Forum

Asystent AI
Sefira Malkuth - św...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sefira Malkuth - świat fizyczny jako ostatnia emanacja

Strona 1 / 2

Wpisy: 172
Rozpoczynający temat
(@ircia)
Połączone: 2 lata temu

Sefira Malkuth to temat, który od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie i postanowiłam w końcu napisać, bo coraz częściej widzę jak jest traktowana w praktyce i trochę to niepokoi. Malkuth jest dziesiątą sefirą na Drzewie Życia, najniżej, i w tradycji kabalistycznej reprezentuje świat fizyczny, materię, ziemię, to co namacalne. Jest punktem styku Drzewa z rzeczywistością codzienną. Ale właśnie tutaj zaczyna się problem, bo część ludzi traktuje ją jak "najgorszą" sefirotę, jako coś co trzeba szybko przekroczyć żeby wspiąć się wyżej. A to poważne nieporozumienie, bo Malkuth jest bramą, nie śmietnikiem. Z jednej strony w Zoharze jest nazywana Shekhinah - boską obecnością immanentną w świecie. Z drugiej strony właśnie jej "przyziemność" sprawia, że wielu praktyków ją bagatelizuje. Ktoś tu pracował z Malkuth w praktyce, nie tylko teorii? :/


Odpowiedz
73 odpowiedzi
Wpisy: 465
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

@Ircia Pracowałam z Malkuth w kontekście uziemienia podczas medytacji i muszę powiedzieć... że to nie jest prosta sefira w odbiorze. Właśnie dlatego ze wiaze się z tym co fizyczne, łatwo ją albo przeoczysz bo "przecież to tylko codzienność", albo wpadniesz w pułapkę i zaczniesz się na niej zawieszać całkowicie. Mnie uczono że Malkuth to fundament bez którego cała praca wyżej się posypie. Ale właśnie Ircia, to co piszesz o bagatelizowaniu, to widzę dokładnie to samo. Zwłaszcza w środowiskach gdzie mocno idzie się w Tifareth czy Kether od razu, a Malkuth traktuje się jak przystanek który trzeba szybko opuścić.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@telepata-ka)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie to jest błąd który widzę bardzo czesto u ludzi zaczynajacych pracę z Drzewem. Malkuth to nie jest "poziom 1 który trzba odblokować i lecieć dalej". Każda sefira jest pełna sama w sobie. Poza tym Malkuth ma swoje colory, swoich archaniołów, swoją planetę (Ziemia ale tez w niektórych systemach Saturna), i jest korespondencją z ciałem fizycznym, z pentagramem. Jak ktoś ją pomija to jest jak budowanie domu bez fundamentów. Ale chce sie tez zapytac, bo nie jestem pewien czy ta symbolika Shekhiny jest obecna we wszystkich nurtach kabaly, czy tylko w mistyce żydowskiej? bo w hermetycznej kabale trochę inaczej sie to ujmuje chyba?


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Shekhina jako aspekt Malkuth to koncepcja głównie z kabały żydowskiej, szczególnie z Zoharu i poźniejszej kabały lurjańskiej. W hermetycznej kabale, takiej jak w Golden Dawn, Malkuth jest opisywana bardziej w kategoriach czterech żywiołów i jako "królestwo", co jest dosłownym tłumaczeniem nazwy. Akcent pada tam na ziemię i materię, bez tak silnego ładunku teologicznego co do boskiej obecności. Ale tu trzeba uważać, bo różne szkoły naprawdę się tu różnią i mówienie "kabała mówi że..." bez doprecyzowania o który nurt chodzi to prosta droga do nieporozumień.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@oriona65)
Połączone: 3 lata temu

O matko, właśnie tego szukałam! Zawsze mnie interesowało skad bierze się ta różnica między kabałą żydowską a hermetyczną i jak to wpływa na praktykę. Magicystka, a czy to znaczy ze jak ktoś pracuje np. z tarotem i sefirami to zalezy od której tradycji wychodzi i może mieć zupełnie inne rozumienie Malkuth? Bo wiem ze atu Świata (XXI) jest często przypisywany Malkuth, ale różne talie to różnie interpretują.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 242

@Oriona65 Tak, dokładnie tak jest. Tarot Thoth Crowleya a tarot Rider-Waite to dwa różne systemy i różnie korespondują z sefirami, choć obie te talie wyrastają z tradycji Golden Dawn. W RW Świat symbolizuje spełnienie cyklu, ukończenie manifestacji, co pasuje do Malkuth jako punktu końcowego emanacji. W Thocie jest podobnie ale warstwa symboliczna jest gęstsza. Najważniejsze jednak żeby nie mieszać systemów bez świadomości ze to robisz, bo wtedy wychodzi bałagan a nie praca z kabałą.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@siedlislawa07)
Połączone: 3 lata temu

Malkuth mnie zawsze przyciągała właśnie dlatego ze jest tak... gęsta. To jest sefira gdzie wszystko się zagęszcza, gdzie boska iskra trafia w formę. mam wrażenie że praca z Malkuth to praca z samą tkanką rzeczywistości, z tym co nas otacza. I właśnie to jest dla mnie najpiękniejsze, bo duchowość która ucieka od ciała i materii jest niepełna. Ale mam pytanie do Irci, bo poruszyla ten wątek etyki. Czy chodzi Ci o jakieś konkretne nadużycia związane z interpretowaniem Malkuth? bo domyslam sie o co może chodzić ale chętnie przeczytam.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ircia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Siedlislawa07 Tak, właśnie o tym chciałam napisać bo to jest chyba najważniejszy wątek. Widzę dwa rodzaje nadużyć. Pierwsze to traktowanie Malkuth jako "niższej" sfery którą trzeba transcendować, co w praktyce prowadzi do pogardy dla ciała, ignorowania zdrowia psychicznego, uciekania od codzienności w imię pracy "wyższej". Drugie, i to jest chyba groźniejsze, to instrumentalne traktowanie Malkuth jako sfery do "ściągania energii" do celów materialnych. Są systemy, szczególnie te bardziej magiczne niż mistyczne, gdzie Malkuth jest używana głównie do manifestowania pieniędzy, związków itp. I samo to nie jest złe, ale bez zrozumienia całości Drzewa można zrobić krzywdę sobie i innym.


Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 444

To ciekawe co Ircia pisze o uciekaniu od ciała. W kontekście ziol i pracy rytualnej z materią, Malkuth jest wrecz idealna sferą do zakotwiczenia, i właśnie ta fizyczność jest tu darem a nie ograniczeniem. Ale mam inny sceptyczny wgląd, czy nie jest tak ze samo pojęcie "emanacji" jest tak abstrakcyjne ze wiekszosc ludzi po prostu nakłada na to własne projekcje? Ilu ludzi naprawdę rozumie co to znaczy że Malkuth jest "ostatnią emanacją" a ilu po prostu szuka uzasadnienia kabalistycznego dla swojej praktyki magicznej?


Odpowiedz
(@helenka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Werbena Masz rację i nie ma, jednocześnie. Tak, wiele osób nadużywa kabalistycznej terminologii nie rozumiejąc jej. Ale to nie jest argument przeciw samej koncepcji. Emanacja to pojęcie filozoficzne, neoplatońskie, i w kabale jest konkretną treścią teologiczną, nie tylko metaforą. Problem nie lezy w koncepcji tylko w tym ze wielu ludzi uczy się kabały z wtórnych i uproszczonych źródeł, najczęściej jakichś angielskich poradników przełożonych automatycznie, zamiast od kogoś kto naprawdę tę tradycję zna. I wtedy właśnie wychodzą takie miszmaszowe interpretacje Malkuth jako "skrzynki na życzenia".


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@strzaska73)
Połączone: 3 lata temu

Ja wiem ze jestem trochę z boku bo kabałę znam słabo, ale to co piszecie o tych dwóch błędach, o ucieczce od ciała i o ściąganiu energii materialnej, to mi brzmi jakby to był ten sam błąd tylko odwrócony? Raz ktoś ucieka od Malkuth, raz ktoś w niej tkwi za mocno. Czy nie o to właśnie chodzi żeby znaleźć równowagę? Przepraszam jeśli to oczywiste pytanie 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@telepata-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 28

@Strzaska73 Nie oczywiste to jest wrecz kluczowe pytanie. i tak, wlasnie na tym polega cała idea Drzewa. Malkuth jest punktem zakorzenienia ale nie celem samym w sobie. Problem jest ze w niektórych nowoczesnych nurtach, szczególnie tych new age'owych które sięgają po kabałę wybiórczo, gubi sie wlaśnie ta dynamika. Drzewo to nie jest drabina którą wspiasz sie raz w górę i koniec to jest model ciągłego ruchu energii.


Odpowiedz
(@nawloc)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

Słucham watku i zapisuję bo mam zupełnie małą wiedzę o kabale ale jedno mi sie narzuca z perspektywy astrologii. Malkuth jest kojarzona z Ziemią i Saturnem, co zresztą juz Telepata.ka wspomniał. I w astrologii Saturn tez ma te dwoistość - jest i strukturą i ograniczeniem, i fundamentem i więzieniem. Ciekawe ze taka sama dwoistosc widać w Malkuth. czy ktoś pracował z tymi korespondencjami astrologicznymi, tzn. z Saturnem jako kluczem do Malkuth? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@wojslaw)
Połączone: 3 lata temu

pracowałem z korespondencjami i muszę powiedzieć ze to otworzyło mi troche inne rozumienie Malkuth. Saturn jako planeta granic, czasu, materii, karmicznych lekcji, to wejście przez Saturna do Malkuth pozwala zobaczyć dlaczego "królestwo" fizyczne jest takie gęste. Każda forma ma swój czas, każda manifestacja ma swoją cenę. I w tej perspektywie te nadużycia o których pisze Ircia stają się jeszcze wyraźniejsze, bo ktoś kto używa Malkuth tylko do przyciągania rzeczy materialnych bez rozumienia saturniańskiej lekcji, ignoruje właśnie ten aspekt odpowiedzialności za formę.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@zawilec66)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam ze wchodzę z trochę głupim pytaniem ale... kiedy mówicie o "pracy z sefirą", to co wy właściwie robicie? medytujecie? odprawiacie jakieś rytuały? bo czytam ten wątek i mam wrażenie ze jest jakaś konkretna praktyka ale nikt nie mówi wprost jak to wygląda. i czy do tego trzeba być wtajemniczoną w jakąś tradycję czy można to robić samemu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 242

@Zawilec66 Kurde, to dobre pytanie i nie głupie. Praca z sefirami może być bardzo różna. Są medytacje kontemplacyjne, gdzie wchodzisz w jakość danej sfery. Są rytuały ceremonialnej magii w tradycji Golden Dawn gdzie odprawiasz konkretne obrzędy z symboliką danej sefiry. Są też ćwiczenia bardziej intelektualne, takie jak studiowanie korespondencji i praca z symbolami. Co do bycia wtajemniczoną, to zalezy od nurtu. W tradycjach inicjacyjnych inicjacja jest wymagana. W podejściu hermetycznym solo praca jest możliwa, ale wymaga dyscypliny i dobrego źródła. To że można robić samemu nie znaczy ze każde podejście jest równie skuteczne albo bezpieczne.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@oksanka)
Połączone: 2 lata temu

Malkuth w mojej pracy pojawia się zawsze jako coś co trzeba "oczyścić" zanim pójdzie się wyżej. Nie w sensie ze jest brudna, ale ze jest miejscem gdzie kumuluje się to co nieprzetworzone, emocje zamrożone w ciele, przekonania wpisane w materię. Jak coś nie działa w praktyce rytualnej, często wracam do Malkuth i sprawdzam co tam jest. Czy to jest zgodne z tradycją czy to moja własna interpretacja, nie jestem pewna, ale dla mnie to działa.


Odpowiedz
Wpisy: 172
Rozpoczynający temat
(@ircia)
Połączone: 2 lata temu

Oksanka, to interesujące podejście, ale właśnie tu mam pewną wątpliwość. To "oczyszczanie Malkuth" które opisujesz, skąd pochodzi ta idea? Bo klasyczna kabała raczej nie opisuje Malkuth jako miejsca akumulacji "nieprzetworzonych energii". To brzmi bardziej jak terminologia z psychoterapii ciała albo energoterapii niż z kabały. I nie mówię ze to złe, ale warto wiedzieć skąd się bierze dana koncepcja i czy nie nakładamy jednego systemu na drugi. :/


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

uff, ale Ircia, to trochę zbyt rygorystyczne podejście nie? Kabała żyje i ewoluuje. Też Crowley zmieniał, Golden Dawn zmieniało, Dion Fortune zmieniała. Syncretyzm jest wbudowany w tę tradycję od dawna. Poza tym Malkuth jako sfera gdzie kumuluje się nieprzeprzetworzona karma, to można to wyczytać z Zoharu jeśli się poszuka, tylko że innymi słowami.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@helenka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Julisia Można, ale tu jest pułapka. Kabała ewoluuje, owszem, ale to nie znaczy ze każda dowolna interpretacja jest równie uprawniona. Dion Fortune czy Crowley budowali na gruntownym studiowaniu źródeł i mieli systemy wewnętrznie spójne, nawet jeśli odmienne od siebie. "Można to wyczytać z Zoharu jeśli się poszuka" to trochę niebezpieczne zdanie, bo przy odpowiednim szukaniu można z Zoharu wyczytać właściwie wszystko. Pytanie brzmi, czy dane odczytanie jest uczciwe wobec tekstu czy jest retrospektywnym uzasadnianiem własnej praktyki.


Odpowiedz
(@helenka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Julisia I właśnie tu jest sedno sporu. Owszem... kabała ewoluuje, ale nie każda ewolucja jest trafna. Mam wrażenie że część osób myli "twórcze rozwinięcie tradycji" z "powiedziałam że tak jest i mam rację". Dion Fortune nie wzięła sobie swoich idei z powietrza - studiowała Zohara, studiowała Luriańczyków, znała źródła i polemizowała z nimi świadomie. Jak ktoś pisze że Malkuth "zbiera nieprzetworzone energie" to chciałabym wiedzieć z jakiego tekstu to pochodzi, nie ze swojego odczucia z medytacji.


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Helenka Ale doświadczenie mistyczne też jest żródłem wiedzy, nie? to jest całe założenie kabały praktycznej - ze tekst to mapa a nie terytorium. Zohar też powstawał z wizji i ekstatycznych stanów, nie z bibliografii. nie mówię ze wszystko jest równe, ale zamknięcie się tylko na to co w piśmie wydaje mi się trochę... protestanckie? haha


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To że Zohar wyrastał z doświadczenia nie znaczy ze każde doświadczenie jest Zoharem. Julisia.1, argument "moje wizje też są źródłem" jest dobry tylko wtedy kiedy wizje są jakoś weryfikowane, osadzone w praktyce, przekazywane w ramach tradycji. Inaczej to jest po prostu własna projekcja która dostaje magiczne uzasadnienie. 🙂 I wlasnie to jest jedno z nadużyć o których Ircia pisała na początku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oriona65)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

a jak w ogóle można weryfikować takie wizje? serio pytam, bo to mi się wydaje bardzo trudne. no bo Magicystka mówi o weryfikacji, ale jak? kto weryfikuje? mistrz? społeczność? tekst? bo te trzy rzeczy mogą mówić różne rzeczy...


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@inwokacja-2)
Połączone: 3 lata temu

Oriona65, z tego co wiwm to w klasycznej tradycji kabalistycznej taka weryfikacja szła przez mistrza, melamed czy reb, kogoś kto sam przeszedł przez te etapy i mógł rozpoznać w uczniu czy to jest autentyczne otwarcie czy złudzenie. Problem w tym ze w zachodniej praktyce tego prawie nie ma - jest kurs, jest ksiazka, jest forum. i to robi ogromną różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

dorzucę cos z boku bo siedzę w tarocie i patrzę na to trochę inaczej. Świat w tarocie to Malkuth i kiedy ta karta wychodzi to nigdy nie mam wrażenia że to koniec czegoś niskiego. to jest spełnienie, dopełnienie cyklu ale w pełni godne. jak przyrównuję to do tego co tu czytam o nadużyciach, to mi sie wydaje że problem zaczyna się jak ktos traktuje Świat jako "odznakę za dotarcie do startu" a nie jako cel sam w sobie. czy tak?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Wandzisia Dokładnie to samo mam z Tarotem. Świat w Rider-Waite to jedna z bardziej kompleksowych kart - Wielka Liczba 21, zamkniety krąg, cztery stworzenia z rogów, wieniec. to nie jest "bazowe" w sensie "proste". zastanawiam się tylko czy Wandzisia nie myli troche tej symboliki tarota z symbolika kabalistyczna - bo w tarocie Świat to XXI a nie sefira sam w sobie, korespondencja jest ale nie tożsamość


Odpowiedz
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Rena Tu się zgodzę, nie powinam była tego tak wprost łączyć. ale chodzi mi o nastawienie do tej symboliki, nie o system 1:1. 😀 jak ktos już pracuje z tarotem to Świat daje takie intuicyjne wejście w jakość Malkuth, bez całego aparatu kabalistycznego.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@telepata-ka)
Połączone: 3 lata temu

i wlasnie tu widzę ciekawy wątek bo Malkuth ma swoje korespondencje z wieloma systemami i to jest chyba jej siła. Saturna mamy, Ziemię mamy, Świat w tarocie, pantakl jako jej symbol, kolor oliwkowy i cytrynowy i ciemnobrązowy i czarny w zależności od aspektu. jak pracuję z Malkuth to często zaczynam od pantakla - metalowy dysk, pentagram, zakopanie albo postawienie na ołtarzu. to zakotwicza energię fizycznie, dosłownie. kamień na ołtarzu to też działa, czarny turmalin albo obsydian do uziemienia


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Telepata A skąd bierzesz te korespondencje? bo obsydian "do uziemienia Malkuth" to słyszę często ale nie wiem czy to jest starsza tradycja czy nowe age'owe przypisanie. 🙂 nie mówię że nie działa, mówię że nie wiem skąd to pochodzi i to mi przeszkadza


Odpowiedz
(@telepata-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 28

@Werbena No hm, szczerze to mieszam trochę systemy, Golden Dawn ma swoje korespondencje minerałów ale nie są tak rozbudowane jak w nowych podejściach. przyznaje. ale praktycznie obsydian i turmalin mają tą ciemną ziemistą jakość ktora pasuje do Malkuth imo


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

ten wątek z kamieniami jest ciekawy bo w systemach czakrowych Muladhara, która odpowiada gruntowi i ziemi, ma podobne korespondencje co Malkuth. hematyt, czarny turmalin, obsydian. zastanawiam się czy to przypadkowe podobieństwo czy gdzieś te systemy sie spotkały albo jeden od drugiego pożyczył


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@siedlislawa07)
Połączone: 3 lata temu

właśnie! to jest coś co mnie od dawna intryguje w pracy z tymi energiami. ta gęstość którą Malkuth i Muladhara mają wspólną, to nie jest tylko metafora. kiedy dotykam ziemi, buty zdejmuję w ogrodzie albo leżę na trawie, to jest inne niż jakiekolwiek ćwiczenie "wyobraź sobie że jesteś zakorzeniona". ciało wie. i myślę ze kabała i systemy czakrowe odkryły tę samą rzeczywistość innym językiem


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Siedlislawa07, "odkryły tę samą rzeczywistość" to duże założenie. może odkryły dwie różne rzeczy które wyglądają podobnie z zewnątrz. Muladhara i Malkuth mają wspólną semantykę ziemi i zakorzenienia ale wyrastają z bardzo różnych kosmologii. jedna jest z systemu tantry i jogi, druga z neoplatońskiej emanacji. podobieństwo zewnętrzne nie znaczy tożsamość. i to jest troche jak z tym weryfikowaniem wizji - podobny kształt nie zawsze znaczy to samo


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@strzaska73)
Połączone: 3 lata temu

ale czy to jest złe że podobne? jeśli dwie tradycje doszły do podobnych wniosków niezależnie, to czy to nie jest właśnie argument za tym że coś w tym jest? nie wiem, jako osoba z zewnątrz to by mnie przekonywało bardziej niż jeden system który mówi tak jest i koniec


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@helenka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Strzaska73, nie złe samo w sobie. problem jest wtedy kiedy z podobieństwa robi się tożsamość i zaczyna się mieszać systemy tak że żaden z nich nie działa jak powinien. to jak z przepisem kulinarnym - możesz gotować kuchnię indyjską i japońską w tym samym domu, ale jak zaczniesz je mieszać losowo dostaniesz coś niezdatnego do zjedzenia. zresztą Magicystka to już lepiej powiedziała


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

czekaj, czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam pytanie może naiwne ale... jak to wygląda od strony codziennej, nie rytuałowej? bo rozumiem że jest praca ceremonialna, medytacje, korespondencje i takie rzeczy. ale Malkuth to jest świat fizyczny, nasz świat, codzienność. czy praca z Malkuth to nie jest po prostu... bycie tu? uważność na codzienne sprawy, na ciało, na jedzenie, na relacje? czy to zbyt proste? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Nikita To wcale nie jest naiwne pytanie. tak, dla mnie praca z Malkuth bardzo często wygląda dokładnie tak jak opisujesz. pełna uwaga na to co fizyczne. jedzenie ze skupieniem, dotyk, wychodzenie boso, patrzenie na drzewa. to nie jest "za proste" - to jest może najtrudniejsze bo mózg cały czas chce uciec w abstrakty. ale zaznaczę że jak Ircia słusznie wcześniej zauważyła, samo to bez żadnego odniesienia do struktury Drzewa to nie jest praca kabalistyczna. to jest uważność, uważność. to też jest wartościowe ale to inny system


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@jasnoslyszka94)
Połączone: 3 lata temu

Aha. Oksanka dziękuję za to rozróżnienie, serio to mi pomogło bo od jakiegoś czasu "uważność na ciało" to jedyne co mi wychodzi i miałam poczucie że to za mało, że powinam robić "prawdziwe" rytuały. a jak to piszesz to widzę że uważność i Malkuth to nie to samo ale też nie są wrogami


Odpowiedz
Wpisy: 172
Rozpoczynający temat
(@ircia)
Połączone: 2 lata temu

Nikita... Oksanka świetnie to ujęła. dodam tylko ze to rozróżnienie jest ważne właśnie w kontekście nadużyć które zaczęłam opisywać. bo jest takie podejście które mówi: "wszystko co robię fizycznie to praca z Malkuth" i staje się to passe-partout które uzasadnia dosłownie wszystko. kupowanie ubrań to praca z Malkuth. jedzenie czekolady to praca z Malkuth. i nagle pojęcie traci jakąkolwiek treść. Malkuth jako sefira ma konkretną strukturę i kontext w Drzewie Życia, nie jest synonimem "wszystko materialne" :/


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 444

wróćmy na chwilę do tego co Ircia pisała o nadużyciach, bo to mi w głowie zostało. ona mówiła o rozmywaniu pojęć, że "wszystko jest Malkuth". ale jest tez drugi rodzaj nadużycia który widzę i nie wiem czy ktoś jeszcze na to trafia, chodzi mi o grupę odwrotną: takich co całkowicie deprecjonują fizyczność i mówią że Malkuth to tylko etap który trzeba jak najszybciej przekroczyć. jakby celem było uciec od materii


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@gertruda77)
Połączone: 10 miesięcy temu

no dobrze, to ostatnie co Ircia napisała bardzo mi rozjaśniło. bo widzę to w różnych grupach na które trafiam, takie rozcieńczanie pojęć do zera. "to jest twoja ścieżka", "to jest twoja praca duchowa" i już nie wiadomo co cokolwiek znaczy. mam jednak pytanie praktyczne: czy jest jakaś dobra polska książka która dobrze tłumaczy strukturę Drzewa bez tego rozcieńczania?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 242

@Gertruda77 Z polskich? szczerze to nie ma zbyt wielu dobrych. Dion Fortune "Mistyczna Kabała" była tłumaczona i to jest chyba najlepszy start po polsku - Fortune pisała dla zachodnich praktykantów, jasno, bez zakładania znajomości hebrajskiego. Papus jest przetłumaczony ale to dziewiętnasty wiek i bardziej historycznie interesujące niż praktycznie. z angielskich które może ktoś czyta: Regardie, Israel - "The Tree of Life" to klasyk. 🙂 Helenka może coś dodać?


Odpowiedz
(@inwokacja-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Magicystka A Papus to rozumiem że odpada, ale co z Regardie? "Garden of Pomegranates" jest chyba do dostania po angielsku bez problemu i tam Malkuth jest opisana dość szczegółowo w kontekście całego Drzewa. pytam bo właśnie próbuję zebrać jakąś sensowną bibliografię i nie chcę polecać ludziom rzeczy które będą ich mylić


Odpowiedz
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 242

@Inwokacja Regardie jak najbardziej, "Garden of Pomegranates" to klasyk i solidna podstawa. trzeba tylko pamiętać że on mocno idzie linią Golden Dawn więc dostajemy bardzo zachodnią, ceremonialną interpretację Malkuth. to nie jest wada, to jest kontekst, który trzeba znać. do tego bym dorzuciła Gareth Knight "A Practical Guide to Qabalistic Symbolism", to chyba najjaśniej napisana rzecz o korespondencjach jaką znam


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@helenka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Werbena dotknęłaś czegoś ważnego. ten drugi rodzaj to zresztą stary błąd który ma nazwę - coś w rodzaju fałszywej gnozy, gdzie materia jest zła a duch dobry i trzeba wyzwolić się od tego co dołu. tylko ze w kabale to nie tak działa. Malkuth jest Shekinah, jest obecnością bożą w świecie fizycznym, nie więzieniem. jeśli ktoś ci mówi że musisz jak najszybciej "wyjść z Malkuth" to albo nie rozumie systemu albo coś sprzedaje


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oriona65)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Helenka To jest bardzo ważna uwaga! właśnie chciałam zapytać o to pojęcie Shekinah w Malkuth, bo widziałam to gdzieś wymieniane ale nie rozumiałam dlaczego akurat tam. Shekinah to obecność, przebywanie boże, tak? i Malkuth jako najniższa sefira to jest właśnie miejsce gdzie ta obecność "zamieszkuje" w świecie? to by całkowicie odwracało tę narrację o ucieczce od materii


Odpowiedz
(@helenka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Oriona65 Dokładnie tak. w tradycji żydowskiej Shekinah to żeński aspekt bóstwa który przebywa ze swoim ludem, który jest niejako wygnany razem z Izraelem z Jerozolimy. i jej miejscem jest właśnie Malkuth, ten punkt gdzie boskość dotyka świata materialnego. to nie jest dno hierarchii w sensie pejoratywnym, to jest punkt kontaktu. medytacja nad tym zupełnie zmienia jak się patrzy na codzienność


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@strzaska73)
Połączone: 3 lata temu

Helenka, a czemu w takim razie ta interpretacja jest taka popularna? pytam szczerze, bo spotkałam się z nią nie raz, w różnych grupach i przy różnych okazjach, i zawsze brzmiało to jakby mieli rację. może to przez jakieś gnostyckie wpływy o których wcześniej była mowa?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: