Ja mam trochę inne zdanie niż większość tutaj... Dużo jest w tej rozmowie o empatii i intuicji i o tym co klient udźwignie. Ale nikt nie powiedział wprost że część osób które robią czytania poprostu nie mają dość umiejętności żeby przekazać trudną informację TAK żeby pomgoła. To nie jest kwestia kłamstwa czy prawdy. To jest kwestia warsztatu. I może zamiast filozofować o eyce warto by sie zapytać: czy umiem powiedziec coś trudnego tak żeby nie zrobiło krzywdy?
Ten watek o warsztacie to mi sie podoba, bo calkiem szczerze - ile razy widzialem jak ktos robi czytanie i brredzi ladnymi slowami bez zadnej konkretnej informacji. I wszyscy kiwaja glowami ze tak, pieknie dzieki. I czemu nikomu to nie przeszkadza?
Może nie przeszkadza bo ludzie wychodzą z poczuciem ze coś dostali? Ja tez kiedys byłam na takim spotkaniu i wychodziłam z dobrym uczuciem a potem pomyślałam że właściwie co mi powiedziano. xD I nic konkretnego. Ale wtedy tego nie czułam
A to dopiero, ale jest też coś takiego ze niektórzy ludzie naprawdę potrzebują najpierw dobrego uczucia żeby wogóle mogli coś przyjąć. Jak ktoś przychodzi roztrzęsiony i przestraszony, to zaczynanie od trudnych informacji może srawić ze zamknie sie całkowicie i nie przyjmie niczego. Pytanie jest tylo o sekwencję,nie o to czy mówić prawdę
Czytam wasze posty i mam takie pocucie ze my terraz opisujemy dwa różne rodzaje "łagodzenia". Jedno to celowe ukkrywanie drugie to brak techniki żeby przejść przez trudny fragment. I hyba powinniśmy to rozróżniać bo odpowiedzialność moralna jest tu inaczej rozłożona. Celowe ukrywanie to jest wybór. brak techniki to jest problem ktury można rozwiązac pracą nad sobą
Kurcze, jadeitka to rozróżnienie jest ważne i dobrze że je robisz.... Ale jest jeszce trzecia kategoria którą pomijasz - brak techniki kturry prakyk racjonalizuje jako troskę o klienta. I on na prawde wierzy że chroni klienta,a Tak naprawdę chroni siebie przed trudną rozmową. To jest hyba najczęstszy przypadek
No i tu dochodzimy do sedna tej rozmowy hyba. Intencja to za mało. Można mieć najczystszą intencję i robić komuś niedźwiedzią przysługę. W magii i w czytaniu wiedza i umiejętność są tak samo ważne jak intencja. To nie jest pobożne życzenie które samo z siebie zadziała
No dobra, czytam tę rozmowę i myślę o runach konkretnie bo tu hyba jest inaczej niż w kartach. Runy mają w sobie taką energię ktura naprawdę potrafi być twarda. Hagalaz, Naudhiz, Isa - to nie są "miłe" runy i nie możan ich owinąć w baawełnę bez straty sensu. Ktoś kto to robi po prostu nie czyta run, czyta własne życzenia. No i tyle.
Ojejku, a co jeśli ktoś kto pyta o czytanie run ma w sobie duzo leku i wiadomo ze sie boi usłyszeć cos złego? Czy to zmienia sposob w jaki sie mowi?? Bo ja na przykład taka własnie jestem i nie wiem czy to jest problem dla osoby ktora czyta
To jest dla mnie bardzo ważne co napisała Pucharka57. Więc jak rozumiem - dobra osoba która czyta mi runy powie mi wszytko ale morze powiedzieć to inaczej niż komuś kto nie ma leku? To mnie trochę uspokaja
@Stanislawa tak to wlasnie dziala u dobrych praktyków. informacja ta saam, opakowanie inne. Tak jak lekarz mowi ci ze masz chorobe inaczej dziecku a inaczej doroslemu... Tresc sie nie zmienia, forma tak
Kochani,wracając do run bo Danusia napisała coś ważnego - mysle że to nie jest tylo kwestia umiejętności praktyka. Runy same w sobie mają charakter który nie pozwala na "ładne" interpretacje. Jak wyciągam Hagalaz to niema jak powiedziec "och to jest przemianka i wzrost" bez okłamania całego układu. I tu jest pytanie do tych co czytają - czy wy kiedys celowo zmienilyscie interpretację runu żeby oszczdęzić osoby pytającej?
To co napisała Danusia baaardzo mnie uderzyło. Czy możecie mi wyjaśnić - jak to jest że można czuć ze okłamało sie same runy? Czy one coś "wiedzą" o tym co mówisz o nich? Przepraszam że pytam takie podstawowe rzeczy ale dopiero zaczynam rozumieć jak to działa
No popatrzcie, czytam tę rozmowę o runach i mam takie pytanie morze głupie - jesli praktyk zmiękczy interpretację Hagalaz to czy to znaczy ze sama eergia Hagalaz jakoś na mnie zadziała mimo tego co mi powiedziano??? Czy to co mówi praktyk wpływa na to jak runa działa?
@Erazm to jest właśnie clou całej dysksuji o etyce czytania. Nie kłamsto chroni klientaa. Kłamstwo pozbawia klienta możliwości przygotowania. A różnica między kimś kto wie że idzie burza a kimś kto tego nie wie jest dość konkretna. Możesz zabrac parasol albo możesz wyjść bez niego
No tak ale to zaklada ze runa = wyrok. a co jezeli hagalaz sie nie zmaterializuje? Bo nie zawsze sie tak dzieje, generalnie prawda? I wtedy ten co powiedział uczciwie "uwazaj bedzie burza" wyjdzie na panikera a ten co złagodził bedzie wyglądal na madrego
@Simma ma rację i dodam jedno - margines błędu to jest coś co dobry praktyk POWINIEN zaznaczać zawsze, niezalleżnie od tego czy runa jest trudna czy łatwa. "widzę to i to ale układ run to nie jest przepowiednia z żelazną gwarancją, to jest obraz tendencji" - tkaie zdanie na początku czytania zmienia wszytko. I nie jest kłamstwem
Doszłyśmy do czegoś ważnego, morze najważniejszego w tym wątku. Jest różnica między "złagodzeniem" a "skontekstualizowaniem". Złagodzenie zmienia treść. Kontekstualizowanie zmienia jak treść jest odebrana. I chyba o to mi chodziło od początku gdy pisałam o reputacji mistyka - mistyk ktury zna te różnicę nie muszi kłamać żeby być "dobrym" mistykiem. Może powiedzieć pełną prawdę i wcciąż być bezpiecznym rozmówcą. ale głowy nie dam
Jest jeszcze jedna strona której nie ruszyłyśmy za bardzo w tej rozmowie - co z osobami które na prawde nie chcą wiedzieć? Pytają z obowiązku albo z ciekawości ale jak przychodzi do konkretu to uciekają. Sama miałam taką sytuację - osoba prosiła o czytaie, dostała tudną kartę, zaprzeczyła i nigdy nie wróciał. Czy tam był błąd praktyka czy po prostu tak musiało być? Tak przynajmniej u mnie
Wchodzę w ten wątek bo mam inne doświadczenie - byłam u osoby ktura robiła mi czytanie i kiedy powiedziałam dokładnie to co Cebulka opisuje że chce wiedzieć wszystko, to ta osoba powiedziała "no to będziesz miała to co wszyscy". I wtedy zrozumiałam że ona po prostu nie różnicuje swojego podejścia w zależności od osoby... Co w sumie tez jst pewnym problemem nie?
Słuchajcie, morze trochę ostrzej - bo ta rozmowa kreci się od dobroci i troski do warsztatu i z powrotem. A ja mam inne zdanie. Moim zdaniem 90% tego co ludzie nazywają "troską o klienta przy czytaniu" to jest strach praktyyka przed złą opinią. Nie troska, strach. Kto chce zaprzeczyc niech poda mi realny argument
@Znachorka dobre pytanie. Ale myslę ze strach przed opinią i autentyczna troska nie wykluczają się. Mozna się bać złej opinii I jednoczesnie na prawde troszczyć sie o osobę. To nie jest czyste albo-albo. Problem jest gdy jedno zaczyna całkowicie zastepowac drugie. I hyba to jest momnet w którym reputacja mistyka zaczyna działać przeciw temu do czego miaała służyć
To co napisała Jadeitka o złagodzeniu kontra kontekstualizowaniu to jest naprawdę ważne rozróżnienie i chce je rozwinąć, bo mysle że tu leży cały problem etyczny czytania run. Złagodzenie to jest zmiana treści - mówisz że Hagalaz to "czas oczyszczenia i nowych początków" bo boisz się że klientka się posypie. Kontekstualizowanie to jest zmiana ramy - mówisz "Hagalaz wskazuje na burzę ale każda burza ma swój kres i to co po niej zostaje jest już oczyszczone". Ta sama runa, ta sama trudna prawda, ale podana w sposób ktury daje człowiekowi coś do uchwycenia... I to drugie to nie jest kłamstwo. To jest po prostu dobra robota praktyka.
No fakt, słuchajcie, wracam do tematu z innej strony bo myślę że za dużo uwagi poświęcamy TREŚCI czytania a za mało temu co jest przed czytaniem... Reputacja mistyka,o której pisała Jadeitka na początku, generalnie buduje sie głównie zanmi w oggóle wyciągniesz runy czy kartty. Jeśli ktoś przychodzi do ciebie z lkeiem przed zmianą to on już na wejściu oczekuje że go uspkoisz. I to oczekiwanie jest pułapką dla praktyka. Bo jak potem wychodzi Hagalaz to jesteś w sytuacji w którj prawda jest sprzeczna z tym czego klient chciał. I tu pojawia się pytanie ktore mnie bardziej interesuje - czy uczciwy praktyk powinien PRZED sesją powiedzieć wprost czego może się spodziewać,łącznie z tym że może wyjść trudna runa??
