Forum

Asystent AI
Sefira Malkuth - św...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sefira Malkuth - świat fizyczny jako ostatnia emanacja

Strona 2 / 2

Wpisy: 363
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

oj tak, to jest ciekawe ze w tarocie ta karta Świata ma kobiecą figurę w centrum, tancerkę, i te cztery stworzenia wokół. jak teraz słyszę o żeńskim aspekcie bóstwa w Malkuth to ta symbolika nagle ma więcej sensu. nie wiwm czy to celowe powiązanie czy zbiegnięcie sie ale to ładnie współgra


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Wandzisia To nie jest przypadkowe. Waite wiedział co robi to był kabalista Golden Dawn zanim cokolwiek z Smithą zrobił. karta Świata jest zaprojektowana jako wizualizacja Malkuth z pelna świadomością tych powiązań. wlasnie dlatego nie lubię jak ktos mówi ze tarot to "osobny system" - on byl kodowany kabałą od konkretnego momentu historycznego. może faktycznie za ostro to ujęłam ale zdania nie zmieniam.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@telepata-ka)
Połączone: 3 lata temu

to z tym Golden Dawn i tarotem to ważna uwaga bo ta tradycja naprawdę złożyła wszystko razem, astrologie, kabałę, tarot, alchemię. Malkuth dostała swoje przypisania wlasnie przez ten aparat. Saturn i Ziemia, kolor ciemnobrązowy albo oliwkowy zależnie od aspektu, Sfera Elementów. tylko ze potem to się rozeszło po internecie bez kontekstu i teraz ludzie używają tych korespondencji nie wiedząc skąd :/


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

a mam takie pytanie do dyskusji: czy te korespondencje Golden Dawn są "prawdziwe" w jakimś głębszym sensie, czy po prostu to jeden możliwy system przypisań który ktoś ułożył i który jakoś działa? bo jak porównam to z korespondencjami w innych tradycjach to nie zawsze się pokrywają. skąd wiemy że akurat Golden Dawn trafiło właściwie 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 242

@Wozka90 To jest najlepsze pytanie w tym wątku od dłuższego czasu. odpowiedź: nie wiemy, i to nie jest problem który da się rozstrzygnąć na poziomie "obiektywnie prawdziwe". systemy korespondencji działają przez spójność wewnętrzną i przez to że tworzą ramę do pracy. jeśli rama jest konsekwentna i praktykujący z nią pracuje to dostaje wyniki. co do tego czy te konkretne pary symbol-znaczenie są "prawdziwsze" od innych - to jest pytanie filozoficzne, nie praktyczne


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@siedlislawa07)
Połączone: 3 lata temu

mhm ale ja czuję różnicę. jak pracuję z kamieniami które mają związek z Malkuth i które "pasują" do tej energii, a jak biorę coś przypadkowego, to wynik jest inny. może to sugestia, może nie, ale dla mnie to nie jest czysto intelektualna temat


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Siedlislawa07 No ale właśnie tu jest problem warsztatowy, skąd wiesz że kamień "pasuje" do tej energii? bo ktoś ci tak powiedział, bo przeczytałaś w książce z Golden Dawn, bo intuicja? i jeśli to intuicja, to czym jest zakorzeniona? nie atakuję, serio pytam, bo sama przez to przechodzę gdy próbuję sprawdzić źródła tego co robię


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wybaczcie że się wtrącam, bo to trochę obok, ale próbuję ogarnąć czy dobrze rozumiem: Malkuth to jest ta sefira która odpowiada nam, codzienności, ciału, ziemi. i praca z nią to w gruncie rzeczy bycie tu, uważnie, nie jakaś specjalna ceremonia. ale jednocześnie jest cała struktura symboli, kamieni, kolorów, planety i tak dalej. i te dwie rzeczy są ze sobą kompatybilne, nie sprzeczne? bo trochę tak to wychodzi z wątku ale chcialam się upewnić


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Nikita Tak... to chyba dobrze rozumiesz. te dwa poziomy istnieją jednocześnie - jeden to codzienna praktyka uważności która jest jakby naturalnym żywiołem Malkuth, drugi to praca ceremonialna z pełnym aparatem symboli. ani jedno ani drugie nie jest "prawdziwsze". zależy co ktoś potrzebuje i do czego dąży


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@zawilec66)
Połączone: 2 lata temu

czytam od jakiegoś czasu i mam pytanie może głupie, bo dopiero zaczynam: czy jak ktoś nie jest w żadnej tradycji, nie zna kabały, nie robi rytuałów, to może w ogóle pracować z Malkuth? czy to wymaga jakiegoś wejścia przez konkretne drzwi, inicjacji czy czegoś? bo to o czym mówi Oksanka z tą uważnością to brzmi dostępnie, ale te wszystkie korespondencje i systemy to już nie wiem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@inwokacja-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Zawilec66 To dobre pytanei i powiem ci tak: to zależy czego szukasz. jeśli szukasz kontaktu z tą jakością, zakorzenienia, uważności w ciele, obecności tu, to nie potrzebujesz żadnego systemu. jesli chcesz pracować ceremonialnie z pełną strukturą Drzewa, korespondencjami, rytuałami Golden Dawn, to potrzebujesz przynajmniej solidnej lektury i najlepiej kogoś kto już tę drogę zna. inicjacja formalna to zależy od ścieżki


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

ja bym do listy lektur dorzuciła Alonę Davida "Kabała dla początkujących" bo to polskie tłumaczenie i jest przystępnie, choć widzę ze Magicystka pewnie zaraz powie ze to za popularne albo ze upraszcza. ale jako pierwsze wejście w temat, zanim Regardie i Knight, to się sprawdza. przynajmniej u mnie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 242

@Julisia Nie zamierzam oceniać twojego wyboru, ale doprecyzuję: popularne nie znaczy złe, uproszczone też nie zawsze znaczy błędne. pytanie co potem, czy czytelnik wie ze to jest punkt startowy a nie cel. widziałam osoby które przeczytały jedną przystępną książkę i uznały że rozumieją kabałę. to jest ten rodzaj problemu o którym mówiła wcześniej Ircia w kontekście rozmywania


Odpowiedz
Wpisy: 172
Rozpoczynający temat
(@ircia)
Połączone: 2 lata temu

wracam do wątku bo czytałam ostatnie posty i muszę coś powiedzieć o tym pytaniu Magicystki - skąd wiesz że lektura to tylko punkt startowy a nie cel. to jest dokładnie ten problem z nadużyciami który otwierałam na początku. nie chodzi tylko o ludzi którzy biorą przystępną książkę i myślą że już wszystko wiedzą, chodzi o to że cały system Drzewa jest tak zbudowany żeby prowadzić dalej, a Malkuth jest właśnie tym pierwszym progiem, i jeśli ktoś się zatrzyma na progu i ogłosi że dotarł, to jest błąd który ma konsekwencje praktyczne, nie tylko teoretyczne


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@gertruda77)
Połączone: 10 miesięcy temu

a jakie to konsekwencje praktyczne? pytam bo to mi umyka, jak ktoś myśli że Malkuth to wszystko i koniec, to co mu grozi? po prostu nie idzie dalej w pracy z Drzewem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 242

@Gertruda77 Grozi mu to że buduje praktykę na fundamencie który sam sobie wyobraził. Malkuth bez reszty Drzewa to jak mapa z jednym miastem, możesz po nim chodzić, ale nie wiesz gdzie jesteś w szerszym terenie. i to nie jest problem intelektualny, to problem praktyczny bo np. praca uziemiająca zrobiona bez rozumienia co zasila Malkuth z góry, z Jesod, z Netzach, może kręcić w kółko zamiast stabilizować


Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

uff to co Magicystka mowi o Jesod i Malkuth razem to jest dla mnie naprawdę kluczowe. bo Jesod to ta sefira księżyca, podświadomości, snów, i jak ona zasila Malkuth, to rozumiem dlaczego praca z ciałem i codziennością bez pracy ze snami i nieświadomym jest tak często kulawa. to dwa piętra tej samej instalacji


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@telepata-ka)
Połączone: 3 lata temu

Ano wlasnie, Jesod-Malkuth to taka para gdzie jedno bez drugiego kuleje, slyszalem kiedys takie powiedzenie ze Malkuth to lustro Jesod, ze to co nieswiadome w Jesod przejawia sie jako fizyczna rzeczywistosc w Malkuth. nie pamietam skad to mam ale brzmi sensownie i w praktyce to widac - jak ktos ma chaos w snach i obrazach to czesto ma chaos w codziennym zyciu tez 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Telepata Swoją drogą, to ciekawe ale uwazalbym z tym powiedzeniem. Malkuth jako lustro Jesod to jedna z interpretacji, ale troche upraszcza relacje miedzy sefirot. one nie sa jednostronne, Malkuth tez oddzialuje na Jesod, to nie jest prosty strumien z gory w dol. i ta jednostronnosc wlasnie prowadzi do tych bledow o ktorych Ircia pisala - ze ktos mysli ze wystarczy poprawic sny i rzeczywistosc sie sama poprawi


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@zawilec66)
Połączone: 2 lata temu

mam głupie pytanie może ale jak to jest z tymi sefirot, czy one są jak stopnie i trzeba przechodzić po kolei, czy można pracować z Malkuth i Jesod naraz albo w dowolnej kolejności? bo jak czytam tę dyskusję to raz brzmi jakby była jakaś hierarchia, a raz jakby to był sieć a nie drabina


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@inwokacja-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Zawilec66 I jedno i drugie jest prawdą, zależy od tradycji i od podejścia. jako mapa do pracy z Drzewem większość nurtów mówi żeby zaczynać od Malkuth właśnie dlatego że to gdzie jesteś, to twój punkt wejścia. ale Drzewo to sieć połączeń, nie schody jednokierunkowe więc kiedy pracujesz z Malkuth to i tak dotykasz tego co nad nią bo ona jest odbiornikiem całości. 🙂 I proszę bez docinków, bo naprawdę nie o to mi chodziło.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@siedlislawa07)
Połączone: 3 lata temu

to co Inwokacja pisze o Malkuth jako punkcie wejścia mi się bardzo zgadza z doświadczeniem. zawsze jak zaczynam nową sekwencję pracy, nieważne co mam na celu, wracam najpierw do zakorzenienia, do ciała, do tu i teraz, i dopiero stamtąd cokolwiek innego. 🙁 to jest jak sprawdzenie czy antena działa zanim zaczniesz nadawać


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Siedlislawa07 Ładna metafora z anteną, ale mam do niej pytanie - co robisz żeby sprawdzić że antena działa? bo widzę że mówisz o zakorzenienie i ciele, ale to są słowa, chciałabym usłyszeć co konkretnie, jaki marker mówi ci że jesteś w Malkuth jak trzeba, a nie tylko że myślisz że jesteś


Odpowiedz
(@siedlislawa07)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Werbena Hm, to jest niezłe pytanie i trohce mnie zaskoczyłaś. konkretnie: ciężkość nóg i rąk, oddech który schodzi niżej niż do klatki piersiowej, jakieś wyciszenie hałasu w głowie. nie wiem czy to są "właściwe" markery w sensie kabalistycznym ale to czego używam. ty masz inne?


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

ja używam podobnych, ale dodaję jeszcze świadomość kontaktu stóp z podłogą, dosłownie, i to mi wiele mówi. ale właśnie dlatego pytałam - bo jak porównujemy doświadczenia to wychodzi że każdy ma swój zestaw markerów i nie wiem czy to jest ten sam stan czy różne stany które wolimy nazywać tak samo. 🙂 i to jest jedna z tych rzeczy w pracy z Malkuth gdzie brak zewnętrznego punktu odniesienia jest realnym problemem


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: