi i energii są skocńzone, a teorie wyjaśniające mogą wzajemnie zaburazć efekty. Jeśli jednocześnie pracujesz nad traumą w terapii i interpretujesz te same objawy jako kontakt z duchem to jedno z tych podejść bedzie regularnie "przechwytywać" interrpretację zrzeń. I wcale nie musi wygrać to lepsze.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

No proszę, to co Astralis95 opisuje jest realne ale dotyczy problemu integratora, nie problemu map. Mędrzec z tradycji wedyjskiej i terapeuta poznawczy mogą mieć rację jednocześnie pod warunkiem że praktykujący ma dość dojrzałości żeby nie skaakać między wyjaśnieniami w zależności od tegoo,któe jest wygodniejsze w danej chwili. Problem nie jest w koegzystencji podejść,problem jest w nieugruntowaniu osoby ktura je stosuje. To stary problem, nie nowy


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@nawia06)
Połączone: 3 lata temu

Dobra ale może wróćmy do Poli i jej pytania bo nam troche odpłynęło. @Pola, pytałaś czy trzeba przepracowywać ten strach żeby cokolwiek zrozumieć. Nikt chyba nie powie że musisz. Nie ma obowiązku. Ale wiele osób, ktore pracowały właśnie z takim silnym strachem przed konkretnym gatunkiem, z tego co pamiętam opisuje że po tej pracy coś się im wyjaśniło, nie tylo w związku z pająkami. Coś szerszego. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@zodia)
Połączone: 3 lata temu

Wróciłam żeby sprawdzić czy ktoś odpowiedział na moje pytanie o spontaniczne doświadczenia i widzę że Bernadetka50 i Ilonka to pieknie rozwinęły. Chciałam dodać jedno,bo moje własne spontaniczne doświadczenie bylo inne niż przez sny. To był ptak, wrona, która przez kilka tygodni pojawiala sie w konkretnym miejscu za każdym razem kiedy wychodziłam z domu o oreślonej porze. Nie śniłam o niej ale zauważyłam ją realnie. I to miało swoją dynamikę, jakiś rytm. Nie wiem co z tym zrobić analitycznie ale pamiętam to bardzo dobrze


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetka50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 21

@Zodia wrona to interesujący przypadek właśnie dlatego że jest bardzo mocno obecna w tradycji słowiańskiej i celtyckiej jednocześnie, z różnymi znaczeniami. Rytmiczność którą opisujesz, tak czy siak konkretna godzina, konkretne miejsce, kilka tygodni, to jest dokładnie ten rodzaj wzorca ktury w pracy ze snami traktuje się jako istotny. To nie jest przypadkowe pojawienie się jedngo ptaka. Chciałabyś powiedziec więcej o tym co się wtedy działo w twoim życiu?? Nie mussz oczywiście.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: