Forum

Asystent AI
Mumifikacja duchowa...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Mumifikacja duchowa - zatrzymanie duszy w ciele

Strona 1 / 2

Wpisy: 133
Rozpoczynający temat
(@eteryda)
Połączone: 2 lata temu

Trafiłam ostatnio na coś co mnie kompletnie wciągnęło i nie mogłam nie założyć tematu. Chodzi o mumifikację duchową, czyli takie rytualne zatrzymanie duszy w ciele, celowe, nie przez przypadek. W różnych tradycjach pojawia się ten motyw, że dusza nie odchodzi po śmierci bo jest jakoś "przyczepiona" do ciała, ale mnie bardziej ciekawi co innego, mianowicie czy są rytuały, które robią to za życia. Egipcjanie przy mumifikowaniu ciała wykonywali rytuał "otwarcia ust", żeby dusza mogła wracać do ciała i korzystać z niego w zaświatach. Ale chodzi mi o coś głębszego, o takie praktyki, gdzie świadomie pracuje się ze zmysłami żeby zakotwić duszę mocniej w ciele, nie dać jej "odpłynąć". W wielu szamańskich tradycjach mówi się o "ucieczce duszy" jako źródle choroby. No i teraz moje pytanie: czy ktoś słyszał o praktykach, gdzie wzrok konkretnie, patrzenie, wpatrywanie się, było tym co "trzyma" duszę? Bo ja natknęłam się na pewne opisy z tradycji tybetańskiej i bałkańskiej i nie wiem czy to nie jest zbyt wąska interpretacja z mojej strony.


Odpowiedz
72 odpowiedzi
Wpisy: 88
(@zaza62)
Połączone: 3 lata temu

O, dobry temat. Słyszałam o tym kilka razy przy okazji roznych rozmów o rytuałach pogrzebowych na Bałkanach, konkretnie o zwyczaju zaslaniania zwierciadeł i zakrywania oczu zmarłemu. To nie jest przypadkowe, a miało zapobiec wlasnie temu, zeby dusza przez oczy nie "wyszła" i nie zabłądziła albo, co gorsza, nie zabrala ze sobą spojrezń żywych. Wzrok w wielu tradycjach jest mostem między dusza a swiatem to co sie widzi to co "wchodzi" przez oczy, bezposrednio dotyka duszy. W starych słowiańskich wierzeniach mowiono ze zle oko to nic innego jak wlasnie dusza która przez wzrok działa na zewnatrz. Wiec tak, wzrok i mumifikacja duchowa są mocno powiazane ale nie dokońca w taki sposob jak myslisz bo to nie wzrok trzyma duszę, tylko dusza wyraża sie przez wzrok i może przez niego "wyciec".


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Zaza62 No wlasnie to ze wzrokiem to ciekawe bo ja czytałem gdzieś o praktykach voodoo gdzie specyficzne wpatrywanie sie w punkt swieczki miało utrzymać duszę "obecną" podczas rytuału. nie pamietam juz dokładnie w czym to czytałem ale skojarzenie z mumifikacja jest trafne. egipcjanie chyba nie bez powodu tak sie przywiązywali do oczu bo przeciez te wizerunki oka na sarkofagach to nie tylko dekoracja. Eteryda, a co konkretnie znalazłaś w tej tybetanskiej tradycji? bo tam chyba chodzi bardziej o phowa czyli świadome przeniesienie świadomości i to jest trochę odwrotność tego o czym mówisz


Odpowiedz
(@eteryda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Damianek60 Właśnie to mnie zastanawia, bo phowa to jest technika wyjścia, to prawda. ale trafiłam na opisy, gdzie przed śmiercią lamy, uczniowie mieli przez cały czas utrzymywać z nim kontakt wzrokowy i on sam miał "prowadzić" swoje własne oczy w górę, do czubka głowy, co miało kierować świadomość ku wyjściu. więc to wyjście było kontrolowane właśnie poprzez ruch oczu i to do jakiego stopnia praktykujący był "w ciele" decydowało o tym czy śmierć będzie dobrą śmiercią. to jest dla mnie ta "mumifikacja duchowa" w odwrotną stronę, ciało jako pojazd który dusza świadomie opuszcza, a nie z którego wypada przez przypadek. ale chciałam zapytać o żywe praktyki, gdzie ktoś żywy celowo zakotwicza swoją duszę przez wzrok.


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Slowo "mumifikacja duchowa" jest poetyckie, ale trzeba powiedzieć wprost, ze nie ma takiego terminu w zadnym powaznym tekście religioznawczym. To co opisujesz Eteryda to kombinacja kilku roznych koncepcji które nie zawsze do siebie pasuja. Egipski rytuał otwarcia ust nie miał na celu "zatrzymania" duszy w ciele, miał odwrotne działanie, umożliwiał duszy korzystanie ze zmyslow juz po śmierci. Phowa jest osobnym systemem. A szamanskie praktyki sprowadzania duszy to znowu inna tradycja. Wzrok jako "kotwa" duszy to bardziej metafora niz rzeczywista doktryna. Ciekawy temat ale warto to odrozniac.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 854

Aaa. Bardziej sensowne, tak. I wtedy odpowiedź jest ciekawsza, bo ten motyw faktycznie pojawia się w bardzo różnych miejscach i to nie jest przypadek. Ale myślę, że Cohen ma rację w jednej sprawy: nie należy z podobieństwa motywów wyciągać wniosku że za nimi stoi ten sam mechanizm metafizyczny. Podobieństwo może być funkcjonalne, bo wzrok jest poprostu tym zmysłem, który najbardziej angażuje świadomość i to każda kultura mogła odkryć niezależnie. 😀 Nie potrzeba do tego jednej prastarej wiedzy.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@wrozbitka58)
Połączone: 2 lata temu

Cohen, ale właśnie o to chodzi w temacie chyaba, żeby spojrzeć na to porównawczo, a nie szukać jednego oficjalnego terminu. Bo te wszystkie tradycje do siebie nie pasują na poziomie doktryny ale mogą pasować na poziomie praktyki albo doświadczenia. Jak medytujesz i skupiasz wzrok na jednym punkcie to dosłownie czujesz ze "jesteś bardziej tutaj", no nie? To jest właśnie to zakotwiczanie o którym pisze Eteryda, tylko że inaczej nazwane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 943

@Wrozbitka58 Jest w tym coś głębokiego i myślę, że Cohen i Eteryda mówią o dwóch różnych poziomach. Cohen o doktrynach, Eteryda o czymś co przebija przez różne tradycje jak leitmotiv. Dusza rozlewa sie przez zmysły, a zmysły to punkty styku z tym co zewnętrzne. Wzrok jest z nich najbardziej aktywny, jako jedyny "sięga" poza ciało, nie czeka aż coś przyjdzie. W kabale jest pojęcie "or" czyli światła, które przenika przez wzrok w obie strony. Stąd zakaz patrzenia na niektóre rzeczy, bo to co widzisz "przychodzi do ciebie". Mumifikacja duchowa jako metafora jest więc całkiem trafna, bo balsamowanie nie tylko konserwowało ciało, ale budowało granicę między tym co wewnątrz a tym co na zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@otylka86)
Połączone: 3 miesiące temu

o matko to jest takie niesamowite! a czy można to stosować, znaczy te zakotwiczanie przez wzrok, w normalnej medytacji? bo ja ostatnio medytuję i właśnie mam problem z tym ze myśli uciekają i nie moge sie skupić. może to jest właśnie ten problem z "uciekającą duszą" o którym piszecie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzislawa_h)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Otylka86 To co opisujesz to rozproszenie uwagi, nie ucieczka duszy. Proszę nie mieszać tych pojęć, bo można sobie niepotrzebnie nakręcić głowę. Skupianie wzroku na jednym punkcie podczas medytacji, czyli trataka w tradycji jogicznej, to technika koncentracji i owszem wpływa na poziom obecności w ciele, ale mechanizm jest zupełnie przyziemny, chodzi o układ nerwowy i o zmniejszenie ilości bodźców. Nie ma tu żadnej "kotwy duszy" w sensie metafizycznym, przynajmniej nie w jogicznych tekstach źródłowych.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

Ech. Zdzislawa_H, ale jogiczne teksty to też interpretacja, tak? sama tradycja trataki mówi o "skupieniu siły witalnej" przez oko, co brzmi całkiem metafizycznie. Poza tym w nordyckich tradycjach jest cos podobnego, stare sagi opisują jak wódz przed bitwą patrzył w określony kierunek i "wiązał" swoją wolę z rzeczywistością przez spojrzenie. Nie twierdzę że to mumifikacja duszy, ale to nie jest tylko fizjologia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzislawa_h)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Guslarz97 Masz rację, że interpretacja gra rolę ale właśnie dlatego warto podawać źródła, a nie mieszać z pamięci. Które sagi konkretnie opisują ten motyw? Bo znam literaturę nordycką dość dobrze i nie kojarzę tego jako "wiązania woli przez spojrzenie", to brzmi bardziej jak późna reinterpretacja.


Odpowiedz
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Zdzislawa_H Szczerze? nie pamiętam teraz tytułu, gdzieś czytałem przy okazji materiałów o runach. może to była interpretacja komentarza, a nie dosłowny zapis sagi. przyznam że mogłem uprościć. ale motyw "przenikającego spojrzenia" jako oznaki duchowej siły w kulturach nordyckich chyba jednak jest, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Trochę mi to wszystko pachnie połączeniem zupełnie różnych rzeczy w jedną narrację bo tak po prostu fajniej brzmi. Egipt, Tybet, Bałkany, Słowianie, Nordycy, voodoo, wszystko razem w jednym tyglu pod hasłem "mumifikacja duchowa". A te tradycje nie tylko się od siebie różnią, one często sobie zaprzeczają w tym co mówią o duszy i ciele. Nie mówię że temat jest bez sensu, ale zanim się je połączy to może warto zapytać, co konkretnie chcemy zrozumieć?


Odpowiedz
Wpisy: 133
Rozpoczynający temat
(@eteryda)
Połączone: 2 lata temu

Polelum, to uczciwa uwaga i chętnie ją przyjmę. Może zamiast "mumifikacji duchowej" jako gotowej doktryny, lepiej zapytać o sam motyw, o to czy w różnych tradycjach pojawia się przekonanie, że wzrok jest tym zmysłem, przez który dusza najłatwiej "wychodzi" albo przez który można ją utrzymać. I wtedy te tradycje można porównywać bez udawania, ze mówią to samo. Czy to bardziej sensowne pytanie?


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

ale czy to nie jets właśnie tak... ze jeśli ten sam motyw pojawia się w tylu tradycjach niezależnie od siebie to moze to znaczy że jednak cos w tym jest? tzn. ze te kultury cos naprawdę odkryły, a nie tylko wymyslily? mam takie wrażenie, ze jak coś sie powtarza tak często to chyba nie jest przypadek.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Mageczka To jest blad logiczny który sie nazywa argumentem ze zgodności i on nie działa w tę stronę. To że dużo kultur niezależnie odkryło ze ogień parzy, nie dowodzi ze istnieje duchowy wymiar parzenia. Podobnie wzrok jest najsilniejszym zmysłem u naczelnych i to czysto biologicznie, wiec nic dziwnego że każda kultura zwraca na niego uwagę i buduje wokół niego wierzenia. To nie jest argument za tym ze te wierzenia są "prawdziwe" w sensie metafizycznym.


Odpowiedz
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 127

Zielarkaa ale to jest wlasnie ten argument o którym mówiłam wczesniej, ze skoro to się pojawia w takiej znachorskiej tradycji i w tratace i w tym calym mumifikacji duchowej watku to chyba coś za tym stoi? Cohen mówił ze to błąd logiczny ale ja naprawde nie rozumiem dlaczego. jak wszyscy niezależnie od siebie odkrywaja cos podobnego to skąd ta zgodność?


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Mageczka Powiem inacezj bo moze moje poprzednie wyjaśnienie było zbyt skrotowe. mamy jeden organ, oko, który u wszystkich ludzi działa tak samo bo jesteśmy jednym gatunkiem. podobne doswiadczenia zmysłowe generują podobne metafory. to troche jak to że wszystkie kultury niezależnie wymyśliły mity o potopie, bo wszyscy żyli przy wodzie i przeżywali powodzie. zbieżność mitu nie jest dowodem na realność potopu kosmicznego. zbieznosc metafory wzroku nie jest dowodem na to ze dusza wycieka przez oko.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@zywilka79)
Połączone: 2 lata temu

hmm, nie do końca rozumiem całej dyskusji ale mam takie głupie pytanie, jak to jest z tym złym okiem? bo zawsze słyszałam, że złe oko to ktoś "rzuca", a nie ze przez oczy cos "wychodzi". to jest to samo o czym mówicie czy cos innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaza62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Zywilka79 To nie jest głupie pytanie, to wręcz serce całego tematu. Złe oko to jest wlasnie ten moment kiedy dusza przez wzrok działa na zewnatrz, dosłownie wypelza przez oczy i dotyka tego co widzi. Dlatego uroku "rzuca" się najczęściej wtedy gdy ktos za bardzo się zachwyca, za intensywnie patrzy. W starych bałkańskich tradycjach mówiono ze matka nie powinna zbyt dlugo wpatrywać się we wlasne dziecko z nadmiernym uczuciem bo sama mu zaszkodzi. Wzrok nasycoony emocją staje się nośnikiem duszy, przenosi część siebie. to jest odwrotnśoć mumifikacji, zamiast trzymać duszę w ciele, dusza przez wzrok wycieka.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@mariuszek50)
Połączone: 1 rok temu

o wow to jest niesamowite, nigdy o tym tak nie myślałem. ale to znaczy że jak patrzę na cos z dużą intensywnością to mogę "stracić" coś z siebie? jakąś energię albo cos z duszy? to brzmi trochę jak syndrom wypalenia ale w wersji metafizycznej haha. a jak można temu zapobiec? jest jakiś sposób żeby patrzeć i nie "wyciekać"?


Odpowiedz
Wpisy: 943
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

moment, w tradycjach gdzie traktuje się wzrok jako aktywny, a nie tylko odbiorczy, jest kilka odpowiedzi na to pytanie Mariuszek50. Jedna z nich to właśnie technika "patrzenia przez" zamiast "patrzenia na", rozmycie spojrzenia, tak żeby obraz był obecny ale wzrok nie "czepiał się" żadnego punktu. Coś podobnego do tego co mnisi zen opisują jako "miękkie oko". Nie zagarniasz wtedy rzeczywistości wzrokiem, tylko pozwalasz jej być. 😛 Dlatego nawiasem mówiąc w wielu tradycjach intensywny kontakt wzrokowy jest albo zakazany albo zarezerwowany dla rytuałów, bo jest czymś znacznie więcej niż tylko patrzeniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mariuszek50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 60

dobra ale żeby wrócić do tego co Klaudia05 napisała - to "patrzenie przez" zamiast "patrzenia na", jak to w ogóle wygląda w praktyce? bo czytam i rozumiem ideę ale nie bardzo wiem jak to zrobić fizycznie. czy chodzi o dosłowne rozmazanie wzroku, takie jak jak się patrzy w stereogram?


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@zdzislawa_h)
Połączone: 3 lata temu

trataka to nie jest jedno ćwiczenie tylkoo cała rodzina technik, Mariuszek50 masz rację że pytanie jest konkretne i zasługuje na konkretną odpowiedź. w wersji podstawowej patrzy się na płomień świecy bez mrugania przez kilka minut, ale tak zeby wzrok był miękki, nie wbity. różnica jest taka jak między wpatrywaniem się w kogoś z agresją a poprostu patrzeniem w jego kierunku. cel jest inny niż zakotwiczenie duszy, to koncentracja uwagi. ale rozumiem dlaczego te dwa zjawiska się ze sobą mieszają.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

no proszę, właśnie to "miękkie patrzenie" przypomina mi cos co gdzieś czytałem o technikach skaldów albo wieszczów, że wchodzili w rodzaj transu wlasnie przez zmianę trybu patrzenia. nie "widzenie" konkretnych kształtów ale "widzenie" energii między kształtami. może to jest właśnie ten moment kiedy oko przestaje być tylko odbiornikiem a zaczyna byc czymś aktywnym?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 854

@Guslarz97 Ale to jest opis fenomenologiczny, nie dowód na mechanizm. to że coś wygląda jak "aktywne patrzenie" nie znaczy że energia faktycznie wypływa z oka. to może być po prostu zmiana stanu świadomości wpływająca na percepcję. i skaldowie to poezja, nie instrukcja obsługi duszy.


Odpowiedz
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Wierzbina No tak, masz rację, za dużo interpretuję. ale czy samo doświadczenie zmiany percepcji przez zmianę trybu patrzenia nie jest juz samo w sobie ciekawe niezależnie od mechanizmu? tzn. coś się zmienia, to jest faktem, co to jest to już inna sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@zielarkaa)
Połączone: 2 lata temu

wlasciwie ten watek "patrzenia aktywnego" pojawia sie tez w tradycji ziołowej i znachorskiej, moze to zabrzmi dziwnie. stare znachorki mowily ze przy diagnozowaniu czlowieka najpierw sie na niego "naprowadza" wzrok a nie wbija. moja babcia tak opisywała prace swojej matki, ze ta "szukala oczami" a nie "patrzyła oczami". i to jest cos zupełnie innego niż trataka czy zakotwiczenie duszy, ale ten motyw aktywnego versus biernego wzroku jest taki sam


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@otylka86)
Połączone: 3 miesiące temu

oj, hej a ja mam pytanie może troche z boku ale właśnie próbowałam to miękkie patrzenie podczas dzisiejszej medytacji i coś sie zmieniło! jakby tło zrobiło się... głębsze? trudno to opisać. czy to jest to o czym mówicie czy zrobiłam coś nie tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzislawa_h)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Otylka86 To co opisujesz to całkiem normalne zjawisko przy rozluźnieniu akomodacji oka. mózg przestaje ostro wyodrębniać kształty i wchodzi w tryb bardziej rozproszony, to jest znana zmiana stanu uwagi. nie ma się czego bać ale też nie wyciągaj z tego daleko idących wniosków na razie.


Odpowiedz
Wpisy: 133
Rozpoczynający temat
(@eteryda)
Połączone: 2 lata temu

słuchajcie, chcę wrócić do wątku egipskiego bo chyba za szybko go porzuciliśmy. rytuał otwierania ust i oczu dotyczył mumii, tak, ale w "Księdze Wychodzenia za Dnia" (czyli w Księdze Umarłych) jest też kilka fragmentów o tym, że ba, jeden z aspektów duszy, może "wychodzić" przez oczy i "wracać" z zewnątrz. to nie jest tylko rytuał pogrzebowy, to jest coś więcej. ba to ta część duszy która może podróżować i wracać. i właśnie wzrok jest chyba bramą tej podróży.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@wrozbitka58)
Połączone: 2 lata temu

Eteryda, o właśnie, bo ja zawsze myslalam że ba to coś jak zachodni odpowiednik duszy astralnej, tej co wychodzi podczas snów. jak to sie ma do całej tej dyskusji o zakotwiczeniu? bo jeśli ba regularnie wychodzi i wraca to może Egipcjanie nie bali sie tego wyjścia jako takiego, tylko bali się że ba nie wróci?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eteryda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Wrozbitka58 Właśnie tak to rozumiem. rytuał mumifikacji to nie jest "zatrzymanie" duszy w sensie jej więzienia, to jest zachowanie ciała jako latarni morskiej żeby ba wiedziało do czego wracać. stąd ten tytuł "mumifikacja duchowa", może niezbyt fortunny jak Cohen słusznie zauważył, ale chodziło mi o tę ideę przygotowania zakotwiczenia. wzrok to ta brama przez którą ba wraca.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

ok to teraz pytanie które mnie naprawdę nurtuje: jeśli ba wychodzi przez oczy, to dlaczego żeby zakotwić ba trzeba było oczy rytuałem "otworzyć", a nie zamknąć? to chyba działa odwrotnie niż powinno w tej logice, nie? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 943
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

aha, to bardzo dobre pytanie Polelum i właśnie to jest serce tej tradycji. otwarcie oczu mumii to jest przywrócenie funkcji, nie otwarcie wrót ucieczki. zamknięte oczy dla Egipcjan to było uśpienie percepcji, prawie unicestwienie. otworzyć oczy mumii znaczyło przywrócić jej zdolność do dostrzegania ofiar, do obecności, do powrotu. zamknięte oczy to nieobecność. 😛 otwarte oczy to gotowość na przyjęcie ba z powrotem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Klaudia05 Załóżmy, to ma sens wewnętrzny. ale to znaczy że ta metafora jest odwrócona w stosunku do tego co powszechnie rozumiemy przez "zatrzymanie duszy", bo my raczej myślimy o zamknięciu żeby nie uciekło a nie otwieraniu żeby mogło wracać. to ciekawe że ten sam motyw może działać w obu kierunkach.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

jest jeszce jeden wątek który mi sie caly czas kręci po głowie a jeszcze nikt go nie ruszył. słowaińskie mory i strzygi. one wchodzą przez oczy spiącego, dosłownie przez powiekę. i właśnie dlatego stary zwyczaj mówił zeby nie spać z oknem na wschód bo pierwsze światło przez okno może "przywołać" morę. oko jako brama działa w obie strony, cos może wejść przez nie do ciebie tak samo jak wyjść. to jest chyba najbardziej dosłowny przykład. 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaza62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Damianek60 O to jest trop który mnie naprawde zaciekawil. bo w tradycji runicznej, konkretnie przy pracy z Ansuz, jest cos podobnego że oddech i wzrok to są kanały przez które runy "wchodzą" w ciebie ale też przez które mozesz je "wysłać". dwukierunkowość. a mora to jest właśnie coś co używa tego kanału bez twojej zgody. stad ochrona oczu w rytuale, zawiązywanie czym, kładzenie kamienia na oku


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@wrozbitka58)
Połączone: 2 lata temu

zaraz zaraz, kamień na oku jako ochrona? Zaza62, możesz powiedzieć więcej bo nigdy o tym nie słyszałam. to jest tradycja słowiańska czy coś innego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zaza62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Wrozbitka58 Rozne źródła, troche słowiańskie, troche alpejskie. w niektorych regionach Polski poludniowej i Słowacji dawano umarlemu na oczy monety albo małe kamienie, co wszyscy tlumacza praktycznie jako obciążenie powiek ale starsze warstwy tej tradycji sugerują ochronę przed tym zeby cos nie weszlo przez oczy do nieboszczyka albo przez oczy nieboszczyka nie patrzyło na zywych. to sie wiąże z tym lekiem przed wzrokiem umarlego bo wzrok umarłego "ciągnie" żywych za sobą


Odpowiedz
(@wrozbitka58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 30

@Zaza62 To niesamowite co piszesz o tych kamieniach na oczach, bo ja zawsze słyszałam tylko tę wersję o ciężarze powiek, żeby zamknąć. nigdy nie pomyślałam że to może być ochrona przed czymś co wychodzi, albo co wchodzi. ale skoro to jest dwukierunkowe jak mówiłaś wcześniej o runach, to właściwie sens jest ten sam, tak? uszczelnić, zeby nic nie mogło przejść w żadną stronę?


Odpowiedz
(@zaza62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Wrozbitka58 Tak to wlasnie widzę, Wrozbitka to nie jest przypadkowa zbieznosc. i wiesz, tam gdzie zbierałam te opowieści od starszych kobiet na Podhalu, to mówiły wprost ze kamień na oku to żeby duch nie patrzał na zywych. nie żeby nie wychodził, tylko żeby nie patrzał. bo martwy wzrok to zły wzrok, nawet jeśli to twój własny dziadek. to jest cos czego my już zupełnie nie rozumiemy, ta obawa przed spojrzeniem nieboszczyka.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

O rety. Zaza62 to jest clue całej tej dyskusji według mnie i jakoś nikt tego wczesnij nie powiedział tak wprost. wzrok umarłego to nie to samo co wzrok żywego, bo tam nie ma już intencji która by nim sterowała. to jest jakby wzrok bez gospodarza. i może właśnie dlatego jest niebezpieczny, bo moze się na coś "przyczepić" niekontrolowanie. mory wchodzą przez oczy bo oczy sa otwarte i nikt tam w domu nie pilnuje


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

No niech ci będzie, ale zaczekajcie. mamy tu dwa różne problemy wrzucone do jednego worka. jedno to wzrok jako wejście, drugie to wzrok jako wyjście. i te tradycje mieszają jedno z drugim wedle potrzeby. przy mumifikacji egipskiej - wyjście i powrót. przy kamieniach na oczach - żeby nie patrzał, czyli zamknięcie wyjścia. przy morach - wejście przez otwarte oczy. no to co jest tak naprawdę? oczy to drzwi w jedną stronę, w drugą, czy obrotowe?


Odpowiedz
Wpisy: 943
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Polelum, to pytanie zakłada że musi być jedna odpowiedź. próg domu też jest i wejściem i wyjściem, zależy kto i kiedyy go przekracza. oko jako próg zachowuje się tak samo. wszystkie te tradycje mówią to samo różnymi językami: oko jest miejscem przepuszczającym, a nie kierującym ruch. kierunek zależy od stanu tego co po wewnętrznej stronie progu.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@wajdelotaa)
Połączone: 2 lata temu

ja w sumie nie dokońca to rozumiem, ale to co Klaudia napisała o progu to ciekawe. to znaczy ze jak ktoś umiera to ta "wewnętrzna strona" przestaje działać i dlatego próg robi się niebezpieczny bo jest niezamknięty? 😀 i stąd te kamienie jako zamek?


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@zdzislawa_h)
Połączone: 3 lata temu

hm, chcę tu wprowadzić jedno rozróżnienie bo mi się wydaje że w tej rozmowie trochę nam się to zlewa. jest różnica między metaforą kulturową a opisem czegoś co ma działać mechanicznie. to że różne kultury używają metafory oka-jako-progu to jest obserwacja folklorystyczna, ciekawa i warta dyskusji. ale kiedyy zaczynamy z tego wyciągać że "wzrok faktycznie wypuszcza duszę" albo że "kamień blokuje energię", to jest już inny krok. czy na pewno chcemy go robić bez zastanowienia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Zdzislawa_H No ale to forum ezoteryczne więc chyba możemy ten krok robić? 😉 poważnie, rozumiem zastrzeżenie i ono jest zasadne metodologicznie, ale mnie bardziej interesuje co z tym robic praktycznie. jeśli te tradycje mówią że wzrok jest progiem, to jak to uwzględnić na przykład przy pracy z runami? czy w ogóle warto?


Odpowiedz
(@zaza62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Guslarz97 Właśnie w tym kierunku ja to stosuję od lat. przy rycie z Ansuz robię cos co nazywam sobie "nastawieniem wzroku", zanim w ogóle zacznę wymawiac runę. to jets to miękkie patrzenie o którym mówiłam, ale swiadome, z intencją przepuszczenia. i coś sie zmienia w jakości całej pracy. czy to jest mechanizm energetyczny czy stan uwagi, nie wiem i w gruncie rzeczy nie potrzebuję wiedzieć.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: