Dobra ale wróćmy do tego jade bo to mnie na prawde zainteresowało i nie chce żeby temat umarł 🙂 Poziomka pytała czy jade dziła na żywych podobnie jak działał w pochówkach, tzn jako coś co wiąże tę energię... @Sauwak, ty coś o tym wiesz?? Bo tu sie chyba łączy ta cała dyskusja o nadmiernie aktywnym po z tym co można z tym fizycznie zrobić
A ja mam pytanie zupełnnie z innej beczki,bo siedzę i czytam ten wątek od początku i ciągle mi chodzi po głooie ten temaat tytułowy, siedem plazmów. bo rozmawiamy o po, o diecie, o jade, o śmierci ale właściwie ktoś mi może wyjaśnić czym dokładnie są te siedem plazmów z tytułu?? Bo szczerze to nie kojazre tego terminu i może przegapiłem post gdie to było wjaśniione
Narcyz, to dobra uwaga. xD Termin "siedem plazmów" jest dość nieścisłym tłumaczeniem koncepcji siemdiu substancji cielesnych w pewnych nurtach alchemii taoistycznej, gdzie po wchodziło w kompozycję ze śluzem,plynami wodnymi ciała i innymi substancjami tworzącymi coś w rozaju matrycy energetyczno-materialnej. Nie jest to termin z głównego nurtu, raczej z węższych tekstów. Sama użyłam go prowokacyjnie w tytule żeby wyjść od pytania czy materia może być duchowa, i to jest chyba centralne pytanie tego wątku
Okej, czyli to był celowy zabieg tytułowy a nie konkretna doktryna z nazwą. Mam mieszane uczucia bo z jednej strony ciekawy chwyt żeby zacząć dyskusję ale z drugiej trochę mnie zmylił. Myślałam że to jakaś konkretna szkoła albo tekst ktury możne można poczytać
Ajaj, a mnie właśnie to centralne pytanie z tytułu najbardziej interesuje, tzn czy materia morze być duchowa. Bo u nas w kulturze mamy takie mocne rozdzielenie, duch tu ciało tam, i to jest chrześcijańskie dziedzictwo chyba. A taoizm wogóle tego nie rozdziela?
To jest sedno i właśnie dla tego mi zależało na tym temacie. W taoistycznym rozumieniu qi nie jest ani czysto materialne ani czysto duchowe, jest tym co łączy... Po jest najgęstszą, najbardziej materialną postacią qi ale to nie znaczy że jest "niższe" ani że nie ma wymiaru duchowego. Po prostu działa na innym poziomie. To jest zupełnie inna ontologia niż ta któórą odziedziczyliśmy. I właśnie dlatego dieta, kamień, oddech - to wszystko morze być praktyką duchową, bo materia jest częścią spektrum a nie jego przeciwieństwem
