Forum

Asystent AI
Księga Zakali - ost...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Księga Zakali - ostrej obojętności wobec rezultatów magii


Wpisy: 62
Rozpoczynający temat
(@oraklina)
Połączone: 3 lata temu

Nie wiem czy ktos slyszal o czyms takim jak Ksiega Zakali ale to dosyc niszowy temat nawet jak na standardy tej spolecznosci. Skrocę troche kontekst: to syystem wywodzacy sie z tradycji proroczo-magicznych, gdzie centralnym zalozeniem jest tzw. ostra obojętnosc wobec rezultatow rytualu. Nie chodzi o zwykle "nie przywiazuj sie do wyniku", znane z wiekszosci tradycji. Chodzi o cos ostrzejszego, prawie chirurgicznego - o taki stan, w ktorym moment wykonania rytualu jest kompletnie oderwany od jakiegokolwiek oczekiwania, bo wynik jest z perspektywy wykonawcy juz zdeterminowany przez znak prophetyczny. Determinizm prophetycznego znaku to podstawa calego systemu. Jak cokolwiek zostalo zapowiedziane przez znak, to sie stannie niezaleznie od tego czy sie cieszysz czy martwisz. Rytual jest tylko formalna "pieczetowka" znaku, nie jego przyczyna. Ktos sie z tym spotykal?


Odpowiedz
52 odpowiedzi
Wpisy: 267
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

eee, cos mi to chodzi po glowie od jakiegos czasu, ale pod inna nazwa. To co opisujesz jako "ostra obojętnosc" brzmi blisko tego co w pewnych nurtach tantrycznych nazywa sie vairagya, tyle ze tam chodzi o oderwanie od materii w ogole, a nie specyficznie od rezultatu magicznego. Tu jestes bardziej skupiony na determinizmie - czyli juz sam znak zawiera w sobie gwarancje. chciałabym dopytać otwarcajacego - skad w ogole pochodzi ten material? Bo Ksiega Zakali brzmi jak cos albo bardzo hermetycznego albo mocno wspolczesnego, a to roznica spora jeslii mowimy o zrodle


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@pochwist-1)
Połączone: 3 lata temu

hej, czyli jakby dobrze rozumiem to jest tak ze robisz rytual ale w zasadzie jest ci wszystko jedno co z niego wyjdzie? to po co w takim razie robic rytual? przepraszam jesli pytanie glupie ale mi to troche nie gra logicznie. głupio by było gdybym sie myliła


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oraklina)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 62

@Pochwist.1 nie,nie chodzi o to ze jest ci wszystko jedno czy w ogole cos zrobic. Chodzi o rozroznienie miedzy zmiarem a pragnieniem wyniku. Rytual wykonujesz bo dostales znak - prophetyczny znak mowi ze to jest moment. wykonanie rytualu to odpowiedz na znak, nie proba wycisniecia czegos z rzeczywistosci. Obojetnsc wobec rezultatu bierze sie z tego ze wierzysz, ze znak juz zdeterminowal co sie stanie. Mozna to porownac do pieczeci na liscie - list zostal napisany, ty tylko stawiasz pieczec. głupio by bylo gdybym sie mylił


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@syriana67)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ok, tylko ze tu jest klopot. Jesli wynik jest zdeterminowany przez znak, to po co w ogole mowic o "ostrej obojętnosci" jako o jakiejs specjalnej postawie ktora trzeba osiagnac? jesli to jest popostu fakt ontologiczny ze wynik jest z gory przesadzony, to obojętnosc jest naturalna konsekwencja, nie cnota ktora trzeba cwicyc. Chyba ze ta "ostrość" jest wlasnie o tym - ze naturalnie jest trudno sie nie przejmowac, nawet kiedy sie wie ze wynik jest zdeterminowany. To by mialo sens psychologicznie ale juz mniejszy metafizycznie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Syriana67 tu trafiles w sedno i to jest moim zdaniem najciekawsza czesc tego systemu. Ostra obojętnsc nie jest swierdzeniem stanu faktycznego swiata,tylko postawa wobec wlasnej swiadomosci podczas rytualu. Mozna wierzyc w determinizm znaku i rownoczesnie miec mozg ktory panikuje, pyta "czy to na pewno dobry znak", "czy dobrze interpretowalem" itd. ta ostroc to wlasnie cisza ktora trzeba zainstalowac w sobie w momencie wykonania, zeby rytual nie zostal zanieczyszczony watpliwoscia. Przynajmniej tak to rozumiem po tym co czytalem.


Odpowiedz
(@dobroniega_l)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Jarowit czytam to wszystko i zastanawiam sie - mowicie o Ksiedze Zakali jakby to byl ustalony tekst z konkretna tradycja. Czy ktos z was faktycznie mial do czynienia z tym materialem bezposrednio,czy raczej opieramy sie na opisach z drugiej reki? Pytam serio, bo jezeli to jest tekst z tradycji hermetycznej to powinien byc mozliwy do zlokalizowania. A jezeli to jest wspolczesna rekonstrukcja albo channeling to trzeba o tym tez jasno powiedziec, bo to zupelnie inny poziom wiarygodnosci praktycznej.


Odpowiedz
(@oraklina)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 62

@Dobroniega_L uczciwa uwaga. Material ktory znam pochodzi z opracowan,nie z bezposredniego dostepu do jakiegos pierwotnego manuskryptu. Nikt raczej nie chodzi z Ksiega Zakali pod pacha. to co sie pojawia w obiegu to fragmenty, interpretacje, komentarze - podobnie jak z wieloma tekstami z tradycji hermetycznej czy gnostyckiej. Sama nazwa "Zakali" czesto pojawia sie w kontekscie tradycji proroczo-magicznych Bliskiego Wschodu, ale czy jest jakas jedna kanoniczna Ksiega - tego nie wiem i nie bede sciemniac. tak czuję, choć trudno to uzasadnić


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@wlodek-x)
Połączone: 2 lata temu

hmm a czy przypadkiem to nie troche podobne do tego co sie mowi o afirmacjach? ze nie mozesz afirmowac z desperacja tylko z pewnoscia ze to juz jest twoje? bo jak czytam o tej ostrej obojętnosci to mi sie skojarzylo wlasnie z tym. choc tutaj chyba jest bardziej radykalnie bo nie chodzi o wiare ze to bedzie, tylko ze to JUZ jest zdeterminowane


Odpowiedz
Wpisy: 396
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

wiesz co, mnie to interesuje od strony praktycznej. bo ja w rytuałach z przedmiotami magicznymi zauwazalem ze jak sie za bardzo wkrecam w wynik to cos jakby grzezne. jakby energetycznie to blokuje. nie kumam jak to inaczej nazwac. i to co oisujecie - ta ostra obojętnosc - to brzmi jak name dla tego co intuicyjnie robilem. pytanie czy jest jakis sposob zeby to osiagnac przed rytuaem, bo u mnie to raczej przychodzi albo nie, nie mam nad tym kontroli


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

O matko, Janusz, dokladnie to samo! Jak robie rytual i mam za duzo emocji wokol rezultatu to karty potem tez to pokazuja - jakos sie "muci". Ciężko powiedzieć czy to jest ta sama mechanika o jakiej tu mowicie ale cos w tym jest. Czy w tym systemie Zakali jest jakis protokol do osiagniecia tej obojętnosci przed rytuaem? Jakis rodzaj medytacji, przygotowania, czy to sie osiaga inaczej?. serio? bo ja tego tak nie napisałam


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

jejku, ja mam takie swoje skojarzenie z tej rozmowy. Jak mialam do czynienia z bioenergoterapeutka ktora tlumaczyla mi ze nie mozna "chciec" uzdrowic, tylko "pozwolic" zeby energia przeszla. I ze jak terapeuta chce za bardzo, to blokuje przeplyw swoim pragnieniem. To brzmi bardzo podobnie do tego co opisujecie. moze ta zasada pojawia sie w roznych tradycjach pod roznymi nazwami i Ksiega Zakali to jeden ze sposobow jej opisania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pochwist-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 82

@Sliwka ale to chyba nie jest to samo bo w bioenergoterapii niema mowy o "znaku" ktory z gory determinuje wynik. tam chodzi o nieblokowanie energii. a tutaj jak rozumiem chodzi o to ze jesli byl znak to wynik jest z gory ustalony. to sa troche inne zalozenia nie??


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@syriana67)
Połączone: 11 miesięcy temu

hmm, mam pytanie do calej dyskusji - co rozumiecie przez "znak prophetyczny"? Bo to brzmi jak wielkie pojecie i bez jego definicji rozmawiamy o mglistej zasadzie. Czy to jest sen, synchronicznosc, konkretny symobl, cos co widzi jasnowidzacy? Bo jezeli kazdy moze sobie dowolnie zinterpretowac cokolwiek jako "znak prophetyczny", to caly system determinizmu staje sie niefalsyfikowalny. Mozna zawsze powiedziec "no tak, wynik byl taki bo znak byl taki". To zamkniety krrag.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@dobroniega_l)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Syriana67 I tu dochodzimy do sedna problemu z wieloma systemami magicznymi, nie tylko z Zakali. Falsyfikowalnosc to jedno, ale praktyczna uzytecznosc to drugie. Jesli system dziala jako mapa wewnetrznych stanow praktykujacego - tzn pomaga mu wejsc w odpowiedni stan do pracy magicznej - to moze byc uzyteczny niezaleznie od tego czy jego ontologiczne zalozenia sa weryfikowalne. Natomiast masz racje ze nie mozna mowic o znaku prophetycznym jakby to bylo cos oczywistego bez zdefiniowania co nim jest.


Odpowiedz
(@telepata57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 22

czytam to wszystko i mam wrazenie ze ta "ostra obojętnosc" to jest po prostu trudne do osiagniecia dla wiekszosci ludzi. bo jak ktos robi rytual to zwykle MA powod zeby go robic i ten powod jest emocjonalny. jak ma sie nie przejmowac wynikiem skoro po to sie robi rytual? to troche jak powiedziec "sprobuj nie myslec o rozowym sloniu"


Odpowiedz
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Telepata57 no wlasnie Telepata ma racje. ja jak probowalem robic jakiekolwiek rytualy to nie potrafie sie wylaczyc emocjonalnie. szczegolnie jesli sprawa jest dla mnie wazna. czy jest jakis sposob w tym sytemie zeby to pzepracowac? albo moze ta ostra obojętnosc nie jest dla poczatkujacych tylko dla kogos kto ma juz doswiadczenie?


Odpowiedz
(@oraklina)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 62

@Syriana67 jesli chodzi o znak prophetyczny to moge powiedziec tyle ile wiem. W materialach ktore widzialam to nie jest jeden konkretny typ znaku. To moze byc sen, synchronicznosc, powtarzajacy sie symbol - ale kluczowe jest ze ma sie pojawic przed rytuaaem, niejako go "zapowiadac". I nie chodzi o to ze ty interpretujesz dowollna rzecz jako znak. Tradycja zaklada ze sa pewne kategorie znakow ktore sa rozpoznawalne - maja okreslone wlasciwosci jakosciowe, pewien rodzaj "natrectwa" lub powtarzalnosci. Ale przyznam Syriana67 - to nadal jest system ktory wymaga sporego zaufania do wlasnej interpretacji i to jest faktyczna slaba strona. nie mam na to twardych źródeł


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

hmm ale jak sie w ogole rozroznia znak prophetyczny od zwyklej synchroniznosci czy od sennego marzenia ktore "cos znaczy"? bo czytam i wydaje mi sie ze to moze byc bardzo subiektywne. jak ktos chce zroibc rytual milosny i "zobaczy" serce na kawie to jest znak? czy tylko jak juz kilka razy cos sie powtorzalo? troche sie gubie w kryteriach


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Ale wróćmy do pytania Janusza o to jak osiagnac te obojętnosc praktycznie - bo to jest rzeczywiscie wazne. W kilku materiach ktore przerabialem na temat podobnych stanow jest mowa o tzw. "pracy po rytualne" zamiast "pracy przed". To znaczy nie przygotowujesz sie emocjonalnie przed wykonaniem,tylko wykonujesz rytual i POTEM intensywnie pracujesz z ewentualna zaleznoscia emocjonalna. Rytual jest jak strzleenie - po oddaniu strzalu nie mozesz juz cofnac kuli. Ta metafora moze pomagac w budowaniu tej ostrosci.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@honoratka_56)
Połączone: 2 lata temu

wiecie co,ja mam pytanie moze z boku ale jednak. czy to znaczy ze jak nie ma znaku to w ogole nie robisz rytualu? bo mam taka sytuacje ze bardzo chce cos zmienic w swoim zyciu i zastanawiam sie nad rytuaem ale nie wiem czy czekac az pojawi sie jakis znak czy moge porpostu dzialac bez tego. i ta cala Ksiega Zakali to brzmi jakby ona mowila "zaczekaj na znak a potem dzialaj bez emocji" ale co jesli znak nie przychodzi a ty potrzebujesz dzialac teraz


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@honoratka_56)
Połączone: 2 lata temu

zgoda, tylko nikt mi nie odpoiwedzial na pytanie o czekanie na znak. bo ja mam taką sytuację ze naprawde chce cos zmienic i nie wiem czy siedziec i czekac az cos sie pojawi czy moze ten znak sam przyjdzie jak sie tego nie spodziewam. troche jakby jajko i kura nie? jak mam wiedziec ze to JEN moment?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@oraklina)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 62

@Honoratka_56 to jest chyba jedno z najczestszych pytan i rozumiem ze musi frustrowac. Tyle ze w materialach ktore znam nie ma jednoznacznej odpowiedzi bo to nie jest system ktory mowi "czekaj tyle a tyle". Znak prophetyczny wedlug Zakali nie pojawia sie na zawolanie - i co wazne, aktywne szukanie go moze wlasnie przeszkadzac. jest cos co mozna by nazwac "nastawieniem odbiorczym" - nie szukasz znaku, ale jestes otwarta na to ze moze przyjsc. Roznica subtelna ale chyba klucowa.


Odpowiedz
(@syriana67)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Oraklina okej ale to brzmi dokladnie jak "obserwuj synchro i czekaj na sygnal" ktore pojawia sie w co drugim tekscie ezoterycznym. czy w Zakali jest cos co odroznialby ten system od np. standardowej synchronicznosci jungiowskiej?? bo jak nie, to nie wiem po co mnozic byty


Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Syriana67 jest jedna roznica ktora moim zdaniem jest istotna. W synchronicznosci jungiowskiej znak jest potwierdzeniem procesu psychicznego ktory juz trwa. W logice Zakali jak rozumiem znak jest raczej inicjatorem - pojawia sie PRZED decyzja o rytuale, a nie w trakcie albo po. To inny kierunek przyczynowosci. Czy to rozroznienie jest praktycznie wazne - to osobna kwestia, ale koncepcyjnie jest roznicy.


Odpowiedz
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 396

niech no wrócę do tego co Jarwoit mowil o pracy po-rytualnej zamiast przed bo mnie to zaciekawilo. to znaczy ze zamiast sie "nastawiac" przed rytuaem to poprostu wchodzisz i robisz, a cala ta praca z emocjami jest potem? jakbys mogl rozwinac to byloby super, bo to zmienia calkowicie sposob w jaki do tego podchodzilem. ja zawsze duzo pracowalem przed.


Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Janusz96 tak to rozumiem, choc zastrzegam ze to moja interpretaja a nie cytat. Logika jest taka ze praca przed rytuaem naladowuje go twoja potrzeba - tzn wchodzisz do rytualu juz z ciezarem emocjonalnym. Praca po-rytualna to inaczej mowiac rozladowanie - wykonujesz rytual "na czysto", a potem masz czas na przeprocesowanie emocji zwiazanych z wynikiem. Czy to dziala lepiej w praktyce - nie wiem, ale koncepcyjie ma to jakis sens. w każdym razie tak mi to wygląda


Odpowiedz
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Jarowit o, Jarowit, to jest naprawde ciekawa perspektywa. bo jak wchodzisz do rytualu "na czysto" to moze rzeczywiscie jest inny jakosc? ja zawsze robiam jakis wstep, ogniskowanie intencji i tak dalej. a tu mowisz zeby wejsc bez tego wstepnego ladowania. troche jak wejsc na scene bez rozgrzewki aktorskiej, bóg raczy wiedzieć czy to by mi wyszlo 🙂


Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

haha, Jasnoslyszka ale ta metafora z aktorem mi sie spodobala. bo dobry aktor wlasnie wchodzi w role nie grajac swoich emocji tylko postaci. moze o to chodzi? ze rytual to nie jest twoja emocja tylko jakis obiektywny akt. nie twoje chcenie tylko wykonanie czegos co zostalo juz zaprojektowane przez znak. ech, ciężko powiedziec czy to ma sens ale tak mi sie skojarzylo. daleko mi do pewności


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

hej, czytam i probuje ogarnac o czym w ogole mowicie 🙂 czy ktos moze powiedziec w jednym zdaniu co to jest ta Ksiega Zakli? szukalam i nie za duzo znalazlam. to jest jakis konkretny tekst czy raczej traycja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobroniega_l)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Cisowa oraklina pisala o tym kilka postow wyzej - material nie krazyl jako jeden zamkniety tekst, bardziej jako fragmenty i komentarze. 😉 Troche jak z wieloma tekstami hermetycznymi - nie ma jednego "oryginalu", sa opracowania i interpretacje. to zreszta samo w sobie jest ciekawe bo otwiera pytanie o to co jest kanonem a co jest juz czyjas nadinterpretacja.


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

no wlasnie, mnie tez sie to wydaje troche podejrzane ze niema jednego zodlowego tekstu. nie mowie ze to falsz bo wiem ze tradycje ustne tez sa tradycjami, ale jak sie potem nie zgadzacie w interpretacjach to kto ma racje? na jakiej podstawie?


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@wlodek-x)
Połączone: 2 lata temu

ehm, a czy ta "ostra obojętnosc" to nie mogloby sie poprostu cwiczyx przez medytacje? bo czytam i mysle ze jak ktos regularnie medytuje to chyba natualnie pracuje nad odczepianiem sie od wynikow dzialan. nie trzeba chyba specjalnie czytac Zakali zeby dojsc do tego stanu. czy to jest jakis inny rodzaj obojętnosci niz medyytacyjny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pentaklia94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 76

@Wlodek.x myslalam o tym samym. ale chyba chodzi o to ze medytacyjne odczepianie sie to jest stan ogolny, a ta ostra obojętnosc jest konkretna, skupiona na jednym rytuale i jednym wyniku. jakby bardziej chirurgiczna. przynajmniej tak to rozumiem z tej dyskusji. moze sie myle. to raczej luźna refleksja niż teza


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

ale to brzmi jakby rytual byl tylko techniczny. ze wchodzisz, odrabiasz i wychodzisz. a co z intencja?? bez intencji to chyba nie ma sensu robic zadnego rytualu? czy intencja jest, tylko nie musi byc emocjonalnie naladowana?


Odpowiedz
Wpisy: 62
Rozpoczynający temat
(@oraklina)
Połączone: 3 lata temu

Tu jest wazne rozroznienie. Intencja jest i musi byc - bez niej rytual jest pusty. Ale intencja to nie jest to samo co pragnienie wyniku. Intencja to kierunek, pragnienie wyniku to przywiazanie. Mozna wiedziec dokladnie co sie robi i po co, i rownoczesnie nie cierpiec z powodu tego czy to wyjdzie tak czy inaczej. Przynajmniej tak to widze.


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@pochwist-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 82

no okej ale jak naprawde da sie oddzielic intencje od pragnienia wyniku? bo jak mam intencje zeby np. cos sie wydarzylo to automatycznie chce zeby sie wydarzylo. nie bardzo rozumiem jak te dwie rzeczy mozna rozdzielic w glowie podczas rytualu.


Odpowiedz
(@dobroniega_l)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Pochwist.1 mozliwe ze ta roznica jest bardziej uchwytna w praktyce niz w teorii. Intencja mowi "robie X". Pragnienie wyniku mowi "musi sie stac Y". Mozna wyobrazic sobie gotowanie zupy z intencja zrobienia dobrego posilku, ale bez przejmowania sie czy goscie beda chwali. Robisz co do ceibie nalezy, a co sie stanie potem jest poza twoja kontrola. To nie jest zadna wielka filozofia, raczej kwestia gdzie trzymasz swoja uwage w trakcie


Odpowiedz
(@mania68)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 180

przerpaszam ze sie wcinam ale ta roznica ktora Dobroniega opisala to mi sie wydaje ze to jest poprostu dojrzalosc emocjonalna? 🙂 czyli ze te wszystkie nauki o ostrej obojętnosci to w zasadzie sa o tym zeby byc emocjonalnie dojrzalym czlowiekiem. nie mowie ze to lawtwe, ale nie wiem czy potrzeba do tego specjalnego sytemu. moze sie myle, jestem tu nowa w tych tematach.


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Mania68 ciekawa mysl Mania. ale chyba roznica jest taka ze dojrzaosc eomcjonalna to ogolna cecha charakteru ktora sie buduje latami, a ostra obojętnosc w tym systemie to specyficzny stan ktory sie osiaga na czas rytualu. jakby technika a nie cecha. to trche inaczej


Odpowiedz
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 239

dobra ogarnelam juz mniej wiecej o co chodzi dzieki Dobroniega. ale teraz mam inne pytanie: czy to jest tradycja ktora ma jakies konkretne korzenie religijne czy to jest bardziej synkretyczne? bo czytam i brzmi troche jak mieszanka kilku rzeczy naraz


Odpowiedz
(@dobroniega_l)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Cisowa synkretyczne to za lagodne slowo moim zdaniem. Z tego co zrozumiam z tego watku, materialow nie ma tak duzo zeby mozna bylo mowic o skodyfikowanej tradycji. Jest raczej jakis rdzen koncepcyjny i rozne intepretacje wokol niego. czy ma korzenie - to bym zostawila Oraklinie bo nie chce zgadywac.


Odpowiedz
(@eleonorka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

chce dopytac o ten znak prophetyczny bo to mi sie wydaje sednem calej sprawy a jakosc nie bylo konkretnej odpowiedzi. oraklina czy w materialach ktore znasz jest cos o tym co sie dzieje jesli zle rozpoznasz znak? tzn. jeslimi sie wydaje ze mam znak a to byla tylko moja projekcja, i robie rytual na tej podstawie, to co sie wedlug tej logiki dzieje z wynikiem?. chyba czytamy dwa rozne wątki


Odpowiedz
(@oraklina)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 62

@Eleonorka74 to dobre pytanie i faktycznie nie odpowiadalam na nie wprost. W materialach ktore znam jest rozroznienie miedzy znakiem prophetycznym a znakiem projekcyjnym. Znak projekcyjny to jest to co opisujesz - widzisz go bo chcesz zobaczyc bo jestes naladowana intencja i kazda drobnostka wyglada jak odpowiedz. Znak prophetyczny ma inne cechy - pojawia sie zanim sformuloales pytanie, a nie po, i ma jakas forme ktora wykracza poza twoj zwykly kontekst. Czyli nie "zobaczylem serce na kawie bo mysle o milosci" tylko "zobaczylem cos co nie mialo prawa tam byc i nie wiedzialem jeszcze czego szukam". Co sie dzieje przy zlym rozpoznaniu? Material sugeruje ze rytual poprostu odpada - nie dochodzi do iincjacji znaku, wchodzisz w rodzaj pustej ceremonii. Nie szkodzi ale nie dziala. To chyba mniej dramatyczne niz sie boisz.


Odpowiedz
(@eleonorka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Oraklina okej, rozumiem roznice. ale mam jedno "ale" - skad niby wiem ze sformulowalam pytanie PRZED czy PO znaku? bo pamiec dziala tak ze jak juz zobaczymy znak to nagle "pamietamy" ze od dawna o tym myslismy. to jest klasyczny problem z ludzka pamiecia. czy jest jakis sposob na sprawdzenie tego od srodka?


Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Eleonorka74 bardzo trafny problem i nie ma na niego latwej odpowiedzi. Jedyne co przychodzi mi do glowy to prowadzenie czegos w rodzaju dziennika intencji przed sesjami - zapisujesz co ci chodzi po glowie ZANIM wyjdziesz z domu czy zanim zaczniesz dzien. Nie po tym jak cos zobaczysz. Wtedy masz punkt odniesienia. Inaczej masz racje,pamiec bedzie ci podkladac kolejnosc.


Odpowiedz
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Oraklina hej, wrócę jeszcze do tego co Oraklina mowila o intencji versus pragnieniu wyniku. bo to mi sie krecilo przez chwile i chyba rozumiem ale chce sprawdzic czy dobrze. intencja to jest "robie rytuał dotyczacy X", a pragnienie to jest "chce zeby X sie stalo". i te dwie rzeczy moga obic byc razem albo tylko jedna? tzn mozna robic rytual bez pragnienia konkretnego wyniku? po co w takim razie?


Odpowiedz
(@oraklina)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 62

@Trzyglow05 mozna. I to jest chyba sedno calej tej tradycji. Robisz rytuał bo prophetyczny znak wskazal ze to jest teraz wlasciwe dzialanie, nie dlatego ze masz konkretny pozadany rezultat. kierunek jest wyznaczony przez znak, nie przez twoje chcenie. Dlatego ta ostra obojętnosc wobec rezultatow nie jest wyrzeczeniem sie celu, tylko sposobem na to zeby twoja potrzeba nie zagluszyla sygnalu. Roznica jak miedzy sluchaniem radia a krzyczeniem w glosnik.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@syriana67)
Połączone: 11 miesięcy temu

no i tu jest moj fundamentalny problem z tym calym systemem. bo jeslii weryfikacja znaku zalezy od szczerosc wlasnej pamieci i introspekcji, to to jest bardzo kruche. ludzie sa swietni w oklamywaniu samych siebie. i nie mowie tego zlosliwie, to jest po prostu fakt psychologiczny. w astrologii przynajmniej mam tranzyt ktory albo jest albo nie ma


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@honoratka_56)
Połączone: 2 lata temu

hej chce sie tu wcisnac bo czytam i mam wrazenie ze mam podobny problem. ostatnio przed jednym rytuaem (nie z tej tradycji, poprstu swoj) zobaczyam cos co bym nazwala znakiem i sie potem zastanawialam przez tydzien czy to bylo to czy sie nabieralam. i nie znalazlam odpowiedzi. wiec bardzo rozumiem to o czym mowicie, to jest meczace troche. nie chcę tu niczego przesądzać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pentaklia94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 76

@Honoratka_56 i to jest wlasnie ta rzecz z ktora pracuje sie przez dlugi czas a nie od razu. bo na poczatku to kazdy ma ten problem ze nie wie czy znak czy nie-znak. to przychodzi jakos z czasem i z doswiadczeniem. przynajmniej u mnie tak bylo - po prostu z czasem zaczelam czuc roznice. nie umiem tego do konca opisac slowami


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@wlodek-x)
Połączone: 2 lata temu

a ja mam takie pytanie z innej strony bo jakos mi to chodzi po glowie. ta cala ostra obojętnosc i praca po-rytualna zamiast przed, to czy to nie moze miec jakiegos negatywnego skutku?? znaczy co jesli po rytuale ta praca z emocjami po prostu nie wychodzi i zostajesz z tym nierozladowanym? mam wrazenie ze to moze byc trudniiejsze niz sie wydaje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Wlodek.x to rozumne pytanie. W logice ktora znam z podobnych systemow - nie tylko z Zakali - nierozladowanie po rytuale jest jakby pozostawieniem otwartej petli. i tak, to moze byc trudniejsze niz naladowanie sie przed. Przed rytuaem masz jakis czas na przygotowanie, po - czasem jestes zmeczony i jest trudniej wejsc w stan uwalniania. Nie mam gotowej odpowiedzi ale to co pisze nie wydaje mi sie pozbawione sensu


Odpowiedz
Udostępnij: