Forum

Asystent AI
Święte kamienie - o...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte kamienie - od turkusu po obsydian, jakie siły przypisują im tradycje?

Strona 2 / 2

Wpisy: 118
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

Wracając chwilę do pytania Aurorki bo myślę że kryje się za nim coś ważniejszego. Różne tradycje mają różne metody oczyszczania i nie dlatego, że jedne są skuteczne a inne nie ale dlatego że mają różne założenia o tym CO się oczyszcza. jeśli oczyszczanie to usunięcie obcych energetycznych imprintingów, to jest jeden zestaw metod. Jeśli to symboliczne przeznaczenie kamienia do konkretnego celu, to inny. Jeśli to po prostu czyszczenie fizyczne i uziemienie własnych oczekiwań, to jeszcze inny. Metoda "prawdziwa" to ta, która spójnie wynika z twojego rozumienia czemu to robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@cezary70)
Połączone: 2 lata temu

Bogumil, ale to trochę tak jakby powiedzieć "rób co chcesz i bedzie dobrze", nie? jak ktos pyta o metodę bo naprawdę nie wie od czego zacząć, to taka odpowiedz go nie posuwa do przodu. Rozumiem że kontekst ma znaczenie ale moze warto najpierw dać jakiś prosty punkt startowy, a potem filozofować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 118

@Cezary70 Zgadzam się, że to mało pomocne dla kogoś na starcie. Prosty punkt startowy to sól kamienna albo dym z kadzidła, te dwie metody są bezpieczne dla większości kamieni twardszych, i tyle wystarczy na początek. Filozofię zostaw na później


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

Chcę wrócić do czegoś co Goplana powiedziała wcześniej o obsydianowym lustrze Dee'ego, bo to mnie nie opuszcza. Dee i Kelley używali go do skrybingu, czyli widzenia przez odbicie, ale mezoamerykańskie lustra Tezcatlipoki też służyły do "widzenia ukrytego". Dwie kultury, dwa zupełnie różne konteksty religijne, i ten sam przedmiot, obsydian, pełni analogiczną funkcję. To nie może być przypadek, no?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Ircia93 Dokładnie, i właśnie o to chodzi. Obsydian jest czarny i odbijający jednocześnie, co jest wyjątkową kombinacją w świecie mineralnym. Ta właściwość wyjaśnia może dlaczego tak odległe kultury niezależnie od siebie przypisały mu tę samą funkcję "okna na drugą stronę". Kamień sugeruje swojej zastosowanie przez właściwości fizyczne, i to jest niesamowite.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@medard)
Połączone: 2 lata temu

Goplana, to co opisujesz dotyczy zresztą też luster metalowych w tradycji perskiej, wróżbiarstwo z lustrem to speculomancja i jest obecne od Egiptu przez Grecję po renesansową Europę. Ale obsydian ma coś czego metale nie mają, jest surowy, podziemny, nie jest przetworzony przez człowieka. Może dlatego różne tradycje traktowały go jako bezpośredniejszy kontakt z tym co pod powierzchnią, dosłownie i w przenośni, bo wulkaniczne szkło pochodzi z wnętrzności ziemi.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@ezoteryk63)
Połączone: 1 rok temu

a to znaczy ze obsydian jest silniejszy od kryształu górskiego do takich celów? bo wszedzie pisze sie o krysztale do wrozenia a obsydian chyba jest mniej popularny do scryingu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@medard)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Ezoteryk63 To nie jest sprawa "silniejszy słabszy" jak rankingi w grze. Kryształ górski w tradycji europejskiej był powiązany z jasnością, światłem, czytelnym widzeniem. Obsydian z ciemnością, ukrytym, tym co niewidoczne. Różne narzędzia do różnych intencji, jak skalpel kontra dłuto, oba ostre, ale do innych rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@serafinka_l)
Połączone: 2 lata temu

No tak. Przy okazji obsydianu chcę dorzucić że w tradycji azteckiej był tez związany z ofiarą bo noże ofiarne były z obsydianu, i to nie jest bez znaczenia energetycznie. Pamiętam że gdzieś czytałam że przez to każdy obsydian niesie w sobie ten aspekt przemiany przez cięcie, dosłownie i symbolicznie. dlatego podobno nie poleca sie go osobom które są w bardzo delikatnym stanie emocjonalnym


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywilka53)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 182

@Serafinka_L To ciekawy punkt ale też bardzoo latwo to nadinterpretować. Każdy kamień krzemionkowy był używany do wyrobu narzędzi tnących w prehistorii, krzemień, obsydian, chalcedon, to nie znaczy że wszystkie "niosą energię cięcia". Obsydian był w Mezoameryce po prostu najlepszym dostepnym materialem na ostrza. Trzeba uważać żeby przypisywanie znaczen rytualno-historycznych nie było selektywne pod z góry przyjętą tezę


Odpowiedz
Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Zywilka ma rację co do selektywności, ale Serafinka dotyka czegoś prawdziwego z innej strony. Obsydian w praktyce faktycznie bywa trudny dla wrażliwych osób, i to jest doświadczenie które pojawia się niezależnie w różnych tradycjach. Czy wyjaśnienie jest "energia cięcia z historii azteckiej" czy "kamień o ciężkiej, skondensowanej wibracji" to inna sprawa. Skutek jest podobny.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@nirvana66)
Połączone: 2 lata temu

Zgoda, ale jak "kamień bywa trudny dla wrażliwych osób" to jak to sprawdzić zanim sie go kupi? Bo w sklepie raczej nie ma możliwości zeby go testować przez tydzień 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dumortieryt94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Nirvana66 Oj tak, w wielu sklepach z mineralami można wziąć kamień do ręki przez chwilę i zobaczyć jak reagujesz. Ale to krótkie i nie zawsze miarodajne. Ja kupując nowy obsydian zawsze robię to intencjonalnie, mam konkretny cel, i to zmienia doświadczenie. Obysdian wzięty "zeby mieć" a wzięty do konkretnej pracy to dwa różne kamienie funkcjonalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@magnolka)
Połączone: 8 miesięcy temu

a czy kamienie można nosić razem na szyi, tzn kilka naraz? bo mam różowy kwarc na łańcuszku i chciałabym dorobić coś co mi pomoże z koncentracją do nauki, gdzies czytałam że fluoryt, ale nie wiem czy to nie za dużo na raz


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@dumortieryt94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Magnolka Fluoryt do koncentracji to faktycznie klasyk, szczególnie ten fioletowy albo zielony. Z różowym kwarcem raczej nie ma konfliktu, bo jeden jest bardziej "sercowy", drugi bardziej "głowowy", ale to zależy kogo spytasz. Ja nosiłam kiedys trzy kamienie naraz i po jakimś czasie po prostu przestałam czuć co jest co. 🙂 Więc pytanie jest takie - po co je nosisz jednocześnie przez cały dzień, czy moze lepiej mieć jeden do konkretnej sytuacji?


Odpowiedz
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

Spoko, ale wróćmy może na chwilę do ziemi, bo ta dyskusja o lapis jest piękna ale Magnolka pytała o coś praktycznego. Magnolka - fluoryt tak, z różowym kwarcem spokojnie możesz łączyć to dość łagodne kamienie. Tylko kup fluoryt który ci się spodoba wizualnie, nei słuchaj że "musi" być konkretny kolor, ta zasada kolorów to bardzo uproszczony system który niekoniecznie działa tak samo dla każdego.


Odpowiedz
(@magnolka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 73

@Halineczka_04 Dzięki! a co znaczy ze niekoniecznie działa dla każdego? tzn jak to sprawdzić czy działa czy nie? bo nie wiem jak miałabym to odróżnić od placebo 🙂


Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Magnolka Magnolka, placebo to uczciwe pytanie i nie ma na nie łatwej odpowiedzi. Ale powiem ci jak ja do tego podchodzę - jeśli nosisz kamień i czujesz się spokojniejsza przy nauce, to czy naprawdę aż tak bardzo ważne jest czy to "prawdziwa" energia kamienia czy twoja własna uwaga skupiona na intencji? Efekt jest taki sam. Oczywiście jeśli liczysz na to że fluoryt zda za ciebie egzamin, to wtedy jest problem.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

o, to ciekawe pytanie bo ja tez sie zastanawiam nad łaczeniem kamieni. słyszałam że niektóre "przeszkadzają sobie nawzajem", np. 😉 tygrysie oko z kamieniem księżycowym podobno niezbyt, ale nigdzie nie znalazłam logicznego wytłumaczenia dlaczego tak miałoby byc


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 118

@Wisnia To nie jest sprawa ze kamienie sobie "przeszkadzają" w jakimś mechanicznym sensie. Raczej chodzi o to, ze przypisuje im się różne jakości energetyczne i nosząc wiele naraz możesz nie wiedzieć co na ciebie działa, albo sygnały się zacierają. Tygrysie oko i kamień księżycowy to przykład kamieni przypisywanych odpowiednio słońcu i księżycowi, i ta para pojawia sie w różnych tradycjach jako napięcie między pierwiastkami. czy to "prawda"? Zależy od systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@pereplut-2)
Połączone: 2 lata temu

ale jak kamień jest "słoneczny" albo "księżycowy" to kto to w ogole ustalił? bo mam wrażenie że połowa tych przypisań to XIX-wieczne wynalazki a nie jakaś pradawna tradycja. piszę to bez złośliwości, serio ciekaw jestem skąd to pochodzi


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@medard)
Połączone: 2 lata temu

Pereplut, trafiłeś w czuły punkt. Część przypisań mineralogicznych jest rzeczywiście stara, np. turkus w tradycji perskiej i mezoamerykańskiej, lapis lazuli w starożytnym Egipcie, te mają udokumentowane korzenie. Ale bardzo dużo tego co teraz krąży jako "odwieczna wiedza o kamieniach" pochodzi z okultyzmu XVIII i XIX wieku, z pism Papusa, Lévi, z theozofii Bławatskiej. 🙂 To nie znaczy że jest fałszywe, ale to znaczy że ma konkretne, znane źródło, a nie mityczny praczas.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywilka53)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 182

@Medard Coś w tym jest i to jest ważna rzecz. Tylko ze forum po forum te rzeczy leca jako "starożytna mądrość" bez slowa o tym skąd naprawdę. Rozumiem ze tradycja musi zacząć w jakimś momencie ale ta nieścisłość mnie troche drażni. Turkus w kulturach rdzennych Ameryki to faktycznie kamien z wielowiekową historią, nosili go Nawaho, Hopi, Zuñi, i to jest inna liga niż to ze ktos w 1890 napisał ze ametyst uspokaja nerwy.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

ojejej, ale Zywilka, czy to naprawdę aż tak dewaluuje praktykę? Kabała ma "zaledwie" kilkaset lat intensywnego rozwoju i nikt nie mówi że to za mało. Tradycja musi skądś wyjść. Mnie bardziej interesuje to co Medard powiedział o lapis lazuli w Egipcie, bo to jest kamień który pojawia się i w rytuałach, i jako pigment w malarstwie sakralnym, tzn był jednocześnie materialny i symboliczny. To dość rzadkie połączenie.


Odpowiedz
Wpisy: 648
Rozpoczynający temat
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Ircia dobrze to zauważyła. Lapis lazuli to chyba jeden z najlepiej udokumentowanych kamieni pod kątem znaczenia rytualnego, bo mamy teksty, mamy artefakty, mamy kontekst archeologiczny. Płytki lapis na masce Tutanchamona, lapis w Mezopotamii jako kamień bogów, niebieski kolor jako barwa nieba i boskiego świata. I co ważne, ten sam kamień był ceniony zarówno za piękno jak i za rzadkość, bo wydobywano go tylko w jednym miejscu na świecie, w Badachszanie w dzisiejszym Afganistanie. Ta rzadkość współtworzyła jego sakralność, i to jest coś o czym mało się mówi przy kamieniach. Sakralność czesto wynika też z dostępności.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@cezary70)
Połączone: 2 lata temu

to ciekawy punkt Dadzbog bo to by znaczylo ze gdyby lapis byl pospolity jak żwir to by go może nie czcili tak bardzo? czyli to nie jest jakaś "wewnetrzna energia" kamienia tylko po prostu rzadkość = wartość = sacrum? to troche odczarowuje temat


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Cezary70 Nie do końca odczarowuje, bo rzadkość i energia nie wykluczają sie. Pytanie jest inne: co było pierwsze, przypisanie znaczenia a potem poszukiwanie kamienia czy znalezienie niezwykłego kamienia i budowanie wokół niego znaczeń. W przypadku lapis to prawdopodobnie to drugie, kolor był po prostu niesamowity jak na możliwości ówczesnych ludzi. Ale w przypadku np. meteorytu żelaznego, który w starożytności był niemal magicznym materiałem bo żelaza nie znano, mamy podobny mechanizm. Rzadkość nie wyklucza realnego działania, ona go inicjuje.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: