Rozalinda, hm ale czy "brak kanonicznej wykładni" to nie jest tez słabość jeśli chcemy rozmawiać o tym systemie analitycznie? Jeśli każdy ma swoją wersję to jak dyskutujemy o "Prawie Trzech Składów" jako takim? Możemy wtedy tylko powiedzieć jak ktoś to interpretuje, nie jak to "jest". Co nie znaczy że jest bezwartościowe, tylko że dyskusja muszi być prowadzona ostrożniej
Ojejciu no, wladysława ma racje ale to samo mozna pwiedziec o kabale, o sufizmie, o zen. Każda z tych tradycji ma teksty źródłowe i ma niepoliczalne interpretacje. I nikt nie mówi ze przez to są bezwartsciowe ani ze nie moozzna ich analizować. Brak jednej wykładni to cecha tradycji żywych,nie ich wada
Wracam do pytania o obronę magiczną bo nie poczułam ze dostałam pełną odpowiedź. @Werbena mówiła ze są tradycje ktore mówią ze odesłanie energii z powrotem to nie jest rzucenie klątwy. Ale praktycznie - jak to wygląda? Tzn. Czy jest jakaś forma rytuału ochronnego która jest "bezpieczna" z punktu widzenia Prawa Trzech? Bo boje sie ze cokolwiek zrobie to wróci do mnie
Ta kwwestia lustra jest ciekawa ale trochę mnie niepokoi... Bo mozna by uzasadnić dużo złych rzeczy mówiąc "ja tylko ustawiłam lustro". To brzmi jak wymówka? Nie wiem, moze sie myle ale cos mi tutaj zgrzyta
Zawilcowa, twój instynkt jest dobry. W prawie mamy coś podobnego - koncepcjja actio libera in causa czyli działanie którego skutki przewidujesz i ktore uruchmiasz choć nie bezpośrednio wykonujesz. Jeśli wiem że ludzik zderzył sie z moim lustrem i zrobi mu to krzywdę, i świadomie to ustawiam,to nie jestem zwolniona od odpowiedzialności przez samą technikę. Intencja ma znaczenie i Prawo Trzech to uwzględnia w lepszych wykładniach
Kurde ta dyskusja o lustrrze to jest na prawde filozoficznie trudna... Trochę jak pytanie o pułapkę na złodzieja w domu. Technicznie nie ty atakujesz ale zastawiłeś pułapkę wiedząc do czego służy. W różnych jurysdykcjach prawo to rozwiązuje różnie. Magia hyba też niema jednej odpowiezdi
Chcę dorzucić coś z innej strony bo ta rozmowa skupia sie na Wicca a mnie interesuje jak to Prawo Trzech ma sie do numerologicznej symboliki trójki. Bo tórjka to liczba syntezy,trzeciego elementu ktury pojawia się z połączenia dwóch sił. W pitagorejskiej numerologii trójka to pierwsza "pełna" liczba. I morze właśnie to sprawia że ten system etyczny oparty na trójce ma taką siłę - bo trafia w archetypowy wzorzec
Dobra ludzie,bogus, ale to że trójka pojawia sie w wielu miejscach nie dowodzi że opisuje "realną strukturę rzeczywistości". Równie dobrze możemy powiedziec że to wspólna cecha ludzkiego umysłu który szuka zamknięcia i równowagi. I skoro w każdej kulturze ludzie mają te same mózgi to nie dziwi że takie same wzorce się powtarzają. 😉 To nie jest dowód na coś metafizycznego
No i właśniie tutaj jest ten węzeł który próbuję rozwiązać od początku wątku. Jeśli przyjmiemy że umyysl nie stoi poza rzeczywistością ale jest jej częścią to podziały na "subiektywne" i "obiektywne" dzialanie Prawa Trzech pzestają być ostre... I może to jest tez odpowiedź na dylemat Zawilcowej z lustrem - inencja jest realna nie dla tego że ktoś z zewnątrz ją ocenia ale dlatego że wy sami wiecie co robiiec i to zmienia waszą rzeczywistość
Okej mam pytaie może troche z innej beczki... Czytam tę dyskusję i rozumiem podział na etyczną i kosmologiczną wersję Prawa Trzech. Ale co z kwestią czasową? Tzn. czy to wraca od razu, czy może po długim czasie? Bo słyszałam różne wersje - że to kwestia dni że kwestia lat, że dopiero w nasętpnym wcieleniu. Jak to jst naprawdę rozumiane w Wicca?
@Tarotowa, to zależy od wersji i od tradycji... W uproszczonej wersji popularne jest "wraca w tym życiu". W wersjach bardziej złożonych - ktore ja osobiście uważam za bardziej dojrzałe - czas nie jest kluczowy,kluczowy jest mechanizm. czyil nie "za 3 tygodnie dostaniesz karę" tylo "jakość twoich działań kształtuje jakosc twojej rzeczywistości i to jest ciągłe, nie jednorazowe" 😀
@Tarotowa, ta metafora nitki mi sie podoba i chcę ją rozwinąć. W hinduskiej koncepcji karmana jest wlasnie coś takiego - nie chodzi o to że bóg zapisuje twoje grzechy i wystawia rachunek chodzi o to że każde działanie zostawia samskary - ślady w twjoej świadomości ktore kształtują kim jesteś i jak postrzegasz świat. Prawo Trzech w tej interpretacji to by było coś podobnego - każdy czyn zostawia ślad na tych trzech poziomach i z tych śladów żyjesz
A niech to, helena, to pięknie powiedziane z tymi śladami. Mam pytanie - czy te samsikary albo ślady z Prawa Trzech można jakoś "oczyścić"? Bo jeśli coś złego zrobiłam w przeszłości i zostało te ślady, to czy jest jakś praktyka w Wicca ktura to oczyszcza??? W hinduizmie jest np. potua albo specjalne rytuały. Tak przynajmniej u mnie
Czytam ten wątek od początku i mam wrazenie że ta dyskusja o czynie wracacjącym na trzech poziomahc to troche podobne do tego co sie mówi o kamienich - ze każdy kamień ma swoją wibrację i jeśli używasz go z właściwą intencją to ta wibracja wzmaacnia czyn,a zła intencja zaburza. Czy ktos widzi związek między litoterapią a Prawem Trzech? Moze głupie skojarznie
Antos,moim zdaniem to nie jest głupie skojarzenie. Kamień wzmacnia intencję, a intencja to wlasnie ten środkowy poziom z Prawa Trzech. Jeśli przychodzisz do kamienia z czystą intencją to pasuje on z... Przepraszam, nie chcę używać tego słowa. Powiedzmy że dopasowuje się do twojego stanu i wzmacnia go. Jeśli intencja jest zaburzona, kamień to też odbija. To nie jest przypadkowe połączenie
No to tak,muszę tu wejść z małym zastrzeżeniem. Połączenie litoterapii z Prawem Trzech to jest improwizacja. To nie są systemy ktore historycznie sie wzajemnie zakładają. Można je łączyć - i rozumiem tę intuicję - ale nie udawajmy że to jest jedna spójna tradycja bo nie jest. 🙁 To jest nasz własny synkretyzm i to jest ok, tylko bądźmy szczerzy co do tego
Dziękuję Wladysławie za to zastrzeżenie bo ja tez czuję że czasem na tym forum miesza się traadycje i później jest chaos. A jednocześnie rozumieem Przemysławę i Antosa bo to jest naturalne żeby szukać połączeń. Chyba waażne jest żeby wiedziieć kiedy coś jest oryginalną tradycją a kiedy naszą właną syntezą,i obie mogą być wartościowe ale nie są tym samym 🙂
@Malinowka dobzre to umjuje i myślę że to jest tez jeden z wniosków tej całje dyskusji... Prawo Trzech może być rozumiae jako coś ze śisłej tradycji wicckańskiej albo jako punkt wyjścia do wlasnej syntezy etycznej. Oba podejścia mają wartość. różne pytania z tego się rodzą różne opdowiedzi. I może to jest też odpowiedź na to co Edmund móiwł o historyczności - nawet jeśli to twór z lat 60,to przez 50 lat ta synteza żyje i ewoluuje. Tak dizałają żywe tradycje
@Szeptacz, to uczciwe podsumowanie i generalnie się zgadzam. Moje zastrzeżenia historyczne nie były po to żeby zdyskredytowaać Prawo Trzech,tylo żeby nie budować na fałszywych poddstawach. Jeśli ktoś mówi "stosuję tę zasadę bo mi pomaga" to nikt tego nie podważa. Jeśli mówi "stosuję bo to odwiecnza mądrość" to warot wiedzieć że to nie jest dosłownie prawda historyczna. To różnica
Mam takie pytanie praktyczne ktore mnie gnębi bo jestem tu trochę nowy w teamcie Wicca. Czy Prawo Trzech obowiązuje tylko praktykujących Wicca czy też działa na wszystkich? Bo jeśli to jest prawo kosmiczne to cyhba powinno działać niezaleznie od tego w co wierzysz, nie??? A jeśli tylko na wierzących, szczerze mówiąc to jest bardziej regułą wspólnoty niż prawem natury
