Słyszałam gdzieś taką teorię, że Aniołowie mogą byc jakoś karani kiedy nie uda im sie nam pomóc, i to przez nasze złe uczynki. Podobno kara ma polegac na tym, że taki Anioł musi sie wcielić i urodzić jako człowiek, żeby na własnej skórze poczuć to wszystko czego my doświadczamy tu na ziemi, czyli cierpienie, strach przed śmiercią i tym podobne. Innymi słowy my sami mamy podobno ogromny wpływ na te istoty i wiele od nas zależy. Ktoś coś więcej wie na ten temat?
no wiesz co, ja już sama nie wiem co o tym myśleć 🙂 wydawało mi się, że sprawa jest prosta... każdy sam odpowiada za swoje i tyle, a Anioły to Anioły, nie ludzie przecież. Ale jak człowiek zaczyna się w to bardziej wgłębiać, to zamiast odpowiedzi dostaje same pytania. Im więcej czytam i rozmyślam, tym mniej mi się układa w głowie. Chyba najlepiej będzie jak sobie odpuszczę to drążenie...
no więc... jeśli anioł nie może nam jakoś pomóc, to podobno wynika to z nas samych. po pierwsze trzeba go w ogóle o to poprosić, bo same z siebie nie działają.
ale to i tak nie koniec, bo potem trzeba jeszcze zrozumieć co próbują nam przekazać. może to być jakieś przeczucie albo coś co usłyszymy od kogoś obcego przypadkowo. jako takie potwierdzenie mozna zobaczyc piórko albo tęczę... podobno można też usłyszeć ich głos naprawdę głośno. jest mnóstwo sposobów w jakie anioly sie z nami kontaktują, tyle że my często w ogóle tego nie ogarniamy i nie rozumiemy o co im chodzi.
chciałbym wiedzieć skąd to masz, bo brzmi ciekawie ale nie wiem czy to wiarygodne. możesz podać jakieś źródło?
Hm, jakoś mi to nie do końca „leży” takie rozumowanie. Bo jak wychodzi na to, że ktoś był zły za życia, to sobie odradza jako szatan, a potem przy kolejnym podejściu już jako Anioł? I co dalej, następne wcielenie to od razu Bóg? 🙂
No i jest jeszcze ta kwestia... Anioły przecież z tego co wiem nie mają wolnej woli jak my, one po prostu służą dobru i tyle. To miałoby wychodzić, że dostają jakąś karę za to służenie? Bo inaczej tego nie rozumiem.
A poza tym, jeśli tak to ma działać, to by znaczyło że większość ludzi chodzących po tej ziemi to są właśnie Aniołowie w ludzkim ciele. Świętych przez całe wieki nie było aż tak znowu wielu, wiec skąd ta cała reszta populacji?
no ciekawa jestem tego tematu 🙂
