Forum

Asystent AI
Święta śmierć - czy...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święta śmierć - czy istnieje piękna śmierć?

Strona 2 / 2

Wpisy: 143
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Ta kwestia procesu a momentu to jest wazna roznica miedzy tradycjami i moim zdaniem bardzo niedoceniana. W chrzescijanstwie np. tez mamy cos podobnego - dusze czysc cowa przechodzi przez etapy nie od razu laduje w jednym miejscu. Protestanci sie z tym nie zgadzaja i to jest jedno z powaniejszych pyytan teologicznych wogole. Wiec to nie jest tylo buddyzm ktory widzi smierc jako rozciagniety w czasie proces


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 37

@Tygrysica53 ale ja nigdzie nie twierdziłam że tak jest zawsze. Wlasnie, i jesli patrzec na to przez pryzmat liczb - 40 dni w tradycji prawoslawnej i tez u nas ludowej, 49 dni w Bardo, 40 dni Jezusa na pustyni - te licby nie sa przypadkowe. To jest czas tranzycji, przejscia. 40 to liczba progu. I we wszystkich tych tradycjach ten czas sluzy przemianie, nie jest strata. Moze wlasnie w tym jest to "piekno" o ktore pytala autorka watku - ze smierc ma CZAS, rytm, nie jest bezsensonwym urwaniem


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@genowefka67)
Połączone: 1 rok temu

@Ludwinia68 to bardzo ciekawe co mowisz o tej liczbe 40. Nigdy nie myslalam ze to jest wspolne. Ale mam pytanie troche z innej srtony - jesli te tradycje daja mape i czas na przejscie, to czy oznacza ze smierc nagle moze byc mniej strasna? Bo jakos tak czuje ze ludzie sie boja wlasnie tej nicosci, ze nic nie bedzie. A jesli jest podroz to moze to inaczej wyglada?


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

@Genowefka67,ale uwaaj bo to jest tez troche takie... No niewiem jak to nazwac. 😉 Komfortowe myslenie?? Ze skoro jest mapa to sie nie zgubisz. Ale czy ta mapa jest prawdziwa czy to tylko cos co luzdie wymyslili zeby sie mniej bac? Nie mowię ze zle bo sttrach przed smiercia jest paralizujacy, ale nie chce zeby ktokolwiek sobie myslał ze "mam Bardo Thodol w keszeni to git". to troche nie o to chodzi


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Wrotycz a czy to ma znaczeine??? Pytam seerio. Jesli mapa zmienia jak przezywasz zycie i jak przezywasz umieranei, to czy jej "prawdziwosci" w sensie literalnym jest az tak wazna? Szamani z ktorymi pracowalam nie mowili "ta kosmologia jest faktem geograficznym". oni mowili - to jest model ktory pomaga sie poruszac. To jest roznica


Odpowiedz
(@baska)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 116

@Malachitka98 a to ciekawe, w gruncie rzeczy no dobra ale to troche jest takie wygodbne relativizowanie. Bo jeslli powiemy ze kazda mapa jest dobar bo "pomaga sie poruszac" to mozemy wlozyc w to wszytko lacznie z sektami. Tez maja "mapy". Tez daja poczucie sensu i kiernku. Jak odroznic mape ktora naprawde pomaga od mapy ktora tylo uspokaja przed wskoczeniem w przepasc?


Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Baska no i wlasnie to jest pyanie na ktore nie ma prostej odpowiedzi, przyznaje... Ale hyba jedno kryterium to jest to co juz padalo - czy ta mapa jest dla ciebie czy dla kogos inego? Czy po pzejsciu inicjacji jestes bardzej wolny czy bardziej zalezny? To chyba cos mowi


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@runmistrz-2)
Połączone: 2 lata temu

Wracajac do run bo cos mi nie dawal spokoj od poprzedniej wypowiedzi - Znachornik.1 pytal czy praca z runami ma wymiar smierci. I owszem ma,ale nie tylo przez Hagalaz. Isa - runa lodu,zatrzymania - to jest w wielu interpretacjach wlasnie ta chwila miedzy smiercia a odrodzeniem. Stan zawieszenia. Nie chaos jak Hagalaz ale bezruch... I jak sie pracuje z Isa trzeba byc gotowym na to ze na jakis czas wszytsko stanie. To jest tez smierc pewengo rozdaju


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasnowidka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 71

@Runmistrz.2 o Isa to jest cos czego nie spelna rozumialam! Zawsze mi sie wydawalo ze to poprostu blokada i tyle,cos niedobrego. A to jest wlasnie ten "czas bardo" w systemie runicznym? Ten moment zawiszenia? To zmienia dla mnie cala te rune, dzieki ze to rozwineles 🙂


Odpowiedz
(@znachornik-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 95

@Runmistrz.2 dobra to sie pytam wprost - jak sie z nia PRACUJE? Bo jesli wiem ze weszlem w ten "lod" to co robic? Czekac az samo przejdzie? Czy jest jakis sposob zeby ta smierc symboliczna nie trwala wiecznie


Odpowiedz
(@runmistrz-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Znachornik.1 nie ma co przyspieszac,to jest wlasnie blad. Isa uczy ze jest mooment kiedy dziallanie niszcz.y Ale mozna pracowac swiadomie - Isa + Berkana (odrodzenie, brzoza) jako para... Nie zeby wymusic koniec lodu ale zeby miec swiadomosc ze po lodzie jest woisna. To zmienia jakosc czekania. I tak, to jest dokladnie analogia do Bardo - swiadomosc ze to przejscie a nie wiezienie


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@promyczka56)
Połączone: 2 lata temu

Ojejciu,slucham tej rozmowy o runach i zastanawiam sie - czy to jest cos do czego mozna wejsc bez zadnego przygotowania? Bo troche sie boje ze wezme Hagalaz do reki nie wiedzac co robie i sobie sprowade jakis chaos. Albo czy to jest tak ze runy same w sobie sa bezpieczne a chodzi tylo o inteencje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 887

@Promyczka56 z mojego doswiadczenia - runy nie sa "niebezpieczne" w sesie ze jedno dotkniecie ci zycie przewroci. Ale Hagalaz jest runa ktora naprawdde przynosi rozpad i jesli nie jestes gotowa na to ze cos w zycyiu sie posypie,to moze lepiej zaczac od spokojniejszych. Fehu, Uruz, Wunjo. A potem zobaczyc. To jest moj ogladek,nie jestem ekspertem takim jak Runmistrz.2


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@hydromantka_w)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do tego co mowila Malachitka98 o krytrium wolnosci po inicjacji bo to mi bardzo zostalo. I msyle ze to kryterium pasuje tez do pieknej smierci wogole... Jezli po symbolicznej smierci jestes bardzej wolny, bardziej soba, to cos sie naprawde wydarzylo. Jezli jestes bardziej zalezny albo wystraszon, to cos poszlo nie tak. Czy to ma sens? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 110
Rozpoczynający temat
(@malwinka84)
Połączone: 3 lata temu

@Hydromantka_W, tak, to jest bardzo dobre kryterium i hyba to wlasnie probowalam uchwycic w tytule. Piekna smierc to taka kora cie rozszerza nie zaweza. Czy jest literalna czy symbolicczna. Sokrates na koncu Fedona jest spokojny i ciekaw, nie przerazony. Tybetanski mistrz w tukdam jest skupiony. Nawet te smierci meczenkow w roznych tradycjach - te ktore sa opisywane jako piekne to te gdzie czlowiek WYBRAŁ i byl w tym calkowicie. Nie ze ktos go zaganiaal


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: