Czytam to od rana i mam pytanie ktore mnie gryzie od dłuższego czasu w tym wątku. Mówicie dużo o tym kieyd błłądzenie jest duchowwe a kiiedy nie, o kryteriach retrosepktywnych itp. ale czy ktoś tutaj faktyczine był w takmi stanie i może powiedzieć jak to wyglądało od środka,nie teoretycznie? Bo mi się wydaje ze teoria jest spoko ale to konkretne doswiadczenie jest inne
Jeremiasz pytasz o doświadczenie to opowiem, chociaż to nie jest łatwe do opisania. Miałam taki okres jakieś cztery lata temu, kilkanascie miesięcy kiedy nie wiedziałam zupełnie czym jestem. Nie dramatycznie nie kryzysowo, po prostu jakby ściśle zaplanowane "ja" nagle przestało działać jak mapa. Wstawałam rano i nie wiedziałam do cego zmierzam. I wtedy zaczęłam pracę z runami nie dla tego że szukałam odpowiedzi, tylo dlatego że potrzebowałam czegoś co mówi mi co jest teras, nie co będzie. To było naprawdę to.
Ok ale to co Szarotka opisuje to brzmi jak po prostu trduny okres życiowy ktury się skończył. Skąd wiemmy że to było "duchowe błądzenie" a nie po prostu wypalenie, albo depresja albo kryzys tożsamości w zwykłym psychologicznym sensie? Nie mówię że jedno wyklucza drugie, tylo że etykietka "duchowe" może bardzo łatwo przykryć coś czego nie należy przykrywać.
@Wrotycz zadaje to pytanie po raz trzeci i za każdym razem jest ono trafne i za każdym razem nikt nie daje satysfakcjonującej odpowiedzi 😉 mysle że to celowe, bo ta dyskusja chyba sama jest trochę bezdomna, kręci się szuukając czegoś i nie morze się osadzić.... Może właśnie o to chodziło Jeremiaszowi jak zakładał temat. Szarotko z tego co pamiętam a powiedz mi, bo jestm ciekawa, czy w tamtym czasie miałaś jakieś charakterystyczne sny? 😀 Bo ja kiiedy jestem w taim stanie to sny zmieniają zupełnie charakter.
Przepraszam że wracam do mojjego pytania sprzed kilku postów bo hyba trochę zginęło w dyskusji... Glozeria i Szarotka mówiły o runach jako towarzyszu w trudnym czasie. Mam sie zapytać konkretniej bo to jest dla mnie ważne... Jeśli ktoś ma chorobę autoimmunologiczną i generalnie czuje się "nie na miejscu" w swoim ciele,to czy praca z runami może być jakimś wsparciem dla tego psyychicznego wymiaru? Nie leczenia bo to rozumiem, tylo tego co Szarotka opisywała, tego nazywania
Dobra bo muszę tu powiedzieć coś niepopularnego. To co Glozeria mówi brzmi ładdnie i rozuimem intencję ale martwi mnie jeden konkretny mechanizm. jak ktoś jest poważnie chory i zaczyna szukać "języka symbolicznego" dla swojego stanu, to bardzo łatwo jest zaacząć interpretować każde pogorszenie albo poprawę przez pryzmat tej pracy. I to jest pułapka bo możesz zacząć wierzc że "jeśli zrobię właściwy rytuał to bedzie lepiej" nawet jeśli tego nie mówisz wprost. Widziałam to u kilku osób. Nie w was mówię o mechanizmie
Aj, chcę wrzucić tu coś od siebie bo wydaje mi sie że ta dyskusja o runach i chorobie trochę odeszła od głównego tematu wątku, ale wlasnie przez to paradoksalnie go dotknęła. Bo Jeremiasz pytał czy błądzenie ma wymiar duchowy. A teraz wyłonił się nowy wariant tego pytania czy bycie bezdomnym we własnym ciele ma wymiar duchowy. I to jest na prawde inne pytanie niż to z którym zaczęliśmy. Myślę że zasługuje na własny wątek bo wiecie serio.
Zgadzam sie z Hilkiem że to jest inne pytanie ale nie chce żeby zginęło bo mnie to mocno interesuje. W tradycjach ajurwedyjskich i w medycynie chińskiej jest coś co można przełożyć wlasnie na "bezdomność wewnątrz ciała" i to nie jest metafora tylko konkretny opis stanu energeetycznego. Czy ktoś z was ktury zna te tradycje mógłby powiedziec jak tam jest to rozumiane? @Jarowit, Hilek,któreś z was ma coś na ten temat?
O,to jest ważne co Jarowit mówi o powrocie do prakriti. Bo właśnie chciałam zapytać czy w tej tradycji jest założenie że powrót jest zawsze możliwy, czy morze chodzi o coś innego, bardziej o zaakceptowanie nowego stanu? Bo dla kogoś z chorobą przewlekłą "powrót" może nie być opcją i niewiem jak wtedy ta tradycja to widzi. Przepraszam jeśli pytanie jest naiwne
Zostanę przy tym wątku "ciemnej nocy duszy" bo mam wrażneie że nie wyczerpaliśmy go z Teofilką. U Jana od Krzyża jest jeden element który rzadko się przytacza a który jest kluczowy dla naszej dyskusji. Ciemna noc nie jest stanem biernym. To jest aktywna praca duszy,tylo bez orientacji i bez poczucia postępu. Wędrowiec nie wie że idzie z tego co pamiętam ale idzie. I to jest dokładnie to co opisała Szarotka mówiąc o mapie ktura przestała działać. Mapa nie działa, ale nogi się poruszają.
No i, czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i chce się w końcu odezwać bo mam coś osobistego do tego... Jestem w takim stanie od kilku miesięcy i to co Pelagiusza powiedziała "mapa nie działa ale nogi się poruszają" to jest pierwsze zddanie które cokolwiek mi powiedziało o tym co czuję. Serio. I teras mam pytanie do was wszystkich, do tych co przez to przeszli czy coś konkretnego pomagało wam w środku tego, nie żeby to skończyć, tylok żeby to znosić?
Moi drodzy, partząc na tę dyskusję z boku, widzę że cały wątek krąży wokół jednego nierozwiązanego napięcia... Czy błądzenie jest czymś co ci sie przydarza czy czymś co świadomie wybierasz. I większość tradcyji ktre tu przytaczalście, nordycka, chrześcijańska mistyczn, ajurweda, astrologia hellenistyczna, każda z nich daje inną odpowiedź na to pytanie. I morze wlasnie brak jednej odpowiedzi jest odpowiedzią. Różne systemy opisują różne typy tego samego doświadczenia.
Czytam tę rozmowę i mam jedno konkretne pytanie do tych co mówią o runach w kontekście choroby i błądzenia w sobie. Glozeria pisała że runy mogą dać "język symboliczny" dla takiego stanu. runiarka mówiła że runy opisują,nie tworzą rzeczywistości. Okej ale jak to wygląda w praktyce? Bo ja roibłam notatki przy prcay z runami przez jakieś dwa lata i to co zaobserwowałam, to że ta sama runa wyciagnięta w różnch momentach życia znaczy dla mnie zupełnie co inngeo. I nie chodzi o to że "rozwinęłam sie" albo coś tylko że kontekst zmienia wszystko. Więc zastanaawiam się czy dla kogoś kto jest w takim satnie bezdomnności wewnętrznej o jakim tu rozmawiamy, runy mogą w ogóle dać cokolwiek stabilnego czy to tylko odbicie chaosu kótry jusz jest w środku?
