Forum

Asystent AI
Święte błędy - czy ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte błędy - czy przypadki to przypadek, czy boskie prowadzenie?

Strona 3 / 3

Wpisy: 455
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Goplana, a jak ty to niesiecie razem? znaczy czy wy o tym mówicie między sobą, czy raczej to jest coś co żyje niewyartykułowane? bo to chyba robi dużą różnicę dla tego jak to się dalej kształtuje


Odpowiedz
Wpisy: 420
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Ojejku. Aleksy, z całym szacunkiem ale nie wszystko musi mieć mechanizm żeby być prawdziwe. mamy tendencję do myślenia że tylko to co da się rozłożyć na czynniki jest rzeczywiste. a przecież nikt nie pyta o "mechanizm" miłości czy przyjaźni i jakoś nikt z tego powodu nie kwestionuje że istnieją


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aleksy89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Jaromir63 Miłość i przyjaźnia mają mierzalne korelaty. zmiany hormonalne, wzorce zachowania, decyzje. to nei jest metafizyka. ale dobra, nie chcę znowu wchodzić w tę samą pętlę co z Talizmanik, przyznam że tu chodzi mi o coś innego. chodzi mi o to ze Goplana pyta "co z tym zrobić" i zamiast odpowiedzi dostaje kolejne metafory


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@jarzmianka59)
Połączone: 3 lata temu

ale Aleksy, może Goplana nie potrzebuje instrukcji obsługi. moze samo potwierdzenie że inni mieli podobnie i że nie trzeba tego "robić" jest właśnie tą odpowiedzią. różne pytania potrzebują różnych typów odpowiedzi


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

słuchajcie, ja rozumiem sceptycyzm Aleksego i Talizmanik ale chcę dodać jedno. te synchroniczne doświadczenia między dwiema osobami zdarzają się niezależnie od tego czy ktoś w nie wierzy czy nie. mam w swoim otoczeniu kilka takich par i żadna z nich nie szukała tego świadomie. po prostu się wydarzyło. to coś mówi o naturze zjawiska


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Mikolajek61 Ha. "kilka takich par w otoczeniu" to jest przypadek doboru próby, nie dowód. pamiętasz ile par ci opowiedziało że nic podobnego nie miało? prawdopodobnie tych historii nikt nie zbiera bo nie ma co opowiadać


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@bogus05)
Połączone: 2 lata temu

Kadula ma rację w tym statystycznym sensie, ale mam wrażenie że tutaj to nie jest ważne. Goplana nie udowadnia prawa przyrody, opisuje własne zdarzenie. 🙂 a sceptyczne pytania o próbę statystyczną są sensowne w innym kontekście niż opis osobistego doświadczenia


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@piwoniowa70)
Połączone: 3 lata temu

no proszę, właśnie weszłam do tego watku i chłonę od góry. mam takie pytanie może naiwne ale czy to "prowadzenie" o którym mówi tytuł jest czymś co czujecie razem z tą osobą w tym samym momencie, czy raczej dopiero potem kiedy patrzycie wstecz? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 619
Rozpoczynający temat
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Kornelka, rozmawiamy o tym ale dziwnie. to znaczy nie siedzimy i nie analizujemy, raczej czasem jedno z nas powie jedno zdanie i drugie wie o czym mowa. to nie jest rozmowa-wyjaśnianie, to jest bardziej rozmawianie obok tego niż o tym. i Piwoniowa zadała ciekawe pytanie, bo u mnie to jest oba tryby naraz, w tym momencie coś mnie ostrzegło albo zaprosiło, a dopiero potem zobaczyłam że to miało sens


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@piwoniowa70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Goplana Uff. Goplana to co napisałaś na końcu o tym rozmawianiu "obok" a nie "o" jest właśnie kluczem do mojego pytania. bo ja to znałam z jednej strony, tzn. sama ze sobą po jakimś śnie albo zdarzeniu, gdzie niby pamietam ale nie analizuję. ale żeby dwie osoby tak funkcjonowały razem, to jest co innego. i teraz się zastanawiam czy to jest możliwe tylko między ludźmi bardzo bliskimi czy też moze sie zdarzyć między np. prawie obcymi którzy mieli jedno wspólne graniczne doswiadczenie?


Odpowiedz
(@inwokacja_98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 73

@Piwoniowa70 To bardzo ważne pytanie i nie jest naiwne. z tego co wiem z różnych tradycji, to bliskość emocjonalna nie jest warunkiem koniecznym. chodzi raczej o jakość samego zdarzenia i o to czy obie osoby były w podobnym stanie gotowości. zdarza się że dwie osoby które spotkały się raz przeżywają coś co trwa latami, a para którą łączy wszystko nie potrafi znaleźć tego punktu wspólnego. więc to nie jest sprawa relacji jako takiej


Odpowiedz
(@talizmanik74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 73

@Inwokacja_98 Ale, "stan gotowości" to kolejne pojęcie które brzmi dobrze a nic nie mówi. gotowość do czego? jak to rozpoznać przed zdarzeniem, a nie po? bo post factum zawsze można powiedzieć że ktoś był gotowy bo coś przeżył. to jest wyjaśnienie przez to co właśnie trzeba wyjaśnić


Odpowiedz
(@jarzmianka59)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 115

@Talizmanik74 Zgadzam się, że to pojęcie jest używane zbyt łatwo. ale myślę że "stan gotowości" można tu rozumieć konkretniej, nie metafizycznie. chodzi o to że oboje nie byli w trybie kontrolowania, planowania albo wyjaśniania. byli po prostu obecni. i to jest coś co można zaobserwować z zewnątrz, chociaż trudno to zmierzyć. dzieci mają to naturalnie, dorośli rzadko


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@aleksy89)
Połączone: 3 lata temu

słuchajcie, wracam do pytania Piwoniowej o obcych i myślę że tam jest coś ważnego. bo jeśli to zjawisko zdarza się między prawie obcymi, to argument o "głębokiej relacji" odpada. i wtedy trzeba szukać innego wyjaśnienia. albo to jest coś związanego z samą sytuacją graniczną, albo cos innego. Zostawiam to bez puenty bo sama jej nie mam


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: