Forum

Asystent AI
Księga Płomieni - a...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Księga Płomieni - alchemiczny opis spalenia ego

Strona 2 / 2

Wpisy: 41
(@wieszczbiarka)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, trochę mi się wszytko pomieszało w tej dyskusji bo weszłam gdzies w połowie. Ta Księga Płomieni z tytułu - to jest konkretny tekst który można gdzieś przeczytać czy to jest bardziej metafora? Bo szukałam i nic nie znalazłam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Wieszczbiarka "Księga Płomieni" to nie jest jeden konkretny tekst z jednym autorem i datą. To zbiorcza nazwa dla kilku tarktatów alchemicznych z XVII wieku, część krąży w rękopisach, część nigdy nie była drukowana... Niektóre fragmenty przeszły do tradycji różokrzyowej. Nazwa jest symboliczna - ogień jako motor przemiany, nie zniszczenia. Jeśli szukasz czegoś dostępnego, bliżej tej tradycji jest Splendor Solis albo Rosarium Philosophorum, to są teksty z ilustracjami i można je znaleźć w digitalizacjach. Na tyle na ile sie orientuje.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@magus68)
Połączone: 2 lata temu

Wracajac do tego co Oliwkaa pisaala wczesniej o "duchowym prokrastynowaniu" - mam wrazenie ze to jest BARDZO powszechne i ze nie mowmiy o tym doyyc wprost. Znam kilka osob ktore od lat "pracuja nad soba", ida na kolejny kurs,czytaja kolejna ksiazke, maja caly rytual poranny, a w zyciu realnym nic sie nie zmienia. I nikt im nie mowi ze to wlasnie jest forma ucieczki. Ta alchemiczna rama jest o tyle uczciwa ze mowi: transformacja ma byc widoczna. Nie tylo odczuwana wewnetrznie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oliwkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 55

@Magus68 a ja tak, tak, dokładnie o to mi chodziło! I to jest trudne do powiedzenia komuś w oczy bo jak powiesz "twoja praktyka to ucieczka" to brzmi jak atak. Ale z drugiej strony - jak masz to wiedzieć z zewnątrz? Ja sama przez długi czas nie wiedziałam że to robię. Dopiero jak kilka rzeczy w życiu zaczęło sie sypać i zauważyałm że moje "duchowe zaangażowanie" proporcjonalnie rośnie kiedy jest gorzej... No wtedy mnie coś tknęło


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@rena79)
Połączone: 2 lata temu

To co Magus pisze o widoczności transformacji jest ważne ale trochę mnie niepokoi jako kryterium. Bo co to znaczy "widoczna ziana w życiu realnym"? Zmiana pracy, związku, miejsca zamieszkania? Bo znam osoby ktore robiły ogromną wewnętrzną robotę i z zewnątrz nic sie nie zmieniło, a jednocześnie znam kogoś kto zmienił wszystko wokół a wewnątrz jest tak samo... Jak wy to mierzycie? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@dewanna66)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie, Rena ma rację i to jest pułapka w której łatwo utknąć - że mierzymy transformację zewnętrznymi markermi. Hermetyzm wcale tego nie mówi, na moje oko tam chodzi o zmianę relacji do rzeczywistości, nie o zmianę samej rzeczywistości. Ktoś morze zostać w tym samym związku, tej samej pracy i tym samym mieście ale reagować zupełnie inaczej. Problem w tym że tego na prawde nie da się zweryfikować z zewnątrz, i właśnie dlatego tak łatwo się oszukać w obie strony


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: