Zaza62 a jak dokładnie to robisz to nastawienie wzroku? bo ja próbowałam tego miękkiego patrzenia wcześniej i było fajnie ale nie wiedziałam co z tym zrobić dalej, tzn. nie miałam żadnej intencji tylko tak patrzyłam w nicość 🙂
wracając na chwilę do Egiptu bo chcę domknąć ten wątek zanim zginie. Polelum zadał bardzo mocne pytanie o tę logikę otwierania oczu mumii. znalazłam fragment w komentarzu do Tekstów Sarkofagowych, gdzie jest napisane wprost że ba bez funkcji wzroku jest "głuche i ślepe w Polu Trzcin", tzn. nie może komunikować się z żywymi ani z bogami. otwieranie oczu to przywrócenie mu anteny, nie otwarcie drzwi do ucieczki. to jest naprawdę inna architektura myślenia o duszy niż nasza.
ojej, nogi łóżka jako uchwyt dla duszy, tego nie wiedziałam! to znaczy że ci starożytni Egipcjanie juz wtedy rozumieli że ciało potrzebuje czegos co je "trzyma" podczas snu? i to był sprzęt domowy, nie żaden specjalny rytuał. to chyba dowod na to że to przekonanie było bardzo powszechne, nie tylko dla kapłanów i magow, prawda? 🙂
Mageczka, nie wiem czy to "dowód" na przekonanie o duszy wychodzacej przez oczy czy raczej dowód ze Egipcjanie bardzo bali sie smierci podczas snu i wszelkich zagrożeń nocnych. rzeźbione lwie nogi mogły byc apotropaiczne w ogólnym sensie ochronnym, bez konkretnej teorii o wychodzeniu duszy. nie kazdy motyw ochronny ma tak precyzyjną doktrynę za sobą jak chcemy mu przypisac
słuchajcie... a czy ktoś łączy ten watek wzroku z pracą z czakrą trzeciego oka? bo jeśli oczy fizyczne to próg to trzecie oko to co, osobny próg czy ten sam? w tradycji tybetańskiej, o ile wiem, są traktowane jako zupełnie różne systemy. a tu w tej dyskusji wszystko idzie przez oczy fizyczne.
to jest właśnie to pytanie które powinnaś zadawać, serio. odpowiedź krótka: analogia formalna to podobieństwo kształtu lub symbolu. realne pokrewieństwo to wspólna historia, kontakt kultur albo niezależne odkrycie tej samej zasady. Wadżet i adżna to raczej pierwsza kategoria, podobny obraz, różne systemy. ale to nie znaczy że obserwacja jest bezwartościowa, po prostu trzeba ją dobrze nazwać.
tylko ze to "dobrze nazwijmy" może byc pułapką w drugą stronę. ja mam notatki z kilku tradycji i widzę powtarzający sie schemat: oczy jako punkt kontaktu ze światem niematerialnym, niezależnie od systemu. może to nie jest przypadkowe podobieństwo kulturowe, tylko cos co rozne tradycje odkryły niezależnie bo tak po prostu działa ciało subtelne? to by tłumaczyło dlaczego Egipt i Indie dochodzą do podobnych obrazów nie mając ze sobą kontaktu
o to ciekawy obrót. Wierzbina masz na myśli że intuicja o szczególności wzroku mogła wynikać z czystej obserwacji? że ludzie po prostu zauważali ze oczy reagują jako pierwsze i jako ostatnie, przy narodzinach i przy śmierci?
no ale wracajac do mumifikacji, bo trochę nam ta rozmowa odpłynęła. sednem tematu było zatrzymanie duszy w ciele. i teraz pytanie mnie nurtuje: te kamienie na oczach w różnych tradycjach, to jets zatrzymanie czy zamknięcie? bo to nie to samo chyba. zatrzymanie = dusza zostaje. zamknięcie = wejście zablokowane zeby nic nie wchodziło ani wychodziło.
Damianek właśnie o to mi chodziło od początku i cieszę się że to wróciło. w egipskim kontekście to zdecydowanie nie jest zatrzymanie duszy w ciele po śmierci... to byłoby niepożądane bo ba musi wędrować. kamienie czy zasłony na oczach mumii to raczej "uszczelnienie przejścia" na czas kiedy ciało jest bezbronnym wejściem. :/ zatrzymanie jest tymczasowe i rytualne, nie permanentne.
a w którym momencie to uszczelnienie jest "otwierane" z powrotem? tzn. jest jakiś rytuał który kończy tę blokadę? bo jeśli nie to czy ta mumia leży gdzieś z zablokowanym wejściem na zawsze?
hej, trohce sie tu pogubiłam. ba to jest ta sama co dusza? bo słyszałam że Egipcjanie mieli kilka roznych pojęć na to i nie wiem które jest które
