o dzieki! to by bylo super jesli moglabys streszczac. bo wgl nie wyobraze sobie czytac cos takiego w jezyku ktorego nie znam dobrze, to by bylo bez sensu. moze ktos robi bloga albo cos takiego gdzie to tlumaczyl?
no to jest ciekawe ze nie ma polskiego wydania bo z tego co opisujecie to brzmi jak cos co by sie tu dobrze sprzedalo. podejrzewam ze albo autor nie jest tak znany jak go tu prezentujecie albo po prostu nikt nie mial okazji do wydawcy dotrzec. to tez mowi cos o skali tego systemu
wracajac do mojego pytania o kryteria przekroczenia membrany bo Wizjonerka odpowiedziala ale nie do konca mnie to satysfakcjonuje. mowie o tym ze kazdy system ktory mowi "sam poczujesz" ma problem weryfikacyjny. i to nie jest atak na Palador, to jest uwaga do kazdego systemu inicjacyjnego. jak ty Mikolajek rozumiesz to u Britemata?
ojej, mam pytanie do calej tej dyskusji o weryfikacji. czy Brite mat w ogole mowi o tym ze te stany sa sprawdzalne z zewnatrz? bo jak to jest system czysto wewnetrzny to problem weryfikacji zewnetrznej jest moim zdaniem troche nie na miejscu. nie twierdzac ze system jest dobry, tylko ze moze to nie ten zarzut
a ja wracam do tego co Mikolajek mowil o siedmiu impresjach zeby zobaczyc wzorce. bo to mnie bardzo ciekawi praktycznie. te wzorce ktore sie pojawiaja, Brite mat mowi cos o tym jak je rozumiec? 😛 tzn czy to jest jak interpretacja snu ze szukasz znaczenia kazdego symbolu, czy raczej patrzysz na calosc?
o... Zorza dobrze pyta bo to jets wlasnie to czego mi brakowalo w opisie. bo jedno to zebrac symbole a drugie to wiedziec co z nimi robic. znam ludzi co maja zeszyty pelne rysunkow ze snow i kompletnie nie wiedza co dalej. mi sie wydaje ze bez jakiejs wskazowki interpretacyjnej to jest tylko kolekcja obrazkow
Wlasnie. to jest moj porblem od zawsze. zapisuje, rysunje, i co? leze i gnije z tymi symbolami. jak Brite mat to rozwiazuje to bylabym naprawde ciekawa bo to jest praktyczna rzecz
dobrze ze pytacie o te wzorce bo to jest moim zdaniem najciekawsza czesc systemu. Brite mat mowi ze nie interpretujemy symboli osobno, tylko szukamy konfiguracji, tzn. czy pewne symbole zawsze wystepuja razem, czy po jednym zawsze pojawia sie drugi w nastepnej sesji. to jest twoj osobisty jezyk i nie ma gotowego slownika, on to pisze wprost. znaczenie buduje sie przez powtorzenie i polaczenia, nie przez odniesienie do zadnej zewnetrznej tablicy symboli
Powiedzmy, to jest ciekawe podejscie i troche inne niz jungowska interpretacja snu gdzie jednak odwolujesz sie do archetypu. tu wychodzi ze znaczenie jest calkowicie prywatne. ale to tez brzmi jak pułapka, bo jak wszystko jest prywatne to jak rozroznic co jest "imresja paladoru" a co jest zwykly szum mózgowy?
Zgoda, ale czy to jest wada systemu czy wada praktykujacego? bo jak ktos nie ma balansu to sie zgubi w kazdym systemie, nie tylko w Paladoru. tarot tez moze wciagnac w spital jesli ktos zacznie wrozbyc sobie trzy razy dziennie. to chyba pytanie o higiene praktyki a nie o system
hej, slucham tej rozmowy od jakiegos czasu i mam pytanie moze glupawe ale jednak. te imresje paladoru co sie rysuje zamiast opisuje slowami czy one maja jakis zwiazek z klasycznymi sygilami? tzn czy mozna ich pozniej uzywac jak sygle do czegos konkretnego czy to jest czysto opisowe?
"echo intencji a nie ruch w polu" - to brzmi pieknie ale kompletnie nie wiem co to znaczy w praktyce. czy ktos moze to przelozyc na cos co ma ręce i nogi? 🙂
mnie ten watek wciagnal i chce dorzucic cos bo pracuje z przedmiotami a nie z samymi obrazami. i widze tutej paralele do tego co Brite mat opisuje to troche jak kiedy zaladowujesz przedmiot za szybko, przed ustaleniem czym jest. wtedy przedmiot jest pusty w srodku nawet jak jest energetycznie aktywny. nie wiem czy to ta sama zasada ale brzmi podobnie
wchodze w ten watek o zelazeniu bo to jets wlasnie moj problem z calym systemem. Brite mat zdaje sie zakladac ze praktykujacy potrafi rozroznic miedzy odbiorem a projekcja. ale to jest kompetencja ktorej sam trzeba sie nauczyc osobno, latami. bez tego wszystkie impresje beda zelazeniem i system nie zadziala. to nie jest wada Paladoru specyficznie to jest problem wiekszosci systemow opartych na wewnetrznym obrazowaniu. ktos kto naprawde potrafi odroznic te warstwy juz nie potrzebuje systemu
a wiesz Runolog ze masz tu duzo racji ale tez troche nei. bo to co opisujesz to jest wlasnie cel praktyki a nie warunek wejscia. nie musisz umiec rozroznic od razu, masz sie uczyc rozrozniac przez prace z impresajmi. to tak jak z medytacja - nie musisz umiec sie skupic zeby zaczac medytowac, skupiasz sie uczac. ale rozumiem twoj niepokój bo jak nie ma zadnego zewnetrznego punktu odniesienia to latwo sie okrecac w kółko bez postepow i nie wiedziec o tym
Wybaczcie ze wchodze w srodek, boku ale to co Runolog pisal wczesniej o tych ludziach co sie kreca w kolko bez postepu to jest dokladnie moj strach. bo zapisuje te imresje od jakichs trzech miesiecy i absolutnie nie wiem czy robie postep czy nie. i teraz jeszcze mam sie martwic ze moje impresje sa "zelazeniem"? Na razie zostawiam to tak jak jest.
