Forum

Asystent AI
Święte czasy roku -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte czasy roku - fenologia obrzędów w tradycjach

Strona 3 / 3

Wpisy: 108
(@cynobryt-1)
Połączone: 2 lata temu

Edmund, ja cię rozumiem bo to jest na prawde ważny punkt, ale mam wrażenie że ta sama krytyka dotyczy bardzo wielu rzeczy które uznajemy za pewne. Tradycja przeekazywania jak robić chleb też jest samopotwierdzajaca przez pokolenia zanim ktoś npisał przepis chemiczny. I jakoś chleb wychodzi 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 295

@Cynobryt.1 ale chleb możesz sprawdzić bez wiedzy chemicznej - jest albo jadalny albo nie. Efekty rytuału są dużo trudniej weryfikowalne bo większość z nich to stany wewnętrzne lub zdarzenia ktore i tak by nastąpiły albo nie. To inna skala problemu


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

A ja mam pytanie do Tekli z wcześniej - napisałaś że w kabale jest coś bliskiego połączeniu numerologii z kalendarzem. Możesz rozwinąć? Bo mnie bardzo interesuje konkretnie ten punkt sefer ha-omer to by był jakis przyklad czy coś zupełnie innego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tekla)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 153

@Baska84 omer to dobry trop! Liczenie omeru to jest 49 dni między Pesachem a Szawuot, każdy dzień ma przypisaną kombinację sefirotyczną, np. pierwszy dzień to chesed w chesed, drugi to gwura w chesed itd. to jest coś w rodzaju duchowego kalendarza gdzie czas ma konkretną jakość seffirotyczną... Nie numerologia w sensie gematrii ale operje na podobnej zasadzie - kaażdy moment ma "adres" w strukturze bosiej. Przynajmniej tak to widzę.


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Tekla oooo to jest naprawdę piękne... Czyli 49 dni po kolei i każdy dzień jest jakościowo inny i wiadomo z góry jaka to jakość. To jest właśnie to o czym mówiłam wceśniej - czas nie jest jednorodny ma strukturę. 😛 I ta struktura jest znana z góry a nie odczytywana na bieżąco. W każdym razie tak mysle.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Ta rozmowa o omerze to jest śietne uzupełnienie tego co mówiłam wczesniej o różnicy między czasem astronomicznym a rytualnym... Tu masz przykład gdzie rytualny poorządek czasu jest kompletnie niezależny od astronomii. 49 dni to 7 tygodni i jedyne co ma znaczenie to pozycja w tej strukturze nie faza księżca ani nic innego


Odpowiedz
Wpisy: 65
Rozpoczynający temat
(@syriana96)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie to zesttawienie - panchanga hinduska z pięcioma cyklami astronomicznymi i omer kabalistyczny bez astronomii - pokazuje chya coś ważnego. Że "święty czas" morze być zakotwiczony w kosmosie fizcznym albo w kosmosie symbolicznym i obie drogi prowadzą do podobnego efektu,czyli do wyróżnienia pewnych momentów jako jakościowo innych


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Syriana dobrze to uchwyciła. I powiem więcej: jest jeszcze trzecia możliwość, czas zakotwiczony w ciele wspólnoty. Pościć w Jom Kipur dla tego że wszyscy poszczą, i przez to wlasnie ten dzień jest inny. Nie kosmos fizyczny nie komsos symboliczny, nie ukrywam ale ciało zbiorowe ktore tworzy moment. To tłumaczy czemu te same rytuały tracą siłę poza wspólnotą


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wienczyslawa-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 63

@Poludnica56 ojej to mnie uderzyło... Czyli czas rytualny jest po części tworzony przez zbiorową uwagę? Jak wszyscy skupiamy się na tym smyyym momencie to on staje się "gęstszy"? Bo to by wyjaśniało dlaczego solarne i lunarne święta mają taką siłę nawet dla osób które nie są głęboko wierzące - bo otoczenie też je przeżywa


Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Wienczyslawa.pl to jst bardzo celna obserwaccja i chcę ją rozwinąć bo trafia w sam środek tego co mnie od lat zastanawia w praktyokwaniu astrologii rytualnej. Zbiorowa uwaga naparwdę robi coś z czasem - ale pytanie jest czy go tworzy czy tylko ujawnai coś co jusz jest. W tradycji wedyjskiej te dwie opcje są rozróżnione bardzo wyraźnie. Muhurtha wskazzuje czas kturry JEST sprzyjający niezależnie od tego czy ktoś na nego patrzy... Natomiast sangha,zbiorowe intencyjne zebranie dodaje własną energię. to nie jest to samo... Jedne kalendarze rytualne mówią: ten czas jest mocny,inn: ten czas czynimy mocnym. I to rozróżnienie jest mojjim zdaniem kluczowe dla całej tej dyskusji o tym,co wlasciwiie wyznacza świętość czasu


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Tadek97 ok, ale nie przypisuj mi rzeczy których nie powiedziałam. No ładnie, o kurczę, Tadek trafił w coś co mnie teras bardzo kręci. 😛 Bo jeśli to rozróżnienie jest realne, to mamy dwa kompletnie różne modele... W pierwszym świat ma wbudowaną strukturę rytualną i my ją tylko odczytujemy, w durgim - my tę strukturę współtworzymy zbiorową uwagą i intencją. I terz moje pytanie bo jestem numerologiem i dla mnie ta kwestia jest dosłownie podstawowa: czy te dwa modele mogą być prawwdziwe jednocześnie? Tzn czy morze być tak że czas ma własną strukturę PLUS zbiorowa uwaga ją wzmacnia? Bo wtedy Jom Kipur byłby mocny dlatego że zbiegają się oba czynniki naraz,a nie tylko jeden z nich


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Baska, myślę że to wlasnie jest odpowiedź której szukasz i ktura wyłania sie z tej dyskusji. Większość tradycji które znam nie traktuje tych dwóch modeli jako wykluczających się. Raczej jako dwa poziomy tej samej rzeczywistości. Czas ma swwoje obiektywne właściwości ale praktykujący nie są wobec niego bierni. To trochę jak z wiatrem - wieje niezależnie od ciebie ale żagiel który postawisz albo którgo nie postawisz,jusz jest twój. I właśnie dla tego fenologia obrzędów w różnych tradycjach jest taka skomplikowana - bo łączy obserwację astronomiczną, obliczenie kalendarzowe,zbiorową intencję i indywidualne nastawienie w jednym momencie. rozciąganie tej rozmowy tylko na jeden z tych składników zawsze bedzie niepełne


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: