szczerze? to zależy co rozumiesz przez „złych ludzi” i jaką masz wizję aniołów w ogóle. w tradycji chrześcijańskiej mówi się o Michale Archaniele jako tym od ochrony i walki ze złem, więc jeśli chcesz się trzymać konkretnej tradycji to on jest najczęściej wymieniany w tym kontekście.
ale żeby nie być grzecznym - wlasnie zastanawiam się czy samo modlenie się do anioła wystarczy jeśli ktoś ci życzy źle. bo kłamstwo i nienawiść to są ludzkie wybory i żaden anioł raczej nie zmusi człowieka żeby przestał być egoistyczny...
Tutaj możesz poszukać informacji na ten temat, w dziale z dyskusjami o aniołach, powinnaś tam znaleźć to, czego szukasz.
no właśnie też tak myślę, Archanioł Michał to chyba najlepszy wybór w takich sprawach 🙂 możesz jeszcze spróbować z kryształem górskim, po prostu noś go przy sobie. i jeszcze ta sprawa ze światłem... rano i wieczorem wyobraź sobie ze otacza cię takie białe swiatlo, jakby bańka wokół ciebie, to podobno chroni przez cały dzień i noc
no właśnie, myślę że dotykasz tu czegoś ważnego. bo przecież anioły nie sa od tego żeby zawsze nam ułatwiać, spełniać życzenia na zawołanie. może to inaczej działa, może czasem ich „pomoc” polega właśnie na tym że nie usuwają przeszkody, tylko... czuwają żebyśmy przez nią przeszli. bo jak ktoś nas krzywdzi albo mamy do przejścia coś naprawdę trudnego, to może właśnie o to chodzi, żeby się obudzić, żeby dusza zrobiła krok do przodu. i żadna wizualizacja ani prośba tego nie zmieni, jeśli to cierpienie jest po coś.
tu na ziemi zawsze beda jakieś przeszkody, to chyba nie przypadek. człowiek przez nie dojrzewa, zaczyna rozumieć rzeczy których wcześniej nie widział. i może ten boski zamysł nie jest na naszą miarę, my patrzymy na ból i myślimy że coś jest nie tak, a w szerszym sensie to może być dokładnie to co było potrzebne duszy do rozwoju.
ta myśl o boskosci ktora nosimy w sobie ale którą zapominamy przy narodzinach, to mnie trochę zatrzymuje. ciekawe ujęcie, choć jak dla mnie brzmi to dość poetycko. ale nie twierdzę że nieprawdziwie.
