Forum

Asystent AI
Ochrona przed złem ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ochrona przed złem - jak różne kultury praktykują apotropeikę?

Strona 1 / 2

Wpisy: 346
Rozpoczynający temat
(@marchewka94)
Połączone: 1 rok temu

Zaczęłam sie ostatnio mocno interesować tym jak różne kultury chronią się przed złem i wogóle przed negatywnymi energiami czy bytami. 🙂 I to jest na prawde temat-rzeka, bo każda tradycja ma zupełnie inny pomysł na to, jak się bronić. Słowianie wieszali nad drzwiami czosnok albo żelazo, Turcy noszą oko nazar, Żydzi mezuzę, Arabowie dłoń Fatimy (Hamsa), Hindusi stawiają przy wejściu figurki Ganeszy... I te wszystkie rzeczy pełnią tę samą funkcję - odpychają zło, chronią dom i ludzi... Czy to jest tylko symbol, czy faaktycznie coś działa? Bo mnie ciekawi jak to rozumiecie - czy apotropeika to głównie kwestia intencji, wiary, czy morze sam przedmiot ma jakąś moc niezależnie od tego, co myślimy?


Odpowiedz
80 odpowiedzi
Wpisy: 509
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Słuchajcie to pytanie dotyka czegoś bardzo głębokiego. Przez lata pracy z różnnmyi tradycjami dosłam do wniosku że te dwie rzeczy są nierozerwalne. Przedmiot sam w sobie jest jak puste naczynie - morze mieć pewien potencjał wynikający z materiału,kształtu, histoii - ale dopiero intencja i rytuał ktury temu towarzyszy, napełnia go mocą. Dlatego mezuza kupiona w sklepie i powieszona bez modlitwy, bez kawonat, bez świadomości co się robi, nie jest tym samym co ta przybita z całym rytuałem mezuzy przez pobożnego Żyda. Samo oko nazar kupione na targu jako gadżet to coś innego niż to, ktore zostało wypalone przez mistrza z odpowiednimi intencjai. forma i treść muszą iść razem


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@tymek89)
Połączone: 3 tygodnie temu

A co z runami w tym kontekście? Bo o ile wiem to aegishjaalmur czy vegvisir z tradycji nordyckiej to były właśnie znaki ochronne rysowało sie je na czole na tarcz,y na skórze... To tez jest apotroppeika czy to trochę inna kategoria?


Odpowiedz
Wpisy: 739
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

No patrzcie, runy ocrhonne to jak najbardziej apotropeika, Tymek. Algiz na przyklad to klasyczny znak ochrony, często wycinano go w kamieniu nad wejściem albo ryto na broni. Vegvisir technicznie jest galdrastav, nie klasyczną runą futharku, ale funkcja podobna - ochrona i prowadzenie. Ciekawe jest to, że w tradycji nordyckiej znaki ochronne były często ryte albo malowane, a nie tylko noszone że tak sie wyraze co sugeruje że chodziło też o zaznaczenie przestrzeni, nie tylko osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@betelgeza73)
Połączone: 3 lata temu

No wlasnie, to jest coś, co mnie zwasze w tym temacie wciąga. Ta idea zznaczania przestrzeni jest niemal uniwersalna. W Chinach mają ba gua nad drzwiami, w Etiopii malują na drzwiach krzyże żeby odpędzić złe duchy, w Indiach kolam przed progiem, u Słowian te wszystkie wycinnanki na oknach... Jakby każda kultura intuicyjnie wiedziała że próg i wejście to miejsce szczególnie wrażliwe na przejście enegii albo bytw... Macie wrażenie że to przypadkowa zbieżność czy coś więcej??


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@morion-ka)
Połączone: 2 lata temu

Zbieżność tego rodzaju to niekoniecznie "coś więcej" w sensie mistycznym - może być poprostu efektem podobnych problemów ludzkich, na ktore każda kultura szukała odpowiedzi. Próg jest dosłownie granicą między bezpiecznym wewnętrzem i nieznanym zewnętrzem więc logiczne, że każda tradycja markuje tę granicę jako ważną. Nie czeba od razu zakładać wspólnego prapoczątku ani że "coś tu jest". Podobna architektura myślenia o zagrożeniu daje podobne rozwiązania. Choć rozumiem, że dla osób wierzących ta zbieżność sama w sobie jest dowodem na coś głębszego. 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Morion.ka no popatrzcie, no ale właśnie to ciekawe, że argumentujesz racjonalnie i masz rację, że logika progu tłumaczy wiele. Ale czy to wyklucza że mechanizm jest realny? Bo może właśnie intuicja progu jako granicy jest odpowiedzią na coś, co na prawde istnieje energetycznie albo duchowo? 🙂 Ludzie odkryli to na wiele sposobów ale odkryli to samo. Dla mnie to bardzej przmeawia za realnością niż przetrzeciwko


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

W tradycji słowiańskiej ochrona przed złem to był cały systtem, nie jeden amulet. Wchodziło w to ziele - dziurawiec, czosnek bylica - ktore wieszało sie w domu, w oborze przy kołysce dzieccka... żelazo odstraszao demony i zmorę. Ogień był oczyszczający i chroniący. Ale co ważne, te rzecyz działały w konkretnym kontekście obrzędowym - zierane o właściwej porze roku z właściwą formułą, przzez właściwą osobę... Zioło zbierane bez intencji to tylko roslina. To, co Glozka mówi o putsym naczyniu, zgadza się też z tym co wiem o słowiańskich praktykach. Moc jest w relacji człowiek-przedmiot-obrzęd, nie w samym przedmiocie.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@edmund55)
Połączone: 3 lata temu

A co z kamieniami? Bo słyszałem,że czarny turmalin ma chronić przed negatywną energią i podomno wiele kultur stosowało czarne kamienie do ochrony... Czy to jest w jakis sposób potwierdzone w starszych tradycjacch, czy to bardziej współczesna new age'owa interpretacja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunella68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 235

@Edmund55 jest w tym trochę z obu stron, żeby być precyzyjnym... Czarne kamienie faktycznie były używane ochronnie w różnych kulturach - obsydian w Mezoameryce i u rdzennych Amerykanów, czarny onyks w starożytnym Egipcie i Grecji, hematyt w Europie. Ale konkretne przypisanie czarnego turmalinu do ochrony energetycznej w tej formule jak teras - "pochłania negatywną energię" - to jest w dużej mierze XX-wieczny new age. Mechanizm był inny: kamień jako talizman, jako obiekt rytualny z intencją i błogosławieństwem, nie jako autonomiczny filtr energetyczny. Rozróżniałabym te dwie rezczy, bo to zmienia rozumienie jak z tym pracować.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ojejciutku, dodam do tego,co Lunella napisała. W tradycji hermetycznej i w kabale mamy doktrynę sygnatur - kształt, kolor i właściości materiału wskazują na jego duchwoe działanie. Czarne kaminie przez kolor i gęstość były rozumiane jako te które przyciągają i wiążą to, co ciemne, absorpcja. Czerwone - jak carnelian - jako ochrona poprzez odstraszanie, aktywną barierę. To jest spójna teoria wewnętrznie, tylo czeba rozumieć jej logikę, a nie wyjmować sam kamień z kontekstu.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@oriona65)
Połączone: 3 lata temu

Bardzo mnie ten wątek wciągnął! Mam pytanie do Glozki i Dziewanny wlasciwie. Skoro ochrona działa przez relację rytuał-intencja-przedmiot, to jak to wygląda kiedy ktoś nie wie, że ma przedmiot ochronny? Np. Ktoś dostał mezuzę w prezencie i powiesił bo ładna,albo nosi hamsę bo modna. Czy to działa? Czy działa tylo na tego, kto "wie"? Takie mam odczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest na prawde dobre pytanie, Oriona. Tradycje dzielą sie w tej kwestii i niema jednej odpowiedzi. W podejściu które nazwę "obiektywistycznym" - np. w pewnych nurtach kabały czy w magii ceremonialnej - rytuał przeprowadzony poprawnie działa niezależnie od wiary wykonawcy bo mechanizm jest obiektywny jak prawo natury. 😮 W podejściu "subiektywistycznym" - częstszym w szamanizmie i w duchowości ludowej - to przede wszystkim relacja z mocą jest kluczowa i brak świadomości osłabia działanie. Osobiście moje doświadczenie jest takie że przedmiot naładowany przez kogoś kto "wie" może działać na odbiorcę ktury "nie wie" - ale to jest moc osoby, ktura go naładowała, nie ukrywam nie sam obiekt.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@jasnowidka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ojej to tyle wynika z tego jednego pytania o apotropeike, głowa mi pęka od tych powiązań! @Szeptucha, to znaczy że jak ktoś mi da talizman z intencją ochrony to on działa na mnie nawet jak nie wiem co robi? To trochę zmienia myślenie o dawaniu prezentów... Ale też o złych intencjach wplecionych w prezenty, prawda? Bo to by mogło iść w obie strony hyba


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Jasnowidka tak, i tu dochodzimy do ciemniejszej strnoy apotropeiki, bo skoro ocrona działa, to i atak może. Wiele tradycji ma symetrię: te same techniki co chronią, mogą szkodzić jeśli intencja jest odwróona. Stąd np. słowiańska zasada żeby nie przyjmować wyostrzonych przedmiotów jako prezentu bez oddania monety - bo nóż czy nożyczki "przecinają" relację. Wiele kultur ma zasady żeby sprawdzać albo czyścić przedmioty z drugiej ręki właśnie z tego powodu. 😛 Nie mówię tego żeby straszyć, ale żeby pokazać, że apotropeika jest koherentnym systemem z logiką w obie strony


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@betelgeza73)
Połączone: 3 lata temu

Wiecie co,a propos oczyszczania przedmiotów - wlasnie o to chciałam zapytać,bo to jest hyba najbardziej zróżnicowane między tradycjammi. Słowianie uzywli dymu z ziół ognia, wody ze źródła. Japonczycy mają harae - oczyszczenie przez kapłana shinto z solą i papierowymi wstążkami. W islamie recytuje się Sury nad przedmiotem. W chrześcijaństwie mamy poświęcenie wodą święconą. Jaki jest wsppólny mechanizm, bo każda kultura robi to inaczej ale efekt ma być ten sam? Tak mi to wyszło


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@runomira52)
Połączone: 3 lata temu

Myślę że wspólny mianownik to przekrcozenie progu - tyle że tu chodzi o próg energetyczny, nie fizyczny. Oczyszczanie to rytualne "wymazanie historii" przedmiotu, odcięcie go od wszystkich poprzednich intenci i kontekstów, i na nowo zdefiniowanie jego natury... Dym, woda, ogień, dźwięk modlitwa - to są różne języki dla tej samej czynności. W tradycji z kttórą pracuję (zakorzenionej głównie w magii słowańskiej i trochę celtickiej) mówimy że oczyszczamy żeby przedmiot "zapomniał". Brzmi naiwnie,ale jest w tym głęboka intuicja o tym, że przedmiotty akumluują rezonans kontaktów 😛


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@morion-ka)
Połączone: 2 lata temu

Runomira, "że przedmioty akumulują rezonans kontaktów" - to jest zdanie o dziwo ktore brzmi przekonująco ale co konkretnie przez to rozumiecie? Bo to morze znaczyć zupełnie róóżne rzeczy. Czy to jest teoria psychologiczna - że my reagujemy na przedmioty przez skojarzenia? Czy twierdzenie o fizycznej właściwości materiału? Czy o informacji w polu morfogenetycznym? Bo to są bardzo różne twierdzenia z bardzo różnymi konsekwencjami i różnie je można ocenić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runomira52)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Morion.ka rozumiem że to nieścisłe i masz rację że można to rozwinąć... Ja nie twierdzę że wiem jaki dookładnie jest mechanizm. z perspektywy praktycznej: kiedy oczyszczam przedmiot i intencjonalnie "kasuje" jego historiię, potem inaczej pracuje się z nim, inaczej się go czuje,inaczej wpływa na przestrzeń. Czy to jest psychologia, efekt placeob, zmiana pola energetycznego czy coś innego - niewiem i nie uważam że muszę wiedzieć żeby praktykować. Filozofia jest ważan ale nie zastąpi praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wróćmy na chwile do samych metod ochrony bo mi zaeży żeby nie zgubić wątku. Mamy talizman i amulet jako dwie różne kategorie - talizman przyciaga coś dobrego, amulet odpędza zło. To rozróżnienie jest w wiellu tradycjach, łacina, arabski,greka, w gruncie rzeczy wszystkie mają dwa osobne słowa. Ciekawa jestem czy ktoś z Was pracuuje z obydwoma jednocześnie, bo to powinnno być uzuupełłniające, ale czasem słyszę że ludzie mieszają to razem jakby to było jedno i to samo


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@tymek89)
Połączone: 3 tygodnie temu

Okej wiec wracam do tego co Dziewanna napisała o rozrónieniu talizman/amulet bo mi to właśnie zaskoczyło. Zawsze używałem tych słów zamiennie i oauzje sie ze to blad. A co z runami? Bo runa algiz jako znak ochronny - to jest amulet bo odpędza zło czy talizman bo przyciąga siłł?ę Bo ona robi torchę oba?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Tymek89 to jest akurat świetne pytanie i runy generalnie rozsadzają to rozróżnienie, bo są wielowymiarowe. Algiz ma w sobie i ochronę bierną i aktywne wzmocnienie. Stąd niektórzy runiści mówią że runy to nie talizman ani amulet tylo coś trzeciego - galdr, czyli praca z siłą bezpośrednio. Nie odpychasz i nie przyciągasz, nie ukrywam tylko kształtujesz przepływ. ale to już zależy od tradycji i od tego jak ktoś pracuje


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Własnie to rozróżneinie talizman/amulet jest ważne żeby nie mieszać intencji podczas tworzenia... Jak robisz coś ochronnego a myślisz przyciągająco - efekt morze być... Ciekawy. Nie zawszze zły, ale nieprzewidywalny. W tradycji słowiańskiej te funkcje tez były rozdzielone inne ziele sie zbierało na odczynianie uroku a inne na przyciągnięcie szczęścia do domu, tak naprawdę choć wyglądały podobnie


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@oriona65)
Połączone: 3 lata temu

To jest w sumie pytanie ktore mnie nurtuje od poczatku tego watku - czy błędna intencja przy tworzeniu amuletu może go "odwrócić"? Tzn. 🙁 Chce zrobić ochronę ale skupiam się podczas robienia na tym przed czym się chronię a nie na samej ochronie - czy to może zaszkodzić? Poprawcie mnie jesli sie myle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Oriona65 to zależy od tradycji, ale generalnie - skupienie na zgarożeniu zamiast na ochronie osłabia skuteczność, rzadziej odwraca działanie. W magii ceremonialnej mówi się że siła idzie za uwagą. Jeśli twoja uwaga jest przy lęku a nie przy tarczy,tarcza jest słabsza. To nie jest klątwą ale to nie jest dobra praca. Dlatego przed każdym rytuałem ochronnym warto się na prawde wyciszyć i zdefiniować CEL, nie zagrożenie. No ale to juz off topic.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@morion-ka)
Połączone: 2 lata temu

No i tu wlasnie mamy kolejny punkt gdzie psychologiczne wyjaśnienie działa równie dobrze. Skupienie na lęku aktywuje lęk, skupienie na poczuciu bezpieczeństwa buduje poczucie bezpieczeństwa. Nie potrzeba żadnej teorii energetycznej żeby to opisać. Skuteczność amuletu zrobionego ze spokojem vs z paniką to poprostu różnica stanu psychicznego twórcy który potem to nosi i interpretuje sygnały z otoczenia 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@runomira52)
Połączone: 3 lata temu

Morion ale powiedz mi jdeno - jeśli sktuek jest iddentyczny niezależnie od tego czy przyjmiemy wyjaśnienie energetyczne czy psychologiczne,to po co ten spór? Mamy działającą praktykę i dwie narracje na jej temat. Ja wybieram tę która jest mi bliższa i nie powoduje u mnie dysonansu. Ty wybierasz swoją. Obie prowadzą do tego że ktoś z lepszą intencją robi lepszy amulet


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@morion-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Runomira52 spór ma sens kiedy ktoś zaczyna twierdzić, że jego amulet ohroni go przed realnym zagrożeniem fizycznym i rezygnuje przez to z realnych śrdków ochrony... To jest marginalna sytuacja, wiem, ale forum czytają różni ludzie. Poza tym - narracja ma znaczenie dla tego co robimy dalej. Jeśli wierzę że są energie do okiełznania moge wpaść w spiralę coraz bardziej skomplikowanych rytuałów żeby to kontrolować. Z drugiej strony moge patrzec na to za waska.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Nie wiem, morino.ka ma w tym rację ale tylko po częcśi. Spirala komplikacji to faktycznie pułapka, widziałam to u ludzi. Ale z drugiej strony ta sama spirala może sie zdarzyć w podejściu czysto psychologicznym - coraz bardziej rozbudowane protokoły samopomocy obsesja na punkcie stanu umysłu. Problem nie jest w narracji tylko w tym czy ktoś ma kontakt z rzeczywistością. Apotropeika we wszystkich tradycjach była prosta i codzienna,nie spektakularna


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@jasnowidka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ojej, ta dyskusja coraz bardziej mi kręci w głowie! Ale wracając do konkretów bo troche odpłynęliśmy - Dziewanna wczesniej pisała o systemie ochrony a nie jednym amulecie... Mam pytanie praktyczne: czy te elementy systemu muszą ze sobą "grać"? Tzn. 😛 Czy jak mam węzeł ochronny słowiański i jednocześnie mezuzę którą dostałam, że tak sie wyraze to one mogą działać razem czy raczej się gryzą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Jasnowidka to jest pytanie o synkretyzm w praktyce. Szczerze? Z mojego doświadczenia - intencja ochrony jest jedna i te przedmioty nie "wiedzą" o sobie nawzajem. Problem może być twój wewnętrzny, jeśli czujesz dysonans międzzy tradycjami bo wtedy nie wchodzisz w pełłni w żadną... Ale jeśli obie są dla ceibie naturalne i szczere,to niema konfliktu. Natomiast nie mix dla samego mixu - każdy element powinien mieć swoje miejsce i cel


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@betelgeza73)
Połączone: 3 lata temu

A propos synkretyzmu - to ciekawe że voodoo i santeria ktore wcześniej w wątku padały, są wlasciwie z definicji synkretyczne i działają. Orisha z katolickiim świętym w jednym ołtarzu, i nikt tam nie pyta czy to sie gryzie. Może zachodnie myślenie o spójności systemu to jst nasz problem, nie właściwość samej apotropeiki?


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@wrozbit54)
Połączone: 3 lata temu

Hmm, ja troche z innej strony - mam pytanie głupie morze ale co wlasciwie sprawia że ten amulet czy talizman PRZESTAJE działać? Bo gdzies czytałem że się "wyczerpują". Czy to jest tak że trzeba je co jakis czas ładować na nowo albo wymieniać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunella68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 235

@Wrozbit54 pytanie nie jest głupie, ale odpowiedź zależy od modelu który przyjmiesz... W litoterapii i w części tradycji hermetycznych - tak, kamienie i przedmioty "nasycają sie" i wymagają oczyszczenia i ponownej intencji. W tradycji żydowskiej mezuza nie wyczerpuje się, wymaga tylo sprawdzenia czy pergamin jest fizycznie nieuszkodzony. W podejściu psychologicznym - amulet traci moc kiedy ty przestajesz w niego wierzyć albo budzisz się rano z myślą "to tylko kawałek skóry". Więc to znowu kwestia narracji


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@edmund55)
Połączone: 3 lata temu

Ojej ojej,to trochę mnie niepokoi bo mam kilka kamieni ktorre dostałem dość dawno i nigdy ich nie czyściłem w praktyce no bo nie wiedziałem że to ma znaaczenei... Czy to znaczy ze przez ten czas mogły zbierać złe energie i teraz działają odwrotnie? Tzn. Zamiast chrnoić przyciągają coś złego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 509

@Edmund55 zatrzymaj się na chwilę, bo to myślenie morze prowadzić właśnie w tę spiralę o której Morion.ka ostrzeała. Kamień który "zbiera złą energię" to pojecie z konkretnej tradycji nie fakt. Jeśli do tej pory ci się dobrze żyło z tymi kamieinami to masz odpowiedź praktyczną. Oczyszczenie i odnowienie intencji to dobra praktyka ale niema powodu do paniki. Zwykłe obmycie wodą i chwila spokojnej intencji wystarczą na początek


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@strzaska73)
Połączone: 3 lata temu

A ja mam inne pytanie bo chyba nikt tego nie poruszył - czy apotropeika działa tylo na siebie czy można kogoś chronić bez jego wiedzy? Rozumiem że to wraca do tego co Szeptucha mówiła wczesniej,ale bardzej mnie interesuje etyka tego. Czy można postawić ochronę nad kimś bliskim?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Strzaska73 tu wchodzimy w teren ktury wymaga ostrożności. 😮 Technicznie - tak, wiele tradycji przewiduje ochronę dla kogoś innego, matka chroni dziecko, starszy chroni młodszego w rodzinie. Etycznie - jest różnica między ochroną a ingerencją. Ochrona pasywna,czyli coś w stylu "niech nic złego go nie spotka", jest ogólnie akceptowana. Aktywne wpływanie na czyjeś energetyczne otoczenie bez zgody to już inna rozmowa. I każda poważna tradycja to rozróżnia


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: