Hmm, trochę mnie to zastanawia... według tej teorii modlitwy do niedawna właściwie nie działały, bo siły ciemności skutecznie je blokowały, podobnie jak blokowana była ludzka świadomość od samych narodzin. No ale teraz rzekomo energie na ziemi się zmieniają i dopiero teraz modlitwa może trafić do Boga. Ciekawe podejście, choć mam swoje wątpliwości co do takiego stawiania sprawy.
no właśnie, trudno się z tym zgodzić, szczególnie kiedy popatrzymy na chociażby takie fragmenty:
„Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić i stanąć przed Synem Człowieczym”
(Łk 21,36)
„Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie ! W każdym położeniu dziekujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was”
(1Tes 5, 16-18)
„Wśród wszelkiej modlitwy i błagania, przy każdej sposobności módlcie się w Duchu ! Nad tym właśnie czuwajcie z całą usilnością i proście za wszystkich świętych”
(Ef 6, 18)
więc jak to czytam, to mi sie wydaje ze Biblia dość jasno i wprost mówi co i jak, nie ma tu za bardzo miejsca na inne interpretacje
no to się trochę uśmiałam czytając ten wpis, serio 😀
Modlitwy działają „od niedawna”? Naprawdę? 😉
Myślę że to bardziej tak jest, że jak ktoś ma w środku gdzieś z tyłu głowy złe nastawienie do własnego rozwoju, to to jest jego sprawa i jego droga. Ale nie można z tego wycągać wniosku że wszyscy tak mają. Bo nie mają.
Szczera modlitwa, taka prawdziwa, płynąca naprawdę z serca, była, jest i bedzie jednym z najpotężniejszych narzędzi do zmiany życia na lepsze. Tak po prostu.
I wiesz co, mam dla ciebie pewną afirmację do pracy, ja bym proponowała żebyś z nią posiedzial minimum ze 6 miesięcy, zobaczymy co poczujesz. Zresztą polecam ją wszystkim którzy boją sie jakichś ataków energetycznych i tym podobnych rzeczy:
„Boska ochrona i prowadzenie są silniejsze od moich wszystkich obaw i lęków”
Warto z tym posiedzieć w ciszy 🙂
każda wiara działa i robi cuda, nie ważne w co albo w kogo wierzysz.
tu chodzi o siłę tej wiary, bo to jest tak naprawdę fundament całej sprawy. podświadomość oddziałuje na świadomość i jak już to opanujesz to jesteś w stanie pokonać nawet najcięzsze choroby samemu, bez niczyjej pomocy.
tylko pytanie czy faktycznie każdy to potrafi? nie będę rozwijał tematu, poczekam co sądzicie
