Forum

Asystent AI
Pierwotny człowiek ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pierwotny człowiek - Adam Kadmon i pierwotna forma

Strona 2 / 2

Wpisy: 10
(@pokrzywka68)
Połączone: 3 lata temu

Ojejciu no, ja tu czytam od początku i jedno mi nie daje spokoju - jak to jest że Adam Kadmon to niby "idealna forma" człowieka, ale jednocześnie jest tak wielki że światy powstawały z jego oczu i uszu? To nie brzmi jak "człowiek" tylo jak jakiś gigant z mitu... W czym to się różni od Purushy albo od innych takich kolosów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistral)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 340

@Pokrzywka68 i tu jest wlasnie sedno! Bo Adam Kadmon to nie jest człowiek w sensie biologicznym, to jest ZASADA człowieczeństwa, forma przed formą. Purusha podobnie. Te kosmiczne ciala to nie są wielcy ludzie, to są struktury rzeczywistości które mają kształt humanoidalny bo człowiek jest mirkokosmosem. To znaczy kształt człowieka odzwierciedla kształt wszechświata, nie odwrotnie. Przynajmniej tak to rozumiem - Sprawiedliwa,poraw mnie jeśli się mylę


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@sprawiedliwa64)
Połączone: 3 lata temu

No to tak, mistral trafił w serce sprawy. W luriańskiej kabale Adam Kadmon jest dosłownie pierwszym wyemanowanym bytem po Cimcum - po tym jak Ain Sof "cofnął się" żeby zrobić miejsce na stworzenie. I ta forma jest ludzka nie dlatego że bóg jest człowieikem ale dlatego że czlowieek jest zbudowany na wzór tej struktury. Wszystkie sefirot,całe drzewo żcyia, to jest mapa zarówno kosmosu jak i ciała człowieka. To nie jest przypadek tylo podstawowa analogia


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

Okej ale to mnie tochę kręci w kolko. Jeżeli Adam Kadmon jest "przed" drzewem życia i sefiroty wyemanowały z jego oczu nosa,ust - to co było w miejscu gdzie teras jest drzewo życia ZANIM on tam był? Czy to wogóle pyytanie ktore ma sens w tej kosmologii czy raczej bez sensu go zadawac


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zbyszek68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Ildefons82 chwila, bo z mojego zdania zrobiles cos zupelnie innego. Ildefons zadał bardzo dobre pytanie i wlasnie to jest jeden z tych momentów gdzie kabała sie styka z paradoksem. Ain Sof jest nieskończone i nie-dające-się-opisać,żadne kategorie nie pasują. Przed Cimcum nie było "miejsca" ani "czasu" bo te kategorie to produkty stworzenia. Luria rozwiązuje to tak że Adam Kadmon jest pierwszą rzeczą która jusz podlega jakiemuś opisowi, a wszystko przed nim jest poprostu poza zasięgiem języka. Trochę jak z kwantami - model działa ale nie pytaj co jest "pod spodem" 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@eleonorka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Chcę wrócić do Majmonidesa bo Profetka to wspomniała i mysle że to jest niedoceniony wątek. Majmonides był racjonalistą, nie mistykiem więc jego idea człowieka jako mikrokosmosu jest zupełnie inna w charakterze niż Luria... Dla Majmonidesa to bardzej filozofia arystotelesowska - człowiek ma intelekt który łącczy go z formami boskimi - a nie dosłowna kosmologia świateł i naczyń. To są dwie baardzo różne drogi do podobnego wniosku,przynajmniej tak mi sie wydaje. Ale nie jestem specjalistą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Eleonorka tu bym była ostorżna. "Podobny wniosek" to może za dużo powieziane. Majmonides aktywnie krytykował dosłowne rozumienie antropomorfizmów w Torze więc Adam Kadmon jako dosłowna "forma" byłby dla niego problemem teologicznyym. On by powiedział że to metafora dla porzdku intelektualnego,nie żaden kosmiczny gigant. Luria by się z nim nie zgodził i w chistorii żydowskiej filozofii to jest na prrawde poważna linai podziału


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@eweliniunia76)
Połączone: 3 lata temu

No popatrzcie, ojej, zaczynam się tu gubić z tym wszystkim. Czytam od góry i mam pytanie może głupie - czy ta "iskra bożości" którą ma każdy czlowiek, o której pisała Sprawiedliwa, to jest ta sama iskra co te iskry ktore wypadły ze stłuczonych naczyń? Bo wczesniej to było opisywane jako kosmiczna katastrofa, a z drugiej strony brzmi to jakby każdy z nas nosił kawałek tej pierwotnej formy w sobie... To jest pocieszające czy raczej smutne jeśli tak pomyśleć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sprawiedliwa64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 44

@Eweliniunia76 i jedon i drugie jednocześnie, i właśnie to jest piękne w tej tradycji. Tak, to są te same iskry - nitzotzot - ktore po Szwirat ha-Kelim, rozbiciu naczyń, rozpadły sie i opadły w materię. Każda dusza ludzka niesie jedną albo więcej takich iskiier. i to jest zarazem tęsknota - bo iskra chce wrócić do źródła - i misja bo tikkun to nasze zadanie. Katastrofa kosmiczna staje się sensem istnienia. Nie znam wielu systemów które tak głęboko przerabiają ból na znaczenie 😉


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: