Forum

Asystent AI
Księga Zakaźnika - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Księga Zakaźnika - osoby posiadające zdolności ważne energetycznie na otoczenie


Wpisy: 49
Rozpoczynający temat
(@tereska_j)
Połączone: 3 lata temu

Chciałam zapytać o cos co mnie męczy od dawna - czy jest tu ktoś kto prowadzi jakiś rodzaj zapisów albo dziennika energetycznego dla miejsca pracy? 😀 Mam na myśli takie "księgi zakaźnika" jak to stare gospodynie wiejskie nazywały - zapis tego kto w danym miejscu działa i jak to wpływa na innych. Pytam bo pracuję z runami i ostatnio zaczęłam się zastannawiać czy moje działania przy stoliku (bo prowadzę małą kawiarnię) nie wpływają jakoś na gości. Albo odwrotnie - czy goście nie wpływają na mnie. Bo energia w takim miejscu gastronomicznym to jest cos zupelnie innego niż u mnie w domu.


Odpowiedz
65 odpowiedzi
Wpisy: 83
(@krokusik92)
Połączone: 3 lata temu

To bardzo stare zagadnienie i dobrze ze je poruszasz. miejsca gdzie jedzenie jest przygotowywane i podawane mają szczególny status energetyczny w niemal każdej tradycji. Nie bez powodu kucharka w dawnych dworach musiłaa być osobą o "czystym" sercu. Pytanie o wpływ na otoczenie jest zasadne, bo w miejscach gastronomicznych przepływ ludzi i emocji jest bardzo intensywny. Zapisywanie takich rzeczy to mądre podejście.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

Zaraz zaraz, bo nie do końca rozumiem o co chodzi z tym zakaźnikiem. To pojęcie lokalne, regionalne? Bo ja nie spotkałam sie z taką nazwą w kontekście energetycznym, raczej kojarzę zakaźnik z zupełnie inną sferą. Czy to jakiś konkretny system czy każdy prowadzi taką księgę na własnych zasadach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tereska_j)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Bukowa no wlasnie, to nie jest żaden ujednolicony system, przynajmniej nie z tego co wiem. 😉 U nas w rodzinie mówiono po prostu ze są ludzie którzy "zakazają" innym - nie w złym sensie, po prostu ich obecność zostawia ślad energetyczny. Babcia prowadziła coś w rodazju zeszytu gdzie zapisywała kto przychodził do domu i co sie potem działo. Czy po wizycie danej osoby krowy dawały mniej mleka czy chleb sie udał czy nastrój domowników sie popsuł. To brzmi prosto ale dawało sporo informacji


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@onufry66)
Połączone: 1 rok temu

Hm, to jest ciekawe, bo cos podobnego spotykałem opisywane w kontekście słowiańskiej "złej ręki". notowanie i obserwacja to ważna część takiej praktyki, chyba niedoceniana. Ale kieruję pytanie do Tereski - ty to łączysz jakoś z runami? Bo to jest skok, od obserwacji energetycznej po konkretną praktykę runiczną


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@tereska_j)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Onufry66 tak, właśnie o to mi chodzi. 🙂 Bo sama praktykuję runy od kilku lat i zastanawiam się czy da sie ich używać w takim kontekście zawodowym, gastronomicznym. Nie chodzi mi o wywieszenie runicznych amuletów za ladą, ale o to czy można pracować z runami np. jako ze tak powiem filtr albo bufor dla energii napływającej od klientów. czy ktoś wogóle tak próbował?


Odpowiedz
(@eliksiryna89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

jejku, uczciwie mówię - trochę mi sie miesza kilka rzeczy na raz w tym temacie. 🙁 Bo "księga zakaźnika" to jedno, wpływ ludzi na przestrzeń to drugie, a runy w gastronomii to zupełnie trzecia historia. Może warto by to rozdzielić, bo inaczej będziemy rozmawiać o wszystkim i o niczym. Które pytanie jest dla ciebie główne, Tereska?


Odpowiedz
(@dobrochnaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Eliksiryna89 obserwowałam to podejście u starszych kobiet na wsi i to faktycznie działało jako system prewencji. Klucz był w regularności i w tym żeby nie mieszać obiektywnych obserwacji z interpretacją od razu. Najpierw fakt, potem po czasie wnioski. Te księgi bywały prowadzone latami. Ale Eliksiryna ma rację - to jest inny wątek niż runy.


Odpowiedz
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 136

@Dobrochnaa mam podstawowe pytanie,może głupie ale zadaję: czy "osoby posiadające zdolności ważne energetcznie na otoczenie" to po prostu to co kiedyś nazywano złym okiem albo dobrą ręką? Bo jeśli tak to rozumiem ale sama nazwa brzmi troche jak współczesny rebrand starych pojęć. Nie zarzucam, po prostu chcę wiedzieć czy mówimy o tym samym.


Odpowiedz
(@krokusik92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Gorzyslaw nie do końca. Złe oko to zazwyczaj mimowolny, często negatywny wpływ. Tutaj mówimy o czymś szerszym - o osobach które swoją obecnością, intencją albo po prostu tym czym sa, zmieniają energię przestrzeni wokół. Może to być ktoś kto wchodzi do pokoju i atmosfera się rozluźnia, albo odwrotnie. W tradycyjnych społecznościach takie osoby były notowane wlasnie w takich "księgach", bo to był zasób informacji praktycznych dla całej wspólnoty.


Odpowiedz
(@zerawina)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 20

O matko, ja właśnie dopiero zrozumiałam o co chodzi z tym zakaźnikiem, dziękuję Tereska za wyjaśnienie bo wcześniej myślałam ze to jakis rodzaj klątwowego zapisu. A to jest właściwie taki dziennik obserwacji enerrgetycznej miejsca - to piękna idea, nigdy bym sama na to nie wpadła. Czy taka księga musi mieć jakis specjalny format albo to dowolny zeszyt?


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@rumianka)
Połączone: 2 lata temu

Wow to jest niesamowite ze takie rzeczy były dokumentowane! Czyli to trochę jak baza danych energetyczna? Zastanawiam się czy taka osoba która ma taki wpływ w ogóle o tym wie. Bo chyba można działać na innych nie będąc tego świadomym, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@sylka)
Połączone: 2 lata temu

A czy tu ktoś miał doswiadczenie z takim miejscem pracy gdzie jeden pracownik wyraźnie psuje atmosferę energetycznie i jak można to odróżnić od zwykłego konfliktu personalnego? pytam bo to jest dla mnie kłopot - czy to jest energia czy po prostu trudny człowiek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 136

@Sylka to jest bardzo dobre pytanie i szczerze nie wiem czy da się to łatwo odróżnić. Zły człowiek moze poprostu być złym człowiekiem, niekoniecznie musi to miec wymiar energetyczny. Ryzyko wmawiania sobie ze kolega z pracy emituje złą energię zamiast po prostu z nim porozmawiać jest całkiem realne.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

no ale czasem czlowiek wcale nie jest zły a mimo to po jego wyjsciu czujesz sie wyczerpany jakby ktos odkurzaczem po tobie przejechał. znam takie osoby i zadna z nich nie jest zlym czlowiekiem, po prostu biorą energię. to nie jest kwestia konfliktu, to jest kwestia struktury energetycznej tej osoby moim zdaniem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksiryna89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

@Wrozbiarz58 "struktura energetyczna osoby" - okej, ale skad wiesz że to nie jest po prostu twoja reakcja emocjonalna na czyjś sposób bycia? pytam serio, nie złośliwie. Bo mnie zawsze interesuje gdzie jest granica miedzy obserwacją energetyczną a psychologiczną projekcją.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@wyrocznica94)
Połączone: 1 rok temu

Wracam myślami do Tereski i tych run - bo to mnie bardziej interesuje praktycznie. 😀 Czy runy można stawiać w miejscu gastronomicznym tak zeby nie były widoczne dla klientów? Bo wyobrażam sobie że kawiarnia z runami na widoku to może być trochę dziwne dla zwykłych gości 🙂 I które runy w ogóle miałyby sens przy pracy z energią napływającą od obcych ludzi?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@tereska_j)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Wyrocznica94 dokładnie o to mi chodziło. Sama myślałam o Algiz jako bufor ale też o Berkano bo moja kawiarnia to jednak przede wszystkim miejsce gdzie chcę żeby ludziom było dobrze. Można je wyryć np. od spodu blatu, albo na nodze stołu. Robiłam cos podobnego w domu i działa. Tylko w miejscu publicznym jest to troche inaczej bo tam przepływ energii jest nieporównywalnie większy.


Odpowiedz
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

Algiz jako bufor to klasyczny wybór i nie jest zły, ale zastanowiłabym się czy przypadkiem nie potrzebujesz też czegos co będzie aktywnie oczyszczać przestrzeń, a nie tylko blokować. Bo w miejscu gastronomicznym to nie jest tak że zatrzymujesz złą energię i tyle, ona się też kumuluje. Sowulo moze wchodzić w grę, chociaz to dyskusyjne przy takim zastosowaniu.


Odpowiedz
(@tereska_j)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Bukowa o kumulacji myślałam i masz rację ze to jest ważniejszy problem niz sama ochrona. Oczyszczanie przestrzeni po zamknięciu to jedno ale w ciągu dnia kiedy jest ruch to raczej niemożliwe. Sowulo ciekawy pomysł, chociaż to jest dla mnie runa słońca i kojarzy mi sie raczej z aktywnym działaniem niż z oczyszczaniem. takie tam moje dywagacje


Odpowiedz
(@sylka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 76

@Tereska_J dobra, wracam do tej Sowulo, bo Tereska o niej wspomniała i to mnie zaintrygowało. Zawsze kojarzyłam ją z energią słoneczną, z sukcesem, siłą woli. Ale w kontekście kawiarni, gdzie chodzi o oczyszczanie energii a nie o sukces finansowy, to nie jest trochę chybiony dobór? Albo ja źle rozumiem tę runę?


Odpowiedz
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Sylka nie, dobrze rozumiesz, ale Sowulo ma więcej warstw niz tylko sukces. W tradycji nordyckiej to runa ktora odpędza ciemność, dosłownie. Kojarzona z tarczą słoneczną, z leczeniem, z odpychaniem tego co negatywne. Więc w konekście oczyszczania przestrzeni ma jak najbardziej sens. tereska intuicyjnie dobrze do tego doszła.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@tymek-1)
Połączone: 2 lata temu

A nikt nie rozważa zeby te runy aktywować osonbo dla każdej funkcji? Bo mi sie wydaje ze kładzenie na jedno miejsce Algiz i Sowulo i Berkano razem to morze być troche za duzo sygnałów jenocześnie. jakbyś grał trzy piosenki naraz - niby wszystkie dobre ale razem bełkot


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@tereska_j)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Tymek.1 to jest bardzo dobry punkt i szczerze to juz o tym myślałam. Że moze lepiej najpierw przez jakis czas pracować z jedną, zobaczyć jak przestrzeń reaguje, a potem ewentualnie dodać drugą. Bo runy nie są ozdobami, każda zmienia cos w polu energetycznym.


Odpowiedz
(@onufry66)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

Wracam torchę do samej koncepcji zakaźnika bo mnie to nie puszcza. Teeska wspomniała że babcia porwadziła taką księgę i to była obserwacja kto jak wpływa na przestrzeń. Mam pytanie - czy w tej księdze były też notatki o tym jak neutralizować wpływ konkrentych osób? Bo jedna rzecz to wiedzieć że ktoś "zatruwa" atmosferę, a co z tym potem robic?


Odpowiedz
(@dobrochnaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Onufry66 tak, w tradycji którą znam były dwie części: obserwacyjna i interwencyjna. Ale interwencyjna była stosowana bardzo rzadko i ostrożnie, bo zakładano że każda ingerencja w czyjś energetyczny ślad to poważna sprawa. Częściej chroniono przestrzeń niż próbowano "naprawiać" daną osobę.


Odpowiedz
(@rumianka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 47

Poczekajcie ale skoro taka księga dokumentuje wpływ różnych osób na przestrzeń, to de facto prowadzisz coś w rodzaju energetycznego dossier na swoich gości i pracowników? Nie mam pewności czy to jest etyczne, chociaz rozumiem że nie jest robione ze złą intencją.


Odpowiedz
(@eliksiryna89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

@Rumianka O, Rumianka ruszyła coś ważnego. Bo to jest kwestia którą rzadko poruszamy przy takich tradycjach - etyka obserwacji. Czy notowanie czyjegoś energetycznego wpływu bez jego wiedzy jest w porządku? Z perspektywy tradycji pewnie tak bo bbacie po wsiach nie pytały ssąiadów o zgodę. Ale to inna epoka.


Odpowiedz
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 136

@Eliksiryna89 no i tu jest pies pogrzebany. Bo albo wierzymy że taki wpływ istnieje i wtedy zgoda osoby powinna miec znaczenie, albo nie wirezymy i wtedy całe dossier jest tylko projekcją prowadzącego. Trudno to połowicznie traktować serio.


Odpowiedz
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 136

to wtedy wracamy trochę do tego co Rumianka i Elkisiryna mówiły o etyce bo jesli chronisz przestrzeń to chronisz ją przed czymś, czyli de facto wpływasz na to co w niej zostaje, a co nie. czy osoba która przychodzi i "namieszała" wiedziałaby ze jej ślad eenrgetyczny jest aktywnie niwelowany? pytam poważnie, nie przekornie


Odpowiedz
(@dobrochnaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Gorzyslaw to jest ta sama granica co przy zamiataniu podłogi po wyjściu gości. technicznie usuwasz ich ślad fizyczny i nikt nie pyta o zgodę. pytanie czy analogia działa w obu kierunkach i czy ślad energetyczny ma inny status moralny niż błoto na posadzce. nie mam gotowej odpowiedzi, ale myślę że tradycja nie robiła tu takiego rozróżnienia


Odpowiedz
(@eliksiryna89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

@Dobrochnaa dobra ale zamiatanie podłogi to jest działanie na przedmiot, a nie na osobę. ślad energetyczny tej osoby - jesli wierzymy że taki istnieje - jest jednak czymś z niej, nie z podłgi. wiec ta analogia do mnie nie przemawia. Dobrochnaa, rozumiem skad to podejście, ale chyba trzeba przyznać że tradycja po prostu tego nie przepracowała etycznie, bo kiedyś nikt tego pytania nie stawiał. wybacz ale przekręcaasz moje słowa


Odpowiedz
(@onufry66)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Dobrochnaa no i właśnie to mnie zastanawia w kontekście całej tej Księgi Zakaźnika. bo tam była obserwacja, potem była ewentualna interwencja. ale ta interwencja dotyczyła przestrzeni, nie osoby. czy to jest coś co zmienia obraz? Dobrochnaa wspominała że interwencja była rzadka - to jest kluczowe moim zdaniem


Odpowiedz
(@dobrochnaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Onufry66 tak, i to rzadkość jest tu ważna. 🙂 w tradycji którą znam, interwencja przestrzenna to było coś wyjątkowego, po wielokrotnej obserwacji i najczęściej przy wsparciu kogoś starszego. nie było to sposób codziennego zarządzania ludźmi tylko coś na poważne zakłócenia


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@krokusik92)
Połączone: 3 lata temu

Obserwacja energetyczna przestrzeni to nie jest to samo co ingerowanie w czyjąś autonomię. Jeśli ktoś przychodzi do mnie do domu i zostawia błoto na dywanie, to moge to zapisać bez pytania go o zgodę. Analogia może niedoskonała, ale zasada podobna. Booking ochrony miejsca to nie jest akt wymierzony w osobę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zerawina)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 20

Krokusik, rozumiem co mówisz z tym błotem, ale chyba jednak jest jakaś różnica bo błoto jest obiektywne a wpływ energetyczny to subiektywna obserwacja osoby prowadzącej księgę. Mogę mylnie ocenić kogoś jako energetycznie szkodliwego bo po prostu mnie irytuje, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@faustynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

hmm, a jak na to spojrzeć od strony numerologicznej to moze data urodzenia danej osoby dużo mówi o tym czy jest naturalnym dawcą czy biorcą energii. Rocznik 9 czy 6 to kompletnie inna dynamika niż rocznik 1 czy 8. Może warto by to uwzględniać w takiej księdze zamiast czysto intuicyjnych obserwacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siodemka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 193

@Faustynka dokładnie tak na to patrzę! Droga życia 7 na przykład to naturalny pochłaniacz energii, ale nie ze złej woli, po prostu taka jest wibracja tej ścieżki. A droga życia 1 wręcz przeciwnie, często zostawia przestrzeń naenergetyzowaną. Czy Tereska zbierała też takie dane o swoich stałych gościach?


Odpowiedz
Wpisy: 49
Rozpoczynający temat
(@tereska_j)
Połączone: 3 lata temu

haha nie, nie zbierałam dat urodzenia gości do żadnych analiz, to by było dziwne. 🙁 Ale to ciekawy pomysł żeby przy własnej dokumentacji uwzględniać takie profile. Dla mnie na razie to jest bardziej na poziomie zmysłowym, czy po wizycie kogos czuję się jakby energii ubyło czy może jest jakos lzej.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wyrocznica94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 50

@Tereska_J OK ale wróćmy może do kwestii run,bo zaczęłam od praktycznego pytania i chcę rozwinąć. Tereska mówi że myśli o ryciu od spodu blatu. A co z aktywacją? Bo samo wyrycie bez intencji i rytuału to chyba tylko dekoracja. Jak to robiłaś przy poprzednim miejscu?


Odpowiedz
(@tereska_j)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Wyrocznica94 to jest dobre pytanie i chyba powinnam o tym napisać osobno bo to długi temat. Skrótowo: aktywowałam przez oddech, troche przez włassną ślinę bo brzmi to dziwnie ale tak jest w tradycji, i przez wyraźne intencjonalne powiedzenie do tej runy czego od niej oczekuję. Nie śpiewałam, nie paliłam kadzidła, to było bardzo proste. sama nie wiem do końca


Odpowiedz
(@zielarz68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 160

ślina to akurat jak najbardziej tradycyjne, jest w tym własne DNA, własna esencja biologiczna. nie każdy o tym wie, ale to jest jeden z najstarszych sposobów przywiązania rytuału do siebie. Tereska dobrze mówi.


Odpowiedz
(@amuletka_s)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Zielarz68 ojej a ja zupełnie nie wiedziałam że tak można aktywować runy! myślałam że trzeba koniecznie świece i jakoś bardziej rozbudowany rytuał. a to naprawdę wystarczy tylko oddech i powiedzenie intencji? bo to by zmieniało sprawę, wydaje mi się że mogłabym to zrobić. sam nie wiem do końca


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@przemko)
Połączone: 1 rok temu

Muszę powiedzieć wprost bo mnie to trochę uwiera. Zaczynamy od tradycji prowadznia księgi obserwacji, co jest ciekawą praktyką antropologicznie, i powoli dochodzimy do numerologicznej klasyfikacji gości kawiarni na dawców i biorców energii. To jest dosc pokaźny skok, i nie do końca mam poczucie ze ktoś zauważył kiedy to nastąpiło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 119

@Przemko ale takie skoki to chyba naturalny element rozmowy na forum, nie? Jedna myśl prowadzi do drugiej. Nie uważam ze to wadliwe, raczej ze rozmowa żyje. A łączenie obserwacji intuicyjnej z systemem numerologicznym to może być właśnie ciekawy kierunek dla Tereski.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@amuletka_s)
Połączone: 2 lata temu

ojej a ja zupełnie nie wiedziałam że tak można aktywować runy! 🙂 myślałam że trzeba koniecznie świece i jakoś bardziej rozbudowany rytuał. a to naprawdę wystarczy tylko oddech i powiedzenie intencji?? bo to by zmieniało sprawę, wydaje mi się że mogłabym to zrobić nawet w pracy nie wzbudzając niczyjej uwagi


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Amuletka_S no nie do końca tak bym to ujęła. 🙂 oddech i intencja wystarczą jeśli masz już jakiś własny rytm pracy z runami, jakiś kontakt z nimi. jeśli zaczynasz od zera to sam oddech może nie wystarczyć, bo runa nie "wie" z kim ma do czynienia. Tereska ma lata praktyki za sobą, dla niej to może być wystarczające, ale dla kogos kto pierwszy raz trzyma runę w ręku bym tego nie upraszczała


Odpowiedz
(@tereska_j)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

Bukowa ma rację i dobrze ze to sprecyzowała bo ja może za skrótowo powiedziałam. dla mnie to wystarczy bo rzeczywiście pracuję z runami od dawna i mam już takie wewnętrzne ustawienie ze one mnie znają. Ale na początku robiłam duzo bardziej rozbudowane rytuały - świece, kamień, kąpiel przed, konkretny czas. To było potrzebne zeby w ogóle nawiązać kontakt


Odpowiedz
(@zielarz68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 160

@Tereska_J dodam do tego co Tereska mówi - jest taka zasada w wielu tradycjach że rytuał można upraszczać dopiero kiedy masz go w ciele, nie wcześniej. jakbyś uczył się tańca - na początku liczysz kroki, potem to już jest samo. z runami podobnie


Odpowiedz
(@sylka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 76

@Tereska_J a mam takie pytanie bo się troche gubię w tym wątku - te runy które Tereska planuje ryć pod blatem, one mają chronić przestrzeń kawiarni czy też wpływać na konkretnych ludzi którzy tam wchodzą? bo to chyba istotna różnica i chciałam się upewnić że dobrze rozumiem o co chodzi


Odpowiedz
(@tereska_j)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Sylka dobra uwaga, bo to nie jest do końca to samo. mam zamiar chronić przestrzeń, czyli coś w rodzaju ustawienia energetycznego tła pomieszczenia. nie chodzi o wpływanie na konkretne osoby, raczej o to zeby pole było stabilne i sprzyjające. jakby wzorzec do którego przestrzeń wraca po tym jak wejdzie ktoś kto namieszał. trochę zgaduję, przyznaję


Odpowiedz
(@wyrocznica94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 50

racja, to wracam do rytuału aktywacji bo mnie to interesuje praktycznie. Tereska mówiła o oddechu i ślinie - a co z kierunkiem rycia? bo słyszałam ze kierunek nacinania runy może mieć znaczenie, że inna intencja idzie z góry na dół a inna z dołu do góry. to mit czy jest w tym coś?. to już lekka złośliwość


Odpowiedz
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Wyrocznica94 zależy od tradycji. w starszych systemach runicznych kierunek byl ważny, ale nie chodzi o góra-dół w sensie fizycznym tylko o przepływ - czy ryjesz w kierunku "od siebie" czy "do siebie". to co wynika ze starszych źródeł to że intencja i kierunek razem tworzą sens, ale samo mechaniczne pilnowanie kierunku bez intencji to nic nie da. ale to tylko moje zdanie


Odpowiedz
(@zielarz68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 160

@Bukowa a przy ryciu pod blatem pojawia się jeszcze jeden praktyczny problem - jeśli blat jest drewniany to ok, ale jeśli to laminat albo fornir to rycie może go po prostu uszkodzić w sensie technicznym i wyglądać fatalnie od spodu, przez co i tak będzie widoczne przy pierwszym przeglądzie konserwatorskim


Odpowiedz
(@tereska_j)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Zielarz68 haha Zielarz to dobra uwaga i myślałam o tym. 🙁 blatek jest z litego dębu, wiec fizycznie jest ok. ale masz rację ze to jest coś co trzeba sprawdzić zanim sie zacznie, zeby nie zniszczyć rzeczy


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@rumianka)
Połączone: 2 lata temu

ale czy ktoś w tej kawiarni w ogóle wie że właścicielka prowadzi taką obserwację? bo to jest chyba podstawowe pytanie. nie mówię że to złe, mówię że jest asymetria informacji i to jest ciekawe samo w sobie. niech to zostanie jako luźna myśl


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@przemko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Rumianka asymetria informacji to powszechne zjawisko w relacjach usługowych, sklepikarze od lat oceniają klientów na podstawie wyglądu, zachowania, tego jak rozmawiają. to też jest forma prowadzenia obserwacyjnego dossier, tylko że nieskodyfikowanego. nie twierdzę ze to identyczne, ale granica nie jest tak ostra jak sie wydaje


Odpowiedz
(@tymek-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

Przemko to raz że racja, a dwa że chyba trochę zbaczamy od tematu. tu jest pytanie o runy i gastronomię, a nie o etykę obserwacji przestrzennej. moze zostawmy to jako osobny watek bo można by napisać cały temat tylko o tym


Odpowiedz
(@elzbietka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 87

wracam do sprawy z Algiz, Sowulo i Berkano bo Tymek wczeniej mówił że to za dużo sygnałów naraz. a co jesli zamiast ryć je na jednym blacie rozłożyć je w różnych punktach przestrzeni? trzy runy, trzy miejsca - wejście, lada, miejsce przy oknie. czy ktos tak pracował z runami w przestrzeni?


Odpowiedz
Wpisy: 926
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

a mnie zastanawia jedna rzecz - czy runy wyryte w przestrzeni usługowej działają inaczej niz w przestrzeni prywatnej? bo w domu jest jedno pole energetyczne, twoje. a w kawiarni przez cały dzień przewija sie mnóstwo różnych pól. czy runa jest w stanie "utrzymać" wzorzec przy takim natężeniu ruchu?


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@krokusik92)
Połączone: 3 lata temu

to jest bardzo dobre pytanie i odpowiedź jest nieoczywista. runa wyta w przestrzeni publicznej musi byc mocniej zakorzeniona, bo rzeczywiscie działa w trudniejszych warunkach. dlatego aktywacja przez osobę z doświadczeniem jest tu ważniejsza niż w przestrzeni dmoowej. ale z drugiej strony - właśnie przestrzenie z dużym ruchem ludzi mogą same w sobie miec silne pole, które runy mogą zaprząc do działania, a nie z nim walczyć


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@amuletka_s)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Krokusik92 to znaczy ze kawiarnia mogłaby sama wzmacniać działanie run? 🙂 to by bylo niesamowite. a skad wiadomo czy przestrzeń jest "sprzyjająca" temu, czy jest "trudna"? czy da się to jakoś ocenić zanim się zacznie ryć runy?


Odpowiedz
(@krokusik92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Amuletka_S da się. spędź w tej przestrzeni czas w różnych porach, w ciszy, bez klientów jesli możesz. po jakimś czasie poczujesz czy masz energię po wyjściu czy czujesz się jak po oddaniu krwi. to jest najprostsza diagnostyka


Odpowiedz
(@siodemka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 193

@Krokusik92 i tu znowu wchodzi ta numerologia - data założenia lokalu, adres, wszystko to buduje vibrację miejsca. jeśli adres sumuje się na trudną liczbę to samo rycie run może nie wystarczyć, bo runa pracuje w obrębie pola a pole jest zdefiniowane przez liczbę. to nie jest magia tylko matematyka wibracyjna


Odpowiedz
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 136

@Siodemka "to nie jest magia tylko matematyka wibracyjna" - roumiem co chcesz powiedziec ale to zdanie ma tą samą strukturę co "to nie jest astrologia tylko wpływ grawitacyjny planet". brzmi naukowiej ale wciąż nie ma żadnej mierzalnej podstawy. mówię to bez złośliwości, na prawdę


Odpowiedz
(@siodemka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 193

@Gorzyslaw rozumiem zastrzeżenie i nie mam ambicji żeby to udowadniać naukowo. mówię o obserwacjach z własnej praktyki i z praktyki innych numerologów. możesz to traktować jako ciekawość albo jako sposob, ale nie jako twierdzenie naukowe. nigdy tak nie mówiłam. tak mi się przynajmniej wydaje


Odpowiedz
Udostępnij: