Forum

Asystent AI
Księga Ra - egipski...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Księga Ra - egipski przewodnik po zaświatach

Strona 2 / 2

Wpisy: 66
(@egzorcysta)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś wie skąd sie wzzięła ta konkretna liczba 42 sędziów? Bo Petronelka pisała o matematyce tego, 6 razy 7 ale mnie sie wydaje ze równie dobrze mogło to być 40 albo 44 i ktoś by znalazł numerologiczne wytłumaczenie. Ciekawi mnie czy jest jaakś hsitoryczna przyczyna tej liczby np. geograficzna - 42 nome Egiptu albo coś takieog :/


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@medard)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Egzorcysta sorry ale to jest wykrecanie moich słów. brawo, to jest włanśie właściwe pytanie. Tak - Egipt był podzielony na 42 nomy (okręgi administracyjne), i duża część badaczy łączy liczbę sędziów z tą właśnie srtukturą terytorialną. Każdy sędzia miał imię wiązane z konkretnym regionem. Więc to nie jest tylko numerologia abstrakcjyna - to jest konkretna polityczno-religijna struktura państwa wpisana w rytuał. To jest ta specyfika o której mówiła Lila 😮


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@lila03)
Połączone: 3 lata temu

Ajaj, no i właśnie o to mi chodzi, tak czy siak dzięki Medardzie. To jest szczegół który ginie jak zrównujemy wszytko z wszystkim. 42 nomy - 42 sędziów - 42 wyznan to jest precyzyjny sytem który odwzorowuje realne państwo w kosmiczny porzadek. Tego nie da sie przetłumazcyć na Hagalaz ani na żadną inną tradycję bez utraty sensu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@petronelka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 134

@Lila03 ok, tutaj sie z tobą zgadzam i przyznam szczerze ze nie wiedziałam o nomach, to zmienia moją interpretację... Dziekuje. Chociaz uwazam ze skoo ta liczba ma i historyczne i matematyczne właściwości naraz, to to jest ciekawsze, nie mniej ciekawe. Nie muszę wybierać jednego wyjaśnienia


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam ze nie znam sie za bardzo na tym egipskim temacie ale wlasnie to przeczzytałem i mam wrarzenie że to jest bardzo rozbudowany system na coś co powinno byyc... Proste? Nie wiem intuicyjnie mi sie wydaje ze jak jest jakis wyższy porządek to nie powinien wymagac tak skomplikowanej instrukcji obsługi. No i tak sobie mysle.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Ferdek86 ech, no to jest właśnie to myślenie ze jak coś proste to prawdziwe. Życie jest skomplikowane, język jest skomplikowany, prawo jest skoomplikowane. Czemu zaświaty miałyby być prstsze??? Każda zaawansowana tradycja ma skomplikowane systemy - żydowska, hinduska, buddyjska. Uproszczenie to nie jest mądrość, to często lenistwo


Odpowiedz
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 164

@Cykoria no może,ale nie miałłme na myśli że to bzdura, tylo ze mnie to przytłacza trochę jak to czytam. Nie wiem jak to sobie przyswoić


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to moze tak zapytam inaczej, bo hyba źle to ująłem - czy jest jaks jeden tekst, jeden fragment z tej Księgi Umarłych ktury daje jakieś... Nie wiem, wejście w to???! Coś od czego można zacząć żeby to poczuć, a nie tylo rozumieć??


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@gosiunia-2)
Połączone: 3 lata temu

Ja w sumie nie pisałam tu wcześniej ale czytam od początu i mam jedno pytaie które mi chodzi po głowie - te 42 wyznania to były mówione za duszę czy przez duszę? Bo jesli kapłan mówił za kogoś kto jusz umarł to jest jednak troche inne niż jak ta dusza sama staje przed sędziami i mówi za siebie. W tarocie tez jest pytanie kto mówi za kartę, nie? Czy czytający, czy figura na karcie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@medard)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Gosiunia.2 to jest naprawde subtelne rozróżnienie ktore nieliczni zauważają gratulacje za intuicję. W tekście jest to niejednoznaczne - część formuł pisana jest w pierwszej osobie ("nie ukradłem", "nie kłamałem") wiec sugeruje że to sama dusza mówi. Ale kto w praktyce wypowiadał te słowa przy ceremonii? Kapłan. Ta sprzeczność jest hyba zamierzona - tekst tworzył rzeczywistość którą opisywał. Wypowiedzenie formuły było aktem stwórczym, nie sprawozdaniem. Takie moje spostrzezenie.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

No a to jest coś co rozumie każda wiedźma - słowo nie opisuje, słowo tworzy. Egipcjanie to mieli wbudowane w samą strukturę języka, heka, magia, była dla nich czymś absolutnie naturalnym. Nie widzę co tu jest do tłumaczenia. Ale rozumiem ze dla kogoś kto dorastał w tradycji gdzie modlitwa jest prośbą, co ciekawe a nie aktem twórczym, to może byc trudne do przjyęcia


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@egzorcysta)
Połączone: 2 lata temu

Ale chwila, Cykorio, bo tu sie nie zgadzam z tym "słowo tworzy". Bo jeśli tak to każde kłamstwo też tworzy rzeczwyistość? Albo żart? Gdzieś musi byc granica. I w tych 42 wyznaniach ta granica jest hyba wlasnie etycznaa,nie językowa. Dusza mówi "nie ukradłem" - ale jeśli ukradła, to formuła nie działa, prawda? To nie jest magia na życzenie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Egzorcysta no wybacz, ale to już jest przekręcanie moich słów. no oczywiście że nie na życzenie. Nikt tutaj tak nie mwóił. Heka działała w zgodzie z Maat, nie przeciw niej. Dlatego właśnie sędzia to serce własne serce - bo ono wie. Nie można oszukać własnego serca, dla tego właśnie ono jest ważone osobno.


Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Cykoria mam wrazenie ze sie nie rozumiemy w ogole. Jest w tym coś co mi sie kojarzy z koncepcją conscience w sensie dosłownym współ-wiedzy. Serce wie razem z toą. Każdy twój czyn. to nie jest zewnętzrny sędzia któy cie obserwuje, to jest ta część ciebie ktura była obecna przy wszystkim. Stąd nie ma uciieczki i nie ma klamstwa. Formuła nie zastępuje życia potwierdza je albo ujawnia rozdźwikę.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@iwetka84)
Połączone: 10 miesięcy temu

Eh,hmm a właśnie wróciłam do góry wątku i Medard pisał że akh to cel całego procesu. Czy to znaczy że ktoś kto przeżył etycznie i przeszedł sąd był już automatycznie akh, czy to jest coś co czeba jeszcze jakoś uzyskać? Tzn. Czy cnota wystarczy czy potrzebna jest jeszcze jakaś inicjacja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hematytka70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 147

@Iwetka84 to jest jedno z tych pytań gdzie badacze sie spiearją i żywe tradycje kapłańskiie mogły sie różnić od tego co trafiło do papirusów dla szerszego użytku. To co jest pewne - akh to stan ktury osiągany jest przzez transformację, nie tylo przez zasługi... Maat to warunnek konieczny,ale niekoniecznie wystarczający. Inicjacje za życia dawały narzędzia do tej przemiany. Można to porównać do różnicy między czystym sumieniem a oświecenem - jedno wspomaga drugie ale nie jest tym samym


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie to mnie najbardziej porusza w całym tym systemie - że nie ma w nim pasywności. Nie siedzisz i nie czekasz na wyrok, aktywnie uczestniczysz w swojej śmierci w swoim sądzie, w swojej przemianie. Dla mnie to jest coś bliskiego temu co roozumiem przez rytuał - zmiana która dzieje sie przez świaadome działanie, nie przez łaskę z zewnątrz


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Aj no ale Filomeno, jest tu pewna napięcie, bo jednak ten wyrok mógł byc negatywny. Ammit mogła pożreć serce. To znaczy że nie zawsze sie udawało, nie? 😮 Czyli niema automatycznej zbawienności, jest ryzyko. I to mnie zastanawia - co to znaczyło dla Egipcjan? Że taka dusza po prostu przestawała istniec? Nie było piekła w sensie kary?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@medard)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Kalikst tak, to jest kluczowa różnica wobec systemów, ktore znamy z wychowania. Pożarcie przez Ammit to była druga śmierć - uniicestwienie, koniec istnienia, nie wieczna kara. Dla Egipcjanina to było coś straszniejszego niż piekło w chrzescijanskim sensie bo piekło przynajmniej zapewnia dalsze istnienie. Tu nie było nic. Stad ta obsesja z zachowaniem ciała, imienia, pamięci - każda z tych rzeczy była kotwicą dla duszy, zabezpieczeniem przed całkowitym rozpadem.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@dagmarka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam ze wchodzę w tym miejscu ale to co Medard napisał o imieniu jako kotwicy - to jest coś co rozumiem przez runy... Ansuz, runa Odyna jest runą imienia i mowy, i w nordyckiej tradycji imię tez miało moc, było czescia osoby. Nie wiem czy to zupełnie inny teemat ale wydaje mi sie ze jest jakiś wspólny wąetk - imię jako cos co sprawia ze jestśe naprawde że istniejesz


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: